edziakrys
01.07.10, 15:46
Dziś maja trzylatka poszła pierwszy raz do przedszkola (tzw zielone
przedszkole cztery godziny dziennie). Kiedy ja odbierałam pani powiedziała mi
że moja córa nie reaguje na imię, a kiedy któryś raz pani powiedziała do niej
Wiktoria to mała jej na to że ma na imię Wiktosia. Pani przedszkolanka wręcz
naciskała, abyśmy w domu mówili do niej Wiktoria a nie zdrabniali. Szczerze
mówiąc nie mam ochoty bo dla mnie to jeszcze Wiktosia albo Wikcia i uważam, że
na Wiktorię przyjdzie czas.
Czy też spotkałyście się z czymś takim? Ciekawam bardzo. bo może ja coś źle
robię...