Podunia- WIELKI problem

18.09.10, 22:06
Synek ma cztery lata i nie rozstaje sie ze swoją poduszką-jaśkiem. Rozumiem dzieci mają swoje ulubione przedmioty, ale podunia mojego dziecka jest juz w fatalnym stanie, zszywana, prana tysiąc razy, materiał zrobił się cienki jak kartka papieru, a dziury które Wiktorek znowu zrobił nie można zszyć, bo zaraz obok robi sie następna. Próbowałam tłumaczyć mu, że podusia nie nadaje się już do użytku, bo lada chwila się rozpadnie, na co mój synek odpowiedział, że on ją kocha i nie odda. Kupiliśmu mu podobną, ale nawet na śnie rozpoznaje, że to innasad Pomóżcie! Co robić? Jak go odzwyczajić? Dodam, że o poszewce niema nawet mowysad
    • joshima Re: Podunia- WIELKI problem 18.09.10, 22:10
      A może obszyć nowym materiałem i poczekać aż wyrośnie? Córka mojej siostrzenicy miała swoją podunię i rozpoznała ją nawet w nowej "koszulce". Był wilk syty i owca cała.
    • semi-dolce Re: Podunia- WIELKI problem 18.09.10, 22:11
      Dać dziecku - i poduszce - spokój. Skoro ją kocha to cóż - miłośc nie wybiera. Jak się rozpadnie, to się rozpadnie i problem umrze śmiercia naturalną.
    • sinceramente Re: Podunia- WIELKI problem 18.09.10, 22:56
      A może dałoby się potraktować wierzchni materiał poduszki jako poszewkę?
      Tzn. się rozpruć ten stary materiał, wypełnienie włożyć w nową poszewkę, a na tą nową znów nałożyć stary materiał i zaszyć.
    • bunia_wiki Re: Podunia- WIELKI problem 18.09.10, 22:58
      Też myślałam o naszyciu nowego matriału, tylko, że Młody usłyszał o tym to wpadł w histerie.
      • tym08 Re: Podunia- WIELKI problem 18.09.10, 23:28
        to moze niech on sam wybierze material?
      • mika_p Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 00:10
        Wytłumacz mu, że to uratuje podunię.
        Najpierw naszyj nową warstwę z jednej strony, niech stara zostanie taka, jak jest, a jak przywyknie, to naszyj z drugiej strony.
        Jak ma jakieś łatane ciuchy, to mu je pokaż - że łata zabezpiecza dziurę, ale to ciągle te same spodnie.
        Nową warstwę naszywaj przy nim, tak, zeby widział, że to jest cały czas to samo, tylko zreperowane.
    • mama-ola Re: Podunia- WIELKI problem 18.09.10, 23:49
      Mój syn wpadał w histerię za każdym razem, gdy mu mówiliśmy, że kupimy nowe łóżko, a stare gdzieś oddamy. ROK go przyzwyczajaliśmy do tej myśli i ciągle nie był gotowy. A jak pewnego dnia wrócił do domu i okazało się, że łóżka nie ma - to nic się stało. Nawet nie zapłakał. Byłam bardzo zdziwiona. Nowe łóżko powitał z niesamowitą radością, od razu chcial na nim spać i starego nawet nie wspomina.
      Może też tak zróbcie - niech poduszka zniknie? Wytłumaczcie mu to jakoś. Nie musicie jej zaraz wyrzucać, bo jeśliby się okazało, że bardzo bez niej cierpi, to ją oddacie mu z powrotem.
    • lukrecja34 Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 08:13
      ale czy ta podunia przeszkadza ci w czymś?
      mój syn miał taką ukochaną poduszeczkę,z którą rozstał się dopiero chyba w 3 klasie podstawówki.krzywdy mu nie zrobiła,dziecinny dziś nie jest a rozstanie było bezbolesne
    • maesstra Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 10:13
      moja córka ma prawie 1,5 roku i kocha miłością bezgraniczną swoją kołderkę. W domu musi miec ją w zasiegu wzroku, wszędzie z nią chodzi. Podobno to taki etap rozwoju.
      • nika1310 Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 12:25
        wrzuć zdjęcie poduszki, może ktoś taką ma i ci sprzeda
        • dzoaann Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 13:17
          to kiepska rada. Dzieciak z dwóch takich samych i tak wybierze swoją.
          Ja bym odpuściła, ratowała poduszke poki się da. a jak sie rozpadnie to problem umrze śmiercia naturalna. Mały może poteskni, ale zrozumie.
          Mój siostrzeniec tak kochał kocyk. Kocyk normalnie rozłaził sie w palcach, ale jemu to nie przeszkadzało i przeszło mu jakos tak w szkolesmile dzis kocyk zafoliowany jest super pamiatkasmile nie ma to jak pierwsza miłośćsmile
    • kasiak37 Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 13:46
      zabierz dziecko do sklepu i nich samo sobie wybierze nowa poduszeczke.
    • ga-ti Re: Podunia- WIELKI problem 19.09.10, 16:43
      Oooo, jakbym o mojej córci czytała. Ma prawie 3 lata i swoją podusię, z którą też się nie rozstaje. Poduszka też najlepiej gdy jest bez poszewki. Piorę jak nie widzi i bardzo szybko suszę, bo gotowa mokrą tulić. Poduszka rozwarstwiła się w środku (wypełnienie) i nie da się nic z tym zrobić, ale to młodej zupełnie nie przeszkadza. Rozpozna swoją podusię nawet w nocy, po ciemku, przez sen. Nie pomogły żadne nowe, są ładne, dobre, leżą sobie w łóżeczku, ale stara podusia musi być i już smile
      Najśmieszniejsza jest moja córcia, gdy idzie wieczorem padnięta z palcem w buzi i ciągnie za sobą swoją podusię - taka mała sierotka wink

      Ja się poddałam i czekam aż poduszka się rozsypie i mała jakoś samoistnie z niej wyrośnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja