Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka

29.06.10, 10:17
Nie wiem, co robić. Nie potrafimy przekonać synka, żeby robił kupkę na nocnik
albo do sedesu, na nakładkę (od dużo ponad roku tak robi siusiu, bez
problemów). Kilka razy zrobił i znowu wrócił do pampków. Żadne obiecywane
nagrody nie skutkują. Groźby skutkują tym, że w ogóle przestaje robić kupę.
On ma już 4 lata!
W domu to nie jest uciążliwe (powiedzmy), ale poza domem już fatalnie - jak
"przewijać" takiego chłopaka.
Naprawdę nie wiem, co robić.
    • margo_kozak Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 10:43
      załozyc majtki i niech zrobi kupe w majtki. pożniej kazac mu sie rozebrac i
      samemu umyc, a potem ubrac.
      po kilku razach zrozumie, ze wygodniej do kibelka zrobic kupe, a nie w majtki.

      dodam, ze taki patent widzialam w "nianiu na pomoc" i tez chodzilo o 4-latka.
      tamten dzieciak juz po pierwszej kupie w majtki zakumał o co chodzi.
      • daisy Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 14:30
        No nie, takiego okrucieństwa sobie nie wyobrażam. To bardzo wrażliwe dziecko.
        Zresztą nie zrobiłby w majtki.
        • margo_kozak Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 14:36
          daisy napisała:

          > No nie, takiego okrucieństwa sobie nie wyobrażam. To bardzo wrażliwe dziecko.
          > Zresztą nie zrobiłby w majtki.

          a co w tym okrutnego?????
          chyba nie powiesz mi ze czterolatek sam sie nie rozbierze i tyłka nie umyje???
          poza tym po co zakladasz 4-latkowi pieluchy??
          chcesz go oduczyc? nie kupuj wiecej pieluch
        • knati Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 19:49
          U nas synek ma 3 latka, co pewien czas nas próbuje, zaczyna sikać i robić kupę
          do majtek. Jest u nas tylko jeden sposób. Bez jakichkolwiek komentarzy idziemy
          do łazienki, rozbiera się (z moją pomocą) i mówię teraz musimy się umyć, mama Ci
          pomoże. Jak się tylko zsika to musi ściągnąć mokre rzeczy i zanieść do pralki, z
          moją pomocą musi się ubrać. Trwa to czasem tydzień, czasem kilka dni i
          kapituluje. Wszystko wraca do normy.

          Może warto mu pokazać, że to nie jest przyjemne. Czteroletnie dziecko powinno
          zrozumieć. I moim zdaniem nie jest to nic złego i nie ma w tym okrucieństwa.
          Niech kupę zrobi do pampersa, ale potem się przebierze, nic mu nie będzie.
        • epreis Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:01
          no to przewijaj dalej jak mniej wrażliwa jesteś.
        • rysia-mama Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:49
          daisy napisała:

          > No nie, takiego okrucieństwa sobie nie wyobrażam. To bardzo
          wrażliwe dziecko.

          ooo naprawdę okrutne wrażliwa na punkcie dzieciaka to ty jesteś,
          dlatego do tej pory sra w pieluchy. To wstyd dla ciebie że 4latek
          nie jest przystosowany, inne dzieci w jego wieku dawno załatwiają i
          sygnalizują pewne potrzeby. To twoja wina, było uczyc go załatwiania
          jak dziecko miało ok. roku.

          > Zresztą nie zrobiłby w majtki.

          no tak, a w pieluchy wali śmiałobig_grin
        • makurokurosek Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 16:12
          Rozumiem, ze nie wymagasz od niego posprzątania po skończonej zabawie bo to
          również zbyt okrutne.
          Przepraszam ale czy twój syn jest upośledzony, że oczekiwanie iż sam się
          przebierze, umycie jak rownież wstępne wypierze majtki jest okrucieństwem.
    • aurita Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 13:43
      daj mu spokoj. Nie komentuj, zaciskaj zeby i przewijaj.
      Czy maly chodzi do przedszkola? zaraz mu na honor wejdzie wink
      • daisy Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 14:29
        Chodził do przedszkola w tym roku. Żaden honor się dla niego nie liczy. sad
        • rysia-mama Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:53
          daisy napisała:

          > Chodził do przedszkola w tym roku.


          i co przedszkolanki zgodziły się myc mu dupsko czy czekał w
          zakupanym pampersie aż mamusia raczy się pofatygowac i umyc synka???

          Żaden honor się dla niego nie liczy. sad

          ooo słuchaj to niedobrze, takie rzeczy też wpaja rodzicuncertain
          • aurita Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 00:01
            > ooo słuchaj to niedobrze, takie rzeczy też wpaja rodzicuncertain

            ale Ciebie empatii, wrazliwosci i milosci do blizniego rodzice nie nauczyliuncertain
    • blagajo ja mam problem z 3 latką 29.06.10, 14:07
      od ponad roku robi siusui do sedesu ale kupka do pieluchy.... było
      przełamanie w styczniu dwa może trzy razy sie udało i powrót.
      Zrobiliśmy akcje koniec pieluch męczyła sie strasznie prosiła
      płakała wstrzymywała kupkę po kila dni aż się " zielona" robiła
      odpuściłam. Spróbuję jak bedę miała urlop na spokojnie bo teraz
      opieka przy dziecku zmienia sie jak w kalejdoskopie teściowa,
      babcia , ja , mąż. może się uda na spokojnie. Od września
      przedszkole. Pani powiedział trudno dacie pieluchy jak bedzie trzeba
      założymy. Może przy innych dzieciach coś się zmieni.
      • mama2008.1 Re: ja mam problem z 3 latką 02.07.10, 13:28
        Nierozumiem jednej sprawy. Oduczacie dziecko od pieluch, uczycie
        korzystania z toalety, nocnika a zakladacie mu pieluchy. A potem sie
        dziwicie że robi kupe do pampka do 5 lat prawie, nie chce siadac na
        nocnik. Zeby zacząć uczyc dziecko korzystania z nocnika trzeba
        samemu do tego dojrzec i byc przygotowanym i zrozumiec zasady nauki
        na nocnik. Bez tego ani rusz. Otumaniłas dzieciaka raz ściagajac mu
        pieluche potem spowrotem zakładajac, on niewie do tej pory czego ty
        od niego oczekujesz. Wyrzuc te cholerne pieluchy, twoje dziecko za
        rok do zerówki pojdzie ( niestety ale juz pieciolatki chodza) i co
        bedziesz chodziła mu zmieniac pampersy??? Niech nawali w gacie i z
        tym chodzi jak sie nie potrafi przebrac i umyć, masz gwarantowane że
        nastepny raz bedzie do toalety. Moje dziecko miało 18 miesiecy jak
        zaczeło ściagac sobie pieluchy po każdym siku, od tamtej pory nie
        widziałam pampersa na oczy. Syn nauczył sie korżystać z nocnika w
        trzy dni, po tygodniu siadał na sedes z nakładka ze stopniem. Dzis
        ma dwa lata i własnie poszedł sobie do łazienki, zapalił światło
        zdjał majteczki zrobił kupke wytarł mokra chusteczką dupke, umył
        raczki i stoi koło mnie dumny jak paw. gdy sie uczyliśmy na nocnik
        załozyliśmy majteczki " dużego" chłopczyka i juz nigdy nie
        wrociliśmy do pieluch. Nie wyjeżdzaliśmy przez poł roku dopuki mały
        nie nauczył sie dłuzej kontrolowac zwieraczy. Teraz jezdzimy na
        mazury czyli 300 km, czy w lubelskie tez 300 km. Na poczatku nauki
        mały kilka razy podsikal majteczki i dwa razy zrobił kupe. Zobaczył
        że nie jest to przyjemne i zaczał wołac troszke wcześniej.
        • joanka-r Re: ja mam problem z 3 latką 02.07.10, 14:08
          '' Oduczacie dziecko od pieluch, uczycie
          korzystania z toalety, nocnika a zakladacie mu pieluchy. A potem sie
          dziwicie że robi kupe do pampka do 5 lat prawie, nie chce siadac na
          nocnik. Zeby zacząć uczyc dziecko korzystania z nocnika trzeba
          samemu do tego dojrzec i byc przygotowanym i zrozumiec zasady nauki
          na nocnik. Bez tego ani rusz. Otumaniłas dzieciaka raz ściagajac mu
          pieluche potem spowrotem zakładajac, on niewie do tej pory czego ty
          od niego oczekujesz. Wyrzuc te cholerne pieluchy, twoje dziecko za
          rok do zerówki pojdzie ( niestety ale juz pieciolatki chodza) i co
          bedziesz chodziła mu zmieniac pampersy??? Niech nawali w gacie i z
          tym chodzi jak sie nie potrafi przebrac i umyć, masz gwarantowane że
          nastepny raz bedzie do toalety. Moje dziecko miało 18 miesiecy jak
          zaczeło ściagac sobie pieluchy po każdym siku, od tamtej pory nie
          widziałam pampersa na oczy. Syn nauczył sie korżystać z nocnika w
          trzy dni, po tygodniu siadał na sedes z nakładka ze stopniem. Dzis
          ma dwa lata i własnie poszedł sobie do łazienki, zapalił światło
          zdjał majteczki zrobił kupke wytarł mokra chusteczką dupke, umył
          raczki i stoi koło mnie dumny jak paw. gdy sie uczyliśmy na nocnik
          załozyliśmy majteczki " dużego" chłopczyka i juz nigdy nie
          wrociliśmy do pieluch. Nie wyjeżdzaliśmy przez poł roku dopuki mały
          nie nauczył sie dłuzej kontrolowac zwieraczy. Teraz jezdzimy na
          mazury czyli 300 km, czy w lubelskie tez 300 km. Na poczatku nauki
          mały kilka razy podsikal majteczki i dwa razy zrobił kupe. Zobaczył
          że nie jest to przyjemne i zaczał wołac troszke wcześniej.''

          To kwintesencja całego wątku. To samo kilka mam stara się przekazać,od kilku dni.

          Jestem wredna musicie d
          o tego przywyknąć....
          • daisy Re: ja mam problem z 3 latką 02.07.10, 15:30
            Jak ja lubię takie opowieści. Dokładnie w stylu: Panie doktorze, boli mnie
            wątroba. - Coś podobnego, z moją wszystko w porządku...
            • pelapa Re: ja mam problem z 3 latką 02.07.10, 16:37

              daisy napisała:

              > Jak ja lubię takie opowieści. Dokładnie w stylu: Panie doktorze,
              boli mnie
              > wątroba. - Coś podobnego, z moją wszystko w porządku...
              Nie, to nie jest ten przypadek. Powinno być: Panie doktorze, boli
              mnie
              wątroba. - Coś podobnego, a mnie już dawno przestała"
              teraz pytanie:
              1. Przestała boleć bo sama się naprawiła
              2. Przestała bo została wyleczona przez doktora.
        • hanalui Re: ja mam problem z 3 latką 02.07.10, 15:51
          Cytatmama2008.1 napisała:
          Moje dziecko miało 18 miesiecy jak
          > zaczeło ściagac sobie pieluchy po każdym siku, od tamtej pory nie
          > widziałam pampersa na oczy. Syn nauczył sie korżystać z
          nocnika w
          > trzy dni,


          Pewnie tak jak mama ortografii big_grin. Ze tez ja tych 18 mies geniuszy w
          rzeczywistosci nigdy nie spotykam...ba... a znam dzieci calkiem
          sporo. Za to znam sporo takich o jakich mowisz ale siurajacych w
          majty choc ich mamy podobne tobie cuda niewiedzy opowiadaja big_grin

          • mama2008.1 Re: ja mam problem z 3 latką 04.07.10, 11:41
            Zapraszam cie do siebie na kawę, może jak sie przekonasz że mozna,
            tylko trzeba chciec, zmienisz zdanie. Małachowskiego 1/174 Marki .
            Zapraszam wczesniej napisz że wpadasz malutki41@poczta.onet. pl.
            Robie błedy ortograficze bo pisze manualnie, jezeli wiesz co to
            jest, nie czytam ponownie tekstu, a jestem przyzwyczajona takl pisac
            bo w pracy mam program, który automatycznie poprawia gramatyke.
            Pozdrawiam i zapraszam.
            • hanalui Re: ja mam problem z 3 latką 04.07.10, 20:12
              Cytat mama2008.1 napisała:

              > Zapraszam cie do siebie na kawę, może jak sie przekonasz że mozna,
              > tylko trzeba chciec, zmienisz zdanie. Małachowskiego 1/174 Marki .
              > Zapraszam wczesniej napisz że wpadasz malutki41@poczta.onet. pl.


              Bardzo dziekuje za zaproszenie, ale szkoda czasu. Juz sporo takich
              18 mies widzialam, tez mamy z tych co bardzo chcialy tongue_out. Wystarczylo
              godzine je zagadac by kaluza byla na dywanie tongue_out

              Cytat
              > Robie błedy ortograficze bo pisze manualnie, jezeli wiesz co to
              > jest, nie czytam ponownie tekstu, a jestem przyzwyczajona takl
              pisac
              > bo w pracy mam program, który automatycznie poprawia gramatyke.


              No tak...automat nie poprawia to ortograf smile...to tak pewnie jak z
              sikaniem twego dziecka...automat nie pamieta to dziecie sika w
              majtki tongue_out, tak jak mama robi ortografy bez automatu
        • ciociacesia a moja zsika sie 05.07.10, 03:08
          gdzie stoi i sie cieszy. z usmiechem na ustach leci po szmate i wyciera
    • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 15:04
      4 latek z pampersem do kupy? No sorry ale to Wasza wina. Nie zakradaj mu po prostu, jak nie wytrzyma to się przełamie i zrobi do sedesu....syn widzi, ze może Was złamać i tyle. Bez końca wstrzymywać nie będzie. Wymusza na was zakładanie pampersów i tyle.
      • nika1310 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 18:01
        tez tak sądzę.Pieścicie się z nim i tyle.
      • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 18:23
        Cytat4 latek z pampersem do kupy? No sorry ale to Wasza wina. Nie zakradaj mu po prostu, jak nie wytrzyma to się przełamie i zrobi do sedesu..

        Do autorki wątku: nie daj się wpuścić w poczucie winy. To NIE jest wasza wina.
        Przełamie się, albo wyląduje w szpitalu z zaparciem nawykowym. Prędzej to drugie. Wnioskuję z doświadczeń u kilkunastu dzieci z tym problemem.

        Przeczekać, nie komentować, nie przejmować się, nie poruszać tematu pampka w ogóle. Zakładać, czekać aż zrobi, ściagać, bez cienia zachęty do robienia do sedesu. Temat kupy ma w domu nie istnieć. To najskuteczniejsza metoda.
        PS. mój syn miał 4 lata i 9 dni, jak po raz pierwszy zrobił do sedesu. z własnej woli. bez szantażu "nie dam ci pieluchy to się przełamiesz". Dojrzał po prostu.
        • mama_kotula PS. 29.06.10, 18:26
          Wielu DOROSŁYCH ma problem z wypróżnieniem się w miejscu innym niż domowy kibelek. Nie są w stanie załatwić się w toalecie publicznej, w pracy, w szpitalu itp. Jakoś społeczeństwo jest dla nich bardziej tolerancyjne, nikt nie uważa, że się ze sobą pieszczą - co najwyżej współczuje - a to problem z tej samej kategorii, niemal analogiczny - chodzi wyłącznie o miejsce, gdzie ląduje kupa. Fenomen.
          • pelapa Re: PS. 29.06.10, 19:10
            No prosze Cię, niezaburzone dziecko to już nie powinno robić w
            gacie. Dorośli tym różnią się od dzieci że to ich problem gdzie się
            wypróżniają i nie słyszałam zby ktoś o tym mówił lub potrzebował
            współczucia. Mój synek też manipuluje. siedzi na kibelku i zaczyna
            negocjacje kto wytrze mu tyłek. Uzywa argumentów: jestem jeszcze
            malutki, buuu... nie umiem, proszę.... mamo. Potrafi siedzieć 30
            minut ale zrobi to w końcu sam. Mam czekać jak dojrzeje SAM do
            sprzatania zabawek, ubierania, wycierania tyłka? To nie nastąpi, kto
            nie lubi być obługiwany? Wymaganie od dzieci przechodzenia do
            kolejnych etapów samodzielności ostatnio zaczyna być postrzegane
            jako szczególne okrucieństwo....
            • mama_kotula Re: PS. 29.06.10, 19:35
              CytatDorośli tym różnią się od dzieci że to ich problem gdzie się
              wypróżniają i nie słyszałam zby ktoś o tym mówił lub potrzebował
              współczucia.


              Aha. Znaczy dorosły może sr... gdzie ma kaprys, ale dziecko MUSI sr... tam, gdzie mamusia chce, niezależnie od tego, czy dojrzało czy nie. Piękne. To, że ty nie słyszalaś, aby ktoś o tym mówił, nie znaczy, że problem nie istnieje. Istnieje.

              Wypróżnianie się w określonym miejscu tym się różni od wycierania dupska czy innej umiejętności wyuczonej, że jest związane z, uwaga, trudne słowo, dojrzałością fizjologiczną, która jest skorelowana m.in. z psychiką. Dziecko nie dlatego nie wypróżnia się do kibelka, bo jest leniwe, żąda obsługi czy manipuluje rodzicami, tylko ma psychiczny opór przed tą czynnością, być może dla rodzica irracjonalny, niemniej ten opór jest. Jest, i to tak silny, że fizycznie blokuje zwieracze (podobnie jest u dorosłych, którzy mają problem z załatwieniem się w obcym miejscu - za przeproszeniem, choćby cisnęli do us..nej śmierci, nie zrobią nic). Dlatego bardzo często jest tak, że dziecko wedle życzenia rodziców siedzi na sedesie pół godziny i stara się, stęka, prze - a w minutę po zejściu z ubikacji z wyraźną ulgą załatwia się do pampersa.

              I owszem, dzieje sie to również u dzieci niezaburzonych w żaden inny sposób.
              • pelapa Re: PS. 29.06.10, 19:56
                Niepotrzebnie sie unosisz. Dyskusja polega na tym ze nie każdy MUSI
                sie z Tobą zgadzać. Oczywiście że dorosły nie może sr... gdzie ma
                kaprys, tylko tam gdzie jest to przeznaczone. Tylko ze to wyłącznie
                jego problem. A jak słusznie zauważasz w przypadku dziecka jest to
                problem rodzinny, bo ktoś musi ten pampers zmienić i często IMO nie
                chodzi o smrodek tylko o poczucie że to już nie tak powinno być. Nie
                dyskutuję z tobą w kwestii fizjologii (tak, tak wiem co to za słowo,
                tu akurat kulą w płot - mam dr w temacie przed nazwiskiem), pewnie w
                jakiś procencie przypadków jest jak mówisz. Mam jednak mieszane
                uczucia do postawy " czekać aż dojrzeje". Jakoś pokolenie noszące
                tetrę dojrzewało znacznie wcześniej, zdecydownie nie widziało sie
                zapieluchowanych dzieci 3 letnich nie mówiąc o starszych. A teraz
                tak ze wszystkim: butla - czekać aż dojrzeje, spanie z rodzicami -
                czekać aż dojrzeje, ubieranie - czekać aż dojrzeje, jedzenie
                samodzielne, jedzenie sztućcami.... Kurczę, jakbym tak ze wszystkim
                czekała, to mój syn nigdy by nie dojrzał. Jest 100 % XY, lubi być
                obsługiwany. I świetnie manipuluje. Pampek został mu zabrany w wieku
                2 lat, dojrzałość fizjologiczną osiągnął w tydzień.
                • mama_kotula Re: PS. 29.06.10, 20:08
                  CytatJakoś pokolenie noszące
                  tetrę dojrzewało znacznie wcześniej, zdecydownie nie widziało sie
                  zapieluchowanych dzieci 3 letnich nie mówiąc o starszych.


                  Za to widziało się trzylatki lejące po gaciach. I starsze dzieci też. Tyle, że za lanie po gaciach większość dzieci dostawała w dupsko od mamusi czy tatusia.
                  Mam podręcznik sprzed ok. 40 lat - z czasów tetry - mówiący o problemach dzieci z oddawaniem moczu. Jest tam napisane, że średnio dziecko dojrzewa do kontroli (pełnej) w wieku 2 lat. Są też zalecenia, aby nie nazywać dziecka, które nie panuje nad fizjologią w starszym wieku, "siusiaczem", "lejkiem", "zas.rańcem". Znamienne.

                  CytatA teraz tak ze wszystkim: butla - czekać aż dojrzeje, spanie z rodzicami - czekać aż dojrzeje, ubieranie - czekać aż dojrzeje, jedzenie samodzielne, jedzenie sztućcami....

                  Piszesz o umiejętnościach WYUCZONYCH. Nie o fizjologii. Spora różnica.
                • mama_kotula Re: PS. 29.06.10, 20:23
                  CytatPampek został mu zabrany w wieku 2 lat, dojrzałość fizjologiczną osiągnął w tydzień.

                  I to, jak rozumiem, ma być poddanie w wątpliwość "dojrzałości fizjologicznej"? Bo twoje dziecko po tygodniu przestalo mieć wpadki?

                  Poczytaj, ile jest postów na forum "zdjęłam przed tygodniem pampersa, nie kontroluje, leje po nogach i tego nie zauważa nawet".

                  Ja swoją drogą pampersa nie zabierałam. Sam sobie zdjął. W wieku 2 lat.
                  Jakby nie zdjął, to bym jeszcze poczekała.
                  • pelapa Re: PS. 30.06.10, 12:35
                    mama_kotula napisała:

                    > I to, jak rozumiem, ma być poddanie w wątpliwość "dojrzałości
                    fizjologicznej"?
                    > Bo twoje dziecko po tygodniu przestalo mieć wpadki?
                    >
                    Oj, nie czytaj wszystkiego dosłownie. Chciałam wykazać że jak nie
                    spróbujesz to nie wiesz czy dziecko już jest gotowe czy nie. I tu
                    jest pies pogrzebany. Bo znacznie łatwiej jest zmienić pampka niż
                    latać ze szmatą i prać miliony majtek. Jakbym nie widziała efektów
                    po tygodniu to bym dała spokój i spróbowała później. Przecież nie
                    chodzi o tresurę ale o zwykłą naukę, a nie czekanie aż problem sam
                    sie rozwiąże. I zauważ że nie mówię o stresowaniu dziecka, robieniu
                    z kupy wydarzenia dnia ale o zwyczajną próbę. Najpierw pokazać jak
                    robią to rodzice (no, może nie kupę, aby dziecko smrodem nie
                    zabić wink) normalnie, bez ceregieli , to normalna czynność a nie
                    powód do stresu. Zabranie pampka przecietnemu dziecku naprawdę nie
                    jest dla niego traumą, nie bardzo rozumiem dlaczego robisz z tego
                    taką aferę. Autorka właściwie nie napisała czy podejmowała jakieś
                    poważne próby czy były to jednorazowe akcje. Nie możesz na tej
                    podstawie stawiać daleko idących wniosków o niedojrzałości
                    fizjologicznej, stresie itd.
                    • joanka-r Re: PS. 30.06.10, 20:31
                      ''Autorka właściwie nie napisała czy podejmowała jakieś
                      poważne próby czy były to jednorazowe akcje. Nie możesz na tej
                      podstawie stawiać daleko idących wniosków o niedojrzałości
                      fizjologicznej, stresie itd.''

                      kotula najwyrazniej ma klapki na oczach, uważa, ze to norma i trzeba przejść nad tym do porządku dziennego. Wszystko oczywiscie popiera doswiadczeniem ze swoim dzieckiem, tylko zapomniała wspomnieć o bardzo istotnej rzeczy........gdyby to było normalne dzieci do pelnoletnosci załatwiałyby sie w pieluchę.
                      • aurita Re: PS. 30.06.10, 21:03
                        > o było normalne dzieci do pelnoletnosci załatwiałyby sie w pieluchę.

                        jak widac wiecej dzieci ma podobny problem w tym wieku, czy tez troche mlodszym
                        z kupa. A duzo znasz doroslych robiacych w pampki? nie?
                        Tzn tylko tyle ze dzieci z tego wyrastaja, wczesniej czy pozniej. Ale przed 18...suspicious
              • novalee2 [...] 04.07.10, 20:41
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • novalee2 Re: PS. 04.07.10, 20:41
                  Przepraszam za sygnaturkę.
            • asia_i_p Re: PS. 02.07.10, 18:26
              Ja jestem matką leniwą. I dlatego nie zaczynałam wojny "Moja ty trzylatko, od
              dzisiaj jesteś samodzielna", tylko poczekałam rok dłużej. Rezultat - dużo
              sprawniejsze manualnie dziecko poradziło sobie z dużo mniejszym trudem i nie
              było wojny. Ale jak już mówiłam, jestem leniwa i nie walczę o większość rzeczy,
              tzn. walczę wtedy, kiedy dziecko chce zrobić coś niebezpiecznego, nie chce
              zrobić czegoś koniecznego albo chce naruszyć czyjeś prawa (w tym moje). Nie biję
              się natomiast o kwestie "według poradnika powinnaś już".
              Córka ma 4,5 roku sama się obsługuje w toalecie, sama myje, sama ubiera, jeśli
              chleb jest krojony (albo miękka bułka a ja śpię) sama sobie robi kanapkę.
              Odpieluchowana, o zgrozo, w wieku lat 2,5, odstawiona od piersi w wieku lat 3
              (tak), sama śpi też gdzieś tak od trzech, a na dobre przestała przychodzić do
              nas w nocy 2 tygodnie temu. Czasem straszy mnie z telewizora Dorota Zawadzka,
              ale tak prawdę mówiąc, dlaczego ja mam toczyć ciężkie boje z ciężkim rykiem,
              jeśli za pół roku mogę mieć to samo za darmo?
        • aurita Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 20:17
          > Przełamie się, albo wyląduje w szpitalu z zaparciem nawykowym. Prędzej to drugi
          > e. Wnioskuję z doświadczeń u kilkunastu dzieci z tym problemem.


          zgadzam sie z ta opinia. cala w 100%: odczepic sie od dziecka
          • rysia-mama Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 23:01
            aurita napisała:

            >
            > zgadzam sie z ta opinia. cala w 100%: odczepic sie od dziecka

            ło matko następna zwolenniczka "gdzie stał tam srał" uncertain
          • ata99 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 14:10
            Absolutnie TAK!!!!!
            • ata99 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 14:11
              Oczywiście zgadzam się z auritą.
        • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 20:26
          ''Przeczekać, nie komentować, nie przejmować się, nie poruszać tematu pampka w ogóle. Zakładać, czekać aż zrobi, ściagać, bez cienia zachęty do robienia do sedesu. Temat kupy ma w domu nie istnieć. To najskuteczniejsza metoda.''


          taaa niech tak czekaja az pójdzie do szkoły, babcia będzie biegac z pieluchą na długiej przerwie aby sie załatwił.
          Trening czystości przeprowadza sie z w 2 roku życia........ jak każda nauka, także i nauka korzystania z toalety jest procesem ciągłym, trzeba dziecku pokazywać na czym polega korzystanie z wc w ciagu jednego dnia nawyków poprawnych nie zdobedzie. Trzeba być konsekwentnym.
          • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 20:41
            Joanka - 99% dzieci, które załatwiają grubsze potrzeby do pampka ma opanowaną kontrolę czynności fizjologicznych perfect. Co więcej! one sobie - nieświadomie - tak regulują wypróżnianie, aby nie następowało ono np. w przedszkolu. Z reguły załatwiają się przed wyjściem do przedszkola i tuż po przyjściu.

            I daruj sobie komentarze o pieluszce w szkole - 99% dzieci z problemem kupa do pieluchy wychodzi z niego przed ukończeniem 5r.ż. 1% to dzieci chore umysłowo i w jakiś sposób zaburzone.

            I umówmy się - skoro nie miałaś do czynienia z tym problemem, nie wysuwaj tez, że rodzice są głupi, a dziecko manipuluje - bo o problemie nie masz pojęcia. A nie miałaś. To widać. Ja dziecko przegoniłam przez stado neurologów, psychologów, psychiatrów (przy okazji wizyt kontrolnych) - wszyscy byli zgodni co do jednego: problem ma podłoże zaburzeń SI i psychogenne, czekać. Aa, przepraszam - problem może mieć jeszcze podłoże inne, konkretnie - pozycji w której dziecko się wypróżnia (stojąca) - i to jest najłatwiejsze do przejścia. Niemniej jeśli oprócz kwestii pozycji jest kwestia oporu psychicznego, to i trening Pawłowa nie pomoże, a tylko pogorszy sprawę.
            • mika_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:12
              Ja Kotulę popieram w całej rozciągłości, jak zwykle w tym temacie.
              I dodam jeszcze, że problem jest wyłącznie techniczny, bo kwestia wypróżniania
              się w ściśle określonym miejscu i nigdzie indziej dotyczy bardzo wielu osób, nie
              tylko dzieci w wieku wczesnoprzedszkolnym.
              Są ludzie, którzy potrafią to zrobić tylko we własnym domu i nie wyjeżdżają na
              dłużej niż weekend, bo inaczej kończy się to przykrym zaparciem.

              Prosze mi wyjaśnić różnicę między zgłoszeniem potrzeby, odczekaniem aż zostaną
              spełnione odpowiednie warunki i załatwieniu jej do kawałka plastiku, a
              zgłoszeniem potrzeby, odczekaniem aż zostaną spełnione odpowiednie warunki i
              załatwieniu jej do kawałka ceramiki.
              I ile bólu dziecka jest warta walka o wyższość ceramiki nad plastikiem.
              • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:14
                Cytat> Prosze mi wyjaśnić różnicę między zgłoszeniem potrzeby, odczekaniem aż zostaną spełnione odpowiednie warunki i załatwieniu jej do kawałka plastiku, a zgłoszeniem potrzeby, odczekaniem aż zostaną spełnione odpowiednie warunki i załatwieniu jej do kawałka ceramiki.

                Różnica została wyjaśniona wszakże przez Pelapę. W wymianę pampersa są zaangażowane inne osoby - zuo. A do kibelka dziecko pójdzie samo - cacy.
                • mika_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:41
                  mama_kotula napisała:
                  > Różnica została wyjaśniona wszakże przez Pelapę. W wymianę pampersa są
                  > zaangażowane inne osoby - zuo. A do kibelka dziecko pójdzie samo - cacy.

                  A, to ja zła matka jestem, bo zło sieję.
                  Do głowy mi nie przyszło wymagać samodzielności od czterolatki. ZAWSZE
                  spuszczałam po niej wodę. Ba, dalej to robię.
                  Bo moje dziecko młodsze, jak i starsze w jego wieku zresztą, nie ejst w stanie
                  spuścić wody samo. Zdrowe i nie ma oporów psychicznych. Tylko ustrojstwo jest
                  typu "huragan" i trzeba mieć trochę więcej siły w dłoni niż ma przedszkolak.

                  Gwoli formalności: temat "dziecko robi kupę tylko do pieluchy" znam z autopsji,
                  żeby nie było, że teoretyzuję. A że zlekceważyłam go totalnie, to nawet nie
                  umiem powiedzieć, kiedy minął.
                  • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:55
                    Ustrojstwo typu huragan to aby taka yy dźwignia na rurce? Bo jeśli tak, to się
                    nie dziwię, że dzieciom spuszczasz. Mi jest cięzko to pocisnąć.
                    • mika_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:17
                      Tak, krótka dźwignia na rurce.
                      Jednemu tylko spuszczam. Starsze sobie od paru lat radzi.
            • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 10:36
              ''A nie miałaś. To widać. Ja dziecko przegoniłam przez stado neurologów, psychologów, psychiatrów''

              może najpierw trzeba było pójść ze sobą, co?
              Trening czystości z dzieckiem zaczyna się w 18 miesiącu życia, przez kolejne dwa lata juz dawno dziecko przywykłoby do załatwiania się jak reszta społeczeństwa a nie w pieluchę, dobrze, ze jeszcze za zasłonkę nie musi się chować.
              • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 11:15
                Cytat joanka-r napisała:
                > Trening czystości z dzieckiem zaczyna się w 18 miesiącu życia,
                przez kolejne dw
                > a lata juz dawno dziecko przywykłoby do załatwiania się jak reszta
                społeczeństw
                > a a nie w pieluchę,


                A skad wiesz ze nie zaczela w 18 mies lub wczesniej? I co
                madralinska jakby po 2 latach nie przywyklo?
                • mama2008.1 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 13:29
                  to w takim razie niech z nim do psychologa idzie bo cos z nim jest
                  nie halo.
              • margo_kozak Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 11:23
                Joanka-r napisała:


                > Trening czystości z dzieckiem zaczyna się w 18 miesiącu życia, przez kolejne dw


                KTO TAK POWIEDZIAL? (sorki caps)
                owszem mozna tak wczesnie, ale czy beda efekty?

                ja mojego starszaka probowalam odpieluchowac 3 razy. pierwszym razem mial 21
                miesiecy. nic nie kumal wiec olalam.

                ostatnia probe podjelam jak mial 28 miesiecy. juz drugiego dnia bez pieluchy,
                załapal o co chodzi.
              • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 11:39
                joanka-r napisała:

                > ''A nie miałaś. To widać. Ja dziecko przegoniłam przez stado
                neurologów, psycho
                > logów, psychiatrów''
                >
                > może najpierw trzeba było pójść ze sobą, co?
                > Trening czystości z dzieckiem zaczyna się w 18 miesiącu życia,
                przez kolejne dwa lata juz dawno dziecko przywykłoby do załatwiania
                się jak reszta społeczeństwa a nie w pieluchę, dobrze, ze jeszcze za
                zasłonkę nie musi się chować.

                Joanko, pozwol, ze ci wyjasnie.
                Moje dziecko w pelni kontrolowalo czynnosci fizjologiczne (na
                zasadzie odczuwanie parcia - wstrzymanie - pojscie do toalety/prosba
                o pieluche - wyproznienie) jak mialo 2 lata. Bez zadnego "treningu"
                od 18 miesiaca, jak to zalecasz. Z pieluch zrezygnowal w drugie
                urodziny. Sam z siebie, samodzielnie, nie latalam ze szmata, nie
                wycieralam, nie lal po nogach, w zyciu nie obsrywal majtek. Kwestia
                byla WYLACZNIE z tym, gdzie ladowala kupa.

                A teraz napisze ostatni raz, zanim cie wygasze, bo mnie wku...asz:
                moje dziecko jest zaburzone autystycznie i z tego powodu chodzilam z
                nim do psychologa, psychiatry i neurologa - wiec z laski swojej
                zejdz k.wa z niego i ze mnie, bo to sie robi niesmaczne,
                eufemistycznie rzecz ujmujac. I nie, nie jestes wredna, jak to glosi
                dumnie twoja sygnaturka. Zwyczajnie zachowujesz sie jak żenujacy
                glosno szczekajacy piesek chihuahua, ktoremu sie wydaje ze jest
                groznym rottweilerem. Ale nie martw sie, z tego sie wyrasta,
                Leneczka ci moze potwierdzic (z cala sympatia dla Leneczki).
                • joanka-r [...] 30.06.10, 20:27
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • asia_i_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 18:32
                Jak ja nienawidzę określenia trening czystości.
                A jak się dziecku wyrzynanie zębów spóźnia, to jedziesz do dentysty i wyciągacie
                z dziąsła pętelką z drutu?
                • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 18:37
                  Cytat asia_i_p napisała:
                  > A jak się dziecku wyrzynanie zębów spóźnia, to jedziesz do
                  dentysty i wyciągaci
                  > e
                  > z dziąsła pętelką z drutu?


                  Ja czytalam o takiej co sie wybiera z tego powodu na nacinanie
                  dziasel...serio
                  • asia_i_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 18:45
                    A co na to dentysta?
                    • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 20:23
                      asia_i_p napisała:

                      > A co na to dentysta?

                      Nie mam pojecia. Skoro szla do jakiegos lekarza to i jakis oszolom
                      to robil, alebo jej wmowiono ze tak trzeba
        • rysia-mama Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:58
          mama_kotula napisała:


          > PS. mój syn miał 4 lata i 9 dni, jak po raz pierwszy zrobił do
          sedesu. z własne
          > j woli.

          ło matko, toc to zaniedbaniebig_grin


          Dojrzał po prost
          > u.

          dobrze, że w wieku 4lat i 9dni, a nie w wieku 15lat i 15dnibig_grin
          rozwalają mnie twoje radybig_grin
          • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 01:50
            Rysia-mamo, powiem krótko, w temacie wątku nawet: w dupie byłaś, gó... widziałaś. Tyle odnośnie do twoich komentarzy.
            • rysia-mama Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 20:57
              mama_kotula napisała:

              > Rysia-mamo, powiem krótko, w temacie wątku nawet: w dupie byłaś,
              gó... widziała


              Pewnie dlatego wiem jak się z tym gów.em obchodzic i moje dzieci
              równieżwink
              • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 21:41
                ''mama_kotula napisała:



                ''Pewnie dlatego wiem jak się z tym gów.em obchodzic i moje dzieci
                również''

                co za celna riposta.
                • alanta1 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 16:58
                  Jesteś manipulantką, przypisałaś Kotuli słowa wypowiedziane przez rysia-mama.

                  Albo nie umiesz czytać ze zrozumieniem, nie wiem co gorsze ;-P
                  • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 19:56
                    alanto nie ma to nic wspólnego z manipulacja tylko zle użyłam selektywne cytowanie. tongue_out ale Ty zaraz szukasz afery...........
        • makurokurosek Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 16:05
          Problem w tym ,że twój syn ma zaburzenia a w omawianym przypadku nie ma tego
          problemu. To tak samo jakbyś dawała te same rady osobie bez dysfunkcji co osobie
          z dysortografią.
          Zdrowy czterolatek nie powinien mieć problemu z załatwianiem potrzeb na kibelek
          ( nie nocnik bo to przecież nie maluch, tylko na kibelek )
          • anaj75 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 11:29
            Ha, a ja mojego trzylatka traktowałam jako zdrowego a w 5. roku
            życia okazało się jednak, ze niesłusznie, bo ma zaburzenia ze
            spektrum autyzmu. Czasem tego typu problemy mogą byc sygnałem
            poważniejszych problemów rozwojowych, a otoczenie trąbi o
            zaniedbaniach rodziców. Skoro dziecko coś robi/nie robi to z
            pewnościa ma do tego powód.
    • leneczkaz Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 20:20
      Z czystej ciekawości? Kiedy go odpieluchowaliście?
      • nika1310 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 20:44
        no przeciez pisała, jak miał 2 lata z kawałkiem- przed 3 rokiem zycia. Już ponad
        rok sika na nakładkę. Ja nadal uważam że ignorując problem pokazuje sie dziecku
        ze to jest ok i moze tak robic dalej
        • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:13
          CytatJa nadal uważam że ignorując problem pokazuje sie dziecku
          ze to jest ok i moze tak robic dalej


          Bardzo się mylisz smilesmile
          Ignorując problem, pokazuje się dziecku - dla którego wypróżnianie się jest wielkim stresem - że to nie jest problem. Że się je - to dziecko - akceptuje, mimo tego lekkiego "feleru".
          Początkowym błędem rodziców dzieci z tym problemem jest to, że całe życie zaczyna kręcić się wokół tej kupy (przeważnie tak samo jest w rodzinach, gdzie są tzw. "niejadki", zauważyłaś? wszystko tam się kręci wokół jedzenia i dziecko jeszcze bardziej się blokuje) - ja też popełniłam ten błąd, a jakże. Dziecko czuje, ze nie spełnia oczekiwań rodziców, czuje, że ta cholerna kupa lądująca w muszli dla nich WAŻNA rzecz, ważniejsza od tego, że ono nie może fizycznie zrobić (a co gorsza, często nie wie, jak uzasadnić to, że nie może, co rodzice interpretują jako fanaberie) - a to, na litość boską - no kawałek gówna tylko, za przeproszeniem. Co nakręca błędne koło. Wypróżnianie robi się jeszcze większym stresem. I dziecko ma coraz większe opory, wie, że każda prośba o pampersa skończy się upierdliwym napominaniem "a może do nocnika, może do kibelka, może spróbujesz" - święty by nie wytrzymał.
          Dać dziecku spokój, olać sprawę. To działa. Gwarantuję.
          • mama2008.1 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 13:42
            Madra uwaga olac sprawe a za rok do zerówki pojdzie z pampersem na
            tyłku to dopiero bedzie dla niego stres, zostanie odepchany przez
            inne dzieci. Podejrzewam ze z tego powodu został zabrany z
            przedszkola, albo poproszono o zabranie go. Może zamiast olewania
            zaczac z nim wychodzic do " ludzi" do dzieci spotykac sie z mamami
            które maja dzieci w podobnym wieku, nie mówie o porownywaniu ale o
            pokazaniu jak ine dziecko zrobi kupke do nocnika czy nawet na trawe.
            No właśnie może spróbować z trawa? byc moze bardziej spodoba mu sie
            na dworze, to jest dziecko mówiace i rozumujace jak starszak nie
            niemowle. Dzieci lubia nasladowac byc moze sie przełamie. Uważam że
            to nie ma podłoza psychicznego, tylko mama to akceptowała od poczatu
            poniewaz siku łatwiej było posprzatac, a mały sie do tego
            przyzwyczaił. Jest mu z tym dobrze a raz zdjeta pielucha i wiecej
            nie załozona dałby mu do zrozumienia że wcale tak przyjemnie nie
            jest. A juz napewno bym go nie przebrała, nie czterolatka niech sam
            o siebie zadba, ja moge mu tylko pomóc.
            • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 16:03
              Cytat mama2008.1 napisała:
              > No właśnie może spróbować z trawa? byc moze bardziej spodoba mu
              sie
              > na dworze, to jest dziecko mówiace i rozumujace jak starszak nie
              > niemowle.


              5 latka uczyc na trawe? surprised? zeby sie wyluzowal niby na tej
              trawce?? surprised? . Bosz...coz to trzeba byc za idiota by innej matce
              proponowac by jej dziecko sralo po trawnikach (przepraszam za
              brzydkie slowa ale to niestety jedynie cisnie mi sie na usta jak
              slysze dobre rady w tym stylu). Dzieci to nie psy, zwierzeta - nie
              uczymy ich robienia po trawnikach. Ze ty swoje dziecie uczysz to nie
              znaczy ze inni tak powinni.
              Autorki dziecko nie jest glupie, kupe, siusiu, w przeciwienstwie do
              twojego dziecka potrafi utrzymac, nie zrobic w majtki jak twoje
              niewysadzone, wiec nie trzeba go wysadzac na trawnikach, byle
              gdzie...cos ci sie wybitnie pokickalo, bo jak masz 2 latka to
              myslisz ze rozumy wszelakie zjadlas tongue_out

              Cytat Dzieci lubia nasladowac byc moze sie przełamie.

              Tiiaaaaa....to bardzo lubia maluchy, 2 latki i to nie
              wszystkie...nie kazde dziecko to malpka w zoo tongue_out

              Cytat Uważam że
              > to nie ma podłoza psychicznego, tylko mama to akceptowała od
              poczatu
              > poniewaz siku łatwiej było posprzatac, a mały sie do tego
              > przyzwyczaił. Jest mu z tym dobrze a raz zdjeta pielucha i wiecej
              > nie załozona dałby mu do zrozumienia że wcale tak przyjemnie nie
              > jest. A juz napewno bym go nie przebrała, nie czterolatka niech
              sam
              > o siebie zadba, ja moge mu tylko pomóc.


              Niesamowita glebia i madrosc tongue_out
              • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 23:02
                ''Dzieci to nie psy, zwierzeta - nie
                uczymy ich robienia po trawnikach.''

                a psy czy koty uczymy? dobrze, ze teraz za wyprowadzanie psa na trawnik płaci sie kary.
              • mama2008.1 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 04.07.10, 11:52
                a ja współczuje twoim dzieciom, jezeli masz do nich takie podejście
                jak do kazdego. Ja nie napisałam że autorki dziecko jest głupie czy
                niedorozwiniete. A tynaucz sie czytac ze zrozumieniem bo ona
                wyraznie napisała że ma 4 lata i robi kupe do pieluchy, wiec twoje
                zdanie ze potrafi sie załatwiac korzystac z toalety odbiega od
                tematu. A z mojej strony to propozycja. Jakos nie chce mi sie
                wierzyc ze jestes w sklepie z dzieckiem czy w parku dalej od domu i
                wsiadasz z nim w autobus czy auto i jedziesz godzine do domu tylko
                po to żeby zrobiło kupę. A.... przepraszam juz zrozumiałam twój
                watek, przeciez twoje dziecko nosi pieluche wiec problem ciebie nie
                dotyczy. A moje dziecko jak chcesz wiedziec, potrafi trzymac do
                domu, na dworze sie nawet nie załatwi. A ja idiota nie jestem w
                przeciwieństwie do ciebie. I juz niejedna mama na tym forum ci to
                napisała.
                • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 04.07.10, 20:22
                  Cytat mama2008.1 napisała:
                  Jakos nie chce mi sie
                  > wierzyc ze jestes w sklepie z dzieckiem czy w parku dalej od domu
                  i
                  > wsiadasz z nim w autobus czy auto i jedziesz godzine do domu tylko
                  > po to żeby zrobiło kupę.


                  Problem ze ty masz jeszcze takie dziecko, co jak nawet powie ze chce
                  sikac czy kupe to trzeba nogi lamac doprowadzajac go do nocnika.
                  Z dziecmi starszymi ktore maja problem z wyproznianiem jest taki ze
                  do niczego innego nie zrobia niz do pieluchy i potrafia dniami kupe
                  przetrzymywac, wiec nie trzeba z nimi godzine autobusem nigdzie
                  jechac na haslo "kupa".

                  Cytat A moje dziecko jak chcesz wiedziec, potrafi trzymac do
                  > domu, na dworze sie nawet nie załatwi.


                  Serio potrafi??? To czemu powatpiewasz ze inne dziecko wyrzyma
                  godzine w autobusie 2 zdania wczesniej? I czemu proponujesz innej
                  matce by jej dziecie robilo na trawke, skoro twoje nie robi?
                • makurokurosek Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 05.07.10, 09:34
                  Proponowana przez ciebie metoda nie jest dobra. Dlaczego ? Dlatego , ze
                  czterolatek załatwia potrzeby na kibelku, spokojnie jest w stanie wytrzymać
                  powód do domu , ewentualnie dojście do najbliższej publicznej toalety,
                  czterolatki czują już potrzebę intymności więc nie sądzę aby zgodziły sie na
                  podglądanie przez syna autorki.
                  Co nalezy zrobić przestać traktować czterolatka jak dwulatka
    • olinka733 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 20:59
      Mój mały ma 2,5 roku. Sikać do nocnika uczył sie 5 miesięcy. właśnie opanował ta
      sztuke. Chodzenie w mokrych gaciach absolutnie mu nie przeszkadzało więc nie
      sadze że to mokre gacie czy jakiś dyskomfort zmusiły go do robienia silu na
      nocnik czy na kibelek. Kopę robi tylko do pieluchy. Przy czym nigdy nie robił
      kupy w żłobku zawsze czekał aż przyjdzie do domu. Jeżeli nie zakładam mu
      pampersa przez 3-4 dni, kupy nie ma 3-4 dni. Jest za to płacz ze boli go brzuch
      i pupa. Za rada psychologa przedszkolnego ( od września idzie do przedszkola)
      robimy tak: wsadzamy pieluchę do nocnika i tam robimy kupe. albo zakładamy
      pampersa i siadamy na nocnik. Czasami uda sie zrobić a czasami nie. W większości
      przypadków przed kapaniem zakładam pieluchę, mały idzie w ustronne miejsce i tam
      robi kupę. Psycholog powiedziała mi ze my dorośli nawet nie zdajemy sobie sprawy
      z tego że robienie kupy może byc dla dziecka bardzo traumatycznym, niezrozumiały
      i dziwnym przeżyciem. Nie wiadomo skąd sie kupa bierze, nie widać skąd wychodzi
      ( w przeciwieństwie do sikania), dziwnie wygląda, dziwnie pachnie, ogólnie stwór
      nie z tej ziemi. Robienie wielkiego "halo" wokół kupy to niezbyt dobry
      pomysł.Próby należy ponawiać, należy szukać nowych pomysłów i sposobów aby
      dziecko oduczyło sie robić kupe tylko w pieluchę ale nie należy słuchać Matek
      Polek, którym wszystko sie udaje i nie maja problemów z dzieckiem. Tak wiec
      założycielko wątku ty jesteś Matką najlepszą dla swojego dziecka, znasz je
      najlepiej i na pewno robisz wszystko aby było zdrowe i szczęśliwe. Daj mu czas.
      I sobie też.
    • olinka733 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 21:27
      Dajcie spokój dzieciakom i ich matkom. Przecież do osiemnastki się oduczy wink.
      • nika1310 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:00
        a jak bedzie miec 5 lat to też nie będziesz widziec problemu? Ja bym nie
        budowala filozofii wokół tego co sobie myśli 2 czy 3 latek robiąc kupę. Myślę ze
        za bardzo nie mysli po prostu robi. To czynność taka sama jak przełykanie. Czy
        zbudujesz filozofię wokol tego co sobie mysli przełykając? Oczywiscie nie nalezy
        robic paranoi wokol kupy czy siku czy jedzenia. Zdjąć pieluchę i nigdy nie
        zakladac to trzeba bylo poltora roku temu kiedy dziecko zaczelo wolac siku. 5
        razy sie obes...a i zalapie. Dziewczyny, litosci, robicie z dziecka kaleke i
        pośmiewisko przedszkola. Jak trafi we wrzesniu do grupy 4-5 lakkow to na mur
        beton bedzie jedyny w pieluchach
        • mama_kotula Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:21
          CytatJak trafi we wrzesniu do grupy 4-5 lakkow to na mur
          > beton bedzie jedyny w pieluchach


          Ale on nie chodzi w pieluchach.

          Poza tym gwarantuję ci niemal w 100% - dziecko w przedszkolu NIE będzie robić kupy. Patrz jeden z moich postów wyżej.
          • taria Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:41
            > Ale on nie chodzi w pieluchach.
            >
            > Poza tym gwarantuję ci niemal w 100% - dziecko w przedszkolu NIE będzie robić k
            > upy. Patrz jeden z moich postów wyżej.

            Ha, kiedy w zeszłym roku robiłam "risercz" wśród znajomych mam 3-5-latków z podwórka, jak ich pociechy radzą sobie z podcieraniem pupy w przedszkolu, okazało się, że POŁOWA twierdzi, że ich dzieci w ogóle nie robią w przedszkolu kupy - robią rano albo zaraz po przyjściu do domu. I to dotyczy normalnych dzieci, bez poważniejszych problemów psychologicznych, które w domu korzystają z toalety samodzielnie.

            • taria Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:57
              A w mojej rodzinie krąży historia o stryju ojca, który całe życie spędził na wsi, w domu ze "sławojką". Otóż w wieku 60 lat pojechał na tydzień z wizytą do mieszkającej w bloku krewnej. Mimo, że rozumiał dobrze, jak działa WC (pomagał nam w remoncie łazienki, naprawiał często wypadającą spłuczkę) nigdy wcześniej nie był zmuszony do korzystania z tej formy toalety. Przez ten tydzień nabawił się poważnego zaparcia, bo mimo szczerych chęci i długiego przesiadywania na muszli, nie potrafił oddać kału.
              Miał tak poważne opory psychiczne przed tym, że zrobi kupę i będzie ją widział na białej porcelanie (w sławojce robisz do dziury i nie musisz zaglądać), że o mało się nie pochorował.

              Dlatego ja tam potrafię wczuć się w położenie czterolatka, który ma kłopoty z korzystaniem z toalety.
            • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 23:45
              Cytat taria napisała:
              że ich dzieci w ogóle nie robią w przedszkolu kupy - r
              > obią rano albo zaraz po przyjściu do domu. I to dotyczy normalnych
              dzieci, bez
              > poważniejszych problemów psychologicznych, które w domu korzystają
              z toalety sa
              > modzielnie.


              Moge potwierdzic...od kiedy dziec uknczyl rok zawsze "biznes"
              przynosil i przynosi do domu. Problem pojawia sie jak gdzies
              wyjedziemy, potrafi nawet 3-4 dni niczego nie zrobic, podobnie z
              reszta jak jego tata, do obcych kibelkow "biznesu" nie robi i tyle
              • leneczkaz Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 08:57
                Oooo, to tak jak ja. Jadę właśnie na tydz. i mam wizję cudzego kibla crying
                Od razu nic nie chce wyjść tongue_out
          • daisy Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 22:51
            Oczywiście, że nie chodzi w pieluchach. Jak mu się zachce kupę, to biegnie do
            łazienki po pampka, przynosi do pokoju, nawet sam się kładzie, żeby mu go
            założyć. Po zrobieniu kupy od razu zdejmujemy, myjemy pupę i tyle. Tylko tego
            mycia więcej, no i na leżąco.
            Pampki kosztują. W razie czego trzeba je mieć przy sobie.
            Poza domem nie ma za bardzo jak tego założyć i potem umyć.
            Na pewno są minusy całej sytuacji.
            Ale nie mogłabym zmuszać go do załatwiania się w majtki i potem "radzenia sobie"
            z tym.
            Do tej pory ignorowałam sprawę i czekałam, teraz już trochę zaczynam się
            martwić. Mam wrażenie, że tu chodzi o łatwiejsze parcie w pozycji stojącej - nie
            wiem, jak to przeskoczyć. Pewnie teraz też już przyzwyczajenie.
            Oczywiście, że się w przedszkolu nie załatwia.
            Ech... Dziękuję wam za opinie.
            • mika_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 29.06.10, 23:41
              Daisy, w wątku, z tego co widziałam, wypowiedziały się dwie osoby, które mają
              doświadczenie w temacie - Kotula i ja. Żadna z pozostałych nie napisała, że
              miała ten sam problem i że poradziła sobie w inny sposób niż danie świętego
              spokoju dziecku i matce.

              Nie zdradzę chyba żadnego sekretu, bo dostępne to w wyszukiwarce, jak napiszę,
              że 3-4 lata temu i Kotula pisała, że ma problem z synem. I zobacz, minęło
              trochę czasu i sama udziela dobrej rady w temacie.

              Zlekceważ sprawę. Twoje dziecko realizuje normę dla wieku: sygnalizuje, jest w
              stanie poczekać chwilę, czyli kontroluje. Reszta to tylko duperele techniczne.
              Minie.
              Bo zazwyczaj mija.
              • aurita Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 00:00
                Przepraszam ale ja sie tez wypowiedzialam, moje dziecko jako 3 latek mialo
                zaparcia nawykowe. Dalabym wtedy wiele aby zrobilo te kupe do pampka. Nie
                chciala wogole jej robic. Byl dramat.

                Psycholog na jakims forum GW poradzila mi olewac sprawe, nie mowic, nie
                komentowac, pomagac, utulic jezeli bedzie potrzebowalo. Przeszlo w dwa tygodnie.
                Ot tak


                • myelegans Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 02:56
                  Bede nudna i podpisze sie pod Koluta. Moj syn kupe do toalety zaczal robic w
                  wieku 3.5 lat, bujal sie ztym przez rok. Pediatra powiedzial, zeby za
                  przeproszeniem olac, chce robic w pieluche, zakladac pieluche. Pieluchy tansze
                  od terapii. Kolega syna w wieku 2 lat pozbyl sie pieluchy, na kupe mial
                  zakladana do okolo 5 roku zycia i tylko w domu. O ironio kolezanka jest
                  psychologiem dzieciecym, specjalista od zaburzen sensorycznych, ktora w chwili
                  szczerosci przyznala mi sie, ze sama szla w zaparte, ze jej dziecko zaburzen SI
                  nie bedzie mialo, no i mialo.

                  BTW, moje dziecko podczas 3 letniej kariery przedszkolnej kupy w przedszkolu nie
                  zrobilo ani razu. Jego tata w miejscu publicznym tez nie zrobi, w znajomej
                  toalecie, wdomowym niekoniecznie swoim zaciszu owszem, w publicznej nie.

                  Daisy zostaw dziecko i temat kupy w spokoju, nie poruszaj, nei omawiaj, nie
                  dyskutuje. w temacie nocnika i jedzenia kontrole ma dziecko, nie Ty. Nie zmusisz.
                • mika_p Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 23:17
                  Sorry, Aurita, później sobie uświadomiłam, że faktycznie był jeszcze jeden głos
                  taki jak Kotuli i mój, ale głupio mi było podciągać wątek dla samego
                  sprostowania. Jednak skoro wciąż się trzyma, to przepraszam za przeoczenia.
    • bluejanet Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 08:32
      Wolalabym, zeby mi codziennie kupy w pieluchy robil, niz czekanie przez prawie
      tydzien na jakikolwiek kupowy efekt. Kombinowanie z jedzeniem, syropy, lazenie
      pare godzin dziennie zeby rozruszac dziecia, bajki o kupie, nagrody - a ten i
      tak nie zrobi niczego przez pare dni, tylko zatrzymuje ...
    • anaj75 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 10:58
      Dwóch moich synów miało podobnie, tyle, ze do majtek w ukryciu a nie
      do pieluchy. Jeden (z lekkimi zaburzeniami sensorycznymi) gdzieś do
      3,5 SI roku - minęło bezpowrotnie, dojrzał, trochę terapia pomogła
      (a siusiał normalnie do ubikacji od 2 urodzin). Drugi podobnie do 3-
      4 lat, choć nawet jako 5 latkowi zdarzają się regresy (ale on jest
      autystyczny,czego świadomość mamy od niedawna, i ma znaczne
      zaburzenia SI). Pomaga spokój, cierpliwość, co jakiś czas
      przypominanie o alternatywach.
    • sloooneczko Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 11:43
      moja siostrzenica miala dobrze ponad 3 lata jak jeszcze robila kupke
      do majtek i to tylko na stojaco, nie bylo innej opcji. Teraz ma 10 i
      prawie nikt o tym nie pamietawink.Moja corka ma 2 latka, od jakiegos
      czasu robi siusiu na nocnik, kupke juz tez ale bynajmniej nie z
      usmiechem od ucha do ucha. Przypiega do mnie z mina jakby mial sie
      rozpasc i dzieje sie cos strasznego, siada, prawie placze i robi
      kiedy trzymam ja za raczke.Rozne sa dzieci, jednym to przychodzi bez
      problemu, a innym nie i trzeba to uszanowacsmile
    • blagajo Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 11:55
      ehhhh te pomysły żeby sobie dziecko samo z kupą w majtkach
      poradziło. Bardzo to smutne jak dziecko płacze i mówi " mamusiu bedę
      grzeczna popatrz mamusiu jestem mamusiu daj pieluchę"ja nerwowo nie
      wytrzymałam chodź uważam że i tak ją torturowałam prawie
      przez tydzień. Żadnych czopków i syropów nie chcę. Z powodu "bólu
      Pupy" nie chciała nawet dać sie umyć. Będę czekać

      ps.
      mama kotula - KOCHAM CIĘ
      • colalight77 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 16:25
        ja mam tylko jedną refleksję: mamo czterolatka, mam nadzieję, że za rok, dwa
        (jak nie będziesz w dalszym ciągu gotowa nauczyć dziecko samodzielności w
        temacie nocnikowym) Twój syn nie przejdzie do Ciebie z płaczem ze szkoły i nie
        powie, że dzieci się z niego śmieją i że to Twoja wina, że go tego nie nauczyłaś
        • daisy Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 21:29
          Ej, no to już jest zwyczajnie śmieszne. Czy w ogóle nie widzicie sprzeczności w
          powiedzeniu "nauczyć samodzielności"? Mój syn jest samodzielny - sam decyduje,
          jak i kiedy chce się załatwiać, sam się też załatwia. On nie ma problemu, tylko ja.
          Jakie metody proponujecie, oprócz znęcania się nad dzieckiem? Bo zmuszanie kogoś
          do załatwienia się w ubranie, a potem zmuszanie do radzenia sobie ze skutkami
          ("wstępne pranie gaci" gdzieś powyżej mnie rozwaliło) to metody jak żywcem z UB.
          Zresztą moje dziecko nie załatwi się w majtki, nigdy tego nie zrobiło.
          Więc co, zabrać pieluchy i "przetrzymać"? Pisałam przecież, że synek przestaje
          wtedy robić kupę. Mamy skończyć na lewatywach w szpitalu i traumie totalnej - co
          jest wielce prawdopodobne?
          I proszę, bez łzawych refleksji jak powyżej, bo jeszcze sobie wezmę do serca,
          pójdę się prewencyjnie utopić i dziecko zostanie sierotą.
          • lullanka07 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 21:40
            a ja tak sie zastanawiam co trzeba zrobic zeby zdrowe dziecko,bo zakladam ze twoj syn jest zdrowy,bez zadnych glebszych problemow,tak zniechecic do zalatwainia sie w sposob "normalny" zeby w wieku 4 lat robilo kupe tylko na pampersa.
            moze zle zabralas sie do odpieluchowania?
            moze wszystko krecilo sie wokol zalatwienia sie w nocnik?
            • elske Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 22:05
              Ostatnio bylam u znajomej.Opowiadała mi o takim przypadku u siebie w rodzinie:
              czteroletnia dziewczynka sika do toalety, ale kupe robi tylko do pieluszki.
              Ojciec dziewczynki strasznie naciska , żeby wypróżniała się do toalety.Efekt:
              kiedy ojciec jest w domu, dziewczynka nie zrobi kupy. Jakiś czas temu ojciec
              miał 3 dni wolne i siedział w domu.Dziecko przez 3 dni nie zrobiło kupy.

              Moja chrześnica brzydziła się robić kupę. Powstrzymywała wypróżnienie, jak długo
              się da .Ostatecznie lądowała w szpitalu z zaparciami.

              Jesli czteroletnie dziecko nie chce zrobić kupy nigdzie indziej niż w pieluszkę
              proponowałabym rozmowę z lekarzem lub psychologiem . Tu niekoniecznie musi być
              wina "leniwych rodziców".
            • jutycha Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 22:10
              Nic nie trzeba specjalnie robić.
              Moja młoda ma ponad 3 lata, od roku sika na kibel/nocnik. Kupę do nocnika
              zrobiła 3 razy, dosłownie, przez przypadek. Nie było to dla nie traumatyczne,
              nie uciekała z krzykiem na widok własnej kupy, nawet była z siebie bardzo dumna.
              I co z tego skoro na drugi dzień waliła kupsko w pieluchę. A moja próba "
              przekonania jej" do nocnika skończyła się zaparciem.
              Nawet starszą siostrę zaangażowałam w naukę, zawsze zabiera młoda do toalety,
              dzieciak wie gdzie należy się załatwiać.
              Ja cierpliwie czekam aż jej minie bo wierzę że jej minie.
          • makurokurosek Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 22:36
            Bo zmuszanie kogo
            > ś
            > do załatwienia się w ubranie, a potem zmuszanie do radzenia sobie ze skutkami
            > ("wstępne pranie gaci" gdzieś powyżej mnie rozwaliło) to metody jak żywcem z UB
            > .


            Nikt nie nakłaniał do zmuszaniu dziecka do załatwiania się w ubranie. Twoje
            dziecko doskonale wie do czego służy toaleta, wie gdzie ona się znajduje, wie
            kiedy chce mu się kupę więc w chwili gdy nie będzie pampersów nie zrobi jej w
            gacie tylko na toaletę.

            Do szkoły syna tez nie poślesz bo to USB metoda, czy tylko do nauki korzystania
            z toalety masz taką awersję?

            • jutycha Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 22:39
              makurokurosek napisała:

              >
              > > .
              >
              >
              . Twoje
              > dziecko doskonale wie do czego służy toaleta, wie gdzie ona się znajduje, wie
              > kiedy chce mu się kupę więc w chwili gdy nie będzie pampersów nie zrobi jej w
              > gacie tylko na toaletę.
              >

              Szybciej nie zrobi wcale i skończy się na mega zaparciu.
              Wiem bo przerabiałam to ze swoim dzieckiem.
              • makurokurosek Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 30.06.10, 23:04
                Rozumiem, ze twoje dziecko miało 4 lata gdy doszło do tych mega zaparć na skutek
                próby pozbycia się pieluchy
                • colalight77 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 01:19
                  daisy, Ty w ogóle nie przyjmujesz do serca racjonalnych argumentów
                  i tak jak napisałaś, to Ty masz problem - boisz się nauczyć dziecka tego, czego
                  ono powinno się już dawno nauczyć
                  robisz ze swojego syna kalekę, która nie jest w stanie normalnie funkcjonować w
                  społeczeństwie
                  bo ja sobie nie wyobrażam puścić dzieciaka do szkoły i dać mu do plecaka
                  pampers, a nauczycielce powiedzieć, żeby po kupie go wytarła
                  boisz się nauczyć syna załatwiania się na sedes/nocnik, bo on taki wrażliwy, bo
                  on kupki nie zrobi, bo będzie miał zaparcia
                  dziewczyno, Twój syn ma 4 lata, najwyższy czas nie robić z niego niemowlaka
                  nie zamierzam pisać łzawych tekstów, jak to określiłaś - ale jak sama nie
                  dorośniesz do tego, żeby nauczyć syna robić kupę na sedes, to on się tego nie
                  nauczy, a w szkole stanie się pośmiewiskiem innych dzieci
                  tego chcesz?
                  zrobisz jak uważasz - widzę, że boisz się zrobić jakikolwiek krok w tym kierunku
                  • bluejanet Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 07:19
                    To wy nie rozumiecie, jaki to moze byc problem.
                    Dziecko nie zrobi i tyle, mozesz sobie prosic, pokazywac, opowiadac a kupy i tak
                    nie ma.

                    U mnie tez dawno siku robi tam gdzie trzeba. A problem z kupa jest. I jakos
                    tylko tej swojej kupy nie chce wyprodukowac. Juz pokazywalam swoje, widzial jak
                    kolega robil, na spacerach ma frajde szukajac kup po pieskach - i nic.

                    To, ze jakies dziecko robi do pampersa, nie znaczy, ze z tym pampersem caly
                    dzien chodzi. Wystarczy zalozyc na pare minut i jezeli tego pampersa potrzebuje
                    - to tam zrobi.

                    Gdyby moj mial taka jak wy to mowicie "fanaberie" i chcial do pampersa, to bym
                    mu zakladala w domu na pare minut, zalatwi co trzeba i pampers do wyrzucenia.
                    Stresu bym nie miala, dzieciak by kupy kilka dni nie przetrzymywal. I kiedys by
                    mu przeszlo. No ale nie chce nigdzie tego robic. I


                    Probowac przekonac jednak mozna, ale nie na sile, nie wyobrazam sobie
                    przymusowego siadania na nocnik/sedes i tekstow "nie zejdziesz, poki kupy nie
                    bedzie". Na sile z tego i tak nic nie wyjdzie, problem sie tylko pogorszy.

                    Jesli jest problem z kupa, to tez tej kupy dziecko prawdopodobnie nie zrobi poza
                    domem (tak jak ci wrazliwi dorosli, znam pare ludzi, ktorzy jak gdzies wyjada
                    potrafia, a raczej nie potrafia zrobic kupy nawet przez tydzien, i to tez jest
                    problem, bo brzuch boli, a sie nie da), wiec pampersa nie trzeba zakladac
                    takiemu dziecku.
                    • lacitadelle Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 13:28
                      >domem (tak jak ci wrazliwi dorosli, znam pare ludzi, ktorzy jak gdzies wyjada
                      > potrafia, a raczej nie potrafia zrobic kupy nawet przez tydzien, i to tez jest
                      > problem, bo brzuch boli, a sie nie da)

                      mój rekord to 10 dni, najciekawsze jest to, że brzuch wcale mnie nie boli.
          • amidala Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 18:49
            Czy jesteś w stanie wytłumaczyć coś swojemu dziecku? Bo ja z moim 2,5 latkiem jakoś nie miałam problemu: tu robimy siusiu i kupkę, bo wtedy płynie do morza. Nie robimy w pieluchę, bo to jest fe i śmierdzi i pupa szczypie. Jakoś załapał. Nawet ze mną o tym pogadał i podzielił się wrażeniami. Więc nie wiem, czy ty rozmawiasz ze swoim dzieckiem czteroletnim? I co o n na to????? Do przedszkola nie chodzi? Nie ma kontaktu z innymi dziećmi, które normalnie robią do kibelka? Chyba sobie lekko olałaś sprawę i teraz się boisz, że jest za późno. Naprawdę się przyłożyłaś na maksa? Zrobiłaś wszystko? Dałaś mu zrobić w gacie, żeby zobaczył, jak to jest? Oczywiście, że zabierz pieluchy. Tłumacząc kilka razy dziennie, że albo zrobi tu, albo się ubrudzi, wiele można zdziałać. To nie tortury, tylko wychowanie! Jeżu kolczasty, jak przyniesie marihuanę, bo wszyscy koledzy palą i on nie będzie cool jak nie zapali też mu powiesz, żeby się nie krępował???? Niech sam dojrzeje do zrozumienia, że to szkodliwe???
            • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 20:19
              Cytat amidala napisała:

              > Czy jesteś w stanie wytłumaczyć coś swojemu dziecku? Bo ja z moim
              2,5 latkiem j
              > akoś nie miałam problemu: tu robimy siusiu i kupkę, bo wtedy
              płynie do morza. N
              > ie robimy w pieluchę, bo to jest fe i śmierdzi i pupa szczypie.
              Jakoś załapał.
              > Nawet ze mną o tym pogadał i podzielił się wrażeniami. Więc nie
              wiem, czy ty ro
              > zmawiasz ze swoim dzieckiem czteroletnim?



              Serio nie mialas problemu czy ci pamiec szwankuje?:
              Tu pisalacs co innego:

              Re: Dwulatek odkąd siusia na nocnik wstrzymuje kal
              Autor: amidala 09.03.10, 18:16
              Też mam ten problem. Na razie rozwiązania siłowe są mi
              dalekie, ale namawiam,
              tłumaczę, zaganiam jeszcze raz na nocnik i czasem są efekty, ale na
              razie każda
              taka sesja trwa godzinę minimum. Obawiam się, że gdy jednego
              dnia walnął trzy
              kupy w majtki, to nie zareagowałam zbyt pozytywnie i się
              wystraszył... Na razie
              ciągle stawiam na cierpliwość i łagodne namawianie, ale chyba
              oszaleję.
              Najgorsze jest to, że im dłużej trzyma, tym
              twardsze są te kupy, więc myślę już
              nad jakimś łagodnym środkiem przeczyszczającym, bo siemię lniane i
              suszone
              śliwki na niego nie działają...


              Jednym dzieciom zajmuje to tydzien innym 3 miesiace a jeszcze innym
              2 lata, tak trudno pojac? Nie kazdy musi zmuszac dzieciaka do
              godzinnego siedzenia na kiblu i tyle.
              • amidala Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 05.07.10, 20:22
                No i ten etap przejściowy trwał tydzień. Załapał. Nie zmuszałam siłą do
                siedzenia na nocniku, tylko tłumaczyłam do ochrypnięcia. Jak zresztą jest tam
                napisane czarno na białym i nawet uprzejmie przez ciebie wytłuszczone. Och, jak
                mi miło.
                Owszem, napisałam ten post po chyba pięciu dniach pracy nad kupą i byłam już
                lekko na granicy wytrzymałości. Ale to była końcówka i dziecko pojęło, że
                fajniej jest załatwiać się inaczej. Wytrzymałam. A jak inaczej sugerujesz? Brać
                na przetrzymanie, aż w szkole go wyśmieją? NO jakoś nie uważam. Z perspektywy
                czasu uważam, że warto było się pomęczyć przez tydzień i teraz ten tydzień nie
                jest tak straszny, jak wyglądał wtedy. Może to autorkę zainspiruje.
        • myelegans Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 01:55
          Spokojna Twoja glowa, wg zeznania naszych pediatrow, dalej niz 5 lat to nie trwa
          u w miare niezaburzonych dzieci.
          Dziecko nie przyjdzie z placzem, bo po pierwsze pieluch nie nosi, ma tylko
          zakladana na robienie do niej kupy, a ta robi w domu, bo tak sie te dzieci i
          kupowo ustawiaja, ze poza domem i bez pieluchy nie zrobia, wiec moze spokojnie
          isc do szkoly, wyrobi (no pun intended). Chociaz ja mu daje najwyzej kilka
          miesiecy.

          Najmadrzejsze sa te, ktore dzieci z problemami kupowymi nie mialy. Uwierzcie, to
          nie rodzicielskie postepowanie, albo niepostepowanie.
          Rodzic moze wyjsc ze skory, a kontrole nad jedzeniem i sprawami nocnikowymi ma
          dziecko, nie rodzic.
          • senait Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 07:13
            O matko! $-latek z pieluchą??!! Pierwszy raz słyszę o czym takim! Jako niania
            opiekowałam się w sumie 10 dzieci, wszystkie chodziły bez pieluch najpóźniej w
            wieku 2-2,5 lat.
            • hanalui Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 13:10
              Cytat senait napisała:

              > O matko! $-latek z pieluchą??!! Pierwszy raz słyszę o czym takim
              ! Jako niania
              > opiekowałam się w sumie 10 dzieci, wszystkie chodziły bez pieluch
              najpóźniej w
              > wieku 2-2,5 lat.


              A ja piereszy raz slysze zeby doswiadczona niania, przedszkolanka o
              czyms takim nie wiedziala.... ale po ilosci dzieci "przerobionych"
              oraz braku elementarnej wiedzy wnioskuje ze taka z ciebie niania jak
              z koziek pupy traba big_grin tongue_out, miejsca wiec widac z ta wspaniala wiedza
              dlugo nie grzalas tongue_out
    • zabulin Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 11:01
      To się zdarza, naprawdę.
      Niech ci nie wmawiaja, ze to twoja wina.

      I zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, ze najlepsze co możesz
      zrobić, to nie wywyierac presji.
      Do ponad czterech lat zalatwiała sie do pampersa (kupa, bo sikała do
      wc) córka kuzynki.Nie pomagały prośby, groźby, cuda wianki. Nie było
      innej opcji niż kupa do pampa i to w dodatku w samotności. Chowala
      się pod stolem lub za firanką.

      Aż pewnego dnia ( miala wtedy ok 4 lata 4 m-ce) rodzice urzadzali
      grilla, a maa w pewnej chwili pobiegła do domu i wróciła dzierżac w
      dłoni nocnik z kupą. Była z siebie szalenie dumna i zaprezentowala
      zawartość nocnika wszystkim grillującym i oddającym sie konsumpcji
      gościom smile smile smile

      Zapanowala ogólna radość, klaskanie, okrzyki radości i to byl
      przelom. dziś ma 5 lat i smieje się z 2 letniego brata, ze to taki
      dzidziuś, bo kupę do pampa robi smile

      Nie przymuszaj go, bo skończy się zaprciem nawykowym.
    • ata99 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 14:07
      Jakie groźby? Za co? Poczytaj sobie o fizjologii dziecka.
    • zaba133 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 14:51
      też na poczatku po przeczytaniu wypowiedzi autorki wątku oburzyłam
      się, jak to 4 latek i kupa do pampersa
      przeczytałm dokładnie cały watek i widzę ze problem jest złożony
      oburza tylko ton dyskusji, nie ma jak sobie poskakać do oczu
      niewiele pomogę radą, ale znam taki przypadek przedszkolaka, który
      poza domem ( własnym znanym WC) kupy nie zrobi, raz biedak w
      przedszkolu boleści dostał, szybko rodziców wzywano
      i co miały mu panie grozić, wrzeszczeć? myślę ze by nic nie pomogło
      może dobrym sposobem jest przeczekanie problemu, ewentualnie może
      kontrowersyjna książeczka o kupie? deliktane sugestie, ze mama robi
      na ubikację, tata i cała reszta.... ale bez zmuszania
      • pelapa Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 17:18
        zaba133 napisała:

        > też na poczatku po przeczytaniu wypowiedzi autorki wątku oburzyłam
        > się, jak to 4 latek i kupa do pampersa
        > przeczytałm dokładnie cały watek i widzę ze problem jest złożony
        >

        Też do wczoraj myślałam że nie ma innego sposobu jak zabrać dziecku
        pampka, przetrzymać tydzień- dwa sikania i s...nia wszedzie tylko
        nie tam gdzie trzeba i już. Ale może faktycznie świat kup jest
        bardziej skomplikowany niż myślałam. O matko, dziękuję ze to już dla
        mnie przeszłość.
        • nika1310 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 01.07.10, 19:16
          z tego wszystkiego wynika jedna myśl- Twojemu dziecku i Tobie przyda się wizyta
          u psychologa, bo może Twoje dziecko ma jakieś zaburzenia. Czytałam kiedyś o
          przypadku 18 -letniego mężczyzny ktory chodził w pieluchach, bo go to
          podniecało. Taki był zaburzony...Nikomu nie zyczę...
          • daisy Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 15:32
            O Jezu, a ty skąd się urwałaś?
            Podejrzewam, że niektórych podnieca pisanie idiotyzmów na forach... To dopiero
            zaburzenie, nikomu nie życzę...
            • nika1310 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 18:05
              dziewczyno, Twoj opis jak 4 latek się kładzie na ziemi do założenia pieluchy-
              normalnie hardcore. dziś u mnie w pracy czytali to wszyscy i sie dziwowali. No
              przepraszam to nie jest normalne. I jeszcze Twój opór przed nie zakładaniem tej
              pieluchy. Jak uczyłaś dziecko korzystać z nocnika 2,5 roku temu to chyba tez po
              nogach lał jakiś czas. I To dla Ciebie przepraszam nie było torturowaniem? A jak
              nie założysz pieluchy do kupy to już tortura? Chyba to z Tobą coś nie tak i
              przenosisz to na Bogu ducha winne dziecko. Naprawdę- psycholog czym prędzej, za
              rok już będzie katastrofa
              • q_fla Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 18:26
                Prawdziwe pieprzenie w bambus.
                Twoja postawa i tobie podobnych to jest dopiero hardcore:


                dziś u mnie w pracy czytali to wszyscy i sie dziwowali. No
                > przepraszam to nie jest normalne.

                Gdybym coś takiego zobaczyła w mojej firmie wszyscy z hukiem by
                wylecieli. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera, kim trzeba być,
                żeby takich ludzi zatrudniać i tolerować?
                To nie jest normalne.
                uncertain
                • nika1310 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 19:16
                  no tak, ale to moja firma i ja nigdzie się nie zatrudniam, tylko sama kogoś
                  zatrudniam
                  • q_fla Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 20:12
                    W takim razie pogratulować głupoty...
                    Czasami szkoda, że pod tym względem net jest anonimowy: nigdy nie
                    skorzystałabym z usług twojej firmy, bo nie mam w zwyczaju dawać
                    zarabiać ludziom takiego pokroju.
                • joanka-r Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 23:03
                  ''Gdybym coś takiego zobaczyła w mojej firmie wszyscy z hukiem by
                  wylecieli. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera, kim trzeba być,
                  żeby takich ludzi zatrudniać i tolerować?''

                  wiesz ile ludzi w Polsce zaczyna pracę poranna kawą i forum gazetatongue_out
                  • q_fla Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 02.07.10, 23:23
                    Moim pracownikom bardzo dobrze płacę, więc żaden nie zaryzykuje
                    takiego gó...arskiego zachowania w pracy.
                    Firma prosperuje znakomicie, cóż....jaki pan - taki kram. tongue_out
    • sarabanda2 Czy to świadczy o zaburzeniach? 03.07.10, 11:52
      Podłamałam się, bo mam podobny problem. Co prawda mój synek ma
      dopiero 2,5 roku. W początkach maja zdjęliśmy mu pieluchę, w ciągu
      kilku dni załapał, o co chodzi, ale tylko w przypadku siusiu.
      Jakieś tam wpadki zdarzały się jeszcze, nawet i ostatnio
      sporadycznie. Kupę na początku zrobi raz czy dwa do nocnika (nie
      lubi nakładki), ale potem zdcydowanie tego odmawiał. Chyba lubi
      pozycję stojącą. Wiem, że to kontroluje: zdarza się w ciepłe dni, że
      biega bez majtek, gdy np. po siusianiu zdejmie majty, a ja zapomnę
      mu włożyć (bardzo często najpierw robi siusiu do nocnika, a po paru
      minutch, już w pionie zabiera się za "resztę"), to domaga się
      włożenia pieluchy. Jeśli ma majtki, robi w majtki.
      Wydaje mi się, że nie ma tu jakichś naszych zaniedbań.
      Zaniepokoiło mnie pod wpływem tego wątku, że tego rodzalu problemy
      moga świadczyć o jakichś zaburzeniach. Wspominałyście o SI, o
      autyzmie. Zastanawiam się, czy dotyczy to mojego synka. Na co
      zwracać uwagę?
      • aurita Re: Czy to świadczy o zaburzeniach? 03.07.10, 20:24
        > Zaniepokoiło mnie pod wpływem tego wątku, że tego rodzalu problemy
        > moga świadczyć o jakichś zaburzeniach.

        wylacznie o zaburzeniach tutaj piszacych nawiedzonych mamus. Daj dziecku spokoj,
        nie doroslo jeszcze do innej pozycji.
        I pilnuj diety: duzo warzyw i wody
      • anaj75 Re: Czy to świadczy o zaburzeniach? 04.07.10, 10:59
        Ja pisałam, że jeden syn miał zaburzenia SI - później dojrzał pod
        tym względem - niepotrzebnie się stresowałam, drugi syn z autyzmem -
        nie zauważał i nie zauważa sygnałów z organizmu - nie wie, czy dany
        dyskomfort to głód, ból czy...kupa.
        Jeżeli poza 'kupa' dziecko jest typowym 2,5-latkiem to nie ma powodu
        do niepokoju, widocznie łatwiej mu nauczyć się tego, co częściej się
        przydarza jak siusiu niż tego co sporadycznie. I na to przyjdzie
        czas.
        Podejrzenie zaburzeń mogłoby być, gdyby dziecko miało duży poziom
        lęku, nadmierny schematyzm (tu: może to być kontrolowane załatwianie
        się do pieluchy), nie czułoby bólu np. przy kontuzjach, wkłóciach,
        specjalnie obijało się o kolegów i sprzęty itd, itp. Po prostu
        poczytaj, czy czy hasło zaburzenia integracji sensorycznej dotyczy
        twojego dziecka. A jeśli to tylko jedna dziedzina do opanowania, to
        spoko, większy problem jest, gdy zaburzenia dotyczą wielu sfer
        rozwoju.
        No, i jak czytam arbitralne oceny zachowania dziecka 'bohatera
        wątku', które tylko odrobinkę odstają od oczekiwań wobec 4-latków,
        to z przykrością myślę o przyszłości mojego nietypowego syna w tym
        społeczeństwie.
        Żadna z Was nie wie, kto jeszcze może się urodzić w Waszej rodzinie
        w tym lub następnym pokoleniu...
        • sarabanda2 Re: Czy to świadczy o zaburzeniach? 04.07.10, 19:51
          Dzięki
          -
          Spróbuj dogadać się z moim dzieckiem wink
    • reteczu Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 04.07.10, 16:17
      To niedobrze, moim zdaniem. Ucz cierpliwie, nic więcej nie doradzę. Synkowi
      mojej siostry też zdarza się kupa w majty, ale chłopczyk ma autyzm, więc można
      go usprawiedliwić. Moje córki pożegnały się z pieluchą przed 2 rokiem życia.Po
      prostu cierpliwie uczyłam je załatwiania potrzeb fizjologicznych do
      nocnika.3-latka kilka miesięcy temu zrezygnowała sama z nocnica, bo uznała, że
      jest duża i będzie załatwiała się do sedesu. Ja swoje córki spokojnie uczyłam,
      nie straszyłam ani nie karałam, gdy nie udało się, nagradzałam i chwaliłam, gdy
      się udało. U nas ta metoda zadziałała.
      • myelegans Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 04.07.10, 19:32
        Ja swojego syna tez spokojnie uczylam, i zabralo mu to do 3.5 roku na pozegnanie
        z pielucha sikowo i kupowo, do 4.5 nocna pieluche. Nie karalismy, nagradzalismy,
        byl system naklejek i nagrod, ktory on mial gleboko w cytopyge do pewnego czasu,
        pozniej sie zmienilo, ale bylo to rozwojowe, nie dlatego, ze my bylismy jakims
        wyjatkowymi nauczycielami. Wszystko na spokojnie, sa dzieci i dzieci. Jedne
        chodza w wieku 9 miesiecy inne 18 miesiecy, jedne mowia nie majac 2 lat, inne po
        3 roku zycia, jedne znaja wszystkie litery w wieku 1.5 roku i czytaja majac 3
        lata (moj syn) inne jak maja 7 lat itd. itp, i wszystko miesci sie w normie
        rozwojowej.

      • sarabanda2 Re: Wczoraj 4. urodziny, a kupa dalej do pampka 04.07.10, 19:48
        reteczu napisała:

        > To niedobrze, moim zdaniem. Ucz cierpliwie, nic więcej nie doradzę

        Ale w jaki sposób uczyć? 2,5-latek raczej nie myśli
        perspektywicznie, obiecana nagroda jest dla niego duzo mniej wazna
        niż doraźna wygoda. Moj synek kontroluje potrzeby fizjologiczne, wie
        doskonale, kiedy kupa się ma pojawić, tylko nie chce jej robić do
        nocnika ani do sedesu. Czego jeszcze i przede wszystkim w jaki
        sposób miałabym go uczyć? Nie mogę nagradzać i chwalić, bo on nigdy
        nie robi kupy kupy do nocnika, z wyjątekim razu czy dwóch na samym
        początku odpieluchowywania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja