14 mies- Co robić jak nie doje obiadu?

26.06.10, 11:43
Witam, Mój synek dzisiaj jak dałam mu na obiad pierogi z jagodami, to zjadł
jednego i już więcej nie chciał. Wiem, że się jeszcze nie najadł, chyba mu za
bardzo nie smakowało. A ja nie wiedziałam, co robić. Nie położę go przecież
spać głodnego. Dałam mu deserek ze słoiczka...
Mamy co robicie w takiej sytuacji? Dajecie spokój z jedzeniem? Podajecie coś
innego? Ja nie chciałam kłaść go na 3 godzinną drzemkę głodnego...
    • ga-ti Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 12:05
      Moja córa co prawda starsza i potrafi powiedzieć, dlaczego nie zjadła ("ble" albo "starczy"). Położenie głodnej spać kończy się tym, że wstaje po półgodzinie, bo chce jeść. Gdy zje bardzo mało, proponuję coś innego, ale nie nalegam zbytnio. Mała ma przeważnie dobry apetyt, więc z chwilowym niedojedzeniem problemów nie będzie. Czasem jest tak zmęczona, że nie ma chęci jeść i nawet najpyszniejsze danie jej nie skusi.
      Myślę, że nie ma nic złego, że podałaś małemu deserek. Pierożki z jagodami są pyszne, ale za pierwszym razem mogły mu faktycznie nie posmakować. Może zje, jak wstanie.
    • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 13:38
      ach1983 napisała:

      > Mamy co robicie w takiej sytuacji?
      Jeśli dziecko ma iść spać a rzeczywiście się nie najadło bo mu nie smakowało, to
      daję coś innego. Niedojedzony obiad proponuję ponownie jak wstanie. Dziecko musi
      czasem wykonać kilka prób nim się rozsmakuje.
    • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 14:05
      ach1983 napisała:

      Nie położę go przecież
      > spać głodnego.

      Dlaczego??
      Zresztą, gdyby był głodny, to by zjadł. Ja w takiej sytuacji kończę posiłek.
      • mama_kotula Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 14:52
        budzik11 napisała:
        > Zresztą, gdyby był głodny, to by zjadł.

        Ty, jeśli jesteś głodna to jesteś gotowa zjeść WSZYSTKO? Nawet rzeczy, które ewidentnie ci nie smakują?
        • schiraz Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 15:11
          Żebym nie wiem jak głodna była nie zjem wątróbki, wiem to na sto
          procent, także mam tolerancję i dla mojego dziecka. Jak nie je, bo mu
          nie smakuje proponuję mu coś innego, oczywiście bez przesady, jak
          wiem, że na obiad jest coś czego nie lubi, a reszta rodziny owszem i
          nie możemy się obyć to gotuję mu coś co na 100% zje.
        • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 15:56
          Jest nawet takie powiedzenie, że "głodny nawet kamień zje". Nie ma czegoś
          takiego, co mi nie smakuje, jem wszystko i tak wychowuję moje dzieci. Nie
          wyrzucam jedzenia dla czyjegoś widzimisię. Dom to nie restauracja, nie ma
          wybierania, co chcemy jeść, a czego nie chcemy - wszyscy muszą zjeść to, co
          dostaną i tyle. W słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".
          • colalight77 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 16:03
            budzik11 napisała:

            > Jest nawet takie powiedzenie, że "głodny nawet kamień zje". Nie ma czegoś
            > takiego, co mi nie smakuje, jem wszystko i tak wychowuję moje dzieci. Nie
            > wyrzucam jedzenia dla czyjegoś widzimisię. Dom to nie restauracja, nie ma
            > wybierania, co chcemy jeść, a czego nie chcemy - wszyscy muszą zjeść to, co
            > dostaną i tyle. W słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".
            >
            smutne to, co piszesz
            to prawie jak w wojsku
            musztra, nakaz i zakaz wybrzydzania
            a myślałam, że każdy człowiek ma prawo czegoś nie lubić - widać się myliłam
          • mama_kotula Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 16:12
            CytatW słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".

            Współczuję.
            • kanna Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 17:42

              Cytat

              W słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".


              Współczuję.


              Ja współczuje autorce postu, bo rozumiem, ze jej się z nikąd nie
              wzieło - pewnie tak samo była traktowana w dzieciństwie sad
              • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 18:32
                kanna napisała:

                >
                > Cytat
                >
                > W słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".
                >
                >
                > Współczuję.

                >
                > Ja współczuje autorce postu, bo rozumiem, ze jej się z nikąd nie
                > wzieło - pewnie tak samo była traktowana w dzieciństwie sad

                Ja na szczęście nie byłam tak traktowana i tym bardziej współczuję.
                • memphis90 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 21:48
                  A ja byłam, niestety... Moja mama, która sama nie znosiła tranu i szpinaku, więc
                  powinna rozumieć różne niechęci i niesmaki- ładowała mi np. podroby (od których
                  wymiotowałam) i schabowe. Z argumentacją "przecież zawsze to jadłaś". I nie
                  trafiało, że jadłam, bo byłam zmuszana, że nie znoszę, nie cierpię, wolę być
                  głodna, albo jeść same ziemniaki.
          • batutka Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 16:33
            szczerze mówiąc pierwszy raz się z czymś takim spotykam (o czym pisze budzik),
            osobiście nie znam ani jednej osoby, która by dosłownie WSZYSTKO lubiła
            • mama_kotula Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 17:06
              batutka napisała:
              > osobiście nie znam ani jednej osoby, która by dosłownie WSZYSTKO lubiła

              Ja znam takie, co lubią, bo nie mają innego wyjścia. Patrz: dzieci Budzik. Jak nie lubią, to polubią, można głodem przetrzymać, aż polubią. Wszystko można.
          • silje78 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 17:18
            współczuję...
            ja gotuję to co smakuje córce, mężowi i mi.
            jeśli robię np. zupę grzybową to mężowi gotuję coś innego.
            jedzenia też nie wyrzucam, zamrażam dodatkowe porcje dla małej.
          • ma-ma_w-ikuni Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 17:57
            budzik11 napisała:
            W słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".

            Jak czytam te słowa to odnoszę wrażenie, że autorka metodę głodzenia stosuje jak
            dzieci nie jedzą tego co ugotuje:]Porażka.
            Ja wielu rzeczy nie lubię i ich po prostu nie jem. Chyba, że bym była
            przegłodzona przez kilka dni to bym pewnie zjadła. I nie wiem jak bym mogła
            swoje dziecko zmuszać do czegoś czego nie lubi.
            Nie wiem jak można gotować i robić jedzenie takie którego się nie lubimy.
            Rozumiem, że nie każdy ma czas żeby przygotować kilka dań. Ale przecież są
            rzeczy które wszyscy w domu lubią i można to gotować.
            Wracając do tytułowego pytania. Nie zmuszam jak mojej córci nie smakuje to co
            jej przygotuję. Tylko proponuję coś innego . Ważne żeby była szczęśliwa z tego
            co je.
            • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 19:31
              ma-ma_w-ikuni napisała:


              > Ja wielu rzeczy nie lubię i ich po prostu nie jem. (...)
              > Nie wiem jak można gotować i robić jedzenie takie którego się nie lubimy.
              > Rozumiem, że nie każdy ma czas żeby przygotować kilka dań. Ale przecież są
              > rzeczy które wszyscy w domu lubią i można to gotować.

              O widzisz - i ja to samo stosuję, to jest właśnie klucz. Gotuję to, co wszyscy
              lubią i nigdy nie usłyszałam, że coś komuś nie smakuje, nigdy nie usłyszałam
              "Nie lubię". Czy ja napisałam, że gotuję jakieś świństwa i zmuszam rodzinę do
              jedzenia tego? Świetnie gotuję i nawet chleb z masłem w moim wykonaniu jest
              przysmakiem rodziny. I nikogo nie głodzę - dziecko się najadło, nie chce więcej,
              to nie biegam z talerzem za nim "Zjedz za mamusię". Kończymy posiłek, czekamy na
              następny. To dziecko decyduje ile zje, nie ja, więc jeśli zje za mało np. na
              śniadanie i jest głodne - to jego decyzja, tym chętniej potem zje obiad. To jest
              zresztą tzw. metoda "naturalnych konsekwencji":
              www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,2210710.html
              • mama_kotula Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 19:44
                Z twojego pierwszego postu wynikało coś zupełnie innego.
                Ano wynikało, wybacz: "gó... mnie obchodzi czy lubi, czy nie, jak nie je to znaczy że nie jest głodny, ma jeść to, co jest na stole i nie ma prawa czegoś nie lubić, ma lubić wszystko co mu się poda".
                Dopiero teraz dopisałaś, że gotujesz to, co rodzina LUBI. Więc nic dziwnego, że towarzystwo nie grymasi - faktycznie jedynym powodem niejedzenia jest brak głodu.

                Co w przypadku, gdyby komuś NIE SMAKOWAŁO to, co ugotowałaś? Nie, nie chodzi o to, że źle ugotowałaś, bo jak twierdzisz, gotujesz dobrze - po prostu komuś nie odpowiada SMAK danej potrawy (kompozycja przypraw, zestawienie składników, smak określonego składnika itp.). Załóżmy, że ugotowałaś na obiad coś, czym rozkoszujesz się ty, mąż i jedno dziecko, nagle drugie dziecko twierdzi że mu nie smakuje, rośnie mu w buzi, jedzenie nie sprawia mu żadnej przyjemności. Robisz coś innego, czy trzymasz dzieciątko w imię fałszywie pojętej naturalnej konsekwencji na głodzie do kolacji?
              • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 22:01
                budzik11 napisała:

                > O widzisz - i ja to samo stosuję, to jest właśnie klucz. Gotuję to, co wszyscy
                > lubią i nigdy nie usłyszałam, że coś komuś nie smakuje

                No sorry, ale w poprzednich postach mówiłaś z goła coś odmiennego. Mają jeść co
                ugotujesz bo jak nie chodzą głodni.


                > Świetnie gotuję i nawet chleb z masłem w moim wykonaniu jest
                > przysmakiem rodziny.
                Z takimi faszystowskimi metodami jakie zaprezentowałaś w swojej wypowiedzi, to
                trudno się dziwić, że każdy się boi kwęknąć.
                • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 16:24
                  joshima napisała:


                  > Z takimi faszystowskimi metodami jakie zaprezentowałaś w swojej wypowiedzi, to
                  > trudno się dziwić, że każdy się boi kwęknąć.
                  >
                  >

                  No rzeczywiście, skończenie posiłku kiedy dziecko nie je - to jest faszystowska
                  metoda, hahaha big_grin
                  • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 16:28
                    A zresztą, rzeczywiście, bidne te moje dzieci - nie dość, że je katuję głodem,
                    to jeszcze nie biegam za nimi z kanapkami, bułkami, bananami, chrupkami,
                    biszkopcikami, herbatkami i soczkami po placu zabaw, to nawet słodycze (i lody,
                    nad czym już tu na forum ubolewano), jedzą tylko raz w tygodniu. Chyba se
                    zmienię nicka na nazi wink
                    • mama_kotula Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 16:48
                      Budzik, ale nikogo nie interesuje czy biegasz czy nie.

                      Mnie interesuje tylko, co robisz w przypadku kiedy komuś coś NIE SMAKUJE (nie
                      dlatego, że jest świństwem, tylko po prostu nie smakuje). Czy podajesz coś
                      innego, czy zabierasz talerz i osobnik czeka do następnego posiłku.
                      • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 17:50
                        Przecież napisałam to już w pierwszym poście w tym wątku: jak ktoś nie je, to
                        czeka aż wszyscy inni zjedzą, po czym odchodzimy od stołu i posiłek jest skończony.
                        • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 18:04
                          Chociaż dla mnie reakcja na "nie lubię" to teoretyzowanie, bo, jak tez
                          napisałam, nie ma u mnie czegoś takiego jak "nie lubię". Zakładam, że dzieci
                          jedzą ile chcą i jak się najedzą, nie chcą więcej. Wybierają z talerza to, co
                          chcą jeść - jak np. z ziemniaków, sałatki i mięsa zjedzą samą sałatkę - ok. Nie
                          zjedzą nic, tylko podziobią - też ok. Nie zmuszam, nie namawiam - chcą, to
                          jedzą, nie chcą, to nie jedzą. Nikomu łyżki czy widelca nie wciskam do buzi ani
                          też nie wyrywam. Nigdy nie usłyszałam "nie lubię, nie smakuje mi". Ale też nigdy
                          nie pytałam - pytam tylko "Jesz jeszcze?".
                        • mama_kotula Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 18:07
                          budzik11 napisała:

                          > Przecież napisałam to już w pierwszym poście w tym wątku: jak ktoś nie je, to
                          czeka aż wszyscy inni zjedzą, po czym odchodzimy od stołu i posiłek jest skończony.

                          Aha. Jak w szkolnej stołówce. Nie smakuje ci, to wypad.

                          Cóż, co kto lubi. Rozumiem, że fakt, o zgrozo, podawania obiadu w domu, po tym
                          jak w szkolnej stołówce było coś, czego dziecko nie znosi i zwyczajnie nie
                          zjadło, uznasz za nadopiekuńczość i uleganie dziecku?

                          Wychodzę z założenia, że jedzenie oprócz tego że jest koniecznością, jest też
                          przyjemnością. Nie kumam w imię czego jakikolwiek z członkow mojej rodziny ma
                          jeść to, czego nie lubi, albo, do wyboru, nic. Ale może ja dziwna jestem po prostu.
                          • budzik11 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 08:33
                            No cóż, gotowanie tez ma być przyjemnością a dom nie jest restauracją.
                            Musiałabym upaść na głowę i to z wysoka, żeby każdemu członkowi rodziny gotować
                            inny posiłek wg gustów i upodobań (przecież każdy może mieć inne). Dlatego też,
                            co powtarzam, gotuję to, co wszyscy lubią. A co do starszego dziecka - córka
                            zawsze je w domu drugi obiad, bo w przedszkolu mają obiad o 12 i w czasie obiadu
                            domowego jest znów głodna.
          • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 18:31
            budzik11 napisała:

            > Nie ma czegoś
            > takiego, co mi nie smakuje, jem wszystko i tak wychowuję moje dzieci.

            Aha, czyli nie masz tolerancji dla tego, że coś może komuś nie smakować? Nie
            chciałabym być Twoim dzieckiem.
          • kaskahh Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 20:28
            W słowniku ani moim ani moich dzieci nie ma zwrotu "nie lubię".

            oj... straszne...
            • franczii Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 08:10
              No rzeczywiscie straszne. Gdyby to zalezalo tylko od mojego syna to z obiadu nie
              jadlby nic chyba ze jest kotlet a jesli nie to zapchalby sie kanapka z serem i
              poprawil slodyczami. A tak, je co ugotuje.
          • mojamalakoza Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 06:26
            Gdy byłam dzieckiem nie znosiłam grochówki (moi rodzice i brat ją uwielbiali
            więc dosyć często mama gotowała ją) Moi rodzice niby nie zmuszali mnie do
            jedzenia tego czego nie lubię ale wprowadzili zasadę że jeśli nie zje się obiadu
            to do kolacji nie można nic jeść. Więc aby nie być głodna zjadałam grochówkę
            prawie ze łzami w oczach.
            Teraz uwielbiam grochówkę.
            • mojamalakoza Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 06:36
              Dodam jeszcze że moja córka jest niejadkiem i bardzo często nie zjada obiadu.
              Jedyną konsekwencją tego że nie zje obiadu jest to że do końca dnia nie dostanie
              nic słodkiego. Słodycze bardzo lubi i mogłaby jeść je na śniadanie, obiad i
              kolację oraz podjadać w między czasie.
          • leneczkaz Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 10:07
            Biedne dzieci. Biedny budzik, jak Cie rodzice też tak torturowali.
            Smutne sad
          • memphis90 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 21:44
            To straszne... Jasne, gdybym głodowała, to zjadłabym zdechłą żabę. Ale dla mie
            normalne jest, że są rzeczy, które lubię i których nie lubię. I nie odmawiam
            prawa do nielubienia czegoś innym...
      • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 14:58
        budzik11 napisała:

        > Zresztą, gdyby był głodny, to by zjadł.
        Naprawdę? Nigdy Ci się nie zdarzyło, że mimo iż byłaś głodna nie zjadłaś czegoś
        co Ci wyjątkowo nie smakowało? Mnie się zdarza. Wolę zjeść coś co mi smakuje niż
        się katować. I pozwalam na to swojemu dziecku. Bo dlaczego nie? Dla zasady?
        • franczii Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 08:11
          A co bys zrobila gdyby twoje dziecko ze smakiem jadlo tylko kotlet z frytkami i
          slodycze?
          • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 10:24
            Dawałabym kotleta, zlikwidowała słodycze i w międzyczasie szukała bym czy nie
            posmakuje mu coś innego. Zastanawiałabym się również nad przyczyna takiego stanu
            rzeczy bo dzieci się takie nie rodzą.

            A żebyś nie myślała, że nie wiem o czym mówię. Moje piętnastomiesięczne dziecko
            już miało etapy, że odżywiało się tylko bananami i brokułami. Włosów z głowy nie
            rwałam i nie zmuszałam do innego jedzenia. Może dlatego obecnie znów nie ma
            takiej rzeczy, która byłaby poprostu niejadalna.
            • franczii Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 11:39
              No to ja codziennie kotleta i frytek smazyc nie zamierzam bo nie uwazam, zeby to
              bylo zdrowo. Slodycze ma bardzo mocno ograniczone a takze dopychanie sie bulka
              z serem po nietknietym obiedzie. I to go wlasnie trzyma w ryzach i zmusza do
              zjedzenia obiadu. Potrafie tez odroznic kiedy cos mu naprawde nie smakuje (i
              dlatego nie postawie przed nim cukini, ogorkow, osmiorniczki) od grymaszenia bo
              wolalby te bule z serem.
              A ze sie dzieci takie nie rodza to tez wiem bo to samo dziecko do 2go roku
              zycia wcinalo wszystko co dwalam lacznie ze wspomniana osmiorniczka a ja gotuje
              naprawde w sposob urozmaicony, rzadko sie cos powtarza w ciagu mniesiaca i jest
              wybor bo 2 dania sa.
              • aurita Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 13:05
                kotlet codziennie to tez nie najzdrowiej

                Swoja droga jezeli dziecko raz pojdzie glodne to nic mu sie z tego powodu nie
                stanie.

                • franczii Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 17:56
                  totez wlasnie kotleta codziennie ani nawet co drugi dzien nie dostaje.
                  Moj glodny nigdy nie chodzil. Najwyzej odgrzalam mu obiad. Glodny pol godziny po
                  obiedzie? Posze bardzo, jego porcja jeszcze jestbig_grin Moje jest strasznie uparte i
                  chwycilby sie kazdej mozliwosci zeby obiadu nie zjesc a zapchac sie ta bula z
                  serembig_grin
            • memphis90 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 21:56
              Moje piętnastomiesięczne dziecko
              > już miało etapy, że odżywiało się tylko bananami i brokułami.
              A moja bananami i parówkami smile Teraz jesteśmy na etapie kisieli i lodów...
    • silje78 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 14:35
      jak nie smakuje to daję coś innego. w końcu nie musis jej wszystko
      smakować. jeśli nie je bo nie jest głodna to odpuszczam.
      • batutka Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 15:48
        nie smakuje córkom - daję coś innego
        nie zmuszam ich do jedzenia tego, czego nie lubią
        sama, nawet gdybym była bardzo głodna, nie zjadłabym np. gołąbków
        tak więc jeśli widzę,że coś nie smakuje, proponuję coś innego, a jak są
        najedzone, to nie zachęcam i nie zmuszam do jedzenia dalej
        zresztą widać po dzieciaku kiedy jest najedzony
    • mruwa9 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 16:31
      Jak nie doje, nie ma problemu. U nas nie ma zmuszania do jedzenia,
      ani tego, czego dziecko nie lubi (sama jestem bardzo wybredna i
      chocbym z glodu umierala, pewnych rzeczy nie tkne, bo na samo
      wspomnienie mam odruch wymiotny, doslownie), ani wiekszej ilosci,
      niz dziecko uzna za konieczne. Oczywiscie w granicach rozsadku, bo
      absiolutna niechec do obiadu w sobote (dzien, kiedy dzieci dostaja
      slodycze) oznacza brak slodyczy po obiedzie, bo nie ma sytuacji :
      slodycze zamiast obiadu.
    • deela Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 17:53
      daję spokój
      skąd wiesz, że roczniak nie najadł się 1 pierogiem? ty tylko tak myślisz
      żołądek dziecka jest mniej więcej wielkości jego pięści, popatrz na pięść
      swojego dziecka a potem popatrz na pieroga
      • batutka Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 18:08
        deela napisała:

        > daję spokój
        > skąd wiesz, że roczniak nie najadł się 1 pierogiem? ty tylko tak myślisz
        > żołądek dziecka jest mniej więcej wielkości jego pięści, popatrz na pięść
        > swojego dziecka a potem popatrz na pieroga

        coś w tym jest
        moje córki czasem najadają się właśnie jednym pierogiem smile
        • epreis Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 09:43
          czasem,to moje dzieci najadają się samym patrzeniem na pieroga big_grin
          a innym razem jak usłyszą "pierogi" to już są najedzone big_grin big_grin big_grin


          mimo,że to wyżej też było serio, to jeszcze bardziej serio- pierogi mimo "niepozornego" wyglądu są naprawdę bardzo sycące i treściwe..
      • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 18:40
        deela napisała:

        > żołądek dziecka jest mniej więcej wielkości jego pięści
        To ja nie wiem jak mojej córce w takim żołądku mieści się banan i pół bułki tongue_out
        • deela Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 23:55
          bo woda ma to do siebie, że się zbiera, stanowi zagrożenie, a potem spływa do
          Bałtyku smile
          żołądek wszak się rozciąga, to chyba żadna nowość? jak ktoś się obżera to go
          rozpycha i zwykła porcja nie daje mu uczucia sytości - stąd takie wynalazki jak
          balon żołądkowy czy opaska
          niemniej moim skromnym zdaniem takie rzeczy jak pierogi, pyzy itp są jednak
          zapychające
          • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 00:52
            A ja myślałam, że banany też.
            • deela Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 09:29
              zależy jak kogo, pyzy zjem może ze 4 a bananów mogę wciągnąc na raz z 5
    • deodyma Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 20:05
      sa potrawy, ktorych moj syn nie tknie za chiny i dlatego tez bywa,
      ze dla nas gotuje cos innego, niz jemu.
      • ach1983 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 20:55
        Ktoś zapytał skąd wiem, że się nie najadł jednym pierogiem- a no stąd, że
        zaproponowany słoiczek owoców zjadł cały- 130 ml.
        Piszecie, że proponujecie coś innego. Problem w tym, że ja tak szybko nie
        przyrządzę mu czegoś innego, przy gotowaniu to jednak się trochę schodzi- 30 min
        to min...To może mleko mu dać...?
        • joshima Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 22:03
          ach1983 napisała:

          > Piszecie, że proponujecie coś innego. Problem w tym, że ja tak szybko nie
          > przyrządzę mu czegoś innego
          Daj spokój. Kanapkę można zrobić w dwie minuty, a błyskawiczną kasze manną z
          jakimś owocem w pięć. A obranie banana to w ogóle kwestia sekund tongue_out
        • deela Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 26.06.10, 23:57
          > Ktoś zapytał skąd wiem, że się nie najadł jednym pierogiem- a no stąd, że
          > zaproponowany słoiczek owoców zjadł cały- 130 ml.
          wiesz, ja naleśników to mogę zjeść 2864392462 a i tak muszę się dopchać kanapką,
          taki typ ze mnie, czasami jem dla czystej przyjemności jedzenia i coś bym
          jeszcze dojadła, stąd mam grubą dupę zapewne, co nie znaczy, że przed
          dopychaczem nie byłam najedzona, owszem byłam....
          • matylda07_2007 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 09:31
            Dyskusja wyżej była git wink Ja tak kota próbuję przetrzymać, bo kupuję mu naprawdę wypasione żarcie (takiego kiti kata nie tknie niestety), a on wybrzydza. No cóż... zgłodnieje, to polubi.
            Ja już mniej więcej wiem, co moja Młoda lubi, a czego nie. Jeśli robię na obiad coś, co wszystkim smakuje, a wiem, ze Mała będzie miała odruch wymiotny na sam widok, daję Jej co innego.
            Jak była młodsza, a nie pojadła przed snem, było pewne, że się obudzi.
            W takiej sytuacji, już jedna z dziewczyn wymieniała, możesz dać na szybko wiele rzeczy. Właśnie słoiczek, inny owoc, kaszę, jogurt. Mleko też. Jak się trochę posiłki przestawią, albo jeden raz na ruski rok dzieciak zupki nie zje, to nic się nie stanie.
            Ja też tak się zamartwiałam te paręnaście miesięcy temu. Przy drugim dziecku już nie będę tak przeżywać.
    • joanka-r Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 27.06.10, 23:52
      poczekać do kolacji, na siłę nie wciskaj. Gdy zgłodnieje to zje następny posiłek ze smakiem. Kiedyś sama biegałam z talerzem za synem, aby dziobnął choć jeden kęsek. Teraz gdy odmawia, zabieram talerz i czeka do następnego posiłku. Z reguły woła wcześniej kolacje.
    • camel_3d olac... 28.06.10, 08:24
      chybam ze masz ochote mu to wcisnac na sile. moze mu nie smakuje, a moze jest
      najedzony. Daj mu pozniej jablko, albo banana...na pewno nie zaszkodzi.
    • mikams75 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 15:54
      jeden caly pierog to nie jest zle, glody nie byl, a to ze dopchal owocami ze
      sloika, to juz lakomstwo, bo lubi te owocki i zna od dawna.
      Po jednym pierogu glodny by nie spal, ja bym nic nie dala, a juz na pewnie nie
      owocki czy inny deser, bo dziecie sie szybko uczy, ze jak nie tknie obiadu to
      dostanie cos lepszego.
      U mnie awaryjnie to jest bulka z serem i w zasadzie to czesto to je zamiast
      obiadu, bo jej malo co smakuje. Nie wmuszam jak nie chce jesc, ale deserkow tez
      nie daje w zamian za niezjedzony obiad.
      Chociaz ja nie wiem, czy moja wlasnie nie woli suchej bulki zamiast slodkosci wink
      • matylda07_2007 Re: 14 mies- Co robić jak nie doje obiadu? 28.06.10, 16:41
        Bo Twoja nauczona jest, że jak nie zje, to dostanie bułę z serem. No więc co za różnica?
        Autorko wątku, słuchaj się siebie i swojego dziecka. Jeśli uważasz, że generalnie je więcej, pierogiem się nie najadł i obudzi się głodny z drzemki, to daj co lubi, a co jest zdrowe.
    • joshima refleksja 28.06.10, 17:31
      Ja mam wrażenie, że niektóre mamy nie rozumieją, albo nie zauważyły, że mowa
      jest o rocznym dziecku a nie o trzylatku.
      • matylda07_2007 Re: refleksja 29.06.10, 08:31
        Też sobie o tym pomyślałam.
        • ma-ma_w-ikuni Re: refleksja 30.06.10, 15:45
          Też jestem tego zdania.
Pełna wersja