Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw

25.06.10, 12:37
Byliśmy dziś z młodym na placu zabaw. W pewnym momencie przyszła mama z
nastoletnim synem, ok 17-18 lat, duuuuuże chłopisko, 180cm wzrostu i 80 kg
wagi, o ile nie więcej. Chłopak się chciał pohuśtać. Wsiadł i zaczął się
huśtać, huśtawka cała się trzęsła i trzeszczała, inne dzieci pouciekały jak
najdalej. Chłopak pohuśtał się i poszedł. Matka zresztą też stała z 5 metrów
od huśtawki. Wiem, że w zeszłym roku były wojny z nią o to huśtanie, bo
przychodziła matka z bardzo ruchliwymi bliźniakami i bała się że nie upilnuje
i że któryś pod tę huśtawkę wpadnie. A ja się trochę waham... Z jednej strony
- jest to na pewno niszczenie zabawek- chłopak był naprawdę duży, na pewno
również tworzenie zagrożenia, na placu było dziś sporo dzieci w wieku
wczesnoszkolnym, bez rodziców, matka tego chłopca była za daleko, żeby
zareagować. Ale z drugiej strony- może to dla tego chłopaka jedyna
przyjemność. Jaka jest wasza opinia?
    • deela Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 12:45
      może to dla niego jedyna przyjemność? może to go cieszy? może dałoby się matce
      zorganizować huśtawkę specjalną dla niego, która miałaby zainstalowaną w
      przydomowym ogródku, pod blokiem albo i na placu zabaw, albo obok niego? może
      gmina by pomogła, może jakaś fundacja, może jakiś pefron (w sumie to nie wiem co
      oni tam dofinansowują bo nie miałam potrzeby się interesować....), może warto
      ruszyć dupencję w sile matek 5 i coś pomyśleć, pogadać z matką tego chłopaka i
      wspólnie BEZINTERESOWNIE coś zorganizować ku obopólnemu zadowoleniu?
      • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:07
        Matka też jest trochę dziwna, z tego co mówiły inne mamy, to nie da się z nią
        nawiązać kontaktu, może jest zmęczona i uprzedzona? W zasadzie ciężko coś
        powiedzieć, ja ich widziałam na placu pierwszy raz, ponoć w zeszłym roku
        przychodzili częściej. Dobrze byłoby coś wymyślić, bo dzieciaka szkoda, no ale
        huśtawek też szkoda.
        • deodyma Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:54
          wiesz, kobieta byc moze taka jest, poniewaz z powodyu choroby syna
          mogla miec juz sporo nieprzyjemnosci.
          stad byc moze jej uprzedzenie i kto wie, moze nie wierzy juz ludzi?
          • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 14:01
            Prawdopodobnie tak jest, w zeszłym roku ponoć jakaś mama toczyła z nią wojny o
            to huśtanie. W sumie najfajniej by było jakby zrobiono kilka mocniejszych
            huśtawek, skorzystaliby też gimnazjaliści, bo oni bywają z huśtawek zganiani i
            nie bardzo mają co ze sobą zrobić. Zresztą niedaleko mamy szkołę specjalną, więc
            pewnie więcej dzieci skorzystałoby z takiego mocniejszego placu zabaw. W sumie
            rok wyborczy, można spróbować coś zrobić w tym kierunku, tym bardziej, że znam
            kilka nauczycieli z tej szkoły.
            • deodyma Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 14:09
              no widzisz sama.
              dla niektorych ludzi najlapiej by bylo, zeby rodzice zamkneli swoje
              niepelnosprawne czy tez uposledzone dzieci i swiatu na oczy nie
              pokazywali.
    • usialeks Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:11
      A ile on był na tym placu zabaw ? 15 minut ?
      jak chodzę z moją córka na plac zabaw to jest tam mnóstwo dzieci w 100%
      sprawnych stwarzających zagrożenie. I też często mamusie siedzą sobie z boku i
      czytają gazetkę a dzieci szaleją nie zwracając uwagę na innych.
      Co do niszczenia- mniej więcej około 20 na plac zabaw wskakują rośli
      nastolatkowie i też niszczą. Gmina odpowiada za to żeby dbać o jakość placu
      zabaw, na to idą podatki.
      A co byś chciała zrobić ? Zabronić kobicie przychodzić z chłopakiem ?
      Może jest to trochę uciążliwe dla innych , ale sama napisałaś ze przyszedł na
      chwilę.
      Proponuję więcej empatii , zasiej ją również w innych mamach.
      Osobiście nawet jeśli by mi przeszkadzał pobyt chłopca na placu zabaw to bym
      porostu wyszła w tym czasie choćby dlatego zęby "dzieciak" mógł się trochę
      pocieszyć życiem.
    • jagabaga92 "Niepełnosprawni??" dorośli na placu zabaw 25.06.10, 13:26
      przyszła mama z
      > nastoletnim synem, ok 17-18 lat, duuuuuże chłopisko, 180cm wzrostu
      i 80 kg
      > wagi, o ile nie więcej. Chłopak się chciał pohuśtać. Wsiadł i
      zaczął się
      > huśtać, huśtawka cała się trzęsła i trzeszczała, Z jednej strony
      > - jest to na pewno niszczenie zabawek- chłopak był naprawdę duży,

      A co mozna powiedzieć o mamusiach i tatusiach przychodzących na place
      zabaw i huśtających się na huśtawkach, chodzących po drewnianych
      podestach i drabinkach??? W regulaminie palcu zabaw jest jak byk
      napisane, że urządzenia są DLA DZIECI!!!!!! Są nawet znaczki (dla
      nieumiejących czytać). Zauważyłam też reakcje innych dzieci na takie
      praktyki - pytały swoich opiekunów, dlaczego ta pani/ten pan siedzi
      na huśtawce, a na obrazku jest narysowane, że nie mogą?
      • thegimel Re: "Niepełnosprawni??" dorośli na placu zabaw 25.06.10, 13:41
        U nas nikt dorosły nie łazi po zabawkach. Gimnazjalistów się goni.
        • jagabaga92 Re: "Niepełnosprawni??" dorośli na placu zabaw 25.06.10, 13:43
          thegimel napisała:

          > U nas nikt dorosły nie łazi po zabawkach. Gimnazjalistów się goni.

          Szczerze zazdroszczę.
          • thegimel Re: "Niepełnosprawni??" dorośli na placu zabaw 25.06.10, 13:45
            Z drugiej strony 24/7 nikt tam nie siedzi, więc co się tam wieczorami dzieje,
            tego nikt nie wie.
    • mruwa9 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:35
      Kto administruje placem zabaw? To warto zwrocic sie do
      administratora, zeby skontrolowal stan sprzetow, zeby wytrzymaly
      uzytkowanie nawet tak duzych dzieci (powinne wytrzymac) i zeby
      sprzety nie stanowily zagrozenia dla bezpieczenstwa dzieci. Chlopak
      niech sie husta na zdrowie.
      • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:44
        Zabawki są serwisowane, niedawno były naprawiane i wzmacniane. Ale i tak chłopak
        się huśtał do rurek, jak to się u nas mówiło i miałam wrażenie, że jeszcze
        chwila i huśtawka się zawali razem z chłopakiem. Fajne byłyby zabawki
        dostosowane do potrzeb takich dzieci, zwłaszcza, że plac zabaw sąsiaduje ze
        szkołą specjalną. Ciekawe czy któraś z was się z takim rozwiązaniem spotkała?
    • klubgogo Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:37
      A rodzice wchodzący na drabinki za swoimi dziećmi Ci nie przeszkadzają? Z Twojego postu płynie nie tylko brak tolerancji, ale też pogarda dla niepełnosprawnych, dawno nie byłam tak zdumiona taką wypowiedzią.
      • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:48
        A gdzie ty tu widzisz pogardę dla niepełnosprawnych? Na plac zabaw przychodzi
        wiele niepełnosprawnych dzieci, nigdy nikomu nie przeszkadzały, bardziej mi
        chodziło o rozmiar chłopaka. Chciałam się również dowiedzieć jakie jest zdanie
        dziewczyn na ten temat. I tyle.
        • mruwa9 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:50
          no to powiedz mamie chlopaka, zeby nie hustal sie az tak wysoko, bo
          hustawka sie zepsuje i nie bedzie. albo powiedz to chlopakowi
          bezposrednio, ze hustac sie jest ok, ale troche nizej, bo jesli
          hustawka sie zepsuje, nie bedzie sie chklopak mial na czym hustac.
    • deodyma Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:52
      tak, to moze byc jego jedyna przyjemnosc.
      na moim osiedlu mieszka dorosly, uposledzony mezczyzna, ktory wciaz
      przychodzi na plac zabaw na za naszymi blokami i wciaz sie buja na
      hustawce.
      zgonisz go?
      nie.
      • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 13:57
        Wydaje mi się, że całkiem niegłupim pomysłem byłoby budowanie zabawek
        przystosowanych do potrzeb większych dzieci. Nie trzeba byłoby się zastanawiać
        stojąc w bezpiecznej odległości czy huśtawka wytrzyma, zwłaszcza, że plac jest
        obok szkoły specjalnej. Ostatnio plac w remoncie. Wszędzie położona kosteczka,
        świetna do rozwalania kolan. W sumie zamiast kosteczki można by kupić trochę
        nowych zabawek, na przykład mocniejsze huśtawki. Problem polega na tym, że jest
        rok wyborczy i plac jest przerabiany nie dla dzieci, a dla głosujących babć,
        idących przez plac do kościoła.
    • mama-008 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 14:08
      ciężko coś odpisać bo z jednej strony faktycznie to jakies tam
      zagrożenie dla innych dzieci (taki potęzny nastolatek w dodatku
      upośledzony na huśtawce - bujający sie wysoko a mama nie reaguje) a
      z drugiej strony az przykro odmawiac takiemu chłopcu bujania się na
      huśtawce skoro to uwielbia i jak pisałas buja sie "do rurek"wink
      (nie wierze ze jego mama w ogole- jak pisalas- nie obserwuje go!)

      wiedz, że dzieci upośledzone zawsze będa dziećmi - czy maja 3 latka
      czy 23 czy 33 - szkoda tylko ze place zabaw są konstruowane dla
      maluchów do jakiegos tam pułapu kilowego...

      a place zabaw przy szkołach specjalnych tez dają wiele do zyczenia
      uwierz mi...

      jeśli przeszkadza Ci upośledzone dziecko na placu zabaw to na czas
      jego zabawy wyjdz ze swoim na inny plac albo krótki spacer.
      (mam na mysli to ze nie chcesz patrzec na jego ewentualna krzywdę
      czy ze staranuje Twoje dziecko?)

      a to, czy to dla niego niebezpieczne (te bujanie) czy nie to radze
      wykazac sie inicjatywą i pogadac z mamą chłopca (nie pisz ze jest
      dziwna bo nawet pewnie z nią nie gadałas a opierasz sie na tym co
      inne mamy Ci mowia ). moze warto pogadac z kobitką...
      i warto moze zapytac w administracji czy jest szansa zbudowac
      stabilną hustawke dla duzego uposledzonego chłopca z sąsiedztwa bo
      on tak uwielbia sie bujac a nie wiesz czy te z placu zabaw stabilne
      i boisz sie z innymi mamami (i jego własną mamą) ze moze sie urwać...

      powodzenia i pamietaj - dzieci upośledzone to nie potwory czyhające
      na inne małe dzieci aby je zgniesc, kopnąc , uderzyć - w 3/4
      przypadkach dzieci zD nie wiedza co to przemoc w przeciwienstwie do
      zdrowych dzieci niestety...
      • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 14:22
        Absolutnie mi to dziecko nie przeszkadza, na plac przychodzi sporo
        niepełnosprawnych dzieci, obok jest szkoła specjalna. Chodziło bardziej o to, że
        zrobiła się dość niezręczna sytuacja, bo rodzice pouciekali ze swoimi dziećmi
        jak najdalej, nie w obawie przed chłopakiem, ale przed uderzeniem huśtawką. Mój
        akurat siedział w huśtawce dla najmłodszych kilka metrów obok. Już wcześniej
        pisałam, że szkoda że nie ma zabawek dostosowanych do większych dzieci. Razem z
        innymi mamami będziemy tak czy siak chyba interweniować w radzie miejskiej, jest
        sporo uwag co do placu, m.in. o jakość pracy firmy sprzątającej, o bezsensowne
        wyłożenie kostką sporej części trawnika, dołączymy prośbę o trwalszą huśtawkę do
        listy. Rok wyborczy, może się coś uda załatwić.
        • mama-008 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 14:39
          Razem
          > z
          > innymi mamami będziemy tak czy siak chyba interweniować w radzie
          miejskiej, jes
          > t
          > sporo uwag co do placu, m.in. o jakość pracy firmy sprzątającej, o
          bezsensowne
          > wyłożenie kostką sporej części trawnika, dołączymy prośbę o
          trwalszą huśtawkę d
          > o
          > listy. Rok wyborczy, może się coś uda załatwić.

          SUPER! bardzo fajnie że sa takie mamy jak Ty których nie obchodzi
          tylko los jej dziecka ale i innych bardziej potrzebujacych dzieci...
          • lullanka07 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 17:31
            w mojej klatce mieszka niepelnosprawny chlopiec wlasnie w wieku ok 17 lat.
            calymi dniami siedzi w piaskownicy lub bardzo wysoko buja sie na chustawce strasznie glosno krzyczac.
            chlopiec jest zupelnie niegrozny,wszyscy sa do niego przyzwyczajeni i nikt z tego faktu nie robi problemow,
            chlopiec na dworzu jest zawsze sam,bez rodzicow.
            • lullanka07 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 17:33
              oczywiscie hustawka smile nie chustawka smile)
          • dzoaann Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 17:41
            podpowiem ci z jakim rozwiazaniem jesli idzie o hustawki dla duzych dzieci ja
            sie spotkalam- po pierwsze huśtawki sa wysokie i na naprawdę długich łańcuchach,
            takiej hustawki nie idzie rozhustac do rurek, ale husta mocno i frajda jestsmile a
            dodatkowo z przodu i z tyłu w odpowiedniej odległosci usypane sa górki z ziemi i
            posiana trawa. Taka górka zabezpiecza inne, mniejsze dzieci przed przypadkowym
            wbiegnieciem pod hustawkę.
            może uda sie cos takiego zorganizować dla większych dzieciaków, niekoniecznie
            niepełnosprawnych.
            Ja chodzę z córką i moim duzym 12 latkiem( 172cm i 60 kg) na plac zabaw
            podzielony na część dla starszych i młodszych. Takie nastolatki tez potrzebuja
            dać ujście swej energiismile
            • joanka-r Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 21:07
              ''Z jednej strony
              - jest to na pewno niszczenie zabawek- chłopak był naprawdę duży, na pewno
              również tworzenie zagrożenia, na placu było dziś sporo dzieci w wieku
              wczesnoszkolnym, bez rodziców, matka tego chłopca była za daleko, żeby
              zareagować.''

              a zniszczył tę hustawkę, zrobił tym huśtaniem komys krzywdę? o jakim zagrożeniu piszesz? ile sie na takiej zabwce moze pobawic, 15 minut góra.
              Matko skad w tobie tyle nietolerancji? Jak ty bys się zachowywała na miejscu tej kobiety, gdyby Twoje dziecko było w takim stanie?
              Gorszego niebezpieczeństwa można się spodziewać ze strony cholernie sprytnego pieciolatka, ktory lata samopas po placu zabaw i dokucza wszystkim dzieciom, albo macha patykiem większym niz on sam.

              Moze powinans prowadzić dyzury nocne na placu zabaw, wóczas upilnowałabys gimnazjalistów , którzy prowadza ''nocne polaków rozmowy ''na placach zabaw, wyrywają ławki z betonem, łamia żeliwne oparcia jednym kopniakiem, tłuką butelki po piwie, przez co małe dzieci nie mogą biegać , bo jest pelno szkieł.
              • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 25.06.10, 21:45
                Zanim stwierdzisz, że jestem nietolerancyjna, przeczytaj cały wątek. Cała
                dyskusja była o dość niezręcznej sytuacji jaka wyszła, bo wszystkie matki
                zabrały swoje dzieci i pouciekały.
                Rozmowa jeszcze była czy można coś z tym zrobić, np. może kupić parę huśtawek
                przystosowanych dla cięższych osób. Interesowało mnie co dziewczyny myślą na ten
                temat, a sytuację opisałam po prostu tak jak wyglądała.
                • klubgogo Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 26.06.10, 08:45
                  Ale Ty jesteś nietolerancyjna! Swoim pierwszym postem, nadzwyczaj naturalistycznie opisałaś jak "mocno trzęsła sie huśtawka pod ciężarem duuużego chłopca", podkreślając jednocześnie jak bardzo odrażający był to dla Ciebie widok. Niestety tak to opisałaś. Rodzice pouciekali, bo są tak samo nietolerancyjni. Pytanie tylko, dlaczego nie uciekały dzieci? Dlaczego nie bały się tego dużego chłopca, dlaczego on nie przeszkadzał im, tylko właśnie rodzicom, dorosłym, wydawałoby się dojrzałym osobom? Bo dzieci nie mają uprzedzeń. Nie mają uprzedzeń, dopóki ci uciekający rodzice im tych uprzedzeń nie wpoją.

                  Smutne.
                • joanka-r Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 26.06.10, 13:40
                  ''bo wszystkie matki
                  zabrały swoje dzieci i pouciekały.''
                  o to jest Was wiecej? jakie to miasto?

                  Będę omijać szerokim łukiem, bo jeszcze uciekniecie przed dzieckiem z astmą w obawie, ze wam dzieci pozaraża.
                  Powiem ci szczerze, ze ja nawet nie zwróciłabym uwagi na to, ze na huśtawce bawi się chore dziecko, a już na pewno nie potrafiłabym robić wyrzutów z tego powodu jego matce. To, ze wszystkie matki pouciekały z dziećmi to świadczy tylko o waszej małomiasteczkowości, w dużych miastach ludzie są bardziej tolerancyjni.




                  Nie płakałam po prezydencie, ale będe płakać jak zostanie nim Jarosław.....
                  • anyaa77 Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 30.06.10, 14:14
                    Zostawmy problem tolerancji. Urządzenia na placu zabaw mają
                    ograniczenia wiekowo-wagowe. I korzystanie z nich przez osoby
                    większe/cięższe może być niebezpieczne. Ja bym mamie chłopca
                    zwróciła bardzo delikatnie uwagę, zwracając problem na dopuszczalne
                    obciążenie. Jak się obrazi to jej problem. Posiadanie
                    niepełnosprawnego dziecka nie może zwalniać od myślenia i narażania
                    zarówno jego jak i innych dziecki, w przypadku gdyby zaawaliła się
                    huśtawka.
                    • thegimel Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 30.06.10, 21:14
                      Ufff, już myślałam, że nikt nie wpadnie na to o co mi szło od początku. A
                      przecież można by kupić choć jedną, dwie huśtawki dla większych dzieci.
    • zabulin Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 30.06.10, 14:37
      thegimel, jak czytam takie posty jak twój, to normalnie wraca mi
      wiara w ludzi.

      Fajnie, że myslisz jak im pomoc.
      A z mamą chlopca bym zagaila rozmowę- pewnie jest zdystansowana po
      prostu. Założę się, że już nieraz się nasluchala i miala
      nieprzyjemności (jakby malo bylo klopotów sad)
      Dla tego chlopca to pewnie wielka frajda i przyjemnośc.

      Pozdrawiam
    • camel_3d Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 30.06.10, 21:29
      ja tez sie czaem hustam na hustawcesmile)) a mam wiecej niz 18 lat smile

      mysle, ze nie powinno sieprzesadzac. chlopak si epohustal..i poszedl..jezu..nic
      si enie stalo. rownie dobrze moze si e10 latek hustac i walnac w glowe jakiegos
      dzieciaka...

      jak mu sprawia radosc..to niech przychodzi..ja bym nei mial nic przeciwko.
    • gazeta_mi_placi Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 30.06.10, 21:30
      Nietolerancyjne chamowo...
      • senait Re: Niepełnosprawny nastolatek na placu zabaw 01.07.10, 07:31
        Piszecie, że doroli nie mogą używać "zabawek" na placach zabaw. A jeśli ja ważę
        44kg? Sprawdziłam na siatkach centylowych, że tyle ważą dzieci między 9-12
        rokiem życia. Raczej chodzi o wagę, a nie o wiek.
        A ta sprawa z niepełnosprawnym to dla mnie przesada. To nie jest Twoja prywatna
        huśtawka. Każdy huśtający się stwarza zagrożenie, dlatego rodzice powinni
        pilnować swoje dzieci i nauczyć, że pod huśtawkę się nie podchodzi, bo można
        oberwać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja