2latek - nie je...

16.06.10, 21:39
witam

mój syn ma 2lata i 2miesiące
od jakiego 1,5miesiąca odmawia jedzenia
jedyne co je, to kaszka mleczno-ryżowa, jogurty, jabłka, suchą bułkę, pije mleko

na widok ziemniaków, mięsa i wszystkiego innego ucieka z krzykiem - nawet nie
posmakuje!!!

schudł przez ten czas 1,5kg

waży 13kg, ubrania na 92,98

kupę robi codziennie, czasami nawet 2 razy

jakiś miesiąc temu pytałam się pediatry co robić, powiedziała, że nie zmuszać,
podawać wodę, nie dawać słodyczy
niestety on nadal odmawia jedzenia "konkretnego"

co robić?
    • carinica011 Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 21:43
      mój sposób - wywieźć na tydzień do egiptu, karmic suchym ryżem, bułka i melonem
      i po powrocie je jak ta lala smile oczywiście żartuję, co nie zminia faktu, że
      lekko jej się poprawiło. dodatkowo podaje multisanostol.
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 21:45
        my niestety w tym roku nie wyjedziemy... sad
        a podałaś sama, czy po konsultacji z pediatrą?
        • patysia00 Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 21:48
          a może ma taki okres? Ważne, że coś je... gorzej jakby wogóle nie chciał jeść...
          • maks_olo Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 21:51
            ale przecież to nic wartościowego...
            sam nabiał i jedno jabłko...
            ile czekać? kiedy iść do lekarza, żeby nie nabawił się czegoś?
        • carinica011 Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 21:55
          nie podaję żadnych specyfików bez konsultacji z lekarzem smile ale to preparat
          witaminowy, którego podstawowym zadaniem jest wzmocnienie organizmu, więc nie
          sądzę, żeby były jakieś przeciwwskazania. zawsze możesz zadzwonic do przychodni
          i zapytać lekarza co on na to i jak dawkować.
          • camel_3d Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 08:43
            carinica011 napisała:

            > nie podaję żadnych specyfików bez konsultacji z lekarzem smile ale to preparat
            > witaminowy, którego podstawowym zadaniem jest wzmocnienie organizmu,


            ale po co? jezeli dziekco jest zdrowe, ruchliwe a nie apatyczne. czy wspolczesne
            mamy maja jakas schize na punkcie lekow i witaminke i wzmacniaczy??
            • carinica011 Re: 2latek - nie je... 18.06.10, 21:14
              ano po to, że młoda nie je, nie chce jeść i staję na głowie, rzęsach i uszach,
              żeby coś jadła. nie je mięsa, marchewka głównie jej wchodzi. po dwóch tygodniach
              podawania tego preparatu zaczęła jeść. czy to wystarczy za odpowiedź?
          • maks_olo Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 09:56
            zapytam się lekarki, bo to nasza sąsiadka wink dzięki
    • pajesia Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 22:59
      maks_olo napisała:
      jedyne co je, to kaszka mleczno-ryżowa, jogurty, jabłka, suchą bułkę, pije mleko
      >

      och, to nie jest jedzenie bezwartościowe! Małysz zajada bułkę z bananem, a jaką
      ma krzepęwink

      pozwól dziecku zgłodnieć, albo podaj ładne, atrakcyjne, kolorowe jedzenie np
      pieczonego dinozaura z kawałkami słońca... (kotlety/pieczone mięso i duszoną
      marchewkę) albo pterodaktyla (kurczaka)

      ewentualnie, przypomniało mi się moje ulubione menu z dzieciństwa, dzięki
      któremu przeżyłam:
      - chleb z wodą i cukrem
      - chleb ze śmietaną i cukrem
      - chleb z masłem i miodem
      - w niedziele rosół z makaronem
      czasem jadałam jeszcze jabłka
      a może jednak Twoje dziecko jada w sposób bardziej urozmaicony i niepotrzebnie
      się martwisz?
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 10:08
        ale ja mu mogę podać kolorowo, mdło, razem, osobno, pogniecione, a on i tak nie
        zje!!!

        na razie jest żywy i radosny, wiec nie jest tak źle, najbardziej martwi mnie to,
        ze nie je mięsa...

        on naprawdę nie je rozmaicie, więc trochę się martwię

        choć masz rację - ja też miałam podobne menu do Twojego wink jednak ile może to trwać?
        • thegimel Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 22:22
          Wiele dzieci ma taki etap. Przechodzi.Wciskanie na siłę nie pomaga, a przynosi
          często skutki odwrotne do zamierzonych. Ja jak byłam mała jadałam: pomidorową
          lub rosół z ryżem, chleb suchy posypany solą, ewentualnie sosik z chlebem. Mięso
          też nie smakowało. Przeżyłam i mi przeszło.
    • deela Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 23:11
      jak nie je jak je
      po prostu nie je obiadów
    • epreis Re: 2latek - nie je... 16.06.10, 23:42
      Temat postu:
      " 2latek - nie je..."
      w treści:
      "> jedyne co je,"

      no to je?!tak czy nie?!
      moja 2 latka waży 10800 i ubrania ma na 80cm.
      a "je" lepiej od starszego brata który 3 dni na jednym danonku żył.
      krzyk na widok mięsa?!
      on się darł na widok czekolady-toż to też jedzenie...

      daj dziecku żyć i karm tym co chce jeść, jak mu się znudza kasze,jogurty i te inne to zmieni dietę.

      nawiasem móiąc, teraz ciepło na dworzew- ja też na mięso nie mam ochoty
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 10:23
        epreis napisała:

        > moja 2 latka waży 10800 i ubrania ma na 80cm.
        > a "je" lepiej od starszego brata który 3 dni na jednym danonku żył.

        mój młodszy syn je 3 razy więcej niż starszy... zje wszystko co mu dam


        > daj dziecku żyć i karm tym co chce jeść, jak mu się znudza kasze,jogurty i te i
        > nne to zmieni dietę.
        ale ile czekać na to znudzenie?
        • epreis Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 15:10
          > ale ile czekać na to znudzenie?
          tylew ile trzeba.
          był miesiąc jedzenia "kanapek z żółtym dżemikiem"
          po czym wszedłw etap "czekoladowych płatków" i trwa już ze 3 miesiące, czasem zamiast czekoladowych są inne ale generalnie płatki.
          przez prawie rok na śniadanie jadł kaszę- i za chiny nie mogłobyć to nic innego.

          młoda do roku była na samym cycku bo za nic nie pozwoliła sobie nic innego do buzi włożyć.


          odpuść, porównujesz z sobą dzievci pewnie żadne nie wyjdzie na tym dobrze- młodsze się stresuje tym,żer jest gorsze bo "nie je" (wg cibie), a mały za jakiś czas nadwagi będzie się wstydził bo pewnie rekompensujesz sobie niejedzenie starszaka dokarmianiem młodszego-mam rację?

          naprawdę nie trzeba,jak si martwisz zrób badania- jak wyjdzxie,że zdrowy to odpuść.

          wyluzuj...tak po prostu.
          czy tobie ktoś nakłąda obiad na talerz? pewnie jesz gdy jesteś głodna i nakładasz sobie sama porcję któą zjesz.
          ja czasem idę na obiad do teściowej która nakładając mi obia dnie myśli o tym,że jem mniej niż ona i jej wyrośnięci synowie smile
          to frustrujące "wciskać w siebie na siłę żarcie".
          dlatego ja staram się dzieciakom nałożyć mniej i ewentualnie dołożyć niż patrzeć jak się męczą.

          uwielbiam za to przeszczęsliwą minę i dumę "MAMO ZJADŁAM(EM) WSZYSTKO.NAPRAWDĘ WSZYSTKO!ZOBACZ JAKI MAM WIEEEELKI BRZUCH"
          co z tego,że to "wszystko" to było 5 łyżek zupy w miseczce....
          na drugi dzień zdarzało się po 5 łyżkach usłyszeć "jeszcze chcem" i wtedy to była radocha.....
          • maks_olo Re: 2latek - nie je... 18.06.10, 09:43
            epreis napisała:

            > odpuść, porównujesz z sobą dzievci pewnie żadne nie wyjdzie na tym dobrze- młod
            > sze się stresuje tym,żer jest gorsze bo "nie je" (wg cibie), a mały za jakiś cz
            > as nadwagi będzie się wstydził
            nie porównuje dzieci!!! napisałam o młodszym, bo Ty też napisałaś o swojej dwójce wink
            starszy syn na bilansie 2latka miał kilogram nadwagi, więc teraz ją zgubił... a
            młodszego nie karmię 24godz na dobę - mamy stałe pory posiłków...

            bo pewnie rekompensujesz sobie niejedzenie stars
            > zaka dokarmianiem młodszego-mam rację?
            nic takiego nie ma miejsca!
            czasami nie daje młodszemu, bo on by cały czas jadł!!! wtedy jest krzyk, ale
            trudno... on zje swoje śniadanie, a wtedy idzie do babci, do taty, do mnie i
            skamle jak taki piesek :p jest bardzo "żarty" i zaraz jak widzi cokolwiek do
            jedzenia - to chce


            > naprawdę nie trzeba,jak si martwisz zrób badania- jak wyjdzxie,że zdrowy to odp
            > uść.
            i tak robimy badania co 3miesiące, więc zobaczę, ale to dopiero za jakieś 2 tygodnie


            > wyluzuj...tak po prostu.
            > czy tobie ktoś nakłąda obiad na talerz? pewnie jesz gdy jesteś głodna i nakłada
            > sz sobie sama porcję któą zjesz.
            no właściwie, to mi nakłada Mąż... wink

            > uwielbiam za to przeszczęsliwą minę i dumę "MAMO ZJADŁAM(EM) WSZYSTKO.NAPRAWDĘ
            > WSZYSTKO!ZOBACZ JAKI MAM WIEEEELKI BRZUCH"
            > co z tego,że to "wszystko" to było 5 łyżek zupy w miseczce....
            > na drugi dzień zdarzało się po 5 łyżkach usłyszeć "jeszcze chcem" i wtedy to by
            > ła radocha.....
            moi chłopcy nie mówią i nie usłyszę takich słów jeszcze długo sad
    • camel_3d Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 08:41
      no lekarz dobrze ci powiedzial.. nie zmuszac i nie dawac slodyczy.
      jogurty, owoce, serkyi, chrupki ryzowe...

      moj je tylko mieso i owoce..na widok pomidora czy ziemniakow mowi e nie i juz..
      babcia kazala mi do lekarza gop zaprowadzicsmile
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 10:26
        jogurty kupuje DANONE z syropem - zje każdy smak
        z owoców - tylko jabłka...
        lubi pieczywo chrupkie, ale po nim pupa zaraz chora sad
    • camel_3d aha,.. 17.06.10, 08:42
      zamiast rozgotowanych warzyw, ktor enic nie daja..daj mu lepiej
      owoce..niegotowane, umyte.. sa zdrowsze.
      • maks_olo Re: aha,.. 17.06.10, 10:27
        no właśnie próbuje, ale on tylko jabłka... uncertain
        na widok arbuza, truskawki, banana - zaraz krzyk i ucieka
    • ant-nat Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 09:18
      Przejdzie mu.
      Mój dwulatek też tak miał - nie miał czasu jeść bo trzeba było wejść na krzesło
      uciec na podwórko, zeskoczyć ze schoda.
      Potem okazało się że wyżynała mu się piątka.
      Teraz znowu je normalnie ale zdarza się, że jak jest gorąco to odmawia jedzenia.
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 10:28
        no on też jeszcze nie ma piątek, więc może coś w tym jest - okaże się za jakiś
        czas wink

        dzięki smile
    • mama_vinca Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 10:27
      A zagladalas do buzi? Moze piatki wychodza? Chociaz w naszym przypadku
      brak apetytu pojawial sie na jakis miesiac przed wyjsciem zebow.
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 10:29
        codziennie zaglądam mu w paszczę i dziąsła są ok - nic tam się nie dzieję, a syn
        już 1,5 miesiąca tak wybrzydza uncertain
    • mama-008 Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 15:16
      mój tez ma 2 lata i 2 mieś. i podobny etap do Twojego synka: ale mój
      je do połowy i koniec.
      jak wczesniej zjadał obiad cały to teraz po połowie dziekuje, po
      butli mleka z kasza tez w polowie dziekuje...

      ale u nas ida zęby trzy piątki na raz (2 tyg temu wychodziły z temp
      i infekcją gorynych dróg oddechowych) + upały = dziecko nie ma
      ochoty na jedzenie wtedy.
      • mamasi Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 18:17
        u małej wyszła piątka, mało jadła wcześniej przez tydzień samo
        mleko, zaglądałam a tam diąsła bez zmian, potem zajrzałam a tu biała
        kropkasmile
        wydaje Ci sie pewnie że Maks je mało bo Olek je dużo. Lekarz
        pediatra zalecił znajomej aby notowała co je jej córka. Okazało sie
        potem że za dużo piła więc przystosopowali z piciem i mała zaczęła
        lepiej jeść. Może tz tak zrób. Weź jakiś zeszyt i przez tydzień
        notuj co chłopaki (każdy) jedzą i piją i o której. Potem zobaczyszsmile
        a nie naciskasz na Maksa? może on się jakoś zblokował? aha lekarka
        zaleciła znajomej aby dawała posiłki o konkretnych porach, najlepiej
        w całości (nie jakies miazgi).
        Moja też czasami nie chce jeść ale kolorowe koreczki zawsze
        wygrywają. Wczoraj zrobiła ze mną pulpety (ale kuchnia wygladała -
        aż płakac mi się chciało) zrobiła z 4 małe kuleczki każdy z naszej
        trójki zjadł a ona jeszcze 2smile bo to niby sama robiławink
        • maks_olo Re: 2latek - nie je... 18.06.10, 09:50
          mamasi napisała:

          > wydaje Ci sie pewnie że Maks je mało bo Olek je dużo.
          no właśnie nie porównuje ich, tylko patrzę na to, co jeszcze 2 miesiące temu
          jadł Maks... i dlatego wiem, że teraz je duuużo mniej


          Lekarz
          > pediatra zalecił znajomej aby notowała co je jej córka. Okazało sie
          > potem że za dużo piła więc przystosopowali z piciem i mała zaczęła
          > lepiej jeść. Może tz tak zrób. Weź jakiś zeszyt i przez tydzień
          > notuj co chłopaki (każdy) jedzą i piją i o której. Potem zobaczyszsmile
          chłopcy nie piją dużo - szklankę soku, reszta to woda, a i tego nie wiele...
          jak się zepnę, to spróbuję z tym zeszytem wink

          > a nie naciskasz na Maksa? może on się jakoś zblokował? aha lekarka
          > zaleciła znajomej aby dawała posiłki o konkretnych porach, najlepiej
          > w całości (nie jakies miazgi).
          na początku naciskałam, teraz pytam, pokazuje obiad, a on mówi "ne,ne,ne" albo
          od razu ucieka z krzykiem
          mamy stałe pory posiłków
          co do obiadu w całości - raz Maks posmakował i zwymiotował...


          > Moja też czasami nie chce jeść ale kolorowe koreczki zawsze
          > wygrywają. Wczoraj zrobiła ze mną pulpety (ale kuchnia wygladała -
          > aż płakac mi się chciało) zrobiła z 4 małe kuleczki każdy z naszej
          > trójki zjadł a ona jeszcze 2smile bo to niby sama robiławink
          Maks nie dotyka ciastoliny, a co dopiero mięsa wink
          bardzo często bardzo ostrożnie dotyka jedzenie i jeżeli jest to "mokra" szynka
          albo ogórek, to zaraz "ne, ne, ne"...
          i on jeszcze nie rozumie, że jak by robił pulpety, to potem by zjadł, bo sam to
          zrobił...
    • aleosochozi Re: 2latek - nie je... 17.06.10, 23:06
      Generalnie to niexle je - nabiał, pieczywo no i owoc. Ja bym się nie
      czepiała.
      Może ewentualnie przyjrzyj się, co dajesz do picia (mój jak sie
      opije soków albo granulowanej herbatki to nie ma apetytu bo tam
      wszędzie cukier) no i czy niedajesz przekąsek (czasem nawet troche
      flipsów zapcha dzieciaka i o obiedzie można zapomnieć).
      Mój je róznie, ale widze że ewidentnie ma
      1. okresy monotematyczne (np.tylko ogórek, bułka, brokuły a po
      miesiącu to wszystko jest bleee i teraz tylko pomidor, suche
      naleśniki i klopsy z Ikea)
      2. okresy słabego apetytu na zmianę z wciąganiem wszystkiego
      • maks_olo Re: 2latek - nie je... 18.06.10, 09:53
        aleosochozi napisała:

        > Może ewentualnie przyjrzyj się, co dajesz do picia (mój jak sie
        > opije soków albo granulowanej herbatki to nie ma apetytu bo tam
        > wszędzie cukier)
        szklanka soku, reszta to woda...


        no i czy niedajesz przekąsek (czasem nawet troche
        > flipsów zapcha dzieciaka i o obiedzie można zapomnieć).
        staram się po przyjściu ze spaceru nic mu nie dawać do obiadu, a i tak nie zje;
        jak zgłodnieje, to tylko jogurcik albo jabłuszko mu odpowiada.,...


        > Mój je róznie, ale widze że ewidentnie ma
        > 1. okresy monotematyczne (np.tylko ogórek, bułka, brokuły a po
        > miesiącu to wszystko jest bleee i teraz tylko pomidor, suche
        > naleśniki i klopsy z Ikea)
        od 1,5miesiąca etap na jogurt i jabłko - na razie bez zmian

        > 2. okresy słabego apetytu na zmianę z wciąganiem wszystkiego
        jeszcze nie doczekałam tego, ale może tak będzie...
        • agar2208 Re: 2latek - nie je... 18.06.10, 22:46
          A robiłaś jakieś badania??
          Mój jak miał lamblie to nie chciał właśnie jeść.
          Przy infekcji dróg moczowych też nie miał apetytu.
          Zrób mocz i kał na pasożyty i lamblie dla pewności.
          Mój syn ma również takie okresy, że raz je wszystko, a innym razem tylko wybrane
          rzeczy. Np przez pewien czas na obiad jadł tylko kotlety schabowe, albo z
          piersi, ale musiały być w panierce, nic innego nie chciał.Dzieci czasami tak
          mają. Jednak jak piszesz, że chudnie, to ja bym porobiła badania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja