przedszkole i problem z...imieniem

01.07.10, 15:46
Dziś maja trzylatka poszła pierwszy raz do przedszkola (tzw zielone
przedszkole cztery godziny dziennie). Kiedy ja odbierałam pani powiedziała mi
że moja córa nie reaguje na imię, a kiedy któryś raz pani powiedziała do niej
Wiktoria to mała jej na to że ma na imię Wiktosia. Pani przedszkolanka wręcz
naciskała, abyśmy w domu mówili do niej Wiktoria a nie zdrabniali. Szczerze
mówiąc nie mam ochoty bo dla mnie to jeszcze Wiktosia albo Wikcia i uważam, że
na Wiktorię przyjdzie czas.
Czy też spotkałyście się z czymś takim? Ciekawam bardzo. bo może ja coś źle
robię...
    • truscaveczka Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 15:48
      Pierwsze słyszę o takim przypadku. My nazwyamy Olgę Olgą albo Lulą,
      a to panie prześcigają się w zdrobnieniach typu "Olgunia, Olunia"
      itp. Panie się czepiają a Ty masz prawo żądać, by respektowały
      oczekiwania dziecka do tego, jak się doń zwracają panie.
    • batutka Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 15:50
      ja mam córkę Anię i powiem Ci, że mówię do niej przeróżnie: Ania, Anula, Anuś,
      Anka, Anulka
      ona na wszystkie reaguje, bo wie, że to jej imię w różnych formach
      może mówcie do niej w domu i Wiktosia i Wiktoria - wtedy będzie wiedziała, że to
      jedno imię smile
      na pewno bym nie mówiła tylko i wyłącznie Wiktoria, tylko dlatego, że panie w
      przedszkolu tak chcą
      • edziakrys Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 15:53
        Bardzo często mówimy do niej Wiktoria i ona zna siebie również pod tym imieniem,
        ale chyba jej się nie podoba skoro przedstawia się Wiktosiawink
    • camel_3d Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 16:03
      mysle, ze dom to jedno przedszkole to drugie,. i mal amusi przywyknac do tego,
      ze nie kazdy wie jak skraca sie jej imie.
      • batutka edzia 01.07.10, 16:07
        wiesz co? przekonaj przedszkolanki do tego, żeby córcię nazywały Wiktosia, czyli
        tak, jak ona lubi
        co w tym złego?
        jakieś dziwne ma te nauczycielki
        ja sama jestem przedszkolanką i sama również często zdrabniam imiona dzieci, a
        jak słyszę, że rodzice w jakiś szczególny sposób zwracają się do dziecka (a ono
        to lubi), to sama w końcu do niego tak mówię
      • memphis90 Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 18:51
        Toteż rezolutne dziecko poinformowało panie, jak chce być nazywane. A panie
        powinny to respektować. Jak Ciebie ktoś poprosi, żebyś nie zwracał się do niego
        Maksymilianie, tylko np. Maks- to będziesz na złość mówił pełnym imieniem?
        • najma78 Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 18:54
          Tak, ja tez w szkolnym przedszkolu zwrocilam sie kiedys do
          dziewczynki Klaudia, a ona na to, ze ma na imie Klaudusia,
          przeprosilam i od tamtej pory zawsze zwracam sie do niej jak sobie
          zyczylasmile
          Dziwne te panie...
    • kanna Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 19:00
      Niezaleznie od wszystkiego.. warto, żeby wasza Mała wiedziała, że ma
      na imie Wiktoria, nie? Myslę, że to było celem uwagi pań.
    • black-mama Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 19:11
      W klubiku mojego syna jest dziewczynka- też Wiktoria i rodzice do niej w
      domu mówią Niunia- dziewczynka tez przedstawia się Niunia i na Wiktoria na
      początku nie reagowała, po jakimś miesiącu jej przeszło i zaczęła reagować
      na swoje prawdziwe imię.. aczkolwiek nadal przedstawia się Niunia
    • jagabaga92 Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 19:13
      Kiedyś w piaskownicy przysłuchiwałam się nastepującej rozmowie
      dzieci:
      - Lobelt, Lobelt!
      - ja nie nazywam sie Lobelt!!! Ja nazywam się Jobejt!!!!!! smile
      No i co ten "pierwszy" miał zrobić, żeby Robert zrozumiał, że ktoś do
      niego się zwraca.

      A w przypadku Twojej córki też w domu używałabym różnych zdrobnień i
      "stwardnień". Paniami w przedszkolu bym sie nie przejmowała.

      W grupie przedszkolnej mojego synka były 2 Wiktorie i panie do każdej
      zwracały się "Wiktoria and Wiktoria" - taki przedszkolny slangwink -
      każda z nich wiedziała, że pani akurat do niej się zwraca smile
    • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 20:13
      Mojej corce przez dwa lata panie mowily zdrobniale poniewaz corka tak sie
      przedstawiala. Problem zaczal sie jak corka chciala zeby jej mowic "normalnym"
      imieniem: ciezko sie przestawic paniom, dzieciom a nawet mnie... Najlepsze jest
      to ze na swoje imie malo reaguje big_grin chociaz przedstawia sie "normalnym" (albo
      udaje glucha, z malym gadem dokladnie nie wiadomo hmmmm)

      PS. W jej grupie bylo z 5 Oliwii wiec kazda miala jakies inne zdrobnienie:
      Oliwka Olisia ...

      Dziwne te Twoje panie...
    • slonko1335 Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 20:22
      W przedszkolu u córki każdy z rodziców zgłaszał jak dziecko lubi aby do niego
      mówiono. Taką też formę imienia miało zapisaną na początku na imienniku na ubranku.
    • joshima Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 20:25
      Myślę, że powinnaś jednak zacząć uczyć dziecko, że inni będą się do niej zwracać
      inną formą jej imienia, bo tak bywa i że w przedszkolu powinna na to reagować.

      A swoją drogą czemu nie poprosiłaś wychowawczyni by zwracała się do dziecka
      imieniem do jakiego jest przyzwyczajone? Zwykła rozmowa z wychowawczynią nie
      była możliwa?
    • majenkir Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 20:32
      edziakrys napisała:
      > pani powiedziała mi
      > że moja córa nie reaguje na imię, a kiedy któryś raz pani
      powiedziała do niej Wiktoria to mała jej na to że ma na imię
      Wiktosia.

      Ale corka zna swoje imie? Wiktoria znaczy sie? Czy moze brak
      reakcji to byla zlosliwosc z jej strony?
      Mozna poprosic, zeby zwracano sie do niej w dowolnej formie, ale
      reagowac na "Wiktoria" jednak powinna....
    • aleosochozi Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 21:07
      Autorka wyraźnie napisała (w drugiej wypowiedzi) że córka zna swoje
      imię (Wiktoria).
      Myslę, że to wychowawczynie są nie si - jeśli dziewczynka podkreśla,
      że chce by zwracano sie do niej zdrobnieniem, to dobra wychowawczyni
      powinna się zastanowić - dlaczego tak jest. To początek wychowania
      przedszkolnego, duży stres dla dziecka i może mała potrzebuje tego,
      co ma w domu - zdrobnień i innych przyzwyczajeń, żeby poczuc sie
      bezpiecznie? nie wiem, hipotezy można mnożyć, generalnie chodzi mi o
      to że sensowna wychowawczyni powinna jakoś zacząć się zastanawiac
      czemu tak jest a nie wymuszać na rodzicach zmianę.
      Ja bym sie zastanowiła nad tym miejscem, no bo jak nastąpią jakieś
      poważniejsze problemy (mała będzie miała jakiś stres i sie
      np.zregresuje, albo będzie miała problemy w grupie) to te panie
      zamiast się zastanowić będą oczekiwały od rodzica szybkich
      rozwiązań.
      • monia111175 Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 21:58
        U mnie w rodzinie jest PATRYCZEK-nie PATRYK--ależ mnie to wkurza--
        jak na 6 latka--wszyscy wołają-PATRYCZEK
      • edziakrys Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 21:59
        Mieszkamy na wsi i to jest jedyne przedszkole. Mała jest bardzo rozwinięta jak
        na swój wiek, przechodzi chyba bunt trzylatka (buntu dwulatka jakos nie było) i
        chyba czasem z przekory nie reaguje nawet jak wołam Wiktosiewink Wśród rodziny i
        znajomych są tacy, którzy zwracaja się do niej pełnym imieniem, więc nie jest to
        nowość. Jednak nie chciałabym aby tak od pierwszego dnia pani coś zmieniała w
        jej życiu (zmian miała ostatnio sporo)bo może ją zniechęcić-tego się obawiam).
        A co do rozmowy, to rozmawiałam i powiedziałam, że ja w tym nic złego nie widzę,
        no to dowiedziałam się jakie to problemy córka będzie mieć jak pójdzie do
        szkoły (!!!)
        A może pani nie lubi inteligentnych maluchów, które głośno mówią czego chcą?
        Dowiedziałam się też od znajomej, że ta pani jest akurat czepialska i należy ją
        po prostu "olać" i nie dać się ustawić, co też zamierzam zrobić. Byłam tylko
        ciekawa czy to tylko u nas pani nie lubi się zaprzyjaźniać z dziećmi a może jest
        po prostu zła, że są wakacje a ona pracuje...
        • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 08:37
          > no to dowiedziałam się jakie to problemy córka będzie mieć jak pójdzie do
          szkoły (!!!)

          no bedzie miala, skoro ma swoje zdanie to raczej mierne nauczycielki lubic jej
          nie beda....(przepraszam za zlosliwosc ale nosi mnie jak czytam takie bzdury)
    • joanka-r Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 21:54
      W zasadzie córka ma na imię Wiktoria i zwracanie sie po imieniu obowiązuje panie. Nikt nie używa zdrobnień w przedszkolach szkołach/placówkach wychowawczych. Wiktosia to zdrobnianie i to do tego zniekształcajace imię.
      Nie mozesz wymagać od pani przedszkolanki, aby uzywała zdrobnienie, poniewaz musiałaby tak zwracac się do reszty dzieci a nie tylko faworyzować Twoja pociechę. Juz widzę jaka powstałaby z tego powodu ''makabra zdrobnieniowa'' Joleczka, Martuńka, Juleńka, Wojcieszek,
      Oleczek, pysiek, Marylcia, Jasieczek, Kondradeczek, gwizdeczka, rybcia etc. Pomyśl o tym.
      • grzalka Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 23:26
        joanka-r napisała:

        > Nikt nie używa zdrobnień w przedszkolach szkołach/placówkach wychowawczych.
        >

        że co ???
        co za bzdura maksymalna, wszyscy używają zdrobnień w przedszkolach/
        szkołach/placówkach wychowawczych
      • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 08:37
        > e. Nikt nie używa zdrobnień w przedszkolach szkołach/placówkach wychowawczych.

        bzdura
      • asia_i_p Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 18:54
        Jestem nauczycielką liceum. Do uczniów mojej klasy zwracam się "Aniu, Wojtku,
        Piotrku", nie "Anno, Wojciechu, Piotrze". Ale muszę spróbować i sfotografować
        ich miny. Co więcej, zdarza mi się użyć niektórych klasowych pseudonimów - to
        znaczy tych, które nie są bardzo ryzykowne, np. Norbi do Norberta, bo Laski czy
        Plastusia nie ryzykuję.
    • joanka-r Re: przedszkole i problem z...imieniem 01.07.10, 21:56
      odnosnie pytania
      ''Czy też spotkałyście się z czymś takim? Ciekawam bardzo. bo może ja coś źle
      robię...''

      pierwszy raz spotykam sie z tym, aby ktoś wymagał, aby do jego dziecka w przedszkolu zwracac sie zdrobnieniami i jeszcze sie dziwi, ze nauczycielka prosi o rozwiązanie tego problemu.
      • globus.histericus joanka-r 01.07.10, 22:04
        Rozumiem, że postulujesz, aby panie w przedszkolu zwracały się również
        do dzieci: Mario, Wojciechu, Katarzyno, Rochu etc.
        • monia111175 Re: joanka-r 01.07.10, 22:15
          Nie kazde imie idzie ładnie zdrobnic--aby brzmiało dobrze i na
          podwórku,w domu i w przedszkolu/
          Wojtek--super
          Kaśka,Kasiu,Kasia--super
          Marysiu-super
          Ale Patryczku--nie wystarczy--Patryk???????(no oki--sporadycznie
          zgodze sie ale cały czas,na dodatek zebu dziecko samo sie upominało.
          • najma78 Re: joanka-r 01.07.10, 22:24
            ,na dodatek zebu dziecko samo sie upominało

            To rzecz gustu nie sadzisz? A o gustach sie nie dyskutuje. Dzieci
            tez maja wlasne i potrafia o tym szczerze powiedziec.

            Czasem jest tak, ze rodzice nadaja dzieciom imiona i jako takie
            funkcjonuja glownie w dokumentach a w zyciu inne a czsem bardzo sie
            roznia i nawet jako dorosli przedstwaiaja sie tak a nawet i
            podpisuja, nic w tym nie ma dziwnego. Dziwne bylo zachowanie tej
            opiekunki.
            • kalina886 Re: joanka-r 01.07.10, 22:55
              Przypomniało mi się jak u nas w podstawówce była dziewczyna (lat 8). Ktoś
              wołał do niej Olka, a ona na to "nie mów do mnie Olka bo to brzydko.Jestem
              Olcia" ale mieliśmy ubaw tongue_out

              Ja tam na swoją córkę (lat 5) mówię różnie Olka, Ola, Olcia. Nie mówię
              narazie Aleksandra (bo to jakoś tak poważnie brzmni), ale tłumaczyłam jej
              że tak ma właśnie na imę i zapamiętała.
            • kalina886 Re: joanka-r 01.07.10, 23:01
              Ano w sumie właśnie.
              Mój przyszywany dziadek ma na imię Aleksander, a wszyscy mówią na niego
              Bogdan.
              Babcia miała na imię Regina, a wszyscy mówili Ela (długo nie wiedziełam,
              że ma na imię właśnie Regina)......
              Druga babcia ma na imę Janina, a jak pojedzie "w swoje strony" to tamm
              mówią na nią Zosia.

              Nawet nie wiem dlaczego. Czasami się pytałam, ale nikt z rodziny mi na to
              pytanie nie potrafił odpowiedzieć.
              • memphis90 Re: joanka-r 06.07.10, 09:15
                Moja babcia jest Maria, a od zawsze funkcjonuje jako Janina smile
              • lidpot Re: joanka-r 12.07.10, 14:04

                Ja mam znajomą, na którą wszyscy od dawien dawna mówili
                per "Marylka" i musielibyście zobaczyć minę jej "prawie męża", kiedy
                ksiądz powiedział, "Czy Ty ELŻBIETO..."
                Mina Pana młodego - bezcenna..wink
          • mamaivcia Re: joanka-r 02.07.10, 10:29
            Jejku, co Ci ten Patryczek zrobił, że taka uprzedzona jesteś?
          • ania19771 Re: joanka-r 02.07.10, 12:32
            o kurcze blade nie wiedziałam że mówienie Patryczku to jest nie "halo"...
            Na mojego syna tak wołają w przedszkolu i nie widzę problemu....
            Pati Patryczek Patryś a i dosadnie PATRYK gdy chcą go skarcić

            Myślę ze do wszystkiego trzeba podchodzić z dystansem smile
            • meg.123 Re: joanka-r 02.07.10, 12:39
              U syna w przedszkolu jedna pani przedszkolanka zamiast do chłopca zwracać sie
              Paweł/pawełek notorycznie zwraca sie do niego Pawciu co mnie strasznie drażni
              ciekawe co na to rodzice dziecka.
        • batutka Re: joanka-r 01.07.10, 23:03
          globus.histericus napisała:

          > Rozumiem, że postulujesz, aby panie w przedszkolu zwracały się również
          > do dzieci: Mario, Wojciechu, Katarzyno, Rochu etc.

          big_grin
          • my_valenciana Re: joanka-r 02.07.10, 00:06
            Rozumiem, że dziecko chciało poczuć że ktoś mu jest życzliwy, bo mówi do
            niej zdrobniale - Pani powinna dostosować się do dziecka w danym
            moemencie, ale dziwi mnie, że Ty wymagasz aby tak zwracano się do dziecka
            na codzień.
            Wydaje mi się, że powinnaś wytłumaczyć córeczce, że powinna reagować na
            swoje imie w normalnej formie a Panią poprosić, żeby pomogła się małej
            zaaklimatyzować w przedszkolu i co jakiś czas zdrabniała jej imie.
            Z całym szcunkiem - Wiktoria to bardzo ładne imie, ale Wiktosia mi by
            również przez usta nie chciało przechodzić.
        • aleosochozi Re: joanka-r 02.07.10, 10:30
          Hue hue... Antoni... Franciszku...Stanislawie...
          • sandorianka Re: joanka-r 12.07.10, 09:15
            Antonio big_grin
        • joanka-r Re: joanka-r 02.07.10, 11:34
          '' aby panie w przedszkolu zwracały się również
          do dzieci: Mario, Wojciechu, Katarzyno, Rochu ''

          w przedszkolu mojego syna tak właśnie mówią panietongue_out Jest też Tadeusz na ktorego nikt nie mówi Tadzio, czy Krzysztof na którego nikt nie mówi Krzysio.
          Można uzywać zdrobnienia zwyczajowo przyjętego Katarzyna -Kasia ale nie Wiktoria -Wiktosia....tongue_out
          • asia_i_p Re: joanka-r 02.07.10, 18:56
            Mówią Krzysztofie i Mario? Nagraj filmik i zalinkuj.
          • memphis90 Re: joanka-r 06.07.10, 09:16
            > Można uzywać zdrobnienia zwyczajowo przyjętego Katarzyna -Kasia ale nie Wiktori
            > a -Wiktosia....tongue_out
            A niby dlaczego nie? Jakieś odgórne zasady obowiązują?
        • ylunia78 Re: joanka-r 09.07.10, 11:43
          globus.histericus napisała:

          > Rozumiem, że postulujesz, aby panie w przedszkolu zwracały się również
          > do dzieci: Mario, Wojciechu, Katarzyno, Rochu etc.


          nie czytałam większości wpisów,ale co do kilku ostatnich i do tego....Zgadzam
          się,że panie w przedszkolu nie muszą zwracać się do dziecka per Mario,Zbigniewie
          itp....ale ,żeby dziecko nie reagowało na swoje imię to chyba coś nie
          teges.?!Nie wyobrażam sobie,żeby dziecko nie kumało,że Wiktoria to jej imię.To
          raz a dwa...znam pewną sytuację,gdzie panie w przedszkolu wołały na pewną Marię
          "Mysia" i do dzisiaj jak ją widzą mówią "mysia"(?)
    • mama-ola Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 08:13
      > Pani przedszkolanka wręcz
      > naciskała, abyśmy w domu mówili do niej Wiktoria a nie zdrabniali.

      Bardzo dziwne zachowanie tej przedszkolanki. U nas panie są
      normalniejsze - po prostu zapytały, jak mówić do dziecka i bez
      komentarza przyjęły naszą wersję.
      • elan-o100 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 08:23
        no to u nas bylo odwrotnie, bo moj Wiktor jak poszedl do zlobka, to
        panie wolaly na niego Wikuś, Wiki a on sam sie oburzal i mowil, ze
        on sie nazywa Wiktor! musialy sie dostosować...

        my mowimy na niego Wiktor i Wiktorek smile
    • koza_w_rajtuzach Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 08:24
      Myślę, że to panie powinny się dostosować, choć też dziwne mi się wydaje to, że
      Twoja córka nie wie, że jest Wiktorią wink.
      W przedszkolu mojej córki jeden chłopiec jest nazywany tylko i wyłącznie
      Kajetanem zarówno przez przedszkolanki, dzieci jak i rodziców, babcie. Widocznie
      tak sobie jego rodzina życzy i panie się dostosowują.
      • ylunia78 Re: przedszkole i problem z...imieniem 09.07.10, 11:47

        > W przedszkolu mojej córki jeden chłopiec jest nazywany tylko i wyłącznie
        > Kajetanem zarówno przez przedszkolanki, dzieci jak i rodziców, babcie. Widoczni
        > e
        > tak sobie jego rodzina życzy i panie się dostosowują.
        >


        a jak mają na niego wołać? Kaju?! Kajetan jakoś nie ma chyba zdrobnienia?Może
        i ten Kaju,ale jak rodzice wołają do niego tylko Kajetan,to może nie sobie tak
        rodzina życzyła,tylko panie słyszą jak się rodzic do dziecka zwraca i też tak
        mówią.Poza tym nie wyobrażam sobie,że posyłając dziecko do żłobka daję wytyczne
        opiekunkom jak mają się zwracać do mojego dziecka.Może to dlatego,że reaguje i
        na swoje imię "normalne" jak i wypowiadane zdrobniale....
        • mama_kotula Re: przedszkole i problem z...imieniem 12.07.10, 09:53
          Cytata jak mają na niego wołać? Kaju?! Kajetan jakoś nie ma chyba zdrobnienia?

          Chyba jednak ma - Kajtek.
    • joanna_poz Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 10:01
      w naszym przedszkolu panie respektują, jak dziecko jest wołane przez
      rodziców w domu.
      więc słyszałam, że jest i Wiktosia w przedszkolu (choć szczerze
      mówiąc też się przez dłuzszą chwilę zastanawiałam cóż to za imię)smile
    • solaris31 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 10:09
      dawno się tak nie uśmiałam big_grin

      ale masz dziewczyno problem wink dziecko sie nazywa tak, jak nazwałaś
      i wymaganie od całego świata żeby uzywało takiego a nie innego
      zdrobnienia jest śmieszne wink panie w szkole, dzieci na podwórku a
      potem kolegów i nauczycieli w gimnazjum i liceum i w końcu
      pracodawcę tez będziesz informować jak mają nazywać córkę?

      ja wiem, że to dopiero przedszkole - ale ono własnie po to jest,
      żeby skrócić klosz mamusiowo/tatusiowy i przystosowac dziecko do
      zycia we wspólnocie. a dzieci jak wiadomo - są różne. nieraz ktoś
      nazwie twoje dziecko inaczej niż ty - i dziecko musi być na to
      przygotowane.

      ja tam się ciesze, że moją córkę nazywają w przedszkolu Elka -
      chociaż ja sama mówię tak niezwykle rzadko o ile w ogóle. w domu
      jest Ela czy Elunia, w przedszkolu Elka - no i jest ok, bo ludzie są
      różni i różnie nazywają.

      w sumie to się powinnaś cieszyć, że nie masz rzeczywistych problemów
      z dzieckiem, tylko wydumane wink pozdrawiam.
      • mamaivcia Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 10:34
        Ale to nie ona wymaga. To było życzenie dziecka. I ja uważam, tak samo, jak ktoś
        już wyżej wspomniał, że chodzi o poczucie bezpieczeństwa dziecka.
        Dziewczynka chce być w przedszkolu Wiktosią, by oswoić to miejsce. Czy to aż
        taki problem dla Pań?
        U nas w przedszkolu jest Kinia, Wiki, Paulinka, Piotruś, Kubuś i wszyscy mają
        się dobrze ;P
        • solaris31 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 10:44
          >Ale to nie ona wymaga. To było życzenie dziecka

          no to tak nie do końca wink mama tez uważa, że na Wiktorię jeszcze
          czas big_grin

          nie , no oczywiście, że można czy trzeba dziecku zdrobić imię /
          notabene nie wiem, skąd Wiktosia - pierwszy raz słysze akurat takie
          zdrobnienie/, ale dla mnie śmieszne jest , że ktoś może tego
          wymagać. ale już nie jest śmieszne, że dziecko nie wie, jak
          naprawdę ma na imię.
          • paniiwonka1 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 11:47
            ja tu widzę, że nie było żadnego problemu z zaaklimatyzowaniem się,
            zostaniem dziecka w przedszkolu, płaczem, jedzeniem i grzecznością -
            więc wszyscy sobie wymyslili problem z imieniem, bo co to jest, żeby
            pierwszy dzień w przedszkolu bez problemu byłsmile
      • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:02
        > i wymaganie od całego świata żeby uzywało takiego a nie innego
        > zdrobnienia jest śmieszne wink

        to dziecko zazyczylo sobie aby zwracano sie do niego w ten sposob
        Autorka sie dziwi zmuszaniu jej do nazywania dziecka w doroslej formie

        Ciebie nikt nie zmusza abys w domu mowila "Elka" do corki?
        • solaris31 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:08
          > to dziecko zazyczylo sobie aby zwracano sie do niego w ten sposob


          a zauważyłaś, że dziecko nie wie, jakie jest jego imię bez
          zdrobnienia? to jak inaczej miało zareagować?

          dla mnie jest to wydumany problem i tyle. każdy mówi do dziecka jak
          chce, byłabym idiotką, gdybym piętnowała kogokolowiek za to, że mówi
          do mojej córki per Elka. bo ona wie, że to jedno z form
          zdrobnienia jej imienia, podobnie jak wie, że jej imię to Elżbieta.
          dziecko autorki tego nie wie i nie kojarzy siebie z Wiktorią.

          widzisz różnicę?

          stanęłabym murem za dzieckiem, które powiedziałoby - nie nazywaj
          mnie Wiktoria bo tego nie lubię. ale dla mnie dziwne jest to, że
          dziecko nie kojarzy siebie i swojego imienia.
          • black_edith Re: przedszkole i problem z...imieniem 03.07.10, 08:21
            > a zauważyłaś, że dziecko nie wie, jakie jest jego imię bez
            > zdrobnienia? to jak inaczej miało zareagować?

            a zauważyłaś, że autorka napisała kilka postów wyżej, że dziecko zna
            swoje imię w pełnym brzmieniu i że niektórzy członkowie rodziny tak
            się do niego zwracają, więc mała na pewno kojarzy, że to jej imię.
            • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 03.07.10, 10:27
              nie, tego raczej tez nie zauwzyla, do koncepcji jej nie pasuje...
      • ifaka78 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:04
        Moja od września też pójdzie do przedszkola-ma na imię Amelia, w domu nie
        zdrabniamy raczej tego imienia (ewentualnie Amelcia,Ami)-osobiście nie lubię
        zdrobnienia Amelka, ale całe otoczenie tak się do niej zwraca i wiem, że w
        przedszkolu też będzie Amelką. Nie widzę w tym problemu smile bo ona reaguje na
        taką formę imienia. Mam jeszcze synka Maksymiliana, który w domku jest Maksiem,
        Maksymkiem, Maksymiliankiem, choć wiele osób mówi na niego Maks smile)i do tej
        formy też niech się przyzwyczaja. Trudno jest wymagać od otoczenia, aby
        zdrabniali imię dziecka "po naszemu"-zwykle przyjmuje się najbardziej popularna
        forma imienia.
        • edziakrys Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:32
          Piszę kolejny raz że córka WIE JAK MA NA IMIĘ i reaguje na Wiktorię, tylko być
          może sobie chwilowo tego nie życzy. A dziś słyszałam jak do innej dziewczynki
          wychowawczyni mówi Oliwka; Dlaczego nie Oliwia?!
          • karro80 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:48
            Myślę, że trza było ta pani w tym momencie zagadnąć i tyle -sprawa
            by się wyjaśniła. To jest proste - idzesz i gadasz z panią
            przedszkolaną-jesli Wam to nie pasuje to prosisz ładnie, żeby
            nazywac młoda tak jak chce,tłumaczysz że młoda lubi "wikusię", wie
            jak ma na imię i pewno będzie po sprawie - możes podac przykład
            wspomnianej Oliwki i tyla.
          • majenkir Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:48

            Trzylatka sobie tego nie życzy, w zwiazku z tym totalnie
            ignoruje przedszkolanke. Nie widzisz tu zadnego problemu?
            • memphis90 Re: przedszkole i problem z...imieniem 06.07.10, 09:20
              Ja nie widzę. Przedszkolanka też ignoruje życzenia dziecka. Kiedy do mnie ktoś
              zwracał się tak, jak nie lubię- mimo moich próśb- też nie reagowałam.
          • koza_w_rajtuzach Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 13:53
            > Piszę kolejny raz że córka WIE JAK MA NA IMIĘ i reaguje na Wiktorię, tylko być
            > może sobie chwilowo tego nie życzy.

            no to uważam, że panie niepotrzebnie z tego jakiś problem robią. Gdyby moje
            dziecko było w przedszkolu nazywane tak, jakby sobie tego nie życzyło, to bym
            poprosiła panie, aby uszanowano jej zdanie i tyle. Nie rozumiem na czym polega
            problem tych pań, że nie chcą się dostosować i taką pierdołą zawracają sobie głowę.
            Imię mojej córce panie w przedszkolu na wszelkie możliwe sposoby zdrabniają,
            choć ja tego raczej nie robię, a już za niektórymi zdrobnieniami to nie
            przepadam. Ale jeśli mojemu dziecku to odpowiada, to nie jest to dla mnie
            problem. Bo najlepiej to jest jak dziecko lubi swoje imię, najlepiej we
            wszystkich jego formach, może więc trochę też córkę do tej Wiktorii
            przyzwyczajajcie.
            • madziulec Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 14:09
              No to widze, ze mam podstawe do zrobienia KARCZEMNEJ awantury w
              przedszkolu.

              Moj syn zawsze azywany Miskiem lub Misiusiem (od imienia MIchal)
              mowil zawsze: prosze mnie nazywac Misiek, bo ja tak lubie.

              Panie mowily Michal. Teraz sa dwaj hlopcy o tym samym imieniu i
              mowia: maly Michal i duzy Michal. Moj jest wzrostem wiekszy i jest
              nazywany tym duzym Michalem.

              No to widze, ze mam problem wink))
              • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 03.07.10, 10:30
                > mowil zawsze: prosze mnie nazywac Misiek, bo ja tak lubie.
                >
                > Panie mowily Michal.

                ja nie bardzo rozumiem Twoj zachwyt. Twoje dziecko bylo asertywne (BRAWO!) a
                Panie go ucza ze jego zdanie sie nie liczy
                W imie czego?
                Co zlego jest w tym aby nazywac dziecko tak jak ono sobie tego zyczy?

                Awantury robic nie musisz
          • joanka-r Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 14:03
            ''tylko być
            może sobie chwilowo tego nie życzy. ''

            a pani przedszkolanka ma sie dostosować do 3 -latki, która juz pierwszego dnia próbuje okręcić sobie panią wokół palca.

            nie widzisz w tym dysonansu?

            cały ten wątek do bicie piany, pani zwraca sie do dziecka tak jak ma na imię, wiec w czym problem, nie musi używać zdrobnień.....
            • asia_i_p Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 18:58
              Ależ nie.
              Pani przedszkolanka ma się z tą trzylatką pokłócić o pierdołę, żeby jej pokazać,
              kto tu rządzi.
            • memphis90 Re: przedszkole i problem z...imieniem 06.07.10, 09:26
              > a pani przedszkolanka ma sie dostosować do 3 -latki, która juz pierwszego dnia
              > próbuje okręcić sobie panią wokół palca.
              Tak, pani przedszkolanka ma się dostosować do 3-latki. Bo to też jest człowiek,
              ma prawo do swojego zdania, szczególnie na swój temat. Ma prawo lubić/nie
              lubić pewnych zdrobnień, zgrubień czy w ogóle swojego imienia; ma prawo
              lubić/nie lubić pewnych potraw; ma prawo mieć ochotę/nie mieć ochoty na drzemki;
              ma prawo chcieć/nie chcieć siku w danym momencie; ma prawo lubić/nie lubić
              pewnych zabaw. I panie przedszkolanki są od tego, żeby się do indywidualnych
              potrzeb dzieci dostosować. "Wychowanie" polegające na tym, że dziecko ma trzymać
              mordę w kuble i poslusznie robić to, co panie aktualnie każą- np. sikać, bo pani
              kazała, jeść nielubianą potrawę, kłaść się mimo, że nie jest zmęczone- było
              dopuszczalne 30 lat temu.
          • solaris31 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 15:02
            czekaj, czekaj - to wie, czy nie wie? w pierwszym wpisie napisałaś,
            że nie reaguje na swoje pełne imię, tylko na zdrobnienie, którego Ty
            uzywasz. to się może zdecyduj.

            robisz widły z igły, panie ani nie ośmieszają Twojego dziecka ani
            mu krzywdy nie robią, dziecko nie jest nieszczęśliwe - to ja nie
            rozumiem, o co chodzi. uncertain
          • monia111175 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 15:49
            > Piszę kolejny raz że córka WIE JAK MA NA IMIĘ i reaguje na
            Wiktorię, tylko być
            > może sobie chwilowo tego nie życzy. A dziś słyszałam jak do innej
            dziewczynki
            > wychowawczyni mówi Oliwka; Dlaczego nie Oliwia?!

            -Bo Oliwka--to normalne zdrobnienie od Oliwki/
            Wiktosia--troche dziwne jak dla mnie--ale to moje zdanie--i moze te
            panie tez tak mysla
            Wiki,Wikusia,Wika--tak zgodze sie--ale ta Wiktosia---to trzeba była
            dac ANTOSIA-i było by o sprawie--zblizone do Wiktosi.
            Znam duzo Wiktorii--i rozne zrdobnienia--ale WIKTOSI akurat nie
            słyszałam/--
            • monia111175 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 15:51
              > -Bo Oliwka--to normalne zdrobnienie od Oliwki/
              OLIWI miało byc
              --
              • owianka Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 18:02
                Oliwii
            • memphis90 Re: przedszkole i problem z...imieniem 06.07.10, 09:29
              > -Bo Oliwka--to normalne zdrobnienie od Oliwki/
              > Wiktosia--troche dziwne
              Dla mnie Wikusia jako zdrobnienie od Wiktorii jest dziwne. A Wika to zdrobnienie
              od Weronika. I co- mam zabronić całemu światu nazywać Wiktorie Wikami, bo mi to
              nie pasuje?

              A oliwka to owoc albo kosmetyk do smarowania ciała, a nie imię. Zgłaszam wniosek
              o nienazywanie Oliwii oliwkami.
    • asia_i_p Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 18:49
      Jak dla mnie, pani nauczycielka trochę przesadza. Nie czuję, żeby u trzyletniego
      dziecka to mógł być problem.
    • ariana1 Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 20:16
      IMO robisz z igły widły i wyolbrzymiasz problem, którego tak
      naprawdę nie ma. No i nauczycielka też już ma u ciebie przechlapane,
      bo już zasięgnęłaś o niej opinii, że jest czepialska i znalazłaś już
      na to potwierdzenie. Czarno widzę współpracę między wami przez
      najbliższe parę lat. Może dla dobra dziecka warto sobie odpuścić
      zamiast pokazywać jej "nie dam sobą rządzić".
    • magdakingaklara Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 21:11
      aby uniknac wlasnie takich problemow chcialam aby moja corka miala
      takie imie aby nie bylo zdrobnien itp i mamy Laure (jedyne
      zdrobnienie jakie znam to Laurka) wink
      • koza_w_rajtuzach Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 21:35


        > aby uniknac wlasnie takich problemow chcialam aby moja corka miala
        > takie imie aby nie bylo zdrobnien itp i mamy Laure

        no ja między innymi z tego powodu nazwałam córkę Klarą, a i tak w przedszkolu
        jej imię jest na wszelkie możliwe sposoby zdrabniane wink.
        • magdakingaklara Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 21:41
          moja od wrzesnia idzie do zlobka zobaczymy jak beda zdrabniac jej
          imie.
          My mowimy normalnie tzn Laura, ja czasem mowie bąbelek a jak byla
          mala to miala kilka ksywek ale juz nam przeszlo
          • my_valenciana Re: przedszkole i problem z...imieniem 02.07.10, 22:13
            A ja znam Laurunię jedną wink
    • ruta.dl a moja... 03.07.10, 14:59
      moja Zuzia reaguje jak sie na nia wola Upiorek. wink)))
    • easyblue Re: przedszkole i problem z...imieniem 03.07.10, 17:16
      Myślę, ze nie chodzi o zdrabnianie, ale o fakt, iż Twoje dziecko tak
      naprawde nie wie, jak ma na imię. A to nie jest niemowlak, a 3
      latka.

      > uważam, że na Wiktorię przyjdzie czas.
      Naprawdę tego nie rozumiem. Dziecko nazywa sie Wiktoria, a nie
      Wiktusia. Może bardziej lubić swoje zdrobnienie, ale musi wiedzieć,
      jak ma na imię.
      To, ze mówicie do niej zdrobniale to inna bajka. Do młodej mówiłam
      gruba, rudzielec, pup czy dziksmile Mało fajne? Nie dla mnietongue_out Jednak
      dziecko zawsze wiedziało jak ma na imię, także drugie.
      Tak tylko z ciekawości - jak myśłisz, kiedy nadejdzie "ten czas", by
      nauczyć ja jak ma na imię?... Jak pójdzie do szkoły?
      • gyokuro Re: przedszkole i problem z...imieniem 03.07.10, 23:40
        Następna, która nie doczytała, że dziecko wie, jak ma na imię. Ale - jak to
        uparty brzdąc przechodzący lekki bunt (o którym tez pisała autorka wątku),
        akurat lubi być nazywana Wiktosią, i fajnie, że mówi o tym pani. Ja nie
        rozumiem, co to dla pani za problem nazywać ją Wiktosią. Choć być może
        zdrobnienie nie jest popularne.

        Hehe, już widzę problem, jaki ja będę miała, jak moja Luśka pójdzie do
        przedszkola. Bo ona ma na imię Laura... A my mówimy przeróżnie. Na przykład
        Lucynko wink Ale najczęściej Lusia, zdarza się też Laura. Na placu zabaw między
        mamami innych dzieci znana jest jako Lusia lub Laura. Rzadko kiedy ktoś mówi
        Laurka, więc jak sądzę, do tego nie będzie przyzwyczajona, a pewnie tak będą ją
        zdrabniali. Ale, póki co, to ja to chrzanię wink
        • easyblue Re: przedszkole i problem z...imieniem 04.07.10, 08:45
          Przeczytaj jej pierwszy post. Pisze wyraźnie, że dziecko
          powiedziało, ze nie nazywa się Wiktoria. Nie napisała NIC o tym, że
          zwracają sie do niej też pełnym imieniem.

          > akurat lubi być nazywana Wiktosią, i fajnie, że mówi o tym pani
          Albo nie doczytałaś, albo nie zrozumialaś.smile
        • magdakingaklara Re: przedszkole i problem z...imieniem 04.07.10, 10:19
          sory tez mam Laure ale w zyicu nie mmowilabym do niej Lucynka albo
          Lusia to raczej nie ma nic wspolnego z Laura. Moglas dac dziecku na
          imie - Lucyna a nie Laura wink
          • memphis90 Re: przedszkole i problem z...imieniem 06.07.10, 09:34
            A ja mówię Rybko. Czy powinnam nazwać dziecko Szprotka, zamiast Lila? Ojej, nie
            Lila też nie mogę, bo to Liliana przecież...
            Ludzie, co Wam przeszkadza jak kto nazywa swoje własne dziecko? Moja siostra
            była Szczurzynką, Bandzioszkiem, Pysią, WIśką, a od kilku lat Chickenem- i co
            komu do tego?
    • makaronnauszy Re: przedszkole i problem z...imieniem 04.07.10, 02:21
      > Dziś maja trzylatka poszła pierwszy raz do przedszkola (tzw zielone
      > przedszkole cztery godziny dziennie). Kiedy ja odbierałam pani powiedziała mi
      > że moja córa nie reaguje na imię, a kiedy któryś raz pani powiedziała do niej
      > Wiktoria to mała jej na to że ma na imię Wiktosia. Pani przedszkolanka wręcz
      > naciskała, abyśmy w domu mówili do niej Wiktoria a nie zdrabniali. Szczerze
      > mówiąc nie mam ochoty bo dla mnie to jeszcze Wiktosia albo Wikcia i uważam, że
      > na Wiktorię przyjdzie czas.

      Prawdopodobnie nauczycielce chodziło o to aby przyzwyczajać dziecko do własnego
      imienia aby na nie reagowało.
      Swoją drogą interesujące .... rodzice wybierają dziecku imię a później często
      kombinują jak koń pod górę aby tego imienia nie używać ;p ... nie mam na myśli
      zdrabniania ale dalekich skojarzeń takich jak np zamiast Michalinka .... Mika,
      Krystian ... Kylo, Janusz... Janek,
    • mama2008.1 Re: przedszkole i problem z...imieniem 04.07.10, 11:59
      Powiedz paniom z przedszkola żeby nazywały dziecko tak jak jest do
      tego przyzwyczjone, co to za róznica czy Wiktoria, czy Wika, Wici,
      Wiktosia. Moja tesciowa ma na imie Irena a wszyscy mówia do nie Iza
      bo tak jej sie podoba.
      • jeza_bell Re: przedszkole i problem z...imieniem 04.07.10, 15:34
        Najprościej dokonaj zmiany imienia w dokumentach SC i już. Wpisz po prostu, że dziecko ma na imię Wiktosia i nikt nigdy w przyszłości nie będzie miał dylematu jak nazywać dziecko wink
        Panie w przedszkolu mogą ale nie muszą nazywać dzieci zdrobniale, więc nie da się takich rzeczy wymagać. Znam dziecko na które wołają w domu Minia (od Moniki)i mała jest do tego przyzwyczajona- czy to oznacza, że wszyscy mają tak się do niej zwracać? Zdrobnienia są sprawą domowników i osób dziecku najbliższych, a wymaganie od reszty świata takich bzdur jest niepoważne i tyle.
        • edziakrys Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 15:36
          Dziś kiedy odbierałam małą z przedszkola, inne Panie przedszkolanki ze śmiechem
          powiedziały że przedstawiła się jako Wiktosia. Zapytałam je czy to jest jakiś
          problem, jak sugerowała pani A., powiedziały że absolutnie żadensmile
          • magda292 Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 15:52
            Swoją drogą interesujące .... rodzice wybierają dziecku imię a później często
            kombinują jak koń pod górę aby tego imienia nie używać ;p ...
            Absolutnie się z tym zgadzam. Moja córka ma na imię Marianna i tak mówimy do
            niej od urodzenia. W tej chwili ma 4,5 roku i kiedy dalsza rodzina lub sąsiedzi
            próbowali zrobić z niej Marysię lub Manię w sposób grzeczny ale stanowczy
            oponowałam i mówiłam że dziecko ma na imię Marianna i proszę, żeby tak się do
            niej zwracać. Nie mam nic przeciwko imieniu Maria (Marysia), ale Maria i
            Marianna to dwa różne imiona i wydaje mi się, choć może jestem w błędzie, że
            najlepiej jak rodzice używają w pełnym brzmieniu imienia, które dali dziecku.
            • sarabanda2 Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 16:22
              A dla mnie takie podejście "nalepiej jak rodzice używają w pełnym
              brzmieniu imienia, które dali dziecku" jest nudne i ja wiem?
              despotyczne. Zaznaczam, że chodzi mi o pierwsze słówko -
              "najlepiej". Moim zdaniem najlepiej, gdy rodzice nie są oceniani
              pod względem tego, jak zwracać się do dziecka. Dodam, że osobiście
              cenię inwencję w zdrabnianiu, zwłaszcza jesli poparta jest
              kompetencją i kulturą językową. Dzieki temu klasyczne imiona
              otrzymują niebanalne formy, tak jak to było w różnych artystycznych
              rodzinach np. Mada, Magaś od Magdalena, Lilka od Maria (Maria -
              Marylka - Lilka), Lela od Aniela.
              • magdakingaklara Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 17:24
                ja mam na imie magda i jakos nie wyobrazam sobie i nie zyczyla bym
                sobie aby mowiono do mnie - mada albo magas. Jestem Magda a nie
                jakas tak
                • sarabanda2 Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 23:59
                  Ło matko, ale to tylko przykład.
                • sandorianka Re: przedszkole i problem z...imieniem 12.07.10, 09:32
                  A ja jestem Magda ale mąż od zawsze mówi do mnie Mada smile
                  Jak powie Magda, to już wiem, że jest na mnie zły, wkurzył się, albo coś w tym
                  stylu.
                  Kwestia przyzwyczajenia.
              • hanalui Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 19:05
                Cytat sarabanda2 napisała:
                Dzieki temu klasyczne imiona
                > otrzymują niebanalne formy, tak jak to było w różnych
                artystycznych
                > rodzinach np. Mada, Magaś od Magdalena, Lilka od Maria (Maria -
                > Marylka - Lilka), Lela od Aniela.


                Jak dla mnie raczej potrzeba zrobienia z pospolitego, oklepanego
                imienia czegos innego coby wyroznialo, odroznialo od pospolitej
                masy big_grin.
                Stad uwazam ze dzieciom winno sie nadawac imiona niepopularne, takie
                ktore wyszly juz z popularnego uzycia, sa rzadkie, niespotykane.
                Majac imie, ktore wyroznia nie ma sie potrzeby jego udziwniania zeby
                bylo orginalniej, ciekawie i by wyroznic sie z 50 Wiktorii czy Julii
                w przedszkolu, szkole big_grin
            • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 20:31
              czyli jednak wymagalas aby ludzie zwracali sie do twojego dziecka jak TY chcesz?

              • sarabanda2 Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 23:57
                aurita napisała:

                > czyli jednak wymagalas aby ludzie zwracali sie do twojego dziecka
                jak TY chcesz
                > ?
                >

                To kwestia dobrej woli! Dlaczego mieliby tego nie robić, gdyby ono
                tego chciało?
                W przedszkolach, do których chodził mój starszy, we wstepnym
                kwestionariuszu było nawet pytanie o to, jak dziecko lubi, żeby się
                do niego zwracać. W ogóle nie widzę problemu.
                • aurita Re: przedszkole i problem z...imieniem 06.07.10, 18:22
                  to bylo do magda292 a nie do Ciebie
        • mama-ola Re: przedszkole i problem z...imieniem 05.07.10, 15:47
          > a wymaganie od reszty świata takich bzdur

          Co jest bzdurą? Co nazywasz wymaganiem?
          • magda292 do aurita 05.07.10, 21:23
            Rozumiem,że pytanie " jednak wymagałaś, aby do dziecka mówiono tak jak try
            chcesz" było skierowane do mnie. Masz rację, podoba mi się po prostu imię
            Marianna, dlatego tak nazwaliśmy naszą córkę, więc nie widzę powodu żeby
            zdrabniać to imię lub nazywać zupełnie innym, bo taka jak wcześniej napisałam
            Maria i Marianna to dwa różne imiona; nasza córka nigdy też nie protestowała i
            nie mówiła, że chce być nazywana inaczej, w tej chwili, gdy ktoś mówi do niej
            Mania, ona go poprawia i mówi, że ma na imię Marianna a nie Mania, jest
            przyzwyczajona tylko do takiej formy swojego imienia i nie mam nic przeciwko
            zdrobnieniom, ale wydaje mi się, że upodobanie dzieci do zdrobnień wynika raczej
            z tego, że rodzice używają częściej form zdrobniałych i dzieci się do nich
            przyzwyczajają a nie za faktu że dziecku bardziej podoba się taka lub inna forma
            imienia.
            A ponadto jest jeszcze jedna kwestia - piszesz,że prosiłam, aby mówić do dziecka
            taka, jak JA chcę i to prawda, ale przecież już wybór imienia jest TWOIM wyborem
            a nie dziecka i żadna z nas nie ma pewności, że gdy dzieciaczki podrosną to nie
            powiedzą:"mamo co ty mi wybrałaś za imię! Nie chcę takiego!" Pozdrawiam
            serdecznie. Magda
            • aurita Re: do aurita 06.07.10, 18:01
              Tak a propos moja babcia miala na imie Marianna i jest to niewatpliwie piekne
              imie (zabilabys mnie bo ja akurat lubie przekrecac i wolalabym na Twoja corke
              Marianka big_grin lub wrecz Marianek.... tylko nie bij big_grin, chociaz sasiadka obok
              poprosila mnie aby imienia jej syna nie zdrabniala i sie dostosowalam)

              > z tego, że rodzice używają częściej form zdrobniałych i dzieci się do nich
              > przyzwyczajają a nie za faktu że dziecku bardziej podoba się taka lub inna
              forma imienia.

              Nie do konca , moje dziecie ma rzadkie imie i zawsze wszyscy zawsze je
              zdrabniali. Owszem tego sie nauczyla i 4 lata tak sie przedstawiala. Ale teraz
              corka zyczy sobie zeby nie zdrabniac i wszyscy sie staraja, lacznie z paniami z
              panstwowego przedszkola (zeby nie byo ze za pieniadze wszystko mozna ;smile dzieci
              tez maja swoje preferencje

              > taka, jak JA chcę i to prawda, ale przecież już wybór imienia jest TWOIM
              wyborem a nie dziecka
              owszem a autorka chce aby imie jej corki zdrabniac i tez ma do tego prawo
              (chociaz ja mam wrazenie ze to nie ona chce ale dziecko ale jej to nie
              przezkadza) i nie powinno jej sie straszyc nie wiadomo czym

              PS.Mam kolezanke ktora zmienila imie (bylo piekne, "normalne" ale zle jej sie
              kojarzylo)
        • memphis90 Re: przedszkole i problem z...imieniem 06.07.10, 09:38
          nam dziecko na które wołają w domu Minia (od Moniki)
          > i mała jest do tego przyzwyczajona- czy to oznacza, że wszyscy mają tak się do
          > niej zwracać?
          Jeśli dziecko tak się będzie przedstawiać- w szkole, na podwórku, na studiach-
          to pewnie będą. I nie widzę w tym nic złego. Znam sporo dorosłych kobiet, które
          mówią o sobie Renia zamiast Regina, Benia zamiast Benigna, Miłka zamiast...
          Emilia chyba. I funkcjonują tak w pracy, wśród znajomych, w domu. Nie wiem, jaki
          to problem- jak dorosły prosi, żeby nazywać go w określony sposób, to nikt na
          siłę nie nazywa go nielubianym imieniem.
          • kocio-kocio Re: przedszkole i problem z...imieniem 13.07.10, 15:22
            Miłka, którą ja znam ma na imię Ludmiła.
Pełna wersja