sposob na spokojne zakupy.

29.07.10, 11:35
u mnei to dziala - chwilowo moze..ale dziala.
moze u kogos tez bedzie.

raz bylem z miskiem w sklepie, musialem go zabrac, siedzial w wozku i po
pewnym czasie zaczal lapac za wszytko w zasiegu reki..z nudow. koszmar.

tydzien temu na urlopie dalem mu koszyk..taki na kolkach do ciagniecia za
soba. wielki jak dl aniego..al edzielnie chodzil z amna z tym koszykiem i
wkladal co mu dalem. przy kasie polozyl na ziemi i podawal mi kazda rzecz do reki.

wczoraj przetestowalem jeszcz eraz..to samo..biegal za mna z tym
koszykiemsmile)))) i cieszyl sie kiedy mu pokazywalem co ma wrzucic.. no i przy
kasi eto samo smile))

nie wiem jak dlugo podziala..al emoze na razie bedzie spokoj smile))
    • ant-nat Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 11:44
      ja sadzam swojego do wózka i wszystko co ma być w koszyku musi przejść przez
      jego ręce i to on wrzuca. Ale oczywiście jego cierpliwość kiedyś sie kończy więc
      staram się nie przedłużać zakupów.
      Z racji że mam dwoje dzieci dwa latka i roczek najlepszym sposobem na spokojne
      zakupy to....zostawić ich z babcia lub tatą w domu.
    • mama-ola Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 12:26
      Jak dziecko może pomagać, jest chwalone za tę pomoc, to zwykle
      działa. Dzieci też lubią być chwalone za dobrą pamięć. Mój syn
      zwykle pamiętał, gdzie co w sklepie leży, czym budził mój
      (nieudawany zresztą) zachwyt, pamiętał też, które konkretnie masło,
      który konkretnie jogurt wybieramy.
      W starszym wieku działały obietnice, nagrody za grzeczność. Za
      grzeczność na zakupach fundowałam np. trzęsący się samochód. Dziś
      funduję jakieś dobre rzeczy.
      A na mojego młodszego nie mam sposobów. Jakoś musi wytrzymać smile ale
      zabieramy go do supermarketu niezmiernie rzadko.
    • gazeta_mi_placi Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 12:42
      Ty baba jesteś? Czy żona w imię "równouprawnienia" przerobiła Cię na babę?
      Sprawdzałeś poziom testosteronu we krwi? Chyba malutki...
      • dzoaann Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 12:44
        ale hameryki nie odkryłeś... andażowanie dziecka w dorosłe czynności to sposób
        na spokojne zakupy, sprzątanie, gotowanie i tak dalej...
      • camel_3d Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 12:47
        no jak sie samemu dziecko wyhcowuje to sie takei rzeczy robi.

        nie kazy ma ABS i wlosy na zero zgolone i udaje macho smile


        > Ty baba jesteś? Czy żona w imię "równouprawnienia" przerobiła Cię na babę?
        > Sprawdzałeś poziom testosteronu we krwi? Chyba malutki...
        • gingers73 Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 15:04
          Fajna metoda z tym koszykiem też czasem ją stosuję
          a czasem daję mu 5 groszy i mówię żeby nie zgubił big_grin
    • karro80 Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 15:08
      e najlepsze są takie małe wózki jak sklep je posiada, -moja
      uwielbia i jest wzorem cierpliwości na zakupach, tylko potem wylazić
      ze Sklepa nie chce
    • shellerka Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 16:25
      ja znam lepszy sposóbsmile
      takie mini przedszkola w centrach handlowychsmile
    • gazeta_mi_placi Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 16:37
      Zakupy przez internet-wygodnie i na miejscu,a Wasze dziecko nie niszczy nic w sklepie smile
      • super-mikunia Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 16:58
        To sugerujesz, że w jakim wieku powinniśmy dziecku po raz 1 pokazać co to jest
        sklep wink
        • gazeta_mi_placi Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 17:27
          Jakoś za czasów naszego wczesnego dzieciństwa nikt nas nie ciągał do sklepów
          (zresztą na półce był tylko ocet) i jakoś nie jesteśmy z tego powodu
          upośledzeni,prawda?
          • super-mikunia Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 17:32
            no a jeszcze wcześniej to ludzie mieszkali w jaskiniach tongue_out
          • black.joanna Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 22:58
            Naprawdę? A co samą Cię zostawiali w domu?
          • kannama Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 23:03
            jak to nikt nie ciągał? z dzieckiem na ręku była uprzywilejowana kolejka smile
          • colalight77 Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 23:44
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Jakoś za czasów naszego wczesnego dzieciństwa nikt nas nie ciągał do sklepów
            > (zresztą na półce był tylko ocet) i jakoś nie jesteśmy z tego powodu
            > upośledzeni,prawda?

            a my, ponieważ tak nam się podoba, będziemy ciągać i Tobie nic do tego
            a w ogóle spadaj,nie masz dzieci, więc się nie podniecaj
    • super-mikunia z co z zakupami w CH ? 29.07.10, 16:56
      Pół biedy zakupy w markecie.
      Choć mój i tak zawsze znajdzie czas pomiędzy wrzucaniem/wyrzucaniem czegoś z
      wózka/wkładaniem na taśmę tudzież pomiędzy jednym a drugim kęsem bułki, aby
      kogoś/coś szarpnąć wink

      Ale jakie macie sposoby na zakupy w CH. Kiedy to dziecko wyskakuje po 5 min z
      wypożyczonego autka i zaczyna rozjeżdżać wszystko/wszystkich co/kogo napotka na
      swej drodze. Lub druga ulubiona zabawa zrucanie ubrań z wieszaków chowani się
      gdzie popadnie za/pod wieszaki/manekiny/przebieralnie. Trzecia ulubiona zabawa
      kąpiel w fontannach - od których bardzo ciężko go odciągnąć...

      Na przedszkole w CH jest za mały z reguły od 3 lat (ciekawe czemu wink ),
      książeczki na naprędce kupione, interesują go przez 5 min, jedzenie i picie w CH
      mogłoby dla niego nie istnieć - kto by się tym zajmował skoro jest tyle
      ciekawych rzeczy do zrobienia wink








      • batutka Re: z co z zakupami w CH ? 29.07.10, 17:12
        no dobry to pomysł, dobry, ale jak się ma jedno dziecko wink
      • gazeta_mi_placi Re: z co z zakupami w CH ? 29.07.10, 17:28
        Czy odkładasz na miejsce porozrzucane przez dziecko towary?
        • super-mikunia Re: z co z zakupami w CH ? 29.07.10, 17:34
          Lubimy sobie je z mężem jeszcze pokopać wink
          • yagnik :-D n/t 29.07.10, 18:49
      • joshima Re: z co z zakupami w CH ? 29.07.10, 20:13
        super-mikunia napisała:

        > Ale jakie macie sposoby na zakupy w CH.
        Wrzucam dziecko do mei tai na plecacy i idę na zakupy tongue_out
        • joshima Re: z co z zakupami w CH ? 29.07.10, 20:14
          na plecy miało być tongue_out
    • aleosochozi Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 18:42
      U nas to nie działa. Przetestowane pierwszy i ostatni raz w IKEA
      (tam jest kilka rodzajów wózków) - młody jak najbardziej, chce nimi
      jeżdzić (najlepiej tymi największymi i od razu dwoma) ale ma to jego
      zdaniem polegac na wjeżdżaniu w meble i innych ludzi.
      A szkoda.
      Ostatnuio jednak, na zakupach spożywczych siedzi grzecznie w wózku
      na zakupy jeśli dostanie coś do jedzenia. Notorycznie zatem wywozi w
      brzuchu zjedzone w ten sposób bułki, suszone śliwki itp. Zanim
      dojedziemy do kasy juz jest wszystko w brzuchu.
      • gazeta_mi_placi Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 21:47
        Ale płacisz przy kasie za zjedzone przez dziecko bułki i śliwki?
        • black.joanna Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 22:59
          dobrze się czujesz???
        • joshima Re: sposob na spokojne zakupy. 29.07.10, 23:07
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Ale płacisz przy kasie za zjedzone przez dziecko bułki i śliwki?
          Bez przesady. To chyba normalne, że się płaci.
        • ant-nat Re: sposob na spokojne zakupy. 30.07.10, 09:17
          gazeta mi płaci skąd ty się urwałaś/łeś???
          wiadomo,że się płaci
          u mnie w piekarni mówię chleb i bułkę, która już jest konsumowana. Pani zawsze
          się uśmiecha a mój dwulatek zadowlony bo buła taka wielka jak jego głowa.
    • yagnik Ameryki 29.07.10, 18:48
      ... raczej nie odkryłeś Camel_3d
      • camel_3d Re: Ameryki 29.07.10, 19:28
        serio???



        BERLIN! DU BIST SO WUNDERBAR!!!
        ___________________________________________
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
        • joshima Serio 29.07.10, 20:07
          tongue_out
          Nie od dziś wiadomo, że jak się chce okiełznać dziecko to trzeba mu wymyślić
          atrakcyjne zajęcie tongue_out
          • rybalon1 Re: Serio 29.07.10, 20:25
            a ja miałam inny sposób - na początku zakupów szliśmy na dział zabawek
            wybieraliśmy 2-3 jakieś ciekawe , grająco-świecące takie żeby się dało
            ponaciskać np. FP z włączonym demo smile i braliśmy do koszyka - młody siedział i
            się bawił raz jedną raz drugą a ja w tym czasie oblatywałam sklep i kupowałam co
            trzeba. Jak już skończyłam zabawki odwoziłam na dział zabawek ( czasem kupiłam
            jedną z nich a czasem nie lub kupiłam zupełnie inna tańszą smile ) Oczywiście
            młody nie dewastował pudełek ani nic z tych rzeczy więc mogły spokojnie wrócić
            na półkę.
            • joshima Re: Serio 29.07.10, 20:26
              No tak najwyżej ktoś inny kupi taka trochę zużytą zabawkę. Co to komu szkodzi.
              Batoniki tez nadgryzacie i odkładacie?
              • rybalon1 Re: Serio 29.07.10, 20:29
                jaką trochę zużytą ??? i tak tabuny dorosłych i dzieci wkółko je w sklepie
                włączają ...jeden raz więcej czy mniej co za różnica.
                Jak ja kupuję zabawkę w markecie to mam świadomość ile osób wcześniej ją
                testowało na półce smile
                • karro80 Re: Serio 29.07.10, 21:04
                  Na półce wlasniesuspicious

                  A wracając do postów Gazety:
                  mnie brali do sklepu/samu tzw od "zawsze", ale ja rocznik 80, były
                  kajzerki i mleko i czasem inne rzeczy potrzebne w domu. Nigdy nic
                  nie narozrabiałam.

                  I młode swoje ciągam po róznych miejscach, co nie znaczy, że nie
                  uczę jak się w owych miejscach zachowywać.

                  Moje młode raczej nie tyka się towarów na półkach, jesli tyka to
                  samo musi(z maminą asekuracją żeby nie spsuc)odstawić na półkę.
                  Wyjątek stanowią rzeczy, które młoda wkłada do koszyka, bo wie, że
                  bierzemy je praktycznie zawsze.
                  Przy rzeczach szklanych, delikatnych system nadzoru rodzicielskiego
                  się uaktwnia na maksa oczywiście.

                  Był czas, że jedynym sposobem na bezpieczne i normalne zakupy było
                  własnie związaie dziecka w chuscie czy mt,lub unierychomienie w
                  wózkach bo było ciekawskie i stanowiło chodzącą bombę zegarową dla
                  siebi i innychwink, a i matka potrzebuje miniumum uwagi na zakupy - a
                  na tyle "niekumate", że inne sposoby nie były odpowiednie.
                  • super-mikunia Re: Serio 30.07.10, 09:47
                    Nigdy nic
                    > nie narozrabiałam.

                    a mnie się
                    zdarza do tej pory uncertain zdarza mi się, że gdy wezmę sweterek to z wieszaków
                    spadną 3 uncertain zdarza mi się z półki wziąć 1 produkt, a reszta spada SAMA spada wink

                    >
                    > I młode swoje ciągam po róznych miejscach, co nie znaczy, że nie
                    > uczę jak się w owych miejscach zachowywać.


                    o to to... dokładnie jak nauczyć dziecku zachowywania
                    się w pewnych sytuacjach społecznych gdy je wyłączymy z nich...(?)
                    • super-mikunia gdy sięgne po sweter 30.07.10, 09:48
                      miało być...
                • joshima Re: Serio 29.07.10, 23:08
                  rybalon1 napisała:

                  > jaką trochę zużytą ??? i tak tabuny dorosłych i dzieci wkółko je w sklepie
                  > włączają ...jeden raz więcej czy mniej co za różnica.
                  Nie jeden raz, tylko tak około pół godziny, prawda?
        • yagnik Re: Ameryki 29.07.10, 21:18
          camel_3d napisał:

          > serio???

          Serio to ja się dziwię że dopiero teraz na to wpadłeś.
          • black.joanna Re: Ameryki 29.07.10, 23:01
            naprawdę?
            • yagnik Re: Ameryki 29.07.10, 23:07
              black.joanna napisała:

              > naprawdę?

              Nie, na niby big_grin
          • camel_3d Re: Ameryki 30.07.10, 00:43

            >
            > Serio to ja się dziwię że dopiero teraz na to wpadłeś.

            nie..na to nie wpadlem teraz..teraz wprowadzilem to w zyciesmilebo przedtem nie
            chodzilem zmiskiem na zakupysmile))

            teoria to jedno..a praktycznie wykorzystanie wiedzy czasem sie nie sprawdzasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja