mikas73
15.08.10, 21:18
U nas od rana do wieczora jak nie samochody, to stolik z farbami,
stado misiów i nawet laufrad przemknie. Co robicie na wypadek
nagłych odwiedzin? Ja mam duże plastikowe pudło i to tam właśnie w
mig lądują wszystkie bałaganiarskie zabawki.
A może rozwiązaniem jest zabawa wyłacznie w pokoju dziecka - byłam
w takim mieszkaniu, tylko sęk w tym, że mój Koziołek-Fikołek coś
nie chce się wpasować w tę uporządkowaną wizję

....