aga80r
10.08.10, 20:52
Mój Malec (2 lata) został dziś podczas zabawy w piaskownicy
kilkuktornie (w ciągu ok. godziny) uderzony lub posypany piaskiem
przez innego chłopca w podobnym wieku. Czasami chodziło o zabawki, a
czasami bez powodu. Matka chłopca zawsze reagowała krzycząc na niego
że tak nie wolno i karząc go kilkuminutowym siedzeniem z boku na
ławce. Jakbyście reagowały na moim miejscu? Miałyście doczynienia z
takimi sytuacjami? Dodam że moje dziecko jest dość drobnej postury i
bardzo płaczliwe. Nie potrafiło się bronić ani oddawać (bo przecież
w kółko mu powtarzam że bić nikogo nie wolno) temu chłopcu za to z
płaczu i nerw zaczeło bić mnie. Myślę że to dlatego że go nie
obroniłam przed tym biciem. Czy mam prawo krzyczeć na obce dziecko w
takiej sytuacji? Już nie wiem co o tym myśleć... Poradźcie co robić
w takich sytuacjach?