mala_mysza_wisza
12.08.10, 09:11
nie wiem czy to taki czas, w którym dużo się dzieje w życiu, rozwoju
dwulatka (23 miesiące skończone)
ale mamy problem z kładzeniem córki spać
od mieisęty wieczorem te same rytuały. Córka odkąd skońcyzła 6 m-cy,
a ja wróciłam do pracy zaczęła wybudzać się w nocy. Czasem tylko
raz, czasem kilka razy, jednak ostanie tygodnie przyniosły zmianę:
otóz problem pojawia się przy zasypianiu. Sama mówi, ze chce już iśc
spać, to zbiega isę z rozpoczęciem kąpieli
nastenie zegna się z tatą i idę z córką do łózka; possie pierś i
stwierdza, ze chce iść do taty
żadne moje argumenty, nie trafiają do niej - pojawia się płacz...
tata zaczyna wiec czytać ksiązki, znów córka mówi, ze chce spac
najczęściej jej sie to nie udaje i znów ja wkraczam z pierisą.
czasem zasypia, czasem kolejna porcja czytania
widać, ze chce spać ale nie potrafi i chyba sama sie na cała
sytuację denerwuje
może to wina braku prawidłowego i totalnego wyciszenia emocji z
dnia? jak jeszcze, oprócz wyciszania i wieczornych rytuałów możemy
jej pomóc?