angelina123 27.08.10, 15:45 Czy jesli Wasze dziecko zacznie plakac to bedziecie konsekwentne i zostawicie go w przedszkolu (a co jesli dostanie szalu) czy moze zostaniecie z nim/nia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jagabaga92 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 15:47 > Czy jesli Wasze dziecko zacznie plakac to bedziecie konsekwentne i zostawicie > go w przedszkolu Ja tak zostawiłam. Na pewno nie zostałabym z dzieckiem w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia_44 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 16:57 Hej, jak to "zostaniecie"? W jakimś przedszkolu się zgadzają, żeby matka została z dzieckiem? W ten sposób przecież mały nigdy się nie nauczy, że w końcu jest sam, ale jest fajnie! Słyszałam o dzieciach, które płakały 4 miesiące zanim przestały ale doskonała większość tak naprawdę uspokaja się gdy tylko za mamusią się w końcu zamkną drzwi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 18:07 mamy histeryków są zwykle odpowiedzialne za zachowanie takie a nie inne swoich dzieci, co widać już po twoim poście. Wychowałaś sobie histeryka i jeszcze chcesz tę histerię u niego podtrzymywać. To nie dziecko ma problem z przedszkolem, tylko ty. Moja koleżanka zachowywała się podobnie jak ty, wyszło kiedyś z niej w rozmowie, że myślała o przedszkolu same najgorsze rzeczy i projektowała swoje strachy na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 18:08 Przede wszystkim, jeśli matka wprowadza stan psychozy (czasem bardziej przeżywa pójście dziecka do przedszkola niż delikwent) to psychoza udziela się dziecku. Zachować spokój trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
angelina123 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 18:24 ale moje dziecko poki co uwielbia chodzic do przedszkola (ma tzw dni integracyjne) i bardzo mu sie podoba, zastanawiam sie tylko co bedzie potem, jak trzeba bedzie zostac pol dni a nie 2 h, wiec po co tyle jadu w waszych wypowiedziachmam nadzieje, ze nie przekazujecie go swoim pociechom Odpowiedz Link Zgłoś
yagnik Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 19:41 Ja w tamtym roku widywałam taka mamę która kilka m-cy przy każdym zostawieniu dziecka płakała jak bóbr. Później jej przeszło. Cóż drogie Mamy życie ma różne strony także te mniej miłe co nie znaczy że należy się od razu poddać i zabrać dziecko do domu tak? Odpowiedz Link Zgłoś
18buzka Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 27.08.10, 23:11 hej moj synek miał debiut w tamtym roku. i musze sie przyznac,ze pierwszegod nia czekałam na dole a on jadl obiad i słysze jak przedszkolanka mówi do mojego syna" nie płacz, bo łzy lecą ci do zupy, a płaczesz juz bez przewry 3 godziny" jak go zobaczyłam tak zaplakanego, to tez sie rozbeczałam 18buzka Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 11:40 JA NIESTETY MAM TEZ W DOMU TAKIEGO HISTERYKA. W POPRZEDNIM ROKU DEBIUTOWAŁ W PRZEDSZKOLU I ZOSTAL PRZEZE MNIE Z NIEGO ZABRANY. Nie wydaje mi sie zebym tro ja tworzyla atmosfere jakiejs psychozy wokol przedszkola. Po prostu dziecko nigdy w zyciu sie ze mna nie rozstalo nawet na 1 dzien, nigdy nie zostalo z kims innym niz ja albo ojciec. Nie mamy babci ani zadnej cioci do pomocy i dziecko po prostu bardzo tesknilo. Panie z reszta same wnioskowaly za wypisaniem dziecka- bo dezorganizowal caly dzien lezac i placzac. do opieki w tym przedszkolu jest 1 pani i 1 pomoc na 28 dzieci i nie maja czasu na indywidualne podejscie. jak sie ktos nie dostosuje- odpada. Dziecko zaczelo sie moczyc ze strachu przed przedszkolem- momo ze bylo odpieluchowane rok wczesniej- to samo z moczeniem nocnym. Bal sie pani pomocy ktora go popychala i szarpala sila do toalety zeby sie wysikal - to bylo 1 dnia i spowodowalo ze zaczal sie strasznie bac przedszkola i tej pani. W tym przedszkolu np jak jakies dziecko za dlugo placze to dzwonia do rodzica np o 10-11 zeby przyszedl i je zabral do domu. Nikt sie nie przejmuje indywidualnym przypadkiem. Dlatego mam stracha przed tegorocznym powrotem do przedszkola- tego samego z resztą co rok temu- jedynego w okolicy. Ale staram sie tego nie pokazywac przed dzieckiem, wrecz przeciwnie, zachwalam jak to bedzie fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
tusia-mama-jasia Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 17:13 To prawda znana nie od dziś, że przedszkole trzeba wybierać z uwagą... Warto wcześniej poznać panie, stosunek do dzieci itd., a nade wszystko przygotować dziecko na tak wielką zmianę. Metod jest przecież sporo. Czasem warto wozić dalej, ale w sensowne miejsce, niz wybierać tylko na zasadzie "żeby było blisko" a potem wycofać się albo stresować. My też dojeżdżamy do pkola w zupełnie innej dzielnicy, mimo że nie mamy auta, a ja jeszcze muszę zdążyć do pracy do innego miasta. Nie jest bardzo po drodze, ale poranny rześki spacer doskonale działa na nastroje na starcie dnia , Młody rozśpiewany i roześmiany rzuca sie w objęcia pani /dosłownie, to nie przenośnia/. Uwielbia swoje przedszkole, a jego nieustający rogal o godzinie 6:50 rano jest już legendarny . Dodam, ze przez pierwsze 3 lata życia tez był stale ze mną, też nie mam rodziców etc. Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 21:19 rozwazalam dowozenie, ale ja mam jeszcze mlodsze dziecko z ktorym bym go musiala dowozic tramwajem. Mlodsze moze byc chore i jak mam je zabierac do tramwaju zima na godzinna czy 2 godz jazde, dlatego ta sama dzielnica zwyciezyla. niestety nadal nie mam prawa jazdy ale licze ze w tym roku sie to zmieni i bede miec wiekszy wybor Odpowiedz Link Zgłoś
tola_i_tolek Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 12:34 Moja córka jest przedszkolakiem od maja i na początku było ciężko- mała wisiała mi na szyi i płakała- pani zdejmowała ją ze mnie a ja wychodziłam- ale nie mogłam się powstrzymać, żeby nie postać chwilę pod drzwiami i posłuchać jak dlugo będzie płakała. Zwykle przestawała po kilku minutach. Ja zaprowadzałam dziecko później- koło 9 , bo wtedy większość dzieci już była w sali, zajeta zabawą i pani mogła przez chwilkę zająć się moją córkę, zagadać ją. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 13:21 zostawiasz i wychodzisz, panie na pewno nie pozwolą zostawac rodzico, bo pewnie chcieliby wszyscy. Dziecko płacze na początku a po 20 minutach bawi sie w najlepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nika1310 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 13:46 no wlasnie joanka nie każde sie uspokaja od razu. Gdyby tak było to nie byłby problem. Mój syn płakał caly pobyt- kiedy nie miał już sił plakac to leżał na ziemi...Nie uczestniczył w niczym- nie malowal, nie spiewal, nie bawil się tylko leżal. Kilka godzin, codziennie. Normalnie to wesołe, pewne siebie dziecko, na placu zabaw ma wielu przyjaciół. Po okresie płakania, nie chcial w ogole isc do przedszkola, i to doslownie, ja go nioslam na rękach a on się chwytal po drodze wszystkiego, drzew, latarni itp. Jaka uszarpana i spocona wreszcie docieralam do przedszkola- juz byl ubrany jak do wejscia żeby ominąć szatnie i postój tam- od razu do sali kladlam go na dywanie gdzie leżal caly pobyt. zabierany mowil konsekwentnie ze nigdy więcej tam nie pójdzie. Po takim hardcorze łatwo złapać stresa przed kolejną próbą Odpowiedz Link Zgłoś
angelina123 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 17:18 doskonale Ciebie nika rozumiem. Nie jest to kwestia tylko i wyłącznie przedszkola, ja mam dobrane nawet najlepsze jakie sobie można wyobrazić 8 dziec i az 3 panie do opieki, a jednak obawiam sie histerii, moje dziecko również nie zostało pozostawione nawet na godzinę z nikim obcym. Odpowiedz Link Zgłoś
mamagnoma Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 28.08.10, 21:51 Nie zgadzam sie z alpepe i kol.3, ze to matki same sa sobie winne. Wybralam dla synka takie przedszkole do kotrego mam pelne zaufanie i przekonanie, ze dzieciom jest dobrze. Wiem, bo na poczatku siedzialam w przedszkolu i widzialam jak sie panie przedszkolanki dziecmi zajmuja. W kwestii przyzwyczajania. Synek byl maly. Mial 2 lata. Przedszkole prywatne. 4 panie na 12cioro-15cioro dzieci. Na poczatku chialam z synkiem "po dobroci" wiec siedzialam w przedszkolu tak zeby mial mnie na oku, potem w pomieszczeniu obok w koncu w szatni. Niestety to przynosilo marne efekty. Nigdy sama sie nie rozklejalam bo nie bylo powodu. Mialam przekonanie, ze jest pod opieka fachowcow. A jednak to sie okazalo za malo. Trzeba bylo zastosowac metode bardziej drastyczna. Czyli go zostawialam i wychodzilam. Po kilku dniach sie przystosowal. Teraz nie chce z przedszkola wychodzic Odpowiedz Link Zgłoś
angelina123 Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 29.08.10, 12:54 a czy twoj syn tam bardzo plakal, dlugo (do twojego powrotu)? Odpowiedz Link Zgłoś
mamagnoma Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 29.08.10, 15:16 Bylo bardzo roznie. Ale nigdy tak, zeby sie zanosil non-stop godzinami. Czasami plakal troche (kwadrans-20 minut) ale wiekszosc czasu byl "medzacy" Nie chcial puscic mojej nogawki pomimo tego, ze przedszkolanki go zachecaly jak mogly do wspolnej zabawy. Ja w tym czasie mialam przykazane, raz go przytulic, zapewnic, ze jest wszystko ok, ze nigdzie sie nie ruszam, natomiast potem zeby sie zajac soba i nie wchodzic z nim w interakcje. Nie dawac sie wciagac. Mam wolny zawod i zawsze zabieralam ze soba "laptoka" i na kolanach pracowalam. Jak napisalam, po dobroci sie nie dalo (ze siedze w sali, on mnie widzi, ale bawi sie z innymi dziecmi, bo raz to dzialalo a raz nie). W koncu trzeba bylo zastosowac metode, ze wychodze za drzwi. Bylo to zrobione na 2 etapy. pierwszy: wchodze z nim do przedszkola. Zostaje kwadrans ale nie bawiac sie z nim ani nie trzymajac go na kolanach a potem w ktorki sposob sie z nim zegnam typu: "buzi/przytulenie/zapewnienie ze wroce" drugi: wychodze od razu po krotkim pozegnaniu. Pierwszego dnia plakal 20 minut, drugiego 15, potem 10, 5... Do tej pory jednak miewa tak, ze mu sie cos odwidzi i nie chce isc do przedszkola. Raz nawet z moim mezem wrocili do domu Wiec uznalam, ze jednak przesadzili. Wzielam synka za reke, odprowadzilam do przedszkola. Nie bylo problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: mamy histerykow idacych do przedszkola 29.08.10, 13:25 To nie dzieci są histerykami, tylko niektóre matki. Potrafię zrozumieć emocje towarzyszące matce i dziecku w związku ze zmianą, bo to jest naturalne. Ale beczące i niemalże załamane psychicznie matki sterczące godzinami w szatni, zaglądające co chwilę do sali, tym samym utrudniając dziecku proces adaptacji w przedszkolu. Zachowuja się tak jakby się z dzieckiem miały rozstać na całe lata, zupełnie niedojrzale. Córke przygotowywałam do przedszkola kilka miesięcy przed debiutem. Byłyśmy na zajęciach otwartych, dużo rozmawiałyśmy o przedszkolu. Przez tydzień trochę płakała, ale zapewniałam ją, że ją kocham i na pewno po nią przyjdę. Starałam się nie przedłużać w nieskończoność momentu rozstania. Zapewnienie, buzi, życzania aby dobrze się bawiła i do sali. Przy odbieraniu nie pytałam czy płakała, tylko co fajnego robiła. Też nie mamy babci do pomocy, ale czasami w sytuacjach kryzysowych zostawialiśmy córkę u przyjaciół. Odpowiedz Link Zgłoś