czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY

09.08.10, 15:45
Kochane kobitki!!
Mam 3 letniego urwisa i z mężem ostatnio myślimy o powiększeniu rodziny. Jednakże ja troszkę boję się czy damy radę ( Mały jest bardzo absurbujący) Czy nasze mieszkanie nie jest za małe - 2 pokoje nasza sypialnia i pokój małego. Jakby pojawiło się maleństwo to byłoby najpierw w naszej sypialni a potem przetransportowane do Jaśka I tutaj jest mały problem, bo pokój synka nie jest zbyt duży i zastanawiam się jak ich razem ulokować. Druga kwestia to finanse Na nasz ą trójkę mamy 5800zl. Dodam że spłacamy kredyt za mieszkanie więc minus 1000zł. Ponadto już wiem że będę musiała wiząć wychowawczy albo oddać bąbla do żłoba. Nie wiem co mam robić . Coś w stylu chiałąbym a się bojęsmile
Może też miałyście podobne wątpliwości
    • jagabaga92 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 15:48
      Finanse, które podałaś, stanowią przeszkodę??? Wybacz...
      • martusia-live Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 15:55
        chyba raczej małe mieszkanie.Mąż twierdzi, że nawet jego pensja nie styknie na
        dwójkę
        • deodyma Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 10.08.10, 09:10
          martusia-live napisała:

          > chyba raczej małe mieszkanie.Mąż twierdzi, że nawet jego pensja
          nie styknie na
          > dwójkę



          jesli sa az takie watpliwosci, to ja bym sobie to powiekszanie
          rodziny na dzien dzisiejszy darowala.
      • monikaa13 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 17:43
        Stanowią, stanowią. Nie chwalę się absolutnie ale wierz mi, nawet
        większe zarobki mogą stanowić olbrzymi problem.
        Wszystko zależy od tego ile pozostaje na życie. Jeżeli ktoś ma
        długi, kredyty to nawet większa pensja może być problemem.
        Nasze zarobki są ciut większe ale na trójkę ledwo wystarczają. Na
        koniec miesiąca mamy zero.
        • betty842 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 18:33
          monikaa13 napisała:
          > Nasze zarobki są ciut większe ale na trójkę ledwo wystarczają. Na
          > koniec miesiąca mamy zero.

          No weź nie gadaj! Mój mąż zarabia niecałe 3 tys.,ja pracuję dorywczo-
          czasem wyciągnę tysiaka czy 1,5 tys. Za niedługo będziemy rodziną 4-
          osobową i będziemy przeprowadzać się do nowego domu (obecnie
          mieszkamy z moimi rodzicami).Jak tak czytam ile wynoszą wasze
          zarobki i jak jest ciężko to zaczynam sie bać czy wogóle wyżyjemy za
          te 4 tysiące!
    • pagaa Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 16:06
      wszystko się da, z takimi finansami ja bym się nie martwiła, my na
      naszą trójke mamy mniej, a tez kredyt, żłobek prywatny (bo brak
      meldunku na państwowy), a jeść, ubrac się trzeba, pieluchy itp.,
      jakoś starcza, więc luz, dacie radę, a małe mieszkanie...znajomi w 3
      siedzą w kawalerce, bo ich nie stać na nic większego i daja radę.
    • super-mikunia Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 16:47
      To 5800 to dochód męża czy wasz wspólny? Bo jeżeli wspólny a ty po urodzeniu
      będziesz musiała iść na wychowawczy to wzięłabym pod uwagę jak zmieni się wasz
      budżet na rodzinę już 4 osobową.
      • martusia-live Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 11.08.10, 15:06
        to tylko dochód męża
        • black_edith Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 16:32
          martusia, gdyby mój mąż zarabiał 5800, to zmieniłabym mieszkanie na
          większe i nie zastanawiała się ani chwili nad kolejnym dzieckiem.

          Dla porównania: mam dwoje dzieci, mieszkanie 45 metrów, łączne
          dochody moje i męża nigdy nie przekraczały 4500, też mamy kredyt
          mieszkaniowy, zdecydowaliśmy się na drugie dziecko, choć
          wiedzieliśmy, że związane jest to z kilumiesięcznym wychowawczym i
          mniejszymi dochodami (wcześniej trochę odłożyliśmy, zeby przetrwać
          ten okres), a później z posłaniem dziecka do żłobka. I jakoś żyjemy,
          wkrótce wracam do pracy, młodsze idzie do żłobka, starsze w
          przedszkolu, żyjemy skromnie i w miarę oszczędnie, ale nie biednie,
          nie stać nas było na egzotyczne wakacje, ale na kilkudniowy wypad na
          łono przyrody - tak, nie mamy super auta prosto z salonu, ale dobrze
          utrzymanego staruszka z dawnej wyższej półki - tak, i tak dalej
        • betty842 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 18:43
          martusia-live napisała:

          > to tylko dochód męża


          To ja nie wiem nad czym wy się wogóle zastanawiacie.Tak jak już
          wyżej pisałam mój mąż zarabia niecałe 3 tys i za niedługo będziemy
          rodziną 4-osobową.
          Wydaje mi sie że wszystko zależy od stylu życia.Mi do szczęścia nie
          są potrzebne zagraniczne wczasy i firmowe ciuchy (chociaż kupuję
          firmówki w ciucholandach).Oboje z mężem nie palimy papierosów. Tak
          więc myślę,że spokojnie wyżyjemy z tych 3 tys. (+ to co zarobię
          dorywczo).Po prostu musimy...
          A jeśli chodzi o mieszkanie...Znajoma ma 3-pokojowe mieszkanie
          (pokój gościnny+ 2 małe pokoiki) i ma 4 dzieci.Da się.Możecie kupić
          łóżko piętrowe-starszak bedzie spał na górze a mlodsze na dole.
    • gazeta_mi_placi Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 17:09
      Zawsze forum Pomocne Emamy przyjmie chętnie nową forumową duszę smile
      • buszynska Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 17:38
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Zawsze forum Pomocne Emamy przyjmie chętnie nową forumową duszę smile
        Ot doradzil/a Ci gazetka smile

        Powiem tak pomysl o Waszym dziecku, nie bedzie samo, bedzie mialo
        rodzenstwo, bedzie fajnie.
        Drugie wychowuje sie znacznie prosciej, jest lzej i wspaniale jest
        patrzec jak rodzi sie milosc miedzy rodzenstwem.
        Faktem jest, ze kasa to wazna sprawa i skutecznie moze zablokowac
        Wasza decyzje ale moze jakos wyrobicie, dacie rade, moze nie bedzie
        tak zle.
        Przefajnie jest miec dwoje dzieci smile
    • monikaa13 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 17:48
      Mam identyczny problem. Córka prawie 4 lata, mąż już chce drugie
      dziecko ale ja panicznie się boję. Boję się porodu, strasznie. Boję
      się czy dziecko będzie zdrowe, młoda już nie jestem. Boję się jak
      się pomieścimy. Właśnie kupiliśmy nowe mieszkanie pod kątem naszej
      trójki, a tu mąż chce jeszcze jedno dziecko. Boję się jak damy sobie
      radę finansowo. Boję się wychowywania znów małego niemowlaku, tego
      płaczu, moja córka jako noworodek nie spała 12 godzin pod rząd z
      czego 6 płakała. Boję się jak moja choroba wpłynie na ciążę (choruję
      na nadczynność tarczycy, jestem po jodzie)
      Wszytskiego się boję.

      Jedno co wiem, że byłoby to najlepsze co mogę zrobić dla córki.
      Zdaję sobie sprawę, że rodzeństwo inaczej się wychowuje, inaczej
      dorasta i zdaję sobie sprawę, że kiedyś jak dorośnie być może będzie
      jej smutno jak będzie sama na świecie. Ale i tak się boję.
    • epreis Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 09.08.10, 19:28
      hm,taką pensję mamy na naszą 4,kredyty mam dwa-samochód+mieszkanie,opłay- z kasą nie ma problemów,żadnych i wogóle....

      mieszkanie może i małe,my mamy 3 pokoje ale chcieliśy ostatnio zrobić im osobne,zrezygnowaliśmy z sypialni, a dzieci i tak są w jednym,najmniejszym-w drugim tylko śpią...

      cała reszta-czy dam radę,to strach im więcej bęziesz się zastanawiała tym będzie gorzej.
      z jednym, dałaś radę to i z 5 byś dała (ja jestem z 2 sama praktycznie)
    • rolly_mo Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 10.08.10, 08:54
      Z takimi finansami to ja bym sie nie zastanawiała, tylko brała do
      roboty wink
      • ga-ti Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 10.08.10, 09:12
        rolly_mo napisała:

        > Z takimi finansami to ja bym sie nie zastanawiała, tylko brała do
        > roboty wink

        Właśnie smile
        • matylda07_2007 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 10.08.10, 09:25
          Oj, pewnie, że dasz radę. Boisz się nowego, ale ile kobiet dookoła ma więcej jak jedno dziecko?
          Lokum... no przydałoby się większe mieszkanko, ale może za parę lat?
          • magda292 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 10.08.10, 09:42
            No cóż. Taką pensję to ja mam na naszą 5 - mąż, ja i 3 dzieci, do tego mamy
            kredyt na samochód i pożyczkę z kasy zapomogowo-pożyczkowej i jakoś nam starcza,
            więc myślę, że to nie jest problem. Jeśli chodzi o pokoje to mieliśmy podobną
            sytuację - nasza sypialnia była większa a pokój dzieci mały no i się po prostu
            zamieniliśmy - oddaliśmy dzieciom większy pokój a my zamieszkaliśmy w mniejszym
            smile Chyba każda mama trochę się boi kolejnej ciąży, ja też się bałam, ale nie
            chciałam, aby nasze pierworodne było jedynakiem. Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów.
        • gwen_s Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 21:35
          dokładnie tak samo myślę smile A mało tego, nie musisz rezygnować z pensji, po
          macierzyńskim wracasz do pracy, i w sumie macie 200-300zł mniej bo żłobek...
          Pytanie czy uda Wam się otrzymać żłobek bo u mnie np jest bardzo z tym ciężko...
    • stypkaa Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 10.08.10, 09:45
      Powiem tak, gdybyśmy z mężem spisali kilka lat temu wszystkie za i
      przeciw to pewnie wyszłoby więcej przeciw. Dlatego cieszę się, że
      nie spisywaliśmy, tylko poszliśmy na żywioł wink Teraz nie wyobrażam
      sobie życia bez moich dwóch skarbów, a co ważniejsze, nie wyobrażam
      sobie, żeby Starszy był cały czas jedynakiem.
      Pozdrawiam
    • dzidzia1975 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 11.08.10, 18:46
      nie piszesz jak przebiegała twoja 1 ciąża więc zakładam , że Ok A
      więc przy stanie finansowym i warunkach mieszkaniowych jakie macie
      obecnie nie zastanawiała bym sie nad rodzenstwem dla synkasmile
      Dziewczyny tu pisały, że mają "gorsze" warunki i fin. i mieszkaniowe
      i maja wiecej niz 1 dziecko i dały radę...przeanalizuj wszystko raz
      jeszcze...
      Ja gdybym mogła podjąć taką decyzje (stawiam sie w twoim położeniu)
      nie zawachała bym sie i moja córcia miała by juz rodzenstwosmileU nas -
      mamy 3 pokoje, tez kredyt na mieszkanie, 1 dochod męża 3,5tys/m-c
      (ja nie pracuje) mam 36 lat ALE moja 1 ciąża była cała przeleżana na
      hormonach lekach w szpitalu z ciągłym zagrozeniem dla córci-zeby
      donosic do bezpiecznego tygodnia a potem tez juz dla mnie(wysiadła
      mi wątroba dostałam cholestazy itd) wysiągnęli mi (cesarka)córcię w
      ostatniej chwili w 35tyg. ciązy w zamartwicy macicznej, dostała 6
      punktów...powiedziano mi ze w kolejnej ciązy na 80% moze sie to
      powtorzyc i teraz jakbym miałą świadomie decydowac sie na kolejne
      dziecko ktore moze bym donosiła moze urodziła zdrowe które by miało
      normalna szanse przezycia i moje zycie nie było powtornie
      zagrozone ...nie umiem świadomie podjac takiego ryzyka wiec moja
      niuńka (chyba) bedzie bez rodzenstwa...
      • lupa_87 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 11.08.10, 20:00
        monikaa13
        Boję się jak moja choroba wpłynie na ciążę (choruję
        na nadczynność tarczycy, jestem po jodzie)


        To jest nas dwie - ja bardziej tego czy damy radę finansowo i
        lokalowo, boję się, że kolejna ciąża przez nadczynność może skończyć
        się tak jak pierwsza - nagłą cesarką w 31 tygodniu ;-(
        Póki co jednak jestem w niedoczynności i nie minęło jeszszcze
        minimalne pół roku po jodzie, więc i tak nie ma o czym mówić.

        Do autorki wątku - rozumiem Twoje obawy, ale wierz mi, że
        najważniejsze jest zdrowie Twoje i potencjalnego dziecka, a wszystko
        się jakoś ułoży. Pomyśl sobie, że ten młyn to tylko okres
        przejściowy, dzieci szybko rosną i nie są już tak absorbujące. Lata
        lecą i potem możesz żałować, że się nie zdecydowałaś.
        • cytrusowa Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 11.08.10, 21:32
          dziewczyny, skoro sie boicie, to nie myslcie nawet o dziecku - pozostancie przy
          jedynaku. to nie ma sensu z takimi obawami...

          no i dla mnie twoje argumenty sa nie do zaakceptowania ale ja patrze z punktu
          widzenia mamy trojki dzieciw tym blizniat - mamy trzy pokoje, blizniaczki sa w
          swoim, maluch u nas w sypialni - i nie ma innej mozliwosci, a jakos szczesliwa z
          tego powodu nie jestem. moze malego bede potem do dziewczyn do pokoju
          dawac...nie wiem

          ale u nas nie bylo zadnego planowania i dywagowania

          przyjscie na swiat trzeciego dziecka wiele nie zmienilo poza ciut wiekszymi
          wydatkami ale nie jakos tragicznie

          natomiast z inneog powodu pogorszyla sie nasza sytuacja finansowa - ale co
          mozemy zrobic, oddac dzieci? przeniesc sie do kawalerki?
          do pewnych rzeczy mozna ale i trzeba sie przyzwyczaic, kwestia wyrzeczen, zmian itp.

          niezaleznie od tego jaki jest dochod w rodzinie (no, chyba ze naprawde sa kokosy)
    • kaseta77 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 14:18
      między moimi dziećmi jest 3 lata różnicy. Wiele rzeczy po starszym
      synu nosi teraz młodszy więc wydatki są duuuużo mniejsze. Starszy
      syn kocha młodszego ale czasem jest zły że się nim nie zajmuje tylko
      młodszym. Zależy też jakiego masz męża czy pomoże ci czy nie bo
      czasami jest ciężko. ale ogólnie jest ok jestem zadowolona.
      • senait Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 14:36
        Dochód męża 5800zł - 1000zł na kredyt i Ty mówisz o słabych finansach??!! Dla
        mnie to jakiś kosmos. My mamy 1500 na troje, a za parę lat planujemy drugie
        dziecko...
        • joanna_poz Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 14:43
          > Dochód męża 5800zł - 1000zł na kredyt i Ty mówisz o słabych
          finansach??!! Dla
          > mnie to jakiś kosmos

          oprócz 1000 kredytu, pewnie płaci też jakis czynsz, rachunki za gaz,
          prąd, telefony itp itd i już nie ma wielkich kokosów ani kosmosu.
    • lilia111 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 16:59
      Nie wiem co wy, te wszystkie matki macie z tym wychowywaniem gromadki.
      Kobieta nie jest tylko stworzona do rodzenia.Ja na twoim miejscu bym sobie
      darowała na kilka lat albo i wcale.Pomyśl o sobie , mężu ,rodzinie - masz dla
      nich czas?!A myślicie o drugim.I pomyśl o samym drugim kolejnym dziecku, czy
      będziecie w stanie zapewnić mu wszystko najlepsze na co zasługuje?Pomyśl na
      jakim świecie musi dorastać i z czym się borykać.Pomyśl.............
      • mama_nikodemka Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 18:17
        lilia111 napisała:

        > Nie wiem co wy, te wszystkie matki macie z tym wychowywaniem gromadki.
        > Kobieta nie jest tylko stworzona do rodzenia.Ja na twoim miejscu bym sobie
        > darowała na kilka lat albo i wcale.Pomyśl o sobie , mężu ,rodzinie - masz dla
        > nich czas?!A myślicie o drugim.I pomyśl o samym drugim kolejnym dziecku, czy
        > będziecie w stanie zapewnić mu wszystko najlepsze na co zasługuje?Pomyśl na
        > jakim świecie musi dorastać i z czym się borykać.Pomyśl.............

        zartujesz, prawda?

        mysle ze zawsze znajdzie sie jakies ale zeby kolejnego lub pierwszego dziecka
        nie miec, rozumiem ze niektorym naprawde jest ciezko ale w Twojej sytuacji nawet
        bym sie nie zastanawiala, ja akurat jestem w podobnej jesli chodzi i wydatki,
        teraz czasami starcza nam na styk ale wszystko zalezy od sposobu zycia, wszystko
        mozna zmienic jak sie tylko chce

        acha,jestem w 3 m-cu ciazy smile
      • betty842 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 19:01
        lilia111 napisała:

        > Nie wiem co wy, te wszystkie matki macie z tym wychowywaniem
        gromadki.
        > Kobieta nie jest tylko stworzona do rodzenia.Ja na twoim miejscu
        bym sobie
        > darowała na kilka lat albo i wcale.Pomyśl o sobie ,
        mężu ,rodzinie - masz dla
        > nich czas?!A myślicie o drugim.I pomyśl o samym drugim kolejnym
        dziecku, czy
        > będziecie w stanie zapewnić mu wszystko najlepsze na co zasługuje?
        Pomyśl na
        > jakim świecie musi dorastać i z czym się
        borykać.Pomyśl.............


        Łoo matko! Ale podsumowanie. No wiesz,gdyby autorka wątku nie
        chciała mieć drugiego dziecka (są kobiety,które nie chcą i już) a
        byłaby pod presją otocznenia i dlatego rozważałaby drugie dziecko to
        wtedy może bym jej odradziła to drugie dziecko.Jak mój synek był
        malutki stwierdziłam,że nie chcę mieć już więcej
        dzieci.Postanowiłam,że napewno nie zdecyduję się na drugie dziecko
        tylko dlatego że np.synek będzie chciał rodzeństwo albo mąż będzie
        chciał drugie dziecko.Powiedziałam,że musze chcieć.A jak nie będę
        chciała to synek będzie jedynakiem.No i jak mały miał nieco ponad
        dwa lata zaczęłam tęsknym wzrokiem wodzić za niemowlaczkami w
        wózku.Nadszedł czas,że po prostu chciałam mieć drugie dziecko (mąż
        również).Nawet nie zastanawiałam się jak to będzie z
        finansami.Wiem,że damy radę,musimy dać radęsmile.Drugi bąbelek
        przyjdzie na świat w marcu.Jedyny problem jaki mamy to taki,czy
        wprowadzić się do nowego domu przed porodem czy po, jak już
        maleństwo będzie trochę odchowane.
        • deela Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 13.08.10, 00:01
          > chciała to synek będzie jedynakiem.No i jak mały miał nieco ponad
          > dwa lata zaczęłam tęsknym wzrokiem wodzić za niemowlaczkami w
          > wózku.Nadszedł czas,że po prostu chciałam mieć drugie dziecko (mąż
          > również).
          a wiesz, że miałam podobnie? tylko z założeniem, że chcemy mieć dwójkę z ok 2,5
          letnią różnicą wieku i też w pewnym momencie dostałam jakiejś wścieklizny macicy
          i zaglądałam wręcz ludziom do wózków :o
    • leneczkaz Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 12.08.10, 18:44
      Zamiast dumać to się zabieraj za robienie, a potem pomyślisz.
      Ja jak Scarlett zawsze stwierdzam, że pomyślę o 'tym' jutro, a że te 'jutro'
      jakoś nie nadchodzi...
      Mam 3 pokoje ale podobno dziecię wewnątrz jest innej płci niż te na powierzchni
      więc i 3 pokoje to za mało. Pocieszam się faktem, że w spadku dostanę glebę to
      się kieeeeeeeeeeedyś pobuduję. Za 100 lat tongue_out Bo pewnie. zawsze będę o tym
      myślała 'juto'.

      Ja miałam silną motywację. Sama jestem jedynaczką wychowaną raczek w dostatku i
      marzyła mi się 'pełna chata' choćby w biedzie. To ostatnie akurat mnie nie
      dotknęło (dzięki Panu!) ale gromadkę systematycznie powiększam i staram się nie
      myśleć za dużo.

      Wiesz.. jak popadniesz w myślicielstwo, to np. możesz wymyślić, że mąż straci
      pracę, Ty zachorujesz na raka i kto wychowa Wasze dzieci.. wink

      Spokojnie. Najpierw rób i się z tego ciesz a myślenie zostaw tym z neurozami tongue_out
    • fairycharlotte Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 13.08.10, 09:34
      Ja miałam podobne watpliwosci, ale zaliczylismy wpadke, więc wyboru nie ma wink
      Mamy 3-letnia córke, a ja jestem w ciąży.........
      Czasem najlepiej jak los zdecyduje wink
    • madresa O żesz ty 13.08.10, 12:51
      Ty tak na poważnie?Dla porównania nasza sytuacja.Trójka dzieci(3,5
      latka,2latka,6 miesięcy)Zarobki:5tys.Dajemy radę jest super ale nie
      biadolimy tak jak Ty.Odwagi!
      • wuzetka4 Re: O żesz ty 13.08.10, 13:40
        My mieszkamy w trójke na 32 m (pokój z kuchnią .Mały ma 2
        latka ,zarabiamy 2 tys z hakiem no i ....staramy się o drugie.
        Finanse nie są najważniejsze.
    • madresa O żesz Ty 13.08.10, 12:54
      Aha,mieszkanie 2 pokojowe 56 m.
      • dzieciusie3 Re: O żesz Ty 13.08.10, 22:20
        Dziewczyny,ale Wy jesteście dziwne!Każda mądra kobieta ma jakieś
        obawy i pragnienia!!Nie sztuką jest namachać sobie dzieci,a potem
        nich chodzą w starych ubraniach po starszym rodzeństwie,a na obiad
        tynk ze ścian!!!Kasa nie jest ważna ale bez niej nie da się
        żyć!!!Wszystko jest ok jak nie ma choroby,ale jak już jest coś nie
        tak to kasa w domu musi być-czyż NIE!?Ja mam podobną sytuację dwoje
        dzieci,jeden pokoik u teściów,jedna pensja i kredyt do
        spłaty.Oczywiście,że pragniemy z mężem trzeciego dziecka,ale czy nie
        mogę się zatrzymać przez chwilę i przeanalizować wszystkie "za" i
        "przeciw".Tak jak wcześniej na pisałam nie sztuką jest zrobić
        gromadkę dzieci sztuką jest zapewnić im godny dom,a mnie żeby było
        stać kupic dzieciom głupiego lizak!!!
        • betty842 Re: O żesz Ty 14.08.10, 11:27
          dzieciusie3 napisała:
          Nie sztuką jest namachać sobie dzieci,a potem
          > nich chodzą w starych ubraniach po starszym rodzeństwie,a na obiad
          > tynk ze ścian!!!

          Oki,zgadzam się.Ale finanse autorki wątku są SPORE (w porównaniu z
          moimi),więc raczej wątpię,że nie będą w stanie utrzymać drugiego
          dziecka.Mój mąż zarabia niecałe 3tys.(ja dorywczo ok 1tys),drugie
          dziecko jest w drodze i nie martwię się czy będziemy w stanie wyżyć
          za te pieniądze.Ba,nawet myślę,że będzie nas stać,żeby pojechać
          gdzieś na wakacje (choćby na tydzien nad morze lub w góry).Wszystko
          zależy od tego JAK gospodarujemy pieniędzmy.Czytając ten wątek
          pomyślałam o moich znajomych,którzy dochodu mają ok
          2tys/miesiąc,mają dwoje dzieci i BUDUJĄ DOM (został im środek do
          wykończenia).Ich akurat nie stać na żadne wczasy ale dzieci chodzą
          ładnie ubrane,mają co jeść i ogólenie patrząc na nich nikt by nie
          powiedział,że żyją baardzo skromnie.Da się.
          • leneczkaz Re: O żesz Ty 14.08.10, 12:37
            .Czytając ten wątek
            > pomyślałam o moich znajomych,którzy dochodu mają ok
            > 2tys/miesiąc,mają dwoje dzieci i BUDUJĄ DOM (został im środek do
            > wykończenia).Ich akurat nie stać na żadne wczasy ale dzieci chodzą
            > ładnie ubrane,mają co jeść i ogólenie patrząc na nich nikt by nie
            > powiedział,że żyją baardzo skromnie.Da się.

            Moze zechca mnie wziac na nauczki!
          • super-mikunia Re: O żesz Ty 14.08.10, 20:38
            Czytając ten wątek pomyślałam o moich znajomych,którzy dochodu
            mają ok
            > 2tys/miesiąc,mają dwoje dzieci i BUDUJĄ DOM (został im środek do
            > wykończenia).Ich


            rozumiem, że ziemię otrzymali w prezencie, budują go własnymi
            rękoma, a materiał znaleźli w polu... przy dochodzie 2000 m-nie i 4
            osobach w gospodarstwie tfu nawet 2 nie wiem jaki bank udzieliłby im
            kredytu, a nawet gdyby o nie wiem z czego by spłacili, nawet
            mieszkając w ziemiance (nie mając żadnych opłat) i żywiąc się tym co
            znajdą w lesie - jak dla mnie przypadek totalnie odosobniony, aż
            nierelany...
            • leneczkaz Re: O żesz Ty 14.08.10, 21:14
              No i podłamałaś mnie bo już myślałam, że mnie nauczą przeżyć i wybudować dom za
              2 tyś. m-c. Wiesz ile bym jeszcze zaoszczędziła?! A miałabym dom!! A Ty Tu z
              lasem wyjeżdżasz tongue_out
            • betty842 Re: O żesz Ty 15.08.10, 10:27
              super-mikunia napisała:
              > rozumiem, że ziemię otrzymali w prezencie, budują go własnymi
              > rękoma, a materiał znaleźli w polu...

              Działkę mieli swoją.Przy budowie pomaga im rodzina.Materiał
              kupili.Hodują kury (ale nie mają żadnej fermy)-więc ze sprzedaży
              jajek mają KILKA groszy więcej a i jajka i mięso mają dla
              siebie.Pola nie mają więc zboże (pożywienie dla owych kur) muszą
              sobie kupić.Tak więc dochód z jajek jest naprawdę niewielki,ale
              zawsze coś.Sama sie dziwię,ze z tego co mają jeszcze budują dom.Fakt-
              budują go już 6 lat...Wiem jak ciężko jest wybudować dom bo sami
              budujemy,ale my mieszkamy z moimi rodzicami,którzy nas "żywią" a
              cała wypłata męża idzie na budowę.Budujemy 3 lata (bez pożyczek i
              kredytu) i liczymy że w ciągu pół roku się wprowadzimy. Tak więc
              naprawdę podziwiam moich znajomych...To jest chyba naprawdę
              odosobniony przypadek-ale istnieje.
              • leneczkaz Re: O żesz Ty 15.08.10, 13:28
                To jest taki wiejski styl. Gleby pełno to można i 100 lat budować przy pomocy
                czego/kogo się da.
                Wybacz ale wiesz ile kosztuje wybudowanie domu w Wawie z zakupem działki? Nie
                rozśmieszaj mnie. Miliona z tych 2 tyś. nie odłożą choćby nie wiem ile by tych
                jajec sprzedali.
                Więc nie ma co porównywać z ludźmi z miasta którzy za samą glebę muszą zapłacić
                od 200 do .... tysięcy. A potem budowa, też nie za kurze jaja a za gruby hajs.
                • betty842 Re: O żesz Ty 15.08.10, 17:44
                  > Wybacz ale wiesz ile kosztuje wybudowanie domu w Wawie z zakupem
                  działki? Nie
                  > rozśmieszaj mnie.

                  No ale czy ja coś piszę o W-wie? Po prostu opisałam sytuację jaka
                  jest u nas. Wiem,że w W-wie życie jest droższe ale też zarobki są
                  wyższe-nie oszukujmy się.Nie wiem skąd jest autorka wątku,ale u u
                  nas dochód 5800zł/miesiąc to kwota wprost niewyobrażalna! Z moich
                  znajomych nikt nawet 5 tys nie zarabia.Najwiecej zarabia mój
                  kuzyn,który jest nadsztygarem na kopalni- ma 3,5 - 4 tysiące/miesiąc.
    • lilia111 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 13.08.10, 21:36
      Tak , tak od pierwszego do pierwszego a dzieci się jakoś wychowa-powodzenia
      dziewczyny z takim myśleniemwink
      • deodyma Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 14.08.10, 14:32
        nigdy nie wiesz, ci Ci los przyniesie a w zyciu bywa roznie.
        osobiscie znam rodzine, ktora malo nie znalazla sie na ulicy, choc
        wczesniej mieli wszystko.
        to, ze dzis zyjesz, jak paczek w masle nie znaczy, ze zawsze tak
        bedzie.
        • deodyma Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 14.08.10, 14:33
          zapomnialam dodac, ze byla tam dwojka dzieci, ktore wtedy sie
          jeszcze uczyly.
    • ol2 Boże Martusia 14.08.10, 17:10
      Wy macie kupę kasę i Ty się martwisz?! my mamy ok 2 tys na 4 osobową
      rodzinę i jakoś dajemy radę
    • mamaamy Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 14.08.10, 21:12
      Ojej, mój mąz zarabia 3 tys mieszkamy na parterze domu teściów, spłacamy 800 zł
      kredytu, plus rachunki, opłaty... wiadomo. Wystarcza na wszystko, nawet firmowe
      ciuszki dla dzieci (głównie z wyprzedażysmile).
      mamy dwójke dzieci, 3 latka i roczek. Braciszek okazał sie dla córki być
      najlepszym prezentem, jaki mogła dostac. Na początku było trudno... mały ciągle
      przy cycu, córka domagała sie uwagi . Dziecmi zajmuję się sama, mąż ciągle w
      pracy... Dałam radę. Tegoroczne lato jest dla nas wszystkich cudownesmile Dzieci
      bawią się razem , śmieją, chowają, wygłupiają. Córka dba o brata i ciagle
      powtarza jak bardzo go kocha. Moje kochające się dzieci sa największa radością w
      moim życiusmile I w swoim zapewne teżsmile Fakt, że do tej pory praktycznie nie
      wychodziłam dalej niż na podwórko i krótki spacer, bo córka prędko sie
      męczyła... ale zakupiłam wózeczek bliźniaczy i wyruszamy w trasęsmile A co do obaw
      przed porodem- dasz radę, my kobiety jesteśmy wszechmocne! Zobaczysz ile
      szczęścia i radości dają Ci Twoje pociechy! Do robotysmile
      • malgoska182 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 15.08.10, 17:40
        Podziwiam wszystkie rodziny,ktore zyja za 2000 -3000 w 4 osoby.Pytanie
        tylko,czy wiedza gdzie w ich miejscu zamieszkania znajduje sie
        MOPS(GOPS),Caritas,wiedza co to sa celowki, maja dodatek
        mieszkaniowy.Jesli tak ,to nie dziwie sie ,ze z takim entuzjazmem
        zachecaja do kolejnego dziecka.
        • ga-ti Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 15.08.10, 22:52
          Ja wiem, gdzie jest Caritas, ksiądz często na ogłoszeniach podaje tongue_out
          • malgoska182 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 16.08.10, 05:50
            Gratuluje ,widze ,ze oprocz tego,ze dowcipna ,to jeszzce wierzaca.Co
            za tym idzie uczciwa i do Caritasu po puszki oraz MOPS po zasilki nie
            pojdziesz.

            rolly_mo napisała:

            > Z takimi finansami to ja bym sie nie zastanawiała, tylko brała do
            > roboty

            Właśnie

            Nawet jak finansow zabraknie,to za zycie swoje i dzieci sama wezmiesz
            odpowiedzialnosc.
            To sie naprawde chwali.
            • ga-ti Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 16.08.10, 15:04
              malgoska182 napisała:

              > Gratuluje ,widze ,ze oprocz tego,ze dowcipna ,to jeszzce wierzaca.Co
              > za tym idzie uczciwa i do Caritasu po puszki oraz MOPS po zasilki nie
              > pojdziesz.
              >
              > rolly_mo napisała:
              >
              > > Z takimi finansami to ja bym sie nie zastanawiała, tylko brała do
              > > roboty
              >
              > Właśnie

              > Nawet jak finansow zabraknie,to za zycie swoje i dzieci sama wezmiesz
              > odpowiedzialnosc.
              > To sie naprawde chwali.


              Gdyby bieda mnie przycisnęła to pewnie bym poszła. Nie patrzyłabym jak umieramy z głodu. Na razie możemy i sami wspieramy Caritas.

              A Ty swoje dzieci oddasz, gdy bieda Cie przyciśnie? Czy sama weźmiesz za nie odpowiedzialność?
              Nigdy nie wiadomo, jak się czyje losy potoczą.
              • malgoska182 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 16.08.10, 17:31
                Mamy jedno dziecko i od poczatku wzielismy za nia pelna
                odpowiedzialnosc.
                MOPS ,Caritas i PCK zostawiam ludziom chorym ,ktorzy nie sa w stanie
                wlasnymi rekami zapracowac na swoje utrzymanie.
    • ka_siulek1 Re: czy dam radę z drugim dzieckiem POMOCY 17.08.10, 12:34
      Powiem tak zazdroszczę akich dochodów i kompletnie nie rozumiem
      Twoich rozterek. Fakt że te dwa pkoje to jest jakaś tam przeszkoda -
      też mam dwa pokoje(49m) i jedno dziecko( 2latka i 4 mies) i jesteśmy
      w trakcie starania się o drugie. Też boję się zaniku przestrzeni jak
      pojawi się drugie ale przecież to chwilowe, potem dzieciaki będą
      razem w pokoju. Oby tylko takie były "problemy"...
Pełna wersja