Techniczne pytanie o jedzenie 14m

24.08.10, 11:24
Dziewczyny synek je wszystko sam poza zupami i kaszkami. Coś co da się wziąć w
rękę zajada sam i drugie danie doskonale nabija na widelec czy jajecznice. W
taki sposób je lepiej i więcej niż jak jest karmiony. Kaszki wchodzą opornie
podobnie jak zupy ale ja ze wzg estetycznych nie wiem jak pozwolić mu na
samodzielne jedzenie "papek".
Sam ciapie bardzo łyżeczką w miseczce i w efekcie wkłada do buzi pustą
łyżeczkę a większość jedzenia ląduje na tacce przy krześle do karmienia. Jak
Wy dajecie takie jedzonko dzieciom?
    • ant-nat Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 13:44
      Jestem pod wrażeniem....
      Moja 14 miesięczna jest karmiona (zupy, drugie danie )
      Do ręki dostaje rzeczy tylko na kęsa bo jak ma więcej to wszystko na raz pakuje
      do buzi aż jej oczy na wierzch wychodzą i się dziwi, że nie może tego
      przemielić. Wtedy kończy się odruchem wymiotnym i wypluciem jedzenia na podłogę.
    • sylwia_1975 Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 13:47
      proponuje zwinąć dywany założyć fartuszek (fajne są takie z Ikei, zakładane jak
      kaftan bezpieczeństwa i zapinane na rzep z tyłu, śliskie z pojemniczkiem na
      odpadki jak ja to mowie smile) i niech zupa, kasza lata gdzie chce

      moja córka uczyła się jeść od 14 miesiąca, ale dywanów jeszcze nie mieliśmy gdyż
      nie było sensu ich kupować i trzymać zwiniętych właśnie ze względu na naukę
      jedzenia, na początku uzbroić się trzeba w cierpliwość i mały niech ćwiczy, poza
      tym my nie dawaliśmy małej łyżek ani dużych ani małych, ze starych zapasów moich
      rodziców znalazła się łyżka taka pośrednia, dużo większa niż mała łyżeczka, ale
      trochę mniejsza niż duża łyżka i mała super zaczęła jeść, co prawda na początku
      wszystko lądowało na stoliku, podłodze, ciuchach, ale szybko jej poszło i teraz
      bardzo ładnie wcina , grunt że łatwo było wszystko posprzątać bo nie właziło,
      przylepiało się do dywanów, a z paneli kafli łatwo sprzątnąć
      • sabrina_30 Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 13:49
        ja dawałm swoim dzieciaczkom jeną łyżke a drugą ja im dawałamsmile)). Teraz ma 17 miesięcy i w zasadzie je sam jak mi się sipieszy to tez 2 łyżką podkarmiamsmile))
    • camel_3d Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 14:01
      no jakos musi sie nauczyc..

      najlepiej ty mu dawaj jedna lyzke..a jedna nich sobie sam nabierze..jak nie
      naciapie to sie nie nauczy
    • ga-ti Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 14:13
      Tak, jak już było wspomniane, na 2 łyżki, dziecie swoją, ja swoją.
      Moja młodsza uwielbiał sie paplać w zupkach, kaszkach, kisielach, budyniach. Lubi, jak taka konsystencja przechodzi jej między paluszkami wink
    • truscaveczka Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 15:18
      Kaszki nie sa niezbędne, chyba że lubi - zrób z mniejszą iloscią
      wody albo zainwestuj w łyżeczkę z silikonowym końcem, która lepiej
      łapie jedzenie. Zupy sama podawałam do 2 urodzin, mimo że córka jako
      roczniak sprawnie jadła wszystko inne. Po prostu nie było szans,
      żeby cokolwiek doniosła łyżką do dzioba, a zupy lubiła smile
    • joshima Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 21:18
      1. Już od dawna nie daję kaszek typowo "Dzieciowych"
      2. Większość zwykłych kasz daje się ugotować "na sztywno" i podać w formie krajanki.
      3. Z kasz ugotowanych na sypko można robić różne kluski, placki i kotlety i
      dawać je w ten sposób do jedzenia.

      Zup moja córka nie jada. Co za różnica, czy zje ręką ugotowane warzywa i
      zagryzie mięsem, czy zje te same warzywa i mięso pływające w wodzie? Z punktu
      widzenia wartości odżywczych żadna.
      • my_valenciana Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 23:15
        Musisz się pogodzić z tym, że dziecko będzie wylewać i wyciapywać albo
        będziesz je jeszcze długo karmić.
        Godziłam się, że dziecko rozlewa przy jedzeniu i że je rączkami - nie
        godzę się na wylewanie i paćkanie w jedzeniu dla zabawy.
        Synek radzi sobie super - ma 19 miesięcy i zupę potrafi zjeść sam.
        Oczywiście jak mu nie smakuje to jakoś zapomina jak się je. Jak zaczyna
        się bawić jedzeniem to je zabieram.
        • joshima Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 24.08.10, 23:20
          my_valenciana napisała:

          > Musisz się pogodzić z tym, że dziecko będzie wylewać i wyciapywać albo
          > będziesz je jeszcze długo karmić.
          Ja?!?!
          • my_valenciana Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 25.08.10, 13:33
            Odpowiadam autorce postu.
            • joshima Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 25.08.10, 18:07
              Nooo. To trzeba zacząć zwracać uwagę gdzie się odpisuje. Najlepiej cytować tongue_out
              • my_valenciana Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 25.08.10, 22:24
                joshima napisała:

                > Nooo. To trzeba zacząć zwracać uwagę gdzie się odpisuje. Najlepiej
                cytować tongue_out
                >
                A ty odpowiadałaś autorce czy truscaveczce - bo to pod jej postem
                odpisałaś? Przecież to nie ty założyłaś wątek - po co miałabym do
                ciebie pisać.
                • joshima OT - drzewko dyskusji 26.08.10, 00:03
                  my_valenciana napisała:

                  > A ty odpowiadałaś autorce czy truscaveczce - bo to pod jej postem
                  > odpisałaś?
                  Błąd. Ja odpowiadziałam autorce. Mój post nie był pod postem truscaveczki tylko
                  za postem truscaveczki. Gdyby był pod postem truscaveczki byłby wcięty (temat
                  lekko przesunięty względem tematu na który odpowiadam).

                  Moja odpowiedź miała taką samą głębokośc wcięcia jak odpowiedź truscaveczki co
                  oznacza, że obie odpowiadałyśmy tej samoej osobie tongue_out

                  To się nazywa drzewo i warto na nie zwracac uwagę.

                  > Przecież to nie ty założyłaś wątek - po co miałabym do
                  > ciebie pisać.
                  Bo odpowiedziałaś pod moim postem tongue_out
                  • my_valenciana Re: OT - drzewko dyskusji 26.08.10, 09:57
                    joshima napisała:

                    > my_valenciana napisała:
                    >
                    > > A ty odpowiadałaś autorce czy truscaveczce - bo to pod jej postem
                    > > odpisałaś?
                    Błąd. Ja odpowiadziałam autorce. Mój post nie był pod postem
                    truscaveczki tylkoza postem truscaveczki. Gdyby był pod postem
                    truscaveczki byłby
                    wcięty (tematlekko przesunięty względem tematu na który odpowiadam).
                    Moja odpowiedź miała taką samą głębokośc wcięcia jak odpowiedź
                    truscaveczki cooznacza, że obie odpowiadałyśmy tej samoej osobie tongue_out
                    > To się nazywa drzewo i warto na nie zwracac uwagę.
                    > > Przecież to nie ty założyłaś wątek - po co miałabym do
                    > > ciebie pisać.
                    > Bo odpowiedziałaś pod moim postem tongue_out
                    >
                    Jacież .., sorry ale nie chce mi się drążyć tematu.
                    • joshima Re: OT - drzewko dyskusji 26.08.10, 18:14
                      Jak Ci się nie chce, to niestety ciągle będziesz odpowiadać nie tym osobom co
                      byś chciała. Jak chcesz komuś odpowiedzieć to kliknij przycisk odpowiedzi po
                      przeczytaniu posta do którego się chcesz odnieść a nie po przeczytaniu całej
                      dyskusji. Wtedy się nie pogubisz tongue_out
                      • my_valenciana Re: OT - drzewko dyskusji 26.08.10, 21:55
                        Ależ ja się doskonale w dyskusji odnajduję, to ty zdaje się nie
                        wiedziałaś co i gdzie.
                        • joshima Re: OT - drzewko dyskusji 26.08.10, 22:22
                          Skoro odpisujesz pod nieodpowiednimi postami bez cytatów to może Ty się
                          odnajdujesz czytający nie koniecznie. No ale skoro Ci nie zależy to voila...
      • aihnoa Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m - OT 25.08.10, 11:23
        > Zup moja córka nie jada. Co za różnica, czy zje ręką ugotowane warzywa i
        > zagryzie mięsem, czy zje te same warzywa i mięso pływające w wodzie

        No właśnie chyba jest różnica. Większość witamin rozpuszcza się w wodzie, więc
        ugotowane warzywa są ich pozbawione.
        Czy się mylę?
        • joshima Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m - OT 25.08.10, 18:08
          Mylisz się. Ugotowane warzywa są pełne wody.
    • a.nancy Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 25.08.10, 14:54
      > Sam ciapie bardzo łyżeczką w miseczce i w efekcie wkłada do buzi pustą
      > łyżeczkę a większość jedzenia ląduje na tacce przy krześle do karmienia. Jak
      > Wy dajecie takie jedzonko dzieciom?

      technicznie wygląda to zazwyczaj tak, że ja mam jedną łyżeczkę, a on drugą, i
      lądują w buzi na zmianę wink w ten sposób mam pewność, że przynajmniej na "mojej"
      łyżeczce dotrze do buzi jedzenie wink
      swoją łyżeczką może ciapać ile chce, czasami traktuje to jak świetną zabawę i
      zupka ląduje wszędzie dookoła, czasami karmi mnie smile a czasami wyraźnie stara
      się trafić gdzie trzeba. bywa, że naprowadzam mu wtedy rączkę, bo jeszcze nie do
      końca kuma, że łyżeczka musi być wklęsłą stroną do góry.
    • ga-ti Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 25.08.10, 17:16
      Przypomniało mi się, są takie łyżeczki "zakrzywione" by lepiej trafiać do buzi. Dla dziecka trudny jest manewr skręcenia łyżeczką, by trafic do buzi przodem smile
      Może spróbuj.
      Ja nie stosowałam, ale może warto.
    • mama-ola Re: Techniczne pytanie o jedzenie 14m 26.08.10, 08:02
      Mój młodszy syn je sam od "zawsze", na pewno zaczęliśmy długo przed
      roczkiem. Dostaje łyżeczkę, widelec i stara się jak może. Kuchnia po
      takim jedzeniu wygląda fatalnie, podłogę myć trzeba po każdym
      posiłku. Plusy są takie, że robi postępy. Ja nigdy nie miałam czasu
      go karmić, bo jadamy posiłki całą rodziną wspólnie, co oznacza, że
      muszę przygotować jedzenie (np. zrobić kanapkę) sobie i starszemu
      dziecku i jeszcze młodszemu i nie mam czasu skupiać się tylko na
      jednej osobie. Obecnie młodszy radzi sobie z trafianiem do buzi
      naprawdę świetnie, zjada jogurty i inne półpłynne rzeczy sam. Jestem
      z niego bardzo dumna smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja