wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą

07.07.10, 20:59
co robić, syn 2,5 roku nie robi kupy na nocnik, siku super, a kupy
wcale i nie chodzi o to że chce do pieluchy, bo nie chce wcale jej
zakładać, woli wogle nie robić kupy, ani w majtki ani do nocnika ani
na sedes, robi się zielony, wstrzymuje aż widać jak się męczy. nie
mogę na to patrzeć, boję się że nabawi się zaparć. jestem
zrozpaczona. nie wiem radzić się lekarza, ręce opadają, stoi w
łazience i płacze...
    • 18buzka Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 07.07.10, 21:30
      hej
      ja miałam ten sam problem az do 4 roku zycia. w koncu odtswiłam
      pieluche i jak nie zrobił kupy przez 2 dni, to dałam czopek.
      popedziło go i pobiegl na sedes. problem zniknął szybko. wiem ze to
      brzmi drastycznie, ale efekt był
      pozdrawiam
      18buzka
      • denim81 Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 07.07.10, 22:00
        myślałam o czopkach, może spróbuję jak jutro nie zrobi, tylko że on
        się boi i sedesu i nocnika jak wchodzi w grę kupa i pieluchy też już
        nie chce. no nie wiem już sama co robić.
        • sarabanda2 Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 07.07.10, 22:33
          Na pewno nie dac mu poznać, że z kupą jest jakiś problem, bo tym
          bardziej będzie się stresował.
          Może jakies książeczki przybliżające ten proces fizjologiczny?
          Świetna jest merlin.pl/Nocnik-nad-nocnikami-chlopiec_Alona-
          Frankel/browse/product/1,697744.html
          • denim81 Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 09:23
            dziewczyny podciągam wątek może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł,
            wczoraj z godzinę czasu wstrzymywał kupę i w końcu poszedł spać,
            dziś od rana to samo, niedawno już nie mógł wytrzymać i zrobił
            kawałek tam gdzie stał, na dywan. no ręce opadają, siedzę i ryczę bo
            nie wiem jak mu pomóc, a widzę że się męczy bo nawet bawić się nie
            chce, siedzi i nic nie robi.
            • ziemiagn Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 11:09
              Denim, jeśli on się tak bardzo boi zrobić kupę, to spróbuj mu na
              szybko wytłumaczyć na czym polega trawienie i że jak się je, to się
              robi kupę i że wszyscy tak mają, zwierzątka też. A jak nie puści
              kupki, tylko ją zatrzyma w brzuszku, to może go zacząć brzuszek
              boleć. Bo kupka lubi wychodzić i to jest normalne. Małe dzieciaczki
              robią w pampka, a starsze mogą już tak, jak dorośli do ubikacji lub,
              jeśli wolą, to do nocniczka.
              Moja córka też się przez 2 dni zapierała i ewidentnie nowa dla niej
              pozycja siedząca ją trochę przerażała. Opowiadałam jej, jak będzie
              fajnie, jak kupka zrobi chlup do wody, ale średnio ją to
              przekonywało...
              Rzeczywiście po 2 dniach bez kupki, powiedziałam jej, że muszę pomóc
              troszkę jej kupce i mam dla niej takie lekarstwo : czopeczek
              glicerynowy, który kupka bardzo lubi i... jak już po czopku musiała
              zrobić, to z lekkim przerażeniem, ale usiadła, ja trzymałam ją za
              rękę, uspokajałam, że właśnie tak jest dobrze i zrobiła !
              Potem za każdym razem było lepiej, były brawa, pochwały itd.
              Przestawianie się na nocnik trwało więc jakieś 3 dni.
              • denim81 Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 12:29
                kiedy ja właśnie tego próbowałam, rozmawiałam, mówiłam mu że będzie
                mu lżej w brzuszku, że jak chce to mogę mu włączyć bajkę, mogę go
                przytulić, przedtem jak udało mu się 2 razy zrobić na nocnik to
                dawałam mu naklejki biłam brawo. jezu ja naprawdę wszystkiego
                próbowałam, nawet mu powiedziałam żeby się nie bał i robił tam gdzie
                chce że mogę mu pampersa założyć, ale on nie chce go już. jak
                odstawiliśmy nocnik to pierwszą kupę zrobił na nocnik, następną w
                majtki, później dwa razy na nocnik, a teraz nie wiem czego się boi,
                nawet nie chce usiąść, stoi i się męczy i nic go przekonać nie może.
                z sikaniem nauczył się w trzy dni i normalnie siada na nocnik a na
                spacerze pod krzaczek i nie ma problemu. ta bezsilność mnie po
                prostu dobija.
        • nastoletnia-mama Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 12:35
          Ja niewiem po co stresować dziecko jeszcze bardziej jakimiś
          czopkami?! Gdyby tu chodziło o zaparcie to rozumiem, że czopek ale
          dzieciak się po prostu boi. Moja siostra oglądała kiedyś książkę u
          kupie. Książeczka właśnie dla maluchów po prostu o kupie,żeby
          właśnie przełamać lęki itd. Może to troche dziwne ale napewno lpsze
          niż wtykanie czpków w tyłek i zmuszanie...
          obczaj.net/pl/268226/
          Ja tam uważam, że to dobry pomysł,bez tabu,bez wstydu,po prostu kupa
          i już smile
          • ziemiagn Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 15:31
            Już odpowiadam :
            1. moje dziecko nie było zestresowane czopkiem w ogóle -przyjęła to
            ze zrozumienie, że kupce trzeba pomóc
            2. problem ze zrobieniem kupki może mieć różne podłoże np.

            - lęk przed tym, co się dzieje, nizrozumiałe, brzydko pachnące
            wydzieliny,które się z nas wydostają - trzeba to tłumaczyć, jeśli
            się ma wystarczająco dużo czasu. W przypadku płączącego malucha,
            który wstrzymuje kupę już któryś dzień trudno czekać na zbawienne
            skutki tłumaczenia, bo właśnie nabawia się nawykowego zaparcia,
            mozna więc zareagować inaczej. Oczywiście każdy najlepiej zna swoje
            dziecko i wie, co najlepiej na nie działa. Ja nie bałam się opcji z
            czopkiem, bo wiedziałam, ze nie będzie odebrana jako gwałt i trauma.

            - nieumiejętnością przyjęcia innej pozycji - do pampka mała robiła
            na stojąco i uznała, że to jest naturalne i OK. Teraz ma się
            przestawić na siedząco i nie umie przyjąc tej zmiany. - czopek
            pomaga się przemóc, czyli boję się trochę, ale muszę się przemóc, bo
            już idzie i nie ma wyjścia. A potem okazuje się, ze ogólnie jest OK.
            i już tak można robić, bo nie taki diabeł ...

            u mnie ta metoda działa, ale gdybym zauważyła, ze mała źle to
            odbiera - natychmiast bym przerwała. Tyle, że zauważ, co pisze
            Denim : dziecko nie robi kupy w ogóle ani do pampka, ani do nocnika,
            ani do ubikacji. Dlatego najlepszy wydał mi się czopek, no bo co
            poza tym ? szpital ? jeśli jest jakaś inna droga, to jej nie znam
            • roneczka Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 22:37
              Dziecko nie robi kupy bo się boji, a jak długo wstrzymuje to robi
              się zatwardzenie, a jak się zrobi zatwardzenie to robienie kupy jest
              bolesne i powstaje błęne koło..., czyli najprostrza droga do
              nawykowych zaparć więc działać trzeba, cokolwiek to ma znaczyć.
              Lepiej zlikwidować problem i pokazać że robienie kupy nie musi boleć
              niż łazić późniewj z dzieciaczkami po psycholagach.
              Także dziewczyny głowy do góry, nie poddawajcie się i walczcie o
              dobro swoich dzieci.
              Wczoraj natknęłam się na ten wątek, radzę poczytać, bo jesat tam
              kilka pomysłów: typu jabłuszko na czczo godzine przed śniadaniem,
              wywar z siemienia lnianego podać do napoju lub jedzenia tudzież
              jakiś bardzo dobry syrop, nazwy nie pamiętam.
              Koleżanka kiedyś też miała ten problem z córką 2,5 roku, siku
              ślicznie na nocnik, a kupa wstrzymana. W końcu nauczyła ją robic
              kupy na stojąco na gazetę.
              Mój synek też ok. 2,5 roku siku do nocnika a kupa do majtek.
              A kupa tak twarda, że jakby rzucił, to szybę by wybił.
              Okazało się, że on kupę zrobi ale tylko w pozycji na kolanach,
              oparty na rączkach z głową przy podłodze. Czasami synek płacze i
              jest mu przykro że zrobił do majtek, ale ja nie komentuję, cieszę
              sie z każdej kupy zrobionej i myślę jakby te kupy zmiękczyć
              jedzeniem.


              • mamanadi Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 08.07.10, 23:04
                Spróbuj Mu dać do zjedzenia borówkę amerykańską mojej to pomaga jak
                nic na świecie !!!! Kupka jest miękka.
              • roneczka Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 09.07.10, 00:22
                Ups!
                Zapomniałam podać ten link
                forum.gazeta.pl/forum/w,579,105168768,105168768,Jakie_mleko_moze_pomoc_przy_zaparciach_.html
                Jest tam o dzieciach butelkowych ale kilka rad może się przydać smile
                • mamusia_mikusia Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 09.07.10, 08:55
                  Ja z problemem z kupą i zaparciami nawykowymi, wstrzymywaniem i całą
                  ta masa atrakcji sad borykałam się prawie 3 lata. Najpierw nie chcial
                  robic na nocnik, żaden, bez róznicy, ani nakładkę, tylko w majtki,
                  potem zaczął wstrzymywac w ogóle. Było tak źle, że potrafił się nie
                  załatwiać 8 dni, czopków się bał, więc nie chcielismy na siłę, byłam
                  zrozpaczona. Radziłam się pediatry, który kazal przez długi czas
                  dawac Lactulozę (błąd, bo jak się okazało, lactuloza jest dobra, ale
                  tylko przez niezbyt dlugi czas, choc na początek warto może
                  sprobowac), psychologa, który stwierdzil, że synek tak odreagowuje
                  stres (nasililo się jeszcze, kiedy poszedł do przedszkola, gdzie
                  długo się adaptował) i że maksymalnie jak się da (sama wiem
                  najlepiej jakie to trudne) nie mozna z tego robic problemu, bo to
                  dziala jeszcze gorzej - dziecko się jeszcze bardziej zamyka=
                  wstrzymuje oraz w końcu. Kiedy bylo bardzo źle, tzn. 8 dni bez kupy,
                  a potem popuszczanie i pranie do 10 par majtek dziennie, w końcu
                  poszłam do gastrologa i na szczęście trafilam na bardzo mądrego
                  doktora. Poradził mi: odstawic lactulozę, zastosowac diete (trudne
                  było bardzo, bo moje dziecko do wybrednych nalezy), która polega na
                  niejedzieniu tego co zatwardza/zatyka jelita: bulek, pizzy ciasta
                  etc, generalnie białego pieczywa, makaronow, białego ryzu, gotowanej
                  marchwi, bananów, czekolady, nie picia soków owocowych, ewentulanie
                  bardzo rozcieńczone wodą, jedzenia natomiast chleba maksymalnie
                  pełnoziarnistego, kasz, ogórków kiszonych ze skórka, pomidorów ze
                  skórka, jabłek ze skórka i oprócz tego buraków w dowolnej postaci,
                  ogórków zielonych, picia herbat, soku z buraków/barszczu, maslanki,
                  kefiru, kapusty kiszonej. Mega trudne, ale byłam tak zdesperowana,
                  że postanowiłam walczyc i po mału wprowadzałam dietę, oczywiście
                  cieżko było i czasem ulegałam, ale do tej pory mam fioła na tym
                  punkcie. Kazał też podawac rano na czczo Dicoman Junior- błonnik
                  (kapsulki, których zawartość rozpuszcza się w wodzie lub saszetki do
                  rozpuszczania), który trzeba było popijać koniecznie szklanką, w
                  naszym przypadku mleka (bo młody lubi, a doktor pozwolil z łyżeczką
                  miodu). Młody jest rok juz na tej diecie i wreszcie problem się
                  skończył, ale rezultaty, tj. kupa pojawiłay się bardzo szybko. Ten
                  blonnik + dieta to dla mnie rewelacja po 2 latach bezskutecznych
                  poszukiwań i naprawdę momentmi rozpaczy. Powiedział też, żeby nie
                  robic z tego sprawy, ale codziennie mniej więcej o tej samej porze
                  ma trochę go sadzać, żeby wyrobić nawyk. No i kupilismy tez książke
                  o kupie, ktora tez pomogła oswoic się z problemem. I tak oto w wieku
                  prawie 5 lat synek robi na ubikację i zaczął wołać, że chce, choc
                  mam świadomość, że caly czas muszę być czujna.
                  Życzę cierpliwości i efektów, bo wiem, co to znaczy
                  Pozdrawiam
    • memphis90 Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 09.07.10, 09:05
      Hmm, a może psycholog dziecięcy pomoże? Ostatnio z zaskoczeniem stwierdziłam, że
      niektórzy mają "w ofercie" właśnie pomaganie dzieciom z problemami nocnikowymi,
      które kiedyś tam się tego nocnika i kupy wystraszyły, zacięły- a teraz cierpią.
      Może coś doradzi?
    • szabelkak Re: wiem że było 100 razy ale pomóżcie z kupą 09.07.10, 13:23
      Mojej córce też pomógł czopek. Przez ponad rok zmagaliśmy się z
      zaparciami, stosowaliśmy zmianę diety, podawaliśmy przeróżne syropy,
      błonnik, siemie lniane. Poprawy nie było. Oczywiście rozmawialiśmy
      też z dzieckiem, tłumaczyliśmy, że wszyscy się załatwiają, że to nic
      strasznego i takie tam... Pewnego razu , gdy już 5 dni się nie
      załatwiała, podałam czopek, histeria niesamowita, kupka po 5 min. Na
      drugi dzień mówię do małej, że podam jej czopek jak nie może zrobić
      kupki, a ona biegiem do łazienki i robi kupkę. Tak już od miesiąca i
      już nie wspominam o czopkach. Metoda może drastyczna, ale za długo
      się to ciągnęło i bałam się o zdrowie dziecka. Dodatkowo poprawił
      się jej apetyt i wreszcie troszkę przybrała, no i nie ma takiego
      wielkiego brzuszka jak dziecko z kraju trzeciego świata.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja