Od kiedy narty?

12.09.10, 19:38

Witam, mam pytanie. Od kiedy zaczęliście jeździć z dziećmi na narty? Moja ma 2 lata skończone w sierpniu, do śniegu jeszcze parę miesięcy. Mąż się uparł, że ten sezon będzie próbował ćwiczyć z nią na stoku. Sama nie wiem. Zapomniałam ostatnio zapytać naszą pediatrę. Mąż twierdzi, że skoro produkują sprzęt narciarski w rozmiarze dwulatka, to chyba po to, aby dziecko się uczyło. Jak było u WAs, napiszcie proszę. Pozdrawiam
    • super-mikunia Re: Od kiedy narty? 12.09.10, 20:28
      Mojej koleżance w minionym roku udała się nauka jazdy na nartach - dziecko miało równe 3 lata. Mój syn skończy 2 lata w październiku i nie widzę nie widzę go na stoku tej zimy wink
    • leneczkaz Re: Od kiedy narty? 12.09.10, 20:30
      Dla mnie narty to sport 4+.
    • yagnik Re: Od kiedy narty? 12.09.10, 20:47
      Niby nie zaleca się jakoś specjalnie forsować przed 4 urodzinami ale mój 3 latek zeszłej zimy zjeżdżał, oczywiście z umiarem.
    • anszetka Re: Od kiedy narty? 12.09.10, 21:45
      Do szkolki narciarskiej biora dzieci ktore skonczyly 3 latka. Pytalam w zeszlym roku jak bylismy w gorach. Podobno nie wszystkie 3latki sie nadaja. Trzeba sprobowac. A swoja droga ciekawe kiedy Malysz zaczal wink
    • klubgogo Re: Od kiedy narty? 12.09.10, 22:16
      Instruktorzy mówią, że nadają sie zwykle dzieci od 4 r.ż. Dlatego wtedy spróbuję.
    • hermetyczka Re: Od kiedy narty? 12.09.10, 22:20
      zalezy od dziecka.
      moj syn nadawal się dopiero w wieku lat 4,5, wtedy zresztą była zimawink
      wczesniej pediatra zdecydowanie zakazał- mały był chudy, nóżki słabe. ale załapał baaaardzo szybko, w wieku lat 6 czyli na 3ci sezon zwracał na stoku uwagę świetną jazdą jak na takiego malucha.
      córka chciała jak miała rok, jak 2 też, ale nie pozwoliliśmy. Jak 3- to juz nie.... nie dała się jej namówić. zaczęłą w wieku 4 lat- ale była mała lekka, i miała powazne trudności na wyciągu (wisiała na orczyku...) i nie rozwijała prędkóści takiej jakby chciała. ale sie nauczyła. w tym roku kontynuacja nauki.
      ale nie ma co się spieszyć- sport urazowy, kretynów na polskich stokach nie brakuje, kościec dziecka musi być juz dobrze wykształcony (tutaj jednak nieocenioan opinia dobrego pediatry), nogi muszą być silne
    • myelegans Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 01:20
      Moje dziecko z tych skoordynowanych inaczej, potrafi o wlasne nogi sie potknac. Sprobowalam w wieku 3 lat i byla to jedna frustracja, przede wszystkim ze wstawaniem, bo probowal wstawac tak jak wstaje, czyli na kolana i do gory. W ubiegla zime 5-latek po 3 lekcjach jezdzil juz ze mna na stoku, do konca zimy z pluga zaczal jezdzic rownolegle, moglam go wlasciwie zabierac na dowolnie stromy niezmuldzony stok. W tym roku zapisuje go na sekcje, bo chce sie juz scigac.
      Zalezy od dziecka, niektore sa naturalnie atletyczne, i z tych niczego sie nie bojacych, niektore bardziej bojazliwe. Moj syn pozno zaczal siadac, chodzic, zjezdzac na zdjezdzalni, ale teraz mu sie odwrocilo i zaczyna kozaczyc np. z predkoscia.
    • clapton1985 Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 09:03
      www.narty.pl/tresc-artykulu/artykulu/dzieci-pierwsze-kroki-na-nartach-kiedy-i-jak-zaczac//167/?cHash=47809b49b5&tx_skpagecomments_pi1%5Boffset%5D=0
      Czytałam kiedyś opinie lekarza, że dzieci do lat 3 nie powinny jeździć na nartach ponieważ kości zrastają się do 3 roku życia. W przypadku kontuzji czy złamania mogą być problemy.

      Pozdrawiam.


      • 0moni Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 09:42
        mój miał 2,5 roku. kupilismy mu narty doczepiane do butów. Naturalnie nie nauczył sie jeżdzić sam ale miał wielką frajde kiedy zjeżdał na swoich nartach między nogami męża. Był naprawdę przeszczęśliwy-od tamtej pory codziennie pyta kiedy znowu pojedziemy na narty. Ale wszystko zależy od dziecka. pamiętam ze były na stoku dzieci 4-letnie, ktorych rodzice na siłe niemalze starały sie nauczyc jeździća a dzieciaki zdejmowały narty i wolały bawic się w śniegu niz uczyć jeżdzić. wiec wszystko zależy od dziecka.Instruktor jednak mowił ze oni jeżdża z dziećmi od 4 r.ż
    • camel_3d Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 09:58
      mysle, ze to zalezy od dziecka. Ja mialem dokladnie 2 lata..dostelm na urodziny takei male nartki (30 cm) i kompletna klapa. A moj sasiad..o 2 tygodnei ode mnei podobno spokojnie trzymal rownowagesmile po ilus probach. Mysle, ze mozecie przetestowac..malutkie wzniesienie..w miare plaskie, zeby tylko dzieci jechal smile
    • aretahebanowska Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 10:11
      Mój starszy zaczął jak miał 4,5. Ale do tej samej szkółki przyjmowali trzylatki. W tym samym czasie jak mniejszy zobaczył sprzęt u starszego to wpadł w szał i musielismy też zakupić. Miał 2,5. Kupiliśmy normalne buty, narty i kask. Ćwiczyliśmy zsuwanie z małych górek, ale b.szybko załapał. Nie nazwałabym tego jeżdżeniem ale zsuwaniem właśnie. Najważniejsze, że szybko przestał się bać, nawet upadki nie są już straszne. Duży po kilku dniach szkółki jeździ slalomem, takim pługiem bardziej ale się nie wywraca, skręca, sam się zatrzymuje, no i zjeżdża z całkiem sporych górek. A poza tym nauczył się jeździć na orczyku.
    • mala-mila Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 13:09
      mój starszak miał 3 latka jak zaczął, nie wyobrażam sobie go wcześniej na stoku, ledwo porządnie nauczył się chodzićwink
      a takie 5 latki już na desce śmigająsmile
    • tusia-mama-jasia Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 14:34
      Mój syn kończy w październiku 4 lata i najbliższej zimy zamierzamy zacząć z nartami. Wcześniej to niekorzystne obciążenie dla stawów, nawet jeśli dziecko jest z tych dobrze skoordynowanych. To że produkują sprzęt na dwulatka to żaden argument, produkuje się wiele rzeczy dla dzieci, które wcale im nie służą.
      • pelapa Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 16:01
        Wczesniej to też przeszkadza mały rozumek. Dziecko mniej niż 4 letnie cięzko łapie technikę jazdy, problem IMO głównie intelektualny , koordynacja też nienajlepszasmile Można oczywiście malucha pozwozić, ale trudna nazwać to jazdą.
    • czajek76 Re: Od kiedy narty? 13.09.10, 16:21
      Nasz mlody zaczal kiedy mial 2 lata i 5 miesiecy.
      Maz musi sie liczyc z tym, ze dla niego to zadna przyjemnosc z jazdy jako takiej.
      U mnie to wygladalo tak:
      Najpierw godzina spedzona na ubieraniu, nakladaniu sprzetu i oswajaniu sie (a bo to buty nie takie, a rekawiczki przeszkadzaja, a kask uwiera).
      Potem godzina na oslej laczce. Napierw odkrywanie "tasmociagu" i proby wjezdzania pod gore na wszystkie mozliwe niedozwolone sposoby. Zjazdy miedzy nogami, a nastepnie za reke. Po pol godzinie zaczal zjezdzac sam. Mina Mlodego po tym jak pierwszy raz sam zjechal - bezcenna smile
      Potem sie zmeczyl i musielismy wszystko pozdejmowac i oddac do wypozyczalni.
      Zeby nie bylo watlpiwosci - osla laczka miala dlugosc 30 m i nachylenie z grubsza 1%.
      Na nic wiecej sie nie odwazylismy. Ale w tym roku dajemy czadu!!!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja