Psucie zabawek przez 2-latka

20.05.10, 20:42
Synuś, gdy się bawi, często jest ogromnie destrukcyjny. Zamiast po
bożemu jeździć samochodzikami, wali jednym o drugi. Dodam, ze
zabawek młotkopodobnych tez ma kilka, ale zawsze woli walić bardziej
skomplikowanymi i delikatnymi wink Mąż to tępi, zakazuje, mówi, że
zabierze samochodzik. Ja nie zwracałabym na to uwagi, póki nie wali
w telewizor. Chciałabym jednak trzymać wspólny front, żeby wiedział
jasno, można tłuc czy nie. Co byście robili na moim miejscu -
przekonać męża czy podjąć mężowską taktykę?
    • deodyma Re: Psucie zabawek przez 2-latka 20.05.10, 20:43
      nas syn tez duzo zabawek poniszczyl
      jak poniszczy, nie bedzie mial i tyle.
      • phantomka Re: Psucie zabawek przez 2-latka 20.05.10, 21:03
        Moja corka ma 4,5 roku i jest mistrzynia w destrukcji. Z reguly
        slysze "mamo zepsulo sie, polamalo, oderwalo" Wszystko
        oczywiscie "samo sie zrobilo" Niestety tez to mialam, zostal mi z
        tego brak szacunku do przedmiotow wlasnychsmile
    • dorotamakota1 Re: Psucie zabawek przez 2-latka 20.05.10, 21:03
      Ja uczyłabym szanować własne zabawki z obawy na późniejsze konsekwencje...
      I z góry wybierałabym te bardziej solidne zabawkiwink.
      • lenka273 Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 08:48
        moj za to zawsze szanowal zabawki i szanuje nadal ,wlasciwie to nie
        zepsul zadnej ,jedynie raz przedarla mu sie kartka w ksiazce mial
        moze z 12 mcbig_grin
    • zabulin Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 09:19
      Mój mąż był dzieckiem, ktore kazda otrzymana zabawkę rozkladało na
      części pierwsze. Dotąd siedział cich na samochodzikiem, dopóty
      osobno nie lezaly kołka,karoseria smile itp.

      Syn moj za to nie przejdzie obojętnie obok naklejki- musi zedrzeć wink

      Zdarza mu się tez rzucic autkiem, jak coś go wkurzy
    • lejla81 Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 09:47
      Raczej nie pozwalam niszczyc zabawek, ale etap destrukcyjny mamy już
      właściwie za sobą.
    • semi-dolce Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 10:30
      Jak dla mnie to normalne zachowanie dwulatka.
      • lupa_87 Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 11:09
        Wiele dzieci tak ma, co oczywiście nie oznacza, że nie należy
        upominać dziecka i tłumaczyć. W tym okresie też lepiej wybierać
        zabawki mocniejsze lub w typie "do tłuczenia", a te delikatne
        schować na później.
        • sarabanda2 Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 13:00
          Ha, wpadłam na to, ale mój syn ignoruje plastikowe pojazdy typu lego
          duplo czy wader, a uwielbia metalowe, precyzyjne modele
          odziedziczone po bracie.
    • lenama_2008 Re: Psucie zabawek przez 2-latka 21.05.10, 13:04
      sarabanda2 napisała:

      > Co byście robili na moim miejscu -
      > przekonać męża czy podjąć mężowską taktykę?

      pytasz, wiec napisze co bym zrobila i robie (moj syn ma prawie 2
      lata):

      przyjelabym wspolony front z mezem, ale nie koniecznie taki jak maz
      zaproponowal - wspolnie uzgodnilabym zasady... wazne jest
      zastanowienie sie DLACZEGO syn nie powinien uderzac samochodami? bo
      zniszczy? to jego zabawki, jesli je zniszczy to bedzie mial
      zniszczone i nie nadajace sie do zabawy (nie powinien w zamian
      otrzymac przez jakis czas nowych), warto w takich sytuacjach zwracac
      dziecku uwage na konsekwencje. jesli dojdziecie do wniosku, ze nie
      chcecie zeby niszczyl samochody bo np. przelozy sie to na inne
      przedmioty (np. tv) to masz juz odpowiedz czy reagowac.
      pamietaj, ze jesli nie reagujesz to dajesz sygnal dziecku, ze jego
      zachowanie jest wlasciwe. jesli zdecydujesie sie uczyc go, ze nie
      wali sie przedmiotami, to w zamian musisz za kazdym razem pokazywac
      zachowanie wlasciwe, czyli co mozna robic samochodem, jak jezdzic
      (np. przez zbudowane mosty i tunele), troche wiecej pobawic sie z
      nim wspolnie jego samochodami.

      powodzenia!
Pełna wersja