marghot
28.06.10, 08:45
nigdy z kąpaniem, ani myciem jakiejkolwiek częsci ciała nie było
kłopotu do czasu jednakże...
otóz, 2 m-ce temu zaczęłyśmy chcdzać na basen. Na początku wszystko
było ok, no prawie ok, bo córkę strasznie wkurza, gdy dzieci chlapią
i tym samym krople wody padają jej na buzię - ma to po mnie
mniej więcej miesiąc temu AMała zaczęła dokonywać nurków, a
właściwie do tych zanurzań głowy jest wciągana - a to pani
prowadząca ja zanurza, a to ja. Zawsze z uprzedzeniem,jednak po
wynurzeniu - lament
od czasu zanurzeń basenowych zaczęla się schiza myciem włosów
Mysza wrzeszczy i płacze jakby ją żywcem ze skóry obdzierać
Myślę o zrezygnowaniu z basenu i zastanawiam się, jak znów
ucywilzowac mycie włosów?
może powinnam myć się z Małą i podczas takiej wspólnej kąpieli
udaloby się spokojniej umyc włosy....
macie jakieś pomysły?