sarabanda2
20.05.10, 20:42
Synuś, gdy się bawi, często jest ogromnie destrukcyjny. Zamiast po
bożemu jeździć samochodzikami, wali jednym o drugi. Dodam, ze
zabawek młotkopodobnych tez ma kilka, ale zawsze woli walić bardziej
skomplikowanymi i delikatnymi

Mąż to tępi, zakazuje, mówi, że
zabierze samochodzik. Ja nie zwracałabym na to uwagi, póki nie wali
w telewizor. Chciałabym jednak trzymać wspólny front, żeby wiedział
jasno, można tłuc czy nie. Co byście robili na moim miejscu -
przekonać męża czy podjąć mężowską taktykę?