Czytanie - sluchanie

06.08.10, 16:01
MAm taki maly klops i kurcze nie wiem, co robic i co myslec.
Odpoczywam z synkiem (2 latka)z moja mama, wiec mam rozne nagonki na
tematy wychowawcze. (jak to czesto bywa)

No i na temat czytania nie wiem, co myslec.

Od malego czytamy. Jak misiek byl maly, to po prostu siedzialam obok
i czytalam, pozniej obrazki ogladalismy. No i kurcze ta faza
obrazkow nadal jest. Nie bardzo chce sluchac czytanej bajki, ale
wyrywa ksiazki i oglada.

Jak mu cos opowiadam sama (przed snem na przyklad), to w miare
slucha, ale czytana z ksiazki - nie

Generalnie jest strasznie zywy (forma fizyczna wyprzedza
rowiesnikow) i najbardziej lubi chodzic na spacery biegac itd, a nie
siedziec w miejscu. Choc jak sie zainteresuje , to i posiedzi i sam
sie pobawi.

Ale moja mama uwaza, ze to problem, ze on nie chce sluchac i ogolnie
jest takim wiercipieta - ze trzeba go teraz uczyc siedziec i cos
robic dlugo i namietnie, bo pozniej mu takie latanie zostanie na
zawsze.

Tez bym wolala, zeby byl spokojniejszy, ale raczej uwazam, ze to
taki wiek i taki bardziej zywy typ, a spokojniejsze zachowanie
przyjdzie pozniej.

A Wy co myslicie o takiej sytuacji?
    • tym08 Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 16:45
      mysle ze 2, nawet i 3 latka nie bardzo da sie posadzic w miejscu i
      zajac na dluzej jakas zabawa (choc znam wyjatki).i nie widze w tym
      nic zlego.
      moja 2 latka tez baaardzo zywa, ksiazki rowniez czytamy od malego,
      ale przy dluzszych opowiadaniach corka przestaje sluchac, wyrywa
      ksiazke i sama przewraca strony. jedynie Paddingtona i Elmera udaje
      mi sie doczytac w calosci.
    • joshima Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 17:23
      A próbowałaś rymowanek? Podobno bardziej przykuwają uwagę. A gadaniem mamy się
      nie przejmuj. Obserwuj dziecko, na pewno zauważysz, że potrafi się nad czymś
      skupić i dłuższą chwilę się tym zająć. Ja bardzo się staram w takich sytuacjach
      nie odzywać i w żaden sposób nie przeszkadzać, choć mnie korci czasem.
    • mikams75 Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 18:05
      u nas jest tak samo, choc sa rzeczy przy ktorych potrafi dlugo posiedziec.
      Ale czytania nie chce sluchac i tak jak twoj wyrywa ksiazeczke i chce ogladac.
      Wiec analizujemy te obrazki szczegolowo, czasem przeczytam ze 2 linijki.
      Latwiej idzie z rymowankami, do tego troche sie trzeba powyglupiac i laczyc z
      pokazwyaniem np. czytamy wierszyki Brzechwy o strusiu i ona pokazuje jak strus
      chowa glowe w piasku. Albo pokazuje jak flaming stoi na jednej nodze itd. Jak do
      czytanie doloze jakas atrakcje to poslucha.
    • zona_mi Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 18:46
      Moja cóka jako roczniak siedziała z otwartymi oczkami i słuchała, a
      syn do trzech lat nie usiedział na tyłku - wstawał, robił fikołki,
      denerwowało mnie to, bo sama nie mogłam się skupić, więc go nie
      zmuszałam. Kiedy skończył 3 lata zmieniło się - nadal lubi pogadac w
      trakcie, jak mu się pytanie czy coś tam nasunie, ale jest wielkim
      amatorem słuchania, więc stwierdziłam, że ten typ tak ma.
      Nie przejmuj się i daj dziecku czas, a Twoja mama musi sobie jakoś z
      tym poradzić wink
    • blue_romka Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 20:15
      Daj dziecku spokój. Nie zmusisz go przecież do słuchania, a możesz
      znieczęcić do czytania. Ja z moim siadałam z książeczką, chwilę był
      zainteresowany, po czym zajmował się czymś innym, a ja już sama
      doczytywałam do końca (oczywiście na głos). Słyszał i oswajał się z
      melodią języka pisanego, z samym nawykiem. Stopniowo siedział ze mną
      coraz dłużej.
    • karro80 Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 21:04
      Mojej nigdy nie interesowaly czytanki z książeczek -pyta co jest na
      obrazkach, a rymowanki lubi tylko takie "freestylowe", co jej na
      poczekaniu wymyślam przy okzaji ubierania, kąpieli, pieluchy, masażu
      itp.

      No i dziecia nie da się "przyuczyć" siedzenia na zadku jak
      zaineresowany nie jest - może ze spokojniejszych zabaw podejdzie mu
      rysowanie, budowa z klocków czy cokolwiek innego -ale mama ma trochę
      racji - fajnie znaleść jakąkolwiek zabawę która od czasu do czasu
      wyciszy dziecia - te "latające" szybko się męczą i mają trochę za
      dużo bodźców na raz - i trzeba dziecia co jakiś czas "zresetować",
      żeby nie tylko ciało, ale i system nerowy odpocząl, bo jak na mojej
      widzę to nadmierne "latanie" skutkuje zachowaniem
      agresynym, "rozbiciem" uwagi i co za tym idzie kontuzjami róznymi.
    • kasnova Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 21:12
      Mój synek też jest dość żywym dzieckiem, do pewnego czasu w ogóle
      nie chciał słuchać czytania, nie lubił zabaw, które wymagały
      siedzenia i skupienia się. Mniej-więcej zanim ukonczył 3 lata powoli
      zaczęło się to zmieniać, teraz obowiązkowo muszę mu czytać przed
      zaśnięciem, często też w ciągu dnia, bardzo też lubi chodzić do
      biblioteki i wybierać sobie książeczki. Jest też kilka zabaw typu
      puzzle, klocki, którymi potrafi się zająć dłużej, choć generalnie
      woli biegać, skakać itp.
      Polecam więc cierpliwość, nic na siłę, na pewno z czasem Twój synek
      zmieni upodobania smile
    • beliska Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 22:24
      Moja młoda uwielbia ksiązki i są one jedyną formą spokojnego spędzenia czasu dla mega ruchliwca. Jednak nigdy nie lubiła słuchać, a próbowałam czytać jej od urodzenia. Ma sporą bibliotekę i nadal skupia się na obrazkach, choć coraz bardziej interesują ją litery, więc siłą rzeczy chce, by jej czytać. Lubi tylko krotkie sekwencje lub niektóre rymowanki, wiersze. Nie zmuszałam nigdy, za to dostosowałam się do niej i 'pracowałaysmy' z obrazkami, co wyrobiło jej minn. spostrzegawczość, poznała trochę liter i co ważne-nadal ksiązki są numerem 1 o ile spędza czas w domu. Zawsze lubiła jak jej opowiadałam własną interpretację ilustracji i nadal lubi-nie mogę się tylko bawic w długaśne opowiadanie dziwnych historyjek, bo ją to nudziło i nadal nudzi.
      Nie wyobrażam sobie, jak miałabym uczyć młodą siedzieć spokojnie na siłę i wątpię, by to dobrze wpłynęło na nią. Jest jaka jest i skoro od urodzenia pracuje kończynami cały czas, to widac tak ma być.
      Jest silna, sprawna i o to chodzi. A przy tym naprawdę niegłupiasmile
    • mika_p Re: Czytanie - sluchanie 06.08.10, 23:13
      Ja wychodzę z założenia, że ksiażka ma być dla dziecka atrakcją, fantastyczną
      zabawką, więc to ono decyduje, jak ją eksploruje. Chce oglądać obrazki - proszę
      bardzo. Chce poznawać historię opisaną - proszę bardzo.

      Nie wiem, czy bardziej zadziałało takie podejście, czy widok rodziców
      czytających, ale Junior, lat 12, potrafi czytać dobrą książkę do samoistnego
      zaśnięcia nad nią, a Mała, lat 5, co krótsze wiersze czyta sobie sama albo
      opowiada sobie historie do prościutkich książeczek głównie z obrazkami, które
      kupiłam jej ze 3 lata temu.
      A jedno z moich ciekawszych wspomnień o niej i książce to sprzed roku z hakiem,
      jak jeszcze nie umiała składać liter: wzięła sobie z mojej półki "Śmierć na
      Nilu" z maską Tutenchamona czy Nefretete na okładce, otworzyła i zaczęła snuć
      opowieść o Kleopatrze.
    • memphis90 Re: Czytanie - sluchanie 09.08.10, 13:19
      Pamiętam, kiedy byłam nastolatką, byłam na wczasach w górach. I byli tam znajomi
      z roczną córcią- takie żywe srebro, albo wcielone ADHD smile Cała czteroosobowa
      rodzina biegała za tym dzieciakiem, które nie usiedziało nawet chwili w miejscu.
      Byłam wtedy przerażona - o Boże, nie karaj mnie nigdy takim dzieckiem! W tym
      roku, po latach, spotkałam się znów z tymi ludźmi. Ja biegałam z wywalonym
      jęzorem za moim najkochańszym na świecie żywym srebrem, które chwili na tyłku
      nie usiedzi, a owa nadpobudliwa dziewczynka- dziś nastolatka- w skupieniu pisała
      wypracowania do szkoły... WIęc, jak widać, dziecko wcale nie musi od maleńkości
      tkwić godzinami w jednym punkcie, żeby wyrosnąć na fajnego, mądrego człowieka.
      Może być diabłem wcielonym, który nie lubi w skupieniu czytać książeczek wink Moja
      2-letnia córcia też ogląda obrazki, pokazuje różne szczegóły, ale wierszyki czy
      historyjki zupełnie jej nie interesują. Jeszcze smile Za to zabiera moje książki i
      udaje, że czyta (przez jakieś pół minuty)
    • pagaa Re: Czytanie - sluchanie 09.08.10, 13:35

      a ja jestem ciekawa w jaki sposób Twoja Mama chce go tego nauczyć?
      jestem ciekawa, bo mam takiego wiercipiętę identycznegosmile ja nie
      widzę jakiegoś wielkiego problemu na razie, nie weim nawet w jaki
      sposób miałabym wpływac na to moje dziecko, żeby wtedy kiedy ja chcę
      siedziało w bezruchu i słuchało...bez przesady, to jeszcze dziecko,
      które lubi się ruszać, bawić, ciesz się, że ogląda obrazki, tan., że
      potrafi skupić uwagę, ale na razie dla niego jest tyyyyle ciekawych
      rzeczy dookoła, że naprawdę ciężko się skupić na czymś, czego do
      końca nie rozumie, bo skąd ma wiedzieć co to znaczy" wilk pożarł
      czerwonego kapturka...", daj mu czas, musi najpier zakumać świat
      dookoła a potem przyjdzie czas na resztęwink mój czesto przynosi
      książeczkę, siada nam na kolanach i zaczynamy...na 3 stronie już
      złazi z kolan i pędzi, potem przynosi inną książkę itd;P czasem
      weźmie książkę , wchodzi na kanapę, rozkłada sięwygodnie i ogląda
      obrazki, cośtam sobie opowiada, ale to też momentsmile
    • pagaa Re: Czytanie - sluchanie 09.08.10, 13:39

      rymowanki lubi, ale tylko jak jest to do tańczenia-to tańczysmile
      ale jak klaskanie, czy pokazywanie, to tylko się cieszy, że my
      robimy z siebie wariatów, on pokaże jedno coś i już go nie matongue_out
      ale muszę przyznać, że jest jedna taka książka-"Kotka Ślicznotka",
      którą jest czasem w stanie wysiedzieć do końca czytaniawink
      • sabrina_30 Re: Czytanie - sluchanie 09.08.10, 13:52
        To chyba zależy od dziecka i jego upodobań. Ja mam 2, syn teraz prawie 4,5 roku,
        od zawsze uwielbiał słuchać i oglądać bajki potrafiliśmy nieraz i godzinę czytać
        i tak jest do tej pory. Córka, 1,5 roku, natomiast tak jak Twój syn nie chce
        słuchać ewentualnie sama oglada, a ja jej od czasu do czasu pokaże, że to konik,
        kotek itp.. Dodam, że obydwoje bardzo ruchliwi i niemogący na dłużej usiedzieć w
        jednym miejscu smile))
Pełna wersja