niespełna roczniak ugryzł :-(

06.07.10, 20:29
Witam!
Co prawda mój syn dopiero za 2 tygodnie skończy rok, ale wydaje
misie, że to "dorosły" problem. Własnie pierwszy raz mnie ugryzł - i
nie mówię tu o gryzieniu palców czy ręki, która gdzieś tam zaplącze
się koło buzi, tylko o takim ugryzieniu ze złości, w ramię. Trzymałam
go na rękach i chyba przestało mu się to podobać i ugryzł mnie tak,
że mam krwiak.
Jak powinnam zareagować? Czy jest sens tłumaczyć takiemu maluchowi że
to boli i nie wolno tak robić?
    • joshima Re: niespełna roczniak ugryzł :-( 06.07.10, 20:34
      No pewnie, że jest. Nawet jeśli nie od razu pojmie, to kiedyś trzeba zacząć.

      Moja córka też miała takie pomysły na rozładowanie frustracji. Nadal ma, ale ja
      widzę, kiedy się szykuje i uprzedzam, że się nie zgadzam. Czasem muszę ją wręcz
      powstrzymać. Ciągle tłumacze i ona wie, że to nie halo, bo zaraz potem mnie
      przytula, ale póki co to silniejsze od niej.
    • karod Re: niespełna roczniak ugryzł :-( 07.07.10, 16:47
      Oczywiscie ze tlumaczyc.
      Tez mam roczna core i sama jestem zdziwiona, ze bardzo duzo rozumie, wiec nie
      ma co zwlekac z tlumaczeniem i powtarzaniem. Sama tak robie i widze postepy.
      Moja cora moze nie gryzie, ale bije uncertain
    • broceliande Re: niespełna roczniak ugryzł :-( 07.07.10, 17:24
      Myślałam, że w pierś ugryzł...
      Trzeba wytłumaczyć, pokazać, że tak nie wolno. Ale jak pokazać, że
      boli? Chyba krzyknąć, reagować od razu.
    • magdafront Re: niespełna roczniak ugryzł :-( 07.07.10, 18:28
      Mnie moj ugryzl bardzo mocno tak ze wrzasnelam z bolu "ałaa" -
      strasznie sie przestraszyl tego wrzasku, bardzo plakal i nie moglam
      go dlugo uspokoic. Ale juz nie gryzie, a jak slyszy nawet
      cisze "ała" to sie robi niespokojny...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja