ciągłe narzekania na koleżankę w przedszkolu :(

06.09.10, 13:07
Moja córka od kilku dni ciągle narzeka na zachowanie swojej koleżanki:
- uszczypnęła córkę (pani to zauważyła i koleżanka musiała córkę przeprosić),
- mówi, że córka ma brzydkie włoski, że ma brzydką spódniczkę itp.,
- że nie potrafi czegoś zrobić (chociaż córka potrafi i robi), a jak juz zrobi, to że brzydko zrobiła
itd.

Tłumaczymy córce jak ma się w danej sytuacji zachowywać. Ale zaczyna mnie już denerwować zachowanie tej dziewczynki. Oczywiście zapytam panią jak się sprawy mają i żeby zwróciła uwagę. Ale mam mimo to pytanie do Was, drogie Forumowiczki, bo na pewno macie swoje własne doświadczenia, a wiele z Was również i fachową wiedzę nt. wychowania dzieci.

Jak nauczyć dziecko zachowywania się w takich sytuacjach? Przecież nie może ciągle chodzić skarżyć pani, że ktoś ja krzywdzi (no co innego jakby ktoś wyrządził sporą krzywdę, ale co innego jak ją uszczypnie, ale powie że nieładnie wygląda - tu moim zdaniem 4-latka już powinna zacząć radzić sobie sama z delikwentem; a może się mylę?). Nie można też przecież uczyć dziecka, że wszyscy są zazdrośni o wygląd czy umiejętności, bo do czego to doprowadzi. I jednocześnie nie można też wychowywać na "ofermę", która innym na wszystko pozwoli. A w tym wieku dziecko jeszcze nie bardzo rozumie, żeby na takie zaczepki nie zwracać uwagi.

Dodam tylko, że córka jest lubiana przez dzieci, bawi sie razem z towarzystwem, jest miłą dziewczynką, nie zachowuje się też agresywnie. Jak ją odbieram to najczęściej razem w cos sie bawią z dziewczynkami, razem rysują, śpiewają, tańczą itp. Więc odludkiem też nie jest.

Jak nauczyć dziecko właściwego zachowania w sytuacjach wyżej opisanych i podobnych? Może jakąś lekturę mi polecicie? Dziękuję za wszystkie porady.
    • joasia_44 Re: ciągłe narzekania na koleżankę w przedszkolu 06.09.10, 14:59
      Hej, problem jest faktycznie - bo Ty w domu niewiele wpłyniesz na sytuację w przedszkolu, prawda? Dzieci w tym wieku są podatne na sugestie i argumenty w stylu 'nie musisz być taka jak inni' czy też 'nie przejmuj się złośliwościami' do dziecka po prostu nie trafią bo nie ma jeszcze tak rozwiniętej psychiki. Moim zdaniem reagować powinny panie w przedszkolu, od tego w końcu do cholery są, żeby nasze dzieci nadzorować i wychowywać. Ta druga dziewczynka może ma stukniętą mamusię, która wszystkich ciągle porównuje i stąd te zachowania, mało dzieci jest złych same w sobie. Rozmawiałaś już z wychowawczyniami o tym? Co Ci powiedziały? Jeżeli one nie są w stanie wyłapać tych sytuacji to może jakoś by odizolowały je od siebie - sadzając daleko od siebie, dając inne rzeczy do zabawy itd? Pozdrawiam!
    • mama-ola Re: ciągłe narzekania na koleżankę w przedszkolu 06.09.10, 15:08
      Ja miałam takiego kolegę w liceum, który się na mnie uwziął i mi dogadywał, najpierw cierpiałam w milczeniu i niby się nie przejmowałam, aż w końcu powiedziałam mu do słuchu. Przestał, a potem się nawet polubiliśmy.

      Córka musi odpowiedzieć tamtej dziewczyce coś takiego, żeby jej w pięty poszło i żeby już więcej jej nie napadała. Proponuję poćwiczyć takie sytuacje - umówcie się, że Ty bądziesz tą niedobrotą, a córka niech będzie sobą. A potem na odwrót. Może z tej "dramy" wyjdą Wam jakieś skuteczne riposty, które córka potem zastosuje w przedszkolu.
    • matylda07_2007 Re: ciągłe narzekania na koleżankę w przedszkolu 06.09.10, 16:47
      Nie przychodzi mi teraz mądra rada do głowy mimo, że teoretycznie wiedzę fachową mam... Myślę jednak, że powinnaś coś z tym zrobić. Ja też miałam taką koleżankę w przedszkolu. Upatrzyła sobie mnie na ofiarę.
      Do tej pory nie znoszę tej dziewuchy, poznaję ją z daleka na ulicy i dobrze pamiętam, jaka była paskudna...
      Gdyby córcia była starsza, prędzej można coś wytłumaczyć, a tak...
      Najlepiej, żeby nie zabiegała o uznanie tamtej. W miarę możliwości unikała jej, olewała.
      I uczulić panie w przedszkolu. Żeby obserwowały. Wyjaśnij im, że dziecko bardzo to przeżywa.
    • q_fla Re: ciągłe narzekania na koleżankę w przedszkolu 06.09.10, 17:02
      U nas była identyczna sytuacja. Nauczyłam córkę, że ma odpowiedzieć podobnie, albo może niezbyt ładnie "no i co z tego?".
      Przykład, który słyszałam na własne uszy:
      Dziewczynka: ale masz brzydką sukienkę, ja mam ładniejszą.
      A moja młoda od razu wypaliła: no i co z tego?
      No i tamtą zatkało, bardzo szybko skończyły się tego typu incydenty.

      Później jeszcze była inna niemiła sytuacja, ale tu już wypożyczyłam sobie mamuśkę tej dziewczynki, która na drugi dzień po pięknym występie mojego dziecka, powiedziała do córki: "moja mama powiedziała, że ty się do niczego nie nadajesz".
      Przejechałam się po mamuśce dośc ostro i się skończyło.
    • an_ni Re: ciągłe narzekania na koleżankę w przedszkolu 06.09.10, 17:08
      ja bym porozmawiala z rodzicami tej kolezanki, wprost powiedziala ze ich corka dokucza twojej
      podejrzewam ze ktos ja sama tak traktuje i ona to przenosi na swoje podworko
      jesli nie chcesz konfrontacji przekaz to nauczycielce - zeby to ona powiedziala rodzicom tamtej dziewczynki i jej zachowaniu
Pełna wersja