Znowu problem nocnikowy:)

15.07.10, 20:07
W sobote zaczełam odpieluchowanie mojego synka(18 m-cy).Wygląda to
tak przez dzień chodzi bez pampersa, nawet na dżemke idzie bez,nie
przesika się podczas spania, na początku sikał gdzie popadnie,od
paru dni jest tak że nauczył się wstrzymywać i już nie sika jak
wcześniej co chwile i po troszku tylko jak mu się bardzo chce to
tupta nuszkami woła mama mama ale na nocnik muszę go wziąść
siłą,przytrzymać i ładnie wtedy się wysika,tylko właśnie to jest
siłą,jak założe mu pampersa na noc i jeszcze mu się zechce siku albo
kupke to tez się tak zachowuje,tak było dzisiaj wieczorem,położyłam
go do łóżeczka zaczoł tuptać nóżkami widziałam że go coś gniecie do
pampersa nie chciał zrobić dopiero na nocniku jak go oczywiście
przytrzymałam siłą to zrobił kupke,no i nie wiem czy go tak męczyć
czy odpuścić,ja jestem twarda i moge jeszcze gonic z tym nocnikem za
nimsmile,nawet jak wychodzimy z domu to też nie zakładam pampersa tylko
majtusie na zmiane wszędzie wozimy,nawet fotelik w aucie mam
zabespieczony przed posikaniem. Doradzcie coś kobitki.
    • lupa_87 Re: Znowu problem nocnikowy:) 15.07.10, 21:02
      Moim zdaniem Twoja pociecha nie jest jeszcze gotowa na
      odpieluchowanie.
      Polecam "Jak nauczyć dziecko korzystania z nocnika w 7 dni" kup,
      poczytaj i potem próbuj.
      • emilli3 Re: Znowu problem nocnikowy:) 15.07.10, 21:09
        No ale z tego co pamiętam co kiedyś pisałaś to w tej książce wlaśnie
        pisze że jak się ściągnie pampersa to żeby już nie zakładac żeby
        dziecku nie mieszać w glowie.
        • broceliande Re: Znowu problem nocnikowy:) 15.07.10, 21:28
          Jeśli jesteś naprawdę zdecydowana, żeby odpieluchować tego lata,
          wyrzuć pampersy.
          Na zawsze.
          Pochwalę się, że mój mały odpieluchował się w te kilka dni (ale ja
          żadnych poradników nie czytam, kieruję się intuicją) i to bez
          nocnika, tylko od razu kibelek i to jeszcze piętro niżej.
          Inna sprawa, że akurat tamtego lata miał ponad dwa lata.
    • kamisa7 Re: Znowu problem nocnikowy:) 15.07.10, 21:43
      Hej, też w sobotę zaczełam odpieluchowanie małej (22 mies.) i jakoś idzie. w
      zasadzie to nie jest do konca gotowa, nie woła tylko siada, ale nie czai, że
      trzeba majty zdjąć. Jak gania po domu z gołą pupą jest ok sama siada i git.
      Dlatego dziś zakupiłam kilka par majtek, żeby poćwiczyć z nią zdejmowanie i
      zakładanie. A i nocnik wyniosłam z dużego pokoju do wc, żeby zaczęła jednak
      wołać. Tak dużo się nauczyła, że szkoda zaprzepaścić to założeniem pampa. Poza
      tym i tak pod pieluchą pupa w mig się odparza w taki upał. Planuje cierpliwie
      rozłożyć to w czasie. Zobaczymy.
      • lupa_87 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 08:21
        No ale z tego co pamiętam co kiedyś pisałaś to w tej książce
        właśnie pisze że jak się ściągnie pampersa to żeby już nie zakładac
        żeby dziecku nie mieszać w glowie


        Bo tak jest, ale odpieluchowanie zaczyna się dopiero wtedy, gdy
        dziecko jest już do tego gotowe, a mi się wydaję, że Twoja pociecha
        jeszcze nie jest.
        Poza tym wspominasz, że Ty wysadzasz synka - tego się właśnie nie
        robi wg tej książki. Jak dziecko wykazuje wszelkie oznaki gotowości
        to zdejmujesz pieluchę i co najwyżej stawiasz nocnik w zasięgu
        wzroku i przez pierwszy dzień ciągle przypominasz.
        Chodzi o to, że dziecko samo ma zacząć kontrolować ten proces i samo
        decydować kiedy idzie siku - tak jak dorosły.
        Jednego na pewno musisz się wystrzegać - trzymania na nocniku na
        siłę - jeśli nie jest gotowy to odpuść, zacznij od etapu
        zaznajamiania z nocnikiem i jak już spełni wszystkie kryteria to
        zaczniesz znowu.
        Qrcze trudno to opisać bo to cały proces jest.
        Ja wiem jedno - próbowałam bezskutecznie wcześniej dwa razy, potem
        zastosowałam się do etapów książki i poszło w 2-3 dni.
        • makurokurosek Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 11:53
          > Bo tak jest, ale odpieluchowanie zaczyna się dopiero wtedy, gdy
          > dziecko jest już do tego gotowe, a mi się wydaję, że Twoja pociecha
          > jeszcze nie jest.


          Na jakiej podstawie tak sądzisz?
          Syn autorki umie kontrolować zwieracze, jak widać umie sygnalizować więc jak dla
          mnie jest to oznaka dojrzałości.
          Czekanie, az dziecko samo zdecyduje się na porzuceniem pieluchy i zaakceptuje
          nocnik owocuje później postami "4 latek - kupa tylko do pampersa".

          • emilli3 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 13:56
            Też wydaje mi się że jak umie już kontrolować(wstrzymać) mocz to nie
            jest tak zle,a po za tym to on tak samo zachowuje się jak ma
            pampersa że wstrzymuje siku tylko jeszcze ten opór ma żeby sam
            usiadl na nocniku,on jak by się bał tego swojego siku lub kupki w
            nocniku bo każe mi szybko wylac do ubikacji.Znajoma czekała aż jej
            dziecko będzie gotowe no i doczekała się jak mały skoniczył 3,5
            rokuwink
            • lupa_87 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 15:14
              Ja nie mogę - a kto mówi o tym, ze dziecko samo ma zdecydować, kiedy
              porzucić pieluchę - nic takiego nie napisałam.
              Chyba normalnie zeskanuję tą książkę i będę cytować smile
              Wypiszę te czynniki wskazujące.
              Jak sama piszesz - ma opór przed nocnikiem - a to jakby
              odpieluchowanie zaczynać od dupy strony.
              Najpierw etap mówiąc oględnie oswajania się z nocnikiem, potem w
              kolejnym etapie zdejmowanie pieluchy (jeśli dziecko wykazuje oznaki
              gotowości).
              Dziewczyny, skoro temat odpieluchowania jest taki łatwy, prosty i
              przyjemny - to czemu tyle postów na ten temat i problemów?
              Zrobisz jak uważasz, ja tylko ze swoich doświadczeń, polecam
              zapoznanie się z książką, która mi pomogła i już. Kosztuje raptem
              koło 20 zł, więc nieduży wydatek.
              • emilli3 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 15:41
                Chyba normalnie zeskanuję tą książkę i będę cytować

                Poproszęsmile
              • makurokurosek Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 19:18
                "Chyba normalnie zeskanuję tą książkę i będę cytować smile"

                Przepraszam cię, a ta książka to wyrocznia.
                Zgodnie z rożnymi książkami poszczególne etapy rozwoju dziecka to nauka :
                siadania
                - raczkowanie
                - wstawanie
                - chodzenie

                jeżeli więc dziecko pominie raczkowanie i od razu przerzuci się na chodzenie to
                należy je siłą pasami do ziemi przywiązać, bo nie rozwija się książkowo.

                Nocnik to etap przejściowy przygotowujący do przejścia do toalety zamiast
                nocnika może być nawet głupie drzewko. Dziecko autorki ma problem z
                zaakceptowaniem nocnika, a nie z kontrola zwieraczy.

                'Najpierw etap mówiąc oględnie oswajania się z nocnikiem, potem w
                > kolejnym etapie zdejmowanie pieluchy (jeśli dziecko wykazuje oznaki
                > gotowości)."

                Czyli według ciebie, przepraszam książki tylko dziecko które wykazuje
                zainteresowanie nocnikiem jest gotowe na odpieluchowanie. to ciekawe bo wiele
                dzieci wykazuje zainteresowanie nocnikiem, tylko że do zabawy.

                "> Dziewczyny, skoro temat odpieluchowania jest taki łatwy, prosty i
                > przyjemny - to czemu tyle postów na ten temat i problemów?
                > Zrobisz jak uważasz, ja tylko ze swoich doświadczeń, polecam
                > zapoznanie się z książką, która mi pomogła i już. Kosztuje raptem
                > koło 20 zł, więc nieduży wydatek."

                Nie każde dziecko jest książkowe, wiele dzieci ma problem z zaakceptowaniem
                nocnika i im dłużej sie czeka tym problem sie pogłębia, oczywiście po kilku
                latach rozwiązuje się sam ale nie powiesz mi że 4 latek nie zainteresowany
                nocnikiem nie jest gotowy na odpieluchowanie

                • lupa_87 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 20:46
                  Radzę czytać ze zrozumieniem, bo ta dyskusja jest jałowa i nie ma
                  sensu.
                  Autorka wątku pytała o rady - to swojej udzieliłam, żeby zapoznała
                  się z książką, która mi akurat pomogła. Zrobi jak zechce.
                  Makurokurosek - czekam z niecierpliwością na wskazówki od Ciebie w
                  zakresie odpieluchowania pociechy autorki.
                  • makurokurosek Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 21:14
                    Z ciekawości co książka radzi w przypadku dzieci które kupę uznają tylko do
                    pieluchy.

                    Co radzę w przypadku autorki, jeżeli dziecko ma awersję do nocnika można
                    spróbować je natrzymywać ,załatwiania sie na stojąco
                    ( jak dorosły chłopak), może zamiast nocnika lepszy kibelek, wybór innego
                    nocnika np z naklejką z Toy story,przekupstwo, nawet przytrzymywanie według mnie
                    jest lepsze niż rezygnacja. Jeżeli autorka teraz zrezygnuje nocnik będzie
                    kojarzył się z czymś niemiłym, należy więc nawet przytrzymywaniem złamać niechęć.
                    Według mnie i tego co czytam na tym forum w przypadku gdy dziecko kontroluje
                    zwieracze, i woła natomiast ma awersję do nocnika czekanie tylko i wyłącznie
                    pogłębi tą awersję
                    • emilli3 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 21:26
                      Wydaje mi się że dzisiaj były jakieś postępy,po południu
                      pojechaliśmy do lekarza założyłam pampersa, jak wruciliśmy pampers
                      suchy,przy kąpaniu zasygnalizował mi że chce siku troche poleciało
                      do wanny ale chcial szybciutko wyjść, założyłam pampersa na noc
                      włożyłam go do łózeczka po chwili wstał i znowu zaczoł się
                      kręcić,rączki wyciągnoł że chce siku,wyciągnelam posadziłam na
                      nocnik troszke był opór ale przytrzymałam i ładnie siedział, jak
                      uslyszał że siusiu leci do nocniczka to się bardzo ucieszył,potem
                      dumnie zaniusł nocnik pokazać babci i sam wylał do ubikacji,myśle że
                      jakieś postępy sąsmile Zobaczyny jak jutro.
                      • makurokurosek Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 21:43
                        Jeżeli zaczęłaś już naukę , to pieluchy zostaw tylko na noc.
                        Na wyjścia po prostu zabieraj ze sobą zapasowe majteczki i spodenki.
                        • emilli3 Re: Znowu problem nocnikowy:) 16.07.10, 22:16
                          Tak robie, ale dzisiaj mialam wizyte kontrolną u lekarza i dlatego
                          załorzyłam mu, nie chcialam żeby przypadkiem czegoś tam nie
                          obsikałwink Nie odpuszcze już,synek jest mądry i myśle że da rade i my
                          mu w tym pomożemysmile
                          • kamisa7 Re: Znowu problem nocnikowy:) 18.07.10, 13:12
                            Dzielny chłopak! Nie odpuszczaj, bo jesienią i zimą będzie trudniej zrzucić pampy, a czekanie do przyszłego lata kiepskie wyjście...Ale, nic na siłę. Ja nie przytrzymuję. Pytam czy zrobi sisi, czy kupkę, jeśli stanowczo mówi, że nie to nie naciskam, ale pytam co jakiś czas. Moja dziś zawołała, że chce kupkę i zrobiła. Przy każdym siusiu obowiązkowo muszę odtańczyć taniec radości z klaskaniem i spiewaniem. Jest wtedy taaaaka dumna, że jak kilka rady wpadła to było tylko "o nieee..." i rączki do dołu. Czyli czai. Kilka dni temu bez przekonania zaczęliśmy odpieluchowanie. Dziś wiem, że pójdzie jak w dym. Napiszę ci kilka moich "kamieni milowych":
                            -kilka pierwszych dni nocnik nosiłam za małą z pokoju do pokoju i pytając wysadzałam co 15-20 minut,dziecko ganiało po domu bez majtek, po jakimś czasie zaczęła sama siadać, wysadzanie na spacerze, w markecie wszędzie gdzie to możliwe,
                            -zakup majtek i ćwiczenia zakładania i zdejmowania majteczek przy załatwianiu się,
                            -wyniesienie nocnika do właściwego pomieszczenia, co zaowocowało tym, że dziecko zaczeło wołać, kiedy chce sisi.
                            Wpadki się zdarzają,ale rzadko. Nie krzyczę wtedy tylko mówię zmartwionym głosem, żeby wiedziała, że to coś nie tak poszło. Zawsze mówimy sisi papa i razem spuszczamy wodę. Obowiązkowo radość i podziw mamy za każdym udanym załatwieniem musi być dosadnie/przesadnie okazana.Trzyamam kciuki.
                            • emilli3 Re: Znowu problem nocnikowy:) 21.07.10, 21:10
                              No u nas już lepiej, juz nie trzeba trzymac siłą tylko ładnie sam
                              sika, ale trzeba przypominać bo jak zapomni to zdarzy się
                              wpadka,tylko jeszcze z kupką jest mały problem ale myśle że to też
                              przejdziemy,jestem z niego dumna że tak szybko mu poszło ale myśle
                              że w tym tez moja zasługasmile no i po co te książki? wink
                              • carinica011 Re: Znowu problem nocnikowy:) 21.07.10, 21:20
                                ja też zaczęłam odpieluchowywanie na dobre i pełen sukces. max 1
                                wpadka dziennie jak się z bratem za bardzo zabawi. całe dnie spędza w
                                basenie i też woła, że chce siku - no ale uczyłam ją nocnika od kilku
                                misięcy, wcześniej kupa na nocnik, teraz już na spacerach jest bez
                                pieluchy, na noc zakładam, bo przed snem pije jak smok.
                                z racji upałów wyemigrowałam z domu, jesteśmy u dziadków pod miastem
                                - nie zabierałam nocnika, nie kupowałam nowego - siada na toalecie i
                                siusia, robi kupę - full wypas smile nie czytałam poradników - słuchałam
                                dziecka, popłaca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja