pasikonik10
15.06.10, 09:45
Witam
Chciałabym się zapytać jak radzą sobie mamy niejadków.
Mam 3 latkę, która najada się 5 łyżkami zupy. W przedszkolu potrafi zjeść pół
kanapki na sniadanie, potem te pare łyzek zupy (drugiego juz nie zje)+
podwieczorek (bo jest na słodko- np. owoce, chleb z dżemem, serek)
Do wyboru mam:
- posadzić ją przed TV, lub książką itp i nakarmić - w sensie dać jej zjeść
trochę samej a potem zająć jej uwagę i ją nakarmić - wtedy zje np na kolację 2
kromki angielki z szynką + z pół pomidora.
- dać jej jeść samej- wtedy zje jak wyżej.
Mnie niestety "pasiono" + kazano mi siedzieć przy stole az zjem wszystko więc
traumę mam do dziś.
Babcie sugerują metodę "pasienia", ja wolałabym jej uniknąć- ale z drugiej
strony jak ją podkarmię to widzę że potrafi zjeść i to dużo.
Sama zje bez problemów albo słodkie bułki/pączki albo spagetii, wszytsko z
makaronem, parówkę.
Ogólnie je naprawdę mało i jest bardzo chuda- waży 14.5 kg a nosi ubranka na 104.
Ostatnio na okres 2 tygodni eksperymentalnie odpusciłam jej wmuszanie- po
pierwszym jej "nie" zabieram talerz i koniec. Ale wczoraj mąż "złamał" się i
dokarmił i pięknie zjadła zajęta rozmową jajecznicę z 2 jajek z szynką.
Jakieś rady? Niedługo rodzę i byłoby świetnie gdyby jadła sama, no ale sama to
niewiele zje...