to_wlasnie_cala_ja
23.09.10, 07:36
Mam z córką taki problem, że za nic w świecie nie przyjmie doustnych leków. Nie pomagają ani namawianie, ani szantażowanie ani przekupstwo ani moje gadanie o tym. nie wypije i koniec. jak jej wmuszam to zwymiotuje po prostu. Dlatego zazwyczaj przy chorobie ma zastrzyki niestety.
O ile inne leki doleje jej do herbaty ( wiem że tak nie wolno ale nie mam innego wyjścia) to z syropem już tak nie wyjdzie. Prawie każdy katar schodzi jej na krtań. W niedzielę skończyła antybiotyk i kaszel niby był mniejszy ale wczoraj się zwiększył znowu, kaszlała całą noc. Jeśli któraś z Was doświadczyła kaszlu krtaniowego to rozumie, że można się go bać bo córka trzykrotnie dusząc sie lądowała w szpitalu. Mamy syropy ale nie mogę jej ich wcisnąć.
Co innego ?