Dodaj do ulubionych

dziecko i kotek

22.07.10, 10:27
Moja córka marzy o kotku. Ma 4 lata, jest bardzo delikatna i
opiekuńcza (jak na małe dziecko oczywiście smile. Do niedawna
wychowywana była z dużym psem, więc ma wpojony szacunek do zwierząt.
Chciałabym wziąść do domu małego kotka, ale nie mam doświadczenia z
kotami. Myślę, że dziecko powinno wychowywać się ze zwierzątkiem.
Doradźcie mi proszę czy to dobry pomysł, czy lepiej poczekać aż
będzie starsza ? Czy wychowanie kotka jest trudne? Ciekawa też
jestem czy to prawda, że niektóre rasy kotów są polecane dla dzieci
ze względu na niski poziom agresjii i wyjątkowe przywiązanie i
przytulność. Jak myślicie, czy to prada czy chwyt marketingowy
hodowców?
Będę wdzięczna za rady smile
Dzięki
Obserwuj wątek
    • najma78 Re: dziecko i kotek 22.07.10, 11:30
      Od urodzenia wychowywalam sie ze zwierzetami, kotami szczegolnie, jako dorosla
      osoba mialam koty i mam nadal. Rasowych nie mialam, zwykle tzw. dachowce. Koty
      to indywidualisci, miewaja bardzo rozne charaktery, niektore to towarzyskie
      lagodne przytulanki a inne wyniosle, obrazalskie pustelniki. Kota najlepiej
      wychowywac od malucha, szczegolnie gdy sa dzieci. Kot i czlowiek to zwiazek
      partnerski i warto o tym pamietac, nalezy tez byc stanowczym i wyznaczyc kotom
      granice - naprawde wazne, one sa inteligentne i wiedza, ze przeginanie nie
      poplaca, choc probuja postawic na swoim. Jesli chodzi o zachowywanie czystosci
      to koty sa super i latwo je nauczyc. Koty prowadza czesto nocny tryb zycia
      zwlaszcza mlode, ja mam ogrod i tam laduja na noc czesto. Obecnie mam dwa
      nadprogramowe (znajomi sa na wakacjach) jeden to maluch, dzieci maja frajde bo
      ona albo je albo sie bawi, jest lagodny i nie robi im krzywdy, choc zadrapania
      maja.smile Osobiscie mam podobne zdanie i uwazam,ze dzieci powinny wychowywac sie
      ze zwierzetami (my mamy jeszcze psa, swinki morskie i kury)daja sporo radosci,
      ucza szacunku, opiekunczosci i pozwalaja lepiej zrozumiec otaczajacy nas swiat
      oraz to, ze jestesmy czescia natury. Co do kotow rasowych nie pomoge. Pozdrawiam
      • myszka_1405 Re: dziecko i kotek 22.07.10, 11:36
        ja tez sie wychowywalam z kotami.... smile
        teraz mam psa a kotka sobie kupie do nowego mieszkania smile
        ja zawsze mialam dachowce i co do rasy to nie pomoge, ale mi osobiscie sie marzy main coon albo norweski lesny smile
        ale takie teksty o rasie to raczej chwyt marketingowy wink
        • tunowa Re: dziecko i kotek 22.07.10, 11:41
          Dzięki za odpowiedź. Upewniłyście mnie w decyzji smile Wezmę małego
          kotka, tylko poczekam do końca wakacji, żeby mieć pewność, że nie
          trafi się nam wyjazd. Mam nadzieję, że poradzę sobie z wychowaniem
          malucha smile
        • mamitymi Re: dziecko i kotek 24.07.10, 00:12
          Ja mam norweskiego lesnego, piekna kotka ale indywidualistka. Poza tym
          lubi postawic na swoim, czasem gryzie. Ot tak, by pokazac swoje
          niezadowolenie. Musze ja czesac, czego nie robie tak czesto jak
          powinnam. Za to dlugowlose koty paradoksalnie zostawiaja mniej klakow
          niz dachowce.
          Kotka gryzie albo drapie mojego synka i to bez ostrzezenia gdy ten ja
          zaczepia. Obcinam jej pazury, wiec krzywdy nie powinna mu zrobic. Z
          reszta zawsze ich obserwuje.
          • deszcz.ryb Re: dziecko i kotek 24.07.10, 13:53
            Gryzie i drapie właśnie dlatego, że ją zaczepia. tongue_out Rozwiązanie - lepiej pilnować dziecko. wink

            A zresztą też bez przesady z tym drapaniem i gryzieniem - ja jako dzieciak byłam bardzo często drapana i gryziona - nawet po twarzy [niestety, nikt mnie nie pilnował, żebym kotom nie dokuczała, a dziecko, jak wiadomo - głupie sad ]. I wszystko się zawsze świetnie goiło, nie jadziło się i nie została mi żadna blizna. Więc ja jestem za prawem kotów do samoobrony. smile
    • sloooneczko Re: dziecko i kotek 22.07.10, 11:39
      kot nie jest typowym pieszczochem i kanpowcem. Maja silny i
      niezalezny charakter. Wiele osob, ktore nie mialy wczesniej kotow
      jest mocno rozczarowanych. Jak dla dziecka wybralabym persa.
      Wymagaja czestego czesania i czasem cos tam im sie przyklei pod
      ogonemwink ale to typ, ktory pieszczoty lubi i nie ucieknie pod
      kanapewink Trzeba pamietac, ze duzo zalezy od chrakteru samego
      zwierzaka..
      • a.nancy Re: dziecko i kotek 22.07.10, 12:01
        sloooneczko napisała:

        > kot nie jest typowym pieszczochem i kanpowcem. Maja silny i
        > niezalezny charakter. Wiele osob, ktore nie mialy wczesniej kotow
        > jest mocno rozczarowanych.

        różnie bywa
        dominujący, niezależny (i rozpuszczony) kocur moich rodziców zakochał się w moim
        dziecku od pierwszego wejrzenia i cierpliwie znosi tłuczenie po głowie i inne
        dziecięce "pieszczoty" smile

        każdy kot ma inny charakter, trudno przewidzieć jak będzie, ale myślę, że
        wychowanie kociaka od małego z dzieckiem daje sporą szanse, że oboje nauczą się
        pokojowej współegzystencji

        a na pytanie czy łatwo wychować kociaka, odpowiem: w każdym razie łatwiej niż
        psa. trzeba się tylko pogodzić z możliwością chaosu w domu, bo wiele kociaków
        przechodzi etap tornada (skakanie po meblach i firankach, polowanie na ludzkie
        stopy itp.). większość z tego wyrasta.

        --
    • semi-dolce Re: dziecko i kotek 22.07.10, 15:09
      Pomysł z kotem bardzo dobry, natomiast według mnie powinien być to dorosły kot,
      a nie kociak. Kota owszem można wychować, ale tylko do pewnego stopnia. I biorac
      kociaka tak naprawde nie wiesz na jaki charakterek trafisz, możecie więc sie
      rozczarowac, gdy słodka kulka - pomimo najlepszego wychowania - wyrosnie na
      dominujacego, pokazującego pazurki kota, albo kota samotnika nie lubiącego
      pieszczot, itd. W przypadku dorosłego kota znasz jego charakter, wiesz czego się
      spodziewać. Takiego kota z łatwoscią znajdziesz w różnych fundacjach
      pomagających kotom, zazwyczaj mieszkają one w czyichś domach, opiekun zna swoich
      podopiecznych, wszystko ci o nich opowie i pomoże dobrac zwierze o własciwym dla
      was charakterze. A ty oprocz tego, że zyskasz przyjaciela, pomozesz też
      bezdomniakowi znaleźć dom. Poza tym młode zwierze zawsze cos ci w domu zniszczy
      - kwiatki, meble, ubrania, z dorosłym ryzyko zniszczeń maleje.

      Co do kotów rasowych - tak rasy różnia sie charakterem. Nie jestem specjalistka
      od kocich ras, niemniej w głowie tłucze mi się, że do dziecka idealny jest
      ragdoll. Pamietaj jednak, że zwierze rasowe to takie z rodowodem, tylko po
      zwierzeciu rodowodowym mozesz oczekiwac, że jego charakter i wygląd będa zgodne
      ze wzorcem rasy. "Rasowy bez rodowodu" to kupowanie kota w worku, zazwyczaj
      mieszańca, jakich pełno - za darmo - w pobliskim schronisku czy fundacji. Kot
      rasowy kosztuje, tak od 2 tysięcy wzwyż.

      A trzecia rzecz - koty najlepiej miec dwa smile
      • inbluesky Re: dziecko i kotek 22.07.10, 23:41
        Popieram pomysł przyjmowania kotów ze schronisk albo "od ludzi" i to nie dlatego
        że to szlachetne, a właśnie z powodu możliwości oceny charakteru zwierzaka.

        Nam udało się cudownie trafić aż 2 razy. Pierwszą przyjęliśmy 5-mies. kociczkę,
        przyzwyczajoną do dziecka (poprzednia właścicielka miała alergię), a potem
        kolejnego rozbitka życiowego, malucha 2-3 miesięcznego, znalezionego gdzieś na
        działkach w czasie mrozów. Oba kociaki przecudowne, zawsze byłam psiarą, a te
        zwierzaki przekonały mnie do kotów smile

        Acha, oba kotki znalazłam przez internet, nie pamiętam czy zwykłe ogłoszenia czy
        w Allegro.
        • milou_milou Re: dziecko i kotek 23.07.10, 09:05
          Wez malego kotka syberyjskiego - bedzie idealny dla dzieci i nie tylko. Jest
          mega cierpliwy, nigdy nie drapie, jest lagodny, posluszny i przymilanski. Jesli
          chcesz wiecej info o rasie, mozesz napisac do mnie maila. Ja mam takiego w domu,
          spodziewam sie dzidzisia i nie mam zadnych obaw co do zachowania kota po
          urodzeniu dziecka.
          PS: Ceny kotow rasowych zaczynaja sie od 1500, 2000 to przesada...
          • lupa_87 Re: dziecko i kotek 23.07.10, 10:02
            Z kotami - tak jak z psami - na przestrzeni wieków tworzone były
            różne rasy poprzec łączenie lub eliminację określonych cech wyglądu
            i charakteru, więc wybór rasy jest ważny. Wybierz rasę łagodną (jak
            np. syberyjski), poczytaj też o zwyczajach kotów, bo to całkiem inne
            zwierzęta niż psy. Ze zwykłego kociaka malusiego dachowca może
            wyrosnąć niedobre kocisko, a przy wyborze rasy to
            prawdopodobnieństwo trochę maleje.
          • deszcz.ryb Re: dziecko i kotek 23.07.10, 10:28
            Guzik prawda, to nie przesada. Takie są niestety koszty - najpierw koszty krycia rodowodowym kocurem; DOBRA karma i opieka weterynaryjna dla ciężarnej kotki a później DOBRA karma i weterynarz dla kociąt [koszty szczepień itp.]. Do tego koszty wyrobienia rodowodów.

            Nie daj sobie wmówić, że hodowca zarabia jakieś kokosy na kociakach - poczytaj posty na forach "zwierzęcych" i dla hodowców.

            Poza tym kupując kota ze sprawdzonej hodowli masz pewność, że jest zdrowy, że dorastał w czystym otoczeniu, że jest szczęśliwy, możesz mieć też jakieś przewidywania co do jego charakteru.

            Nie piszę tu, że koty rasowe są lepsze od dachowców [sama akurat uważam, że jest odwrotnie wink ] tylko chciałam zauważyć, że koty "rasowe" kupowane za ułamek "rynkowej" ceny najpewniej pochodzą z pseudohodowli, gdzie panował głód, było brudno a biedna kotka była bez przerwy eksploatowana jako reproduktor. Nie powinno się wspierać takich rzeczy.

            Jeżeli nie stać cię na prawdziwego, rasowego kota - weź dachowca i nie bierz podróbki. Nie każdy musi mieć rasowego kota, tak samo, jak nie każdego stać na willę z basenem, cadillaca i kamerdynera.
    • deszcz.ryb Re: dziecko i kotek 23.07.10, 10:17
      Moim zdaniem dziecko stanowczo jest za małe - może i do "obcych" kotów jest delikatne, ale nie wiadomo, jak będzie się bawić z własnym.

      Poza tym koty [oprócz tego, że są cudowne, kochane i milusie] to same problemy: specyficznie pachną [kocury znaczą teren śmierdzącym moczem - aby temu zapobiec trzeba je za młodu wykastrować. kotki należy wysterylizować bo inaczej mogą rodzić po 4-6 młodych dwa razy do roku. oba te zabiegi do najtańszych nie należą]. WSZĘDZIE JEST SIERŚĆ! Naprawdę wszędzie - a ja miałam tylko koty krótkowłose, nawet nie chcę myśleć, co się dzieje w przypdku długowłosych. Jesteś gotowa odkurzać codziennie całe mieszkanie?

      Koty to koszty - trzeba kupić kuwetę, regularnie żwirek i DOBRE jedzenie [takie whiskasy czy kitekaty z supermarketu za parę zł. to badziew; to tak jakbyś kota podłymi hamburgerami karmiła]. Do tego jeszcze szczepienia i koszta opieki weterynaryjnej w przypadku ew. choroby. Stać cię na to?

      No i dochodzi kwestia charakteru - koty to loteria - są jak ludzie. Nie masz żadnej gwarancji, że trafi ci się słodziutki egzemplarz, mruczący i kochający wszystkich dookoła. A jak to będzie samotnik, tolerujący np. tylko twojego męża, a prychający na córkę i ciebie? Przecież go wtedy nie wyrzucisz? Będziesz musiała z takim odludkiem żyć.

      Co z wakacjami/urlopami? Czy możesz zabrać kota ze sobą czy zapewnisz mu odpowiednią opiekę w domu?

      Twoje dziecko, jak pisałam, jest za małe i NA PEWNO nie będzie się kotem zajmować - więc wszystkie kwestie spadają na ciebie - karmienie, sprzątanie kuwety, usuwanie zniszczeń, wizyty u weterynarza [koty DRAPIĄ i NISZCZĄ]. I to na ładne kilkanaście lat - tyle, ile żyje kot.

      Szczerze ci powiem, że nie podoba mi się twoja motywacja - chcesz kota DLA CÓRKI. Córka jest za mała - może zrobić kotu krzywdę/kot może zrobić jej krzywdę. I jak już pisałam - cała opieka spada na ciebie. Kup kota jedynie wtedy, kiedy TY go chcesz, kiedy przemyślałaś to, co ci tu napisałam i nadal cię to nie zniechęca.

      A co do kotów rasowych - taki MUSI mieć rodowód i MUSI kosztować te parę tysięcy - wówczas masz pewność, że rzeczywiście kupujesz kota zdrowego, z porządnej hodowli i naprawdę rasowego. Nie daj sobie wmówić głupot - jeżeli chcesz rasowego, to on MUSI tyle kosztować. Mercedesa klasy A nie kupiłabyś za marne 30 tysięcy złotych, prawda? wink A jeżeli nie chcesz tyle wydawać, to weź dachowca lub takiego ze schroniska - one są najfajniejsze. wink
      • tunowa Re: dziecko i kotek 23.07.10, 10:53
        Dzięki za wszystkie rady i opinie.
        Odnośnie ostatniego wpisu - trochę źle mnie zrozumiałaś. Nie chcę
        kotka tylko dla córki. Ja też o nim marzę, ale byłam ciekawa jak
        inne koty + dzieci funkcjonują smile
        Wiem, że wszystkie obowiązki spadną na mnie - innej wersji nie biorę
        pod uwagę. Odnośnie kosztów i problemów zdrowotno-weterynaryjno-
        żywieniowych - też je biorę pod uwagę, bo do niedawna miałam dużego,
        rasowego psa, więc wiem z czym się to wiąze. I jestem na to
        gotowa smile A moja motywacja wynika stąd, że uważam że dziecko powinno
        wychowywać się w toważystwie zwierzaka (oczywiście pod kontrolą
        dorosłych), poza tym brakuje mi małego domownika (ja zawsze miałam
        zwierzęta).
        Dzięki za wpisy, pozdrawiam.
        • deszcz.ryb Re: dziecko i kotek 23.07.10, 11:53
          Super. smile
    • bird-dogging Re: dziecko i kotek 23.07.10, 10:59
      Staś ma 2 lata, a nasze koty - 4
      zdecydowanie polecam 2koty
      nadmiar energii wyładowują na sobie; nasze nigdy nas nie podrapały,
      nie gryzły - to załatwiają między sobą. do nas przychodzą na
      pieszczoty
      co ciekawe, kedyś kotka bezgranicznie kochała Młodego i trudno było
      ją od niego odgonić, a kot był średni zainteresowany; teraz kot
      kumpluje się z Młodym, a kotka trzyma się na odległość. pewnie też
      dlatego, że Młody wyznaje im miłość tuląc je ciężarem swoich 11 kg
      • kasiak37 Re: dziecko i kotek 23.07.10, 12:05
        to ze poleca sie rasy dla dzieci jako nieagresywne,spokojne to NIE JEST chwyt
        marketingowy.Mam dwie brytyjki dlugowlose,ktore trafily do mnie majac 14
        tygodni,juz po sterylce a corka miala niespelna 2 lata.I trafila do nas wlasnie
        TA rasa ze wzgledu na lagodny charakter,lenistwo,spokoj,ze wzgledu na swoja
        budowe rasa ta skacze do gory max 1 m,nie wpina sie,nie wdrapuje ani po meblach
        ani po firankach.Moje egzemplarze do tego nie drapia mebli czy tapicerek.Dla
        dziecka zawsze super,nigdy nie byla podrapana czy ugryziona.
        • sabrina_30 Re: dziecko i kotek 23.07.10, 14:02
          moje dziciaczki też wychowują sie z zwierzakami psa mamy małego kundelka i spi w
          łażience a trasę ma tylko ewentualnie salon i polkowink)) kotek natomiast spi na
          polu. Zarówno pies jak i kot szczepiony i odrobaczany bo to moim zdaniem
          podstawa. Co do agresywności kotów?? ja mam zwykłego dachowca przyniesony jako
          malutka kulka w tamtym roku syn miał 3 latka, a córa miał ze 2 miesiące. Syn
          chyba wyszkolił go ogpowiednio, bo nie drapie nie gryzie i wogóle nie jest
          agresywny w sosunku do dzieci, mimo, że czasem mu dokuczają. Woli znikać im z
          oczu jak ma dość tarmoszeniawink). Co do psa też łagodna bestia wiedzą, że
          nienalezy mu przeszkadzać podczas jedeniasmile)), bo warczy. Jestem jak najbardziej
          za zwierzaczkamismile)
          • malgosiek2 Re: dziecko i kotek 23.07.10, 15:58
            Ja od niedawna jestem posiadaczką kota rasy main coon.
            Mała jest faktycznie dość spokojna,choć czasami się śmieje,że ma kocie adhd jak
            wieczorem musi się wyszaleć,łasa na pieszczoty,w nocy nie buszuje tylko jak my
            śpimy to ona też.
            Do 4,5 latka ma dystans,bo czasami jej dokucza,ale młodszy nie miał wcześniej
            żadnych zwierzat w domu,więc i żadnego doświadczenia też nie ma.
            Wpajam jemu,że tak,a tak nie wolno robić.
    • klubgogo Re: dziecko i kotek 24.07.10, 09:49
      Niee wyobrażam sobie domu bez kota, był, jak urodziło się moje małe, do 15 m-ca. Dziecko wiedziało, że Kicia drapie (była z charakterem) i nie zbliżało się do niej, podrzucało Kici zabawki, robiło papa i nic poza tym. Teraz jest u mnie maleńki kotek i dziecko gonię, by mu nie dokuczało, ale gonic trzeba.
      Nie wierzę, że niektóre rasy są szczególnie przyjazne, to zależy od charakteru kota. A jak się opiekowac małym kotem? Starannie i odpowiedzialnie, Kot to nowy członek rodziny, więc nic więcej chyba dodawac nie muszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka