Przeprowadzka do własnego łóżeczka

23.09.10, 13:20
Córka ma prawie 15 miesięcy. Od urodzenia śpi ze mną. Tata niestety w drugim pokoju. Dopóki nocne karmienia były bardzo częste (szczególnie, kiedy wróciłam po pół roku do pracy), taki układ wydawał się najsensowniejszy. Tata wyspany, mama w zasadzie też bo karmienie na śpiąca właściwie.
Ale czas leci i zastanawiamy się, czy córka może już będzie potrafiła spać bez mamy. Generalnie, dla ogólnie pojętego dobra związku po prostu musimy coś zmienić (serce mnie z tego powodu boli, ale wiem, że po prostu już czas).
Plan mam taki, że łóżeczko młodej przystawię maksymalnie blisko naszego, żeby się z nim stykało (będę pewnie musiała jakoś podwyższyć jej materac bo teraz jest za duża różnica poziomów) i wyjmę szczebelki z jednej strony. Pewnie część nocy prześpi "u siebie", zapewne do momentu, jak mama się nie położy spać, bo wtedy jak ją znam, powędruje w moim kierunku. Ale przynajmniej tatę będę miała koło siebie. Z czasem, jeśli córka będzie dłużej spała "na swojej części", w końcu pewnie jakoś odsunę to jej łóżeczko. Generalnie jeszcze jakiś czas będzie spała na pewno z nami w sypialni (nie ma swojego pokoju).
Jak Wam się udał taki manewr? Czy w ogóle warto próbować ? Czy dziecko faktycznie będzie z czasem spało w swoim łóżeczku, nawet jeśli będzie "przyklejone" do naszego?
Jak długo taki etap może trwać ?
Aha, jesteśmy w trakcie przeprowadzki, więc czy takie rozwiązanie jest sens testować od razu w nowym mieszkaniu ? Czy jednak tam trochę odczekać i jeszcze z nia pospać ? Boję się że to się będzie mimo wszystko ciągnąć w nieskończoność...
    • mama-ola Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 13:34
      Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie jesteś gotowa na rozstanie z córką. Maminsynkowie i mamine córeczki są takie, nie dlatego, ze same z siebie są takie, bo mają taką osobowość czy potrzeby. To wynik realizacji potrzeb ich mam. Przypuszczam, że to się u Was nie uda, mam na myśli wyprowadzkę do innego łóżka. Ty tego nie chcesz, więc to będziesz stopowała.
      Pozdrawiam smile
      • gwen_s Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 21:33
        mądrze napisane!!! znając życie (opowieści koleżanek, rodziny itd) dziecko do 5 czy 6 roku życia będzie u boku mamusi...
        A do autorki, jeżeli chcesz rzeczywiście odesłać dziecko do swojego łóżka to zrób to odrazu w dziecka pokoju!!! polecam książkę "każde dziecko może nauczyć się spać" nie pamiętam autora po tytule bez problemu powinnaś znaleźć smile
        • figa33 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 27.09.10, 12:11
          gwen_s napisała:

          > A do autorki, jeżeli chcesz rzeczywiście odesłać dziecko do swojego łóżka to zr
          > ób to odrazu w dziecka pokoju!!! polecam książkę "każde dziecko może nauczyć si
          > ę spać" nie pamiętam autora po tytule bez problemu powinnaś znaleźć smile

          Dzięki za radę, ale nie każdy ma to szczęście że może posiadać osobny pokój dla dziecka.
          Książke kiedyś zaczęłam czytać i szybko przerwałam. Trąci mi metodami 3-5-7, Tracy Hogg itp.

    • yagnik Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 13:35
      > Córka ma prawie 15 miesięcy. Od urodzenia śpi ze mną. Tata niestety w drugim po
      > koju. Dopóki nocne karmienia były bardzo częste (szczególnie, kiedy wróciłam po
      > pół roku do pracy), taki układ wydawał się najsensowniejszy. Tata wyspany, mam
      > a w zasadzie też bo karmienie na śpiąca właściwie.

      Przekaż mężowi wyrazy współczucia wink

      > Ale czas leci i zastanawiamy się, czy córka może już będzie potrafiła spać bez
      > mamy. Generalnie, dla ogólnie pojętego dobra związku po prostu musimy coś zmien
      > ić (serce mnie z tego powodu boli, ale wiem, że po prostu już czas).
      > Plan mam taki, że łóżeczko młodej przystawię maksymalnie blisko naszego, żeby s
      > ię z nim stykało (będę pewnie musiała jakoś podwyższyć jej materac bo teraz jes
      > t za duża różnica poziomów) i wyjmę szczebelki z jednej strony. Pewnie część no
      > cy prześpi "u siebie", zapewne do momentu, jak mama się nie położy spać, bo wte
      > dy jak ją znam, powędruje w moim kierunku. Ale przynajmniej tatę będę miała koł
      > o siebie. Z czasem, jeśli córka będzie dłużej spała "na swojej części", w końcu
      > pewnie jakoś odsunę to jej łóżeczko. Generalnie jeszcze jakiś czas będzie spał
      > a na pewno z nami w sypialni (nie ma swojego pokoju).

      Nawet jeśli złączysz łóżka to Twoja córka będzie miała poczucie że śpi z Tobą/Wami i nic się w tej kwestii nie zmieni.
      W jej rozumieniu to nie są złączone materace tylko "moje wspólne łóżko z rodzicami".
      Czy wiek 15 m-cy to dobry okres na to aby dziecko spało samo? Według mnie dziecko jest w stanie spać od urodzenia samo i to w swoim pokoju. Kwestia przezwyczajenia, zarówno rodziców jak i dziecka.
      Ale Ty piszesz że córka nie ma swojego pokoju, to nic, przecież może spać na oddzielnym łóżku?
      • figa33 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 13:54
        W samej rzeczy, najmniej gotowa do tego jestem pewnie ja. Uwielbiam spać z córką i w pełni ponoszę odpowiedzialność i konsekwencje takiego układu. Oczywiście, w chwili podjęcia spontanicznego zabrania córki do małżeńskiego łóżka nie miałam zielonego pojęcia, jak to będzie wyglądało dalej. Mój gin mnie "ostrzegał", że jak pozwoliłam dziecku do łóżka wejść, do nie "pozbędę się go" tak do 3 roku. Niewątpliwie mógł mieć w tym sporo racji...ALe do tego czasu po prostu nie mogę czekać bo nasz związek zdąży się rozwalić z wielkim hukiem.
        Córka w nocy śpi różnie, w zasadzie sporo nocy przesypia od ok. 19:30-20:00 do 5:00-6:00.
        Czasem jednak jeszcze się budzi po 2-3 razy (ząbki, wiercenie bez powodu, nocne pogaduszki ze śpiącą mamą) i podjada z otwartego baru mlecznego.
        Coś czuję że czeka nas generalnie ciężka przeprawa... sad
        • yagnik Figa33 23.09.10, 14:03
          Mądra kobieta jesteś i masz pełny obraz położenia w jakim się znajdujesz Ty i cała Twoja rodzina. A to już naprawdę połowa sukcesu smile
          Jestem pewna że przy odrobinie chęci rozegrasz to łatwiej i prościej niż Ci się w ogóle wydaje.
          A lęki którymi teraz się kierujesz że to będzie wielka katastrofa (przenosiny) to tylko _Twoje_ lęki i z pewnością nie pomogą Ci w całym procesie "przecięcia" pępowiny.
          Pomyśl czy jesteś na to gotowa i zrealizuj to, przeprowadzka do łóżeczka będąc w tym samym pokoju co rodzice to naprawdę nie będzie tragedia dla Młodej, jasne będzie się buntowała to normalne, a Ty byś się nie buntowała jakbyś codziennie dostawała określone "coś" i nagle by Ci to zabrano.
        • leneczkaz Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:04
          Uwielbiam spać z córk
          > ą i w pełni ponoszę odpowiedzialność i konsekwencje takiego układu.

          A co z Twoim mężem jest nie tak? Mój jest duży i ciepły. Przytula mnie w nocy i całuje.. Mmmm.
          (syn zaś kopie, robi salta, zajmuje całe łóżko)

          Oczywiście,
          > w chwili podjęcia spontanicznego zabrania córki do małżeńskiego łóżka nie miał
          > am zielonego pojęcia, jak to będzie wyglądało dalej.

          Pytałaś męża co o tym myśli?

          Mój gin mnie "ostrzegał",
          > że jak pozwoliłam dziecku do łóżka wejść, do nie "pozbędę się go" tak do 3 roku

          Mnie rodzice nie pozbyli się do 12 smile

          ALe do tego czasu po prostu nie mo
          > gę czekać bo nasz związek zdąży się rozwalić z wielkim hukiem.

          A.. To już wiem co mąż myśli..
          • deodyma Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:09
            leneczkaz, na forum niemowle dowiedzialabys sie, ze jestes wyrodna matka, poniewaz liczy sie dla Ciebie nie dobro dziecka, tylko to, zby chlop mial dostep do Twojej dupybig_grin
            tam duzo takich kobiet, ktore spia z dziecmi i rzekomo mezowie sa tym faktem uradowani.
            moja mama nie mogla sie pozbyc brata z lozka do 11 roku zycia.
            • jotka_k Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:12
              jak jeszcze mogę zrozumieć zabranie dziecka do łózka rodziców tak kompletnie nie pojmuję eksmisji męża z tego łóżka wink
              zapewne kilka nocy może być cięższych ale się młoda na pewno przyzwyczai do swojego łóżeczka, ale łóżeczko dosunięte do Waszego łóżka i wyjęte szczebelki- no cóż, to w zasadzie to samo co spanie z Wami
            • yagnik Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:13
              > leneczkaz, na forum niemowle dowiedzialabys sie, ze jestes wyrodna matka, ponie
              > waz liczy sie dla Ciebie nie dobro dziecka, tylko to, zby chlop mial dostep do
              > Twojej dupybig_grin

              Hahaha smile
              A tak swoją drogą chciałabym poznać tych uradowanych facetów bez dostępu do dupy smile
              • leneczkaz Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:25
                A ja znam taki przypadek. Jak to mąż woli spać sam. Żona po 2-jce dzieci zapuściła się tak, że chłop jedyne o czym myśli wieczorem to jak tu się wyspać. Smutne. Ale prawdziwe.
              • deodyma Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:46

                Hahaha smile
                > A tak swoją drogą chciałabym poznać tych uradowanych facetów bez dostępu do dup
                > y smile


                oj nie wiem, czy znalezliby sie tacy uradowanibig_grin
                tam siedza takie nawiedzone a to, co Ci przytoczylam, to o mnie ktos swojego czasu tak napisal i co sie nasmialam, to moje.
                pamietaj tez, ze lozeczko nie sluzy po to, zeby dziecko w nim spalo, tylko trzyma sie w nim ubranka dziecka.
                • leneczkaz Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 15:08
                  > pamietaj tez, ze lozeczko nie sluzy po to, zeby dziecko w nim spalo, tylko trzy
                  > ma sie w nim ubranka dziecka.

                  No coś Ty! Nie kupujesz wcale. Za to łączy 4 tapczany i śpicie całą ferajną. Bez męża oczywiście.
                  • deodyma Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 15:55
                    o jakich tapczanach piszesz kobieto???
                    kupujesz materac i wio na podloge cala ferajnabig_grin
                • yagnik to mówicie że fajna impreza 23.09.10, 18:18
                  na niemowlaku, chyba zacznę tam włazić
                  • deodyma Re: to mówicie że fajna impreza 23.09.10, 20:26
                    od lutego bede tam bywac czesciej, kiedy powije drugie dziecie a teraz bywam tam sporadycznie.
                    • leneczkaz Re: to mówicie że fajna impreza 23.09.10, 20:34
                      sad
            • leneczkaz Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:29
              Bzykać to się można w różnych okolicznościach. Ale spanie z mężem jest cudowne.
            • gwen_s Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 21:38
              to ja jestem mega wyrobą matką do tego egoistką i nie wiem co jeszcze dodać. Jeszcze w ciąży postanowiłam, ze moje dziecko nie będzie z nami spało... nigdy przenigdy... po to dostał łóżeczko by w nim spać a nie patrzeć na karuzelę. Mało tego, prawie od początku spał w osobnym pokoju!
              Swoją drogą, z doświadczeń znajomych, żadna nie powiedziała, że spanie z dzieckiem poprawiło jej relacje z mężem, albo, że chociaż mąż jest w stanie to zrozumieć smile
              • imogen0 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 21:56
                U nas spanie z dzieckiem wymyślił własnie mąż,bo mu się nie chciało wstawać i podawać mi małej do karmienia (a budziła się bardzo często)
                Wysypiamy się odkąd mała śpi z namismile
                Na brak seksu nie narzekamywink
                Pozdrawiam
                • leneczkaz Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 27.09.10, 12:31
                  Czyli pojawia się obok tylko zaspokoić swoją potrzebę. To takie romantyczne.. uncertain
                  • figa33 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 27.09.10, 12:39
                    leneczkaz napisała:

                    > Czyli pojawia się obok tylko zaspokoić swoją potrzebę. To takie romantyczne.. :
                    > /

                    To było do mnie ?
        • silje78 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 17:22
          specjalistką od związków nie jestem, ale czy naprawdę uważasz, że wasz związek może się rozpaść TYLKO dlatego, że śpicie oddzielnie?
          mi najlepiej się śpi samej, z mężem śpimy w jednym łóżku, ale pod oddzielnymi kołdrami. raz, że ja śpię pod grubą wełnianą i nie jest mi za ciepło, a mąż pod cieniutką i jest mu gorąco. dwa, że ja lubię sie ciasno zawinąć w kołdrę. tak mi się śpi najlepiej. córka spała z nami 2,5 roku. nie miało to wpływu na małżeństwo (jeśli już to pozytywny bo byliśmy wyspani wink ), ani na seks (tu nawet wpłynęło pozytwynie bo zaczęliśmy sobie szukać inncyh miejsc niż łóżko, które stało też w drugim pokoju).
    • linkap_wawa Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 14:40
      Krok1: lozeczko obok waszego lozka ale nie tuz przy - tak zeby slyszalo twoj glos ale nie koniecznie mialo na ciebie rozlegla panorame
      Krok2: wsadz do lozeczka ulubione zabawki malej i pokaz jej za dnia ze lozeczko jest fajne, powiedz, ze to jej lozeczko i ze bedzie w nim spala
      Krok3a: wieczorem poloz mala do lozeczka i sprobuj ja tam uspic - siedz obok, glaszcz, spiewaj- cokolwiek mala lubi; pewnie bedzie oponowac, wstawac, bedzie chciala, zebys ja z lozeczka wyjela - jesli nie bedzie histerii, odkladaj ja i spokojnym glosem i mow, ze czas juz spac; jesli bedzie histeria - wyjmij ja na chwile, wez na rece, przytul ale odloz spowrotem; takich powtorek moze byc na poczatku bardzo duzo, ale z czasem mala powinna zaakceptowac stan rzeczy
      Krok 3b: jesli usypianie od razu we wlasnym lozeczku bedzie wiazalo sie z ogromna histeria, mozesz na poczatek usypiac ja na waszym lozku, a potem jak usnie przenosic ja do jej lozeczka i tak samo postepowac w przypadku nocnych pobudek
      Rozumiem, ze caly czas karmisz piersia i rozumiem, ze taka nauka to troche droga przez meke, bo nocnych pobudek jest jeszcze kilka. No ale jesli jestes gotowa na podjecie wysilku, to moge tylko powiedziec ze w ten sposob nauczylam synka zasypiac w lozeczku bez lulania na rekach. Teraz ma rok i 9 miesiecy i zauwazylam wrecz uwielbia swoje lozeczko.
    • semi-dolce Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 16:00
      A dlaczego nie możecie spać w trójkę?
    • mama_nikodemka Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 16:03
      nasz synek tez zaczal spac w swoim lozku od ok 15-16 m-ca, od urodzenia tez spal ze mna, u nas wygladalo to tak: kupilismy mu lozko, takie juz wieksze zeby starczylo na dluzej (materac 90x200) w ksztalcie samochodu z takimi bokami podwyzszanymi ze maly nie wypadnie, no chyba ze by wstal w nocy i na spiochy przelazil no ale synek nigdy nie wstawal a nawet jak sie budzil to siedzial wjednym miejscu i nigdy nie spacerowal, na wszelki wypadek przez jakis czas kladlam przy lozku malego materac z polowki, lozko postawilismy pod sciana, na tej scianie ponaklejalam naklejki ze spiacymi owieczkami na chwmurkach, ksiezycem, gwiazdkami itp, na suficie nad lozkiem malego ponaklejalismy swiecace noca gwiazdki a obok lozka maly dywanik dzieciecy i troche zabawek na nim, przez 2 dni mowilam malemu ze bedzie mial juz swoje lozko, bum buma itd i malego wprowadzilismy do sypialni jak wszystko bylo gotowe, maly zrobil oczy jak 5zl, bardzo mu sie spodobalo, siedzial w lozku pol dnia i od pierwszej nocy spal juz u siebie, jak sie przebudzil w nocy to do niego podeszlam, poglaskalam, przytulilam i maly spal dalej, jak zasypial to na poczatku siedzialam przy lozku przez kilka dni, potem kladlam sie u siebie (lozka mielismy naprzeciwko siebie) a potem wychodzilam, pozniej maly zachorowal i nie chcial spac u siebie wiec po jakims czasie dosunelam jego lozko do naszego i tak spimy do dzis; jesli sie przeprowadzacie to skorzystalabym z tej okazji i przyszykowala dla malej jakis kacik
    • mikams75 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 16:06
      moja sypiala czesciowo ze mna, czesciowo na mnie, czesciowo w swoim lozeczku w naszej sypialni ale za szczebelkami ale ja wczesniej skonczylam karmienie, wiec do cycka ja nie ciagnelo a tata tez byl w sypialni.
      Po 1,5 roku przeprowadzilismy ja do jej pokoju - najpierw poszlismy tam spac we trojke bo akurat mielismy gosci w naszej sypialni a pozniej tylko my wrocilismy do nas.
      Operacja udana, choc zdarzaja sie nocne wycieczki
    • imogen0 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 16:29
      My wytransportowaliśmy synka ok 2-go roku(do 2 lat budził się w nocy z płaczem i szukał nas aby się przytulić i zasnąć)
      Dostał piękne,nowe łóżko którym był zachwycony,kładłam się z nim wieczorem a jak usnął uciekałam do siebie,poszło gładko.
      Nie wierzę,że nie można przeprowadzić malucha do swojego łóżka i że będzie spał z nami do osiemnastki...
    • mruwa9 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 16:31
      widze,ze watek zboczyl w kierunku dupy, wiec przynajmniej ja sprobuje na temat wink
      Poczekaj z rewolucjami do przeprowadzki, na nowych smieciach moze byc latwiej. To, ze teraz dziecko spi z Toba wcale nie oznacza, ze tak bedzie dozywotnio (pokaz mi chociazby 8-latka, ktory MUSI spac z mama, o wiekszych dzieciach nie mowiac). Mala dorosnie, choc moim zdaniem, jest wystarczajaco mala na to, zeby nie miec ochoty na samodzielne spanie (w tym wieku wszystkie moje dzieci spaly ze mna , po czym zupelnie bezbolesnie wyprowadzily sie do wlasnych lozek). Jesli dotychczas dziecko nie korzystalo z lozeczka, to ja bym je sobie w ogole darowala, zamiast tego- urzadzila w nowym mieszkaniu ladny pokoik dzieciecy, zamiast lozeczka - materac na podlodze, jak dla doroslego (zeby rodzic sie tez zmiescil, a na podlodze, zeby w razie upadku dziecko sobie nie zrobilo krzywdy). Usypiasz dziecko w jego pokoju, gdy zasnie- wychodzisz i spisz w swojej sypialni, z mezem. Na poczatku z pewnocia beda nocne pobudki i wolanie mamy lub nocne wedrowki do sypialni rodzicow, w czym nie widze nic zdroznego, ale z czasem tych pobudek i wedrowek bedzie coraz mniej, nawet nie zauwazysz , kiedy, dziecko samo przesypia noc u siebie.
      • konikmorski1976 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 17:37
        absolutnie nie słuchaj tu nikogo. mam 45 lat i nadal śpię z mamą. Jesteśmy obydwie bardzo szczęśliwe. A te inne sa zazdrosne po prostu. Myslę , ze do 50tki jest optymalnie.
      • mika_p Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 20:42
        Tu się zgadzam.
        Po przeprowadzce dziecko może być tak zafascynowane nowym pokojem, że będzie chciałow nim zasypiać.
        Zamiast łóżeczka - łóżko na tyle duże, żeby dorosły z dzieckiem sie zmieścił.
        Noc można zacząć z dzieckiem, środek - od zasnięcia dziecka - z mężem , a końcówkę w dowolnej konfiguracji, jeśli sie dziecko obudzi.
      • pinkdot Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 19:13
        Jesli
        > dotychczas dziecko nie korzystalo z lozeczka, to ja bym je sobie w ogole darow
        > ala, zamiast tego- urzadzila w nowym mieszkaniu ladny pokoik dzieciecy, zamiast
        > lozeczka - materac na podlodze, jak dla doroslego (zeby rodzic sie tez zmiesci
        > l, a na podlodze, zeby w razie upadku dziecko sobie nie zrobilo krzywdy). Usypi
        > asz dziecko w jego pokoju, gdy zasnie- wychodzisz i spisz w swojej sypialni, z
        > mezem.

        U nas ta metoda działa doskonale odkąd Jacek skończył 12 miesięcy.
    • hanadoma Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 19:22
      Zrobiłam dokładnie tak jak proponujesz, tzn. dosunęłam łózeczko do naszego łózka, akurat nasze jest na tym samym poziomie, wyjęłam dwa szczebelki, żeby w razie czego swobodnie pogłaskac małą lu poprawić jej kołderkę. Usypia do tej pory przy piersi lub w wózku, potem odkładam ją do łózeczka. Na dzień dzisiejszy 80% nocy jest przespanych w łózeczku od 19 do 6 rano, reszta to przebudzenia i wedrówki do nas. Spryciula szybko skumała, że przez szczebelki dostnie sie do nas, teraz je zamontowałam, bo niekiedy nawet nie czułam, ze przechodzi i obawiałam sie, że spadnie. Kiedy sie przebudzi poprostu woła mnie i ląduje u nas śpiąc z nami do rana. Całą "procedurę" rozpoczęłam jakies 6 mcy temu. Niedługo przeprowadzka i mozliwość własnego pokoju, zobaczymy jak to będziewink powodzenia!
      • ania_kr Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 21:17
        U nas przeprowadzka była w trzech etapach. Syn ma półtorej roku. Najpierw z wspólnego łoża na materac w jego pokoju. Później z materaca do łóżeczka (bez jednego boku) postawionego w miejsce materaca. W końcu z łóżeczko zmieniło miejsce na docelowe, które wcześniej źle się mu kojarzyło.
        Oczywiście zasypia u siebie, budzi się u nas, zawsze przychodzi sam, ładuje się do środka. Muszę go jeszcze nauczyć przynosić kołderkę ze sobą...
    • deela Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 23.09.10, 21:22
      > Córka ma prawie 15 miesięcy. Od urodzenia śpi ze mną. Tata niestety w drugim po
      > koju.
      tak tak znam takie malżeństwo - dwójkę mają i każde śpi z jednym dzieckiem w osobnej sypialni i są w szoku, że moje śpią u siebie a my z mężem u siebie, biedni nie wiedzą jak się zabrać za odkręcenie tej paranoi, ja tam nie rozumiem takich ludzi jak wy
      > Ale czas leci i zastanawiamy się, czy córka może już będzie potrafiła spać bez
      > mamy. Generalnie, dla ogólnie pojętego dobra związku po prostu musimy coś zmien
      > ić (serce mnie z tego powodu boli, ale wiem, że po prostu już czas).
      ja mam lepszy pomysł - rozwiedź się z mężem ożeń się z dzieckiem! tata niech tylko alimenty płąci a nie się po chacie kręci, żre i domaga się czystych skarpet
      • figa33 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 27.09.10, 12:17
        deela napisała:

        > tak tak znam takie malżeństwo - dwójkę mają i każde śpi z jednym dzieckiem w os
        > obnej sypialni i są w szoku, że moje śpią u siebie a my z mężem u siebie, biedn
        > i nie wiedzą jak się zabrać za odkręcenie tej paranoi, ja tam nie rozumiem taki
        > ch ludzi jak wy

        A ja do tej pory nie rozumiałam ludzi takich jak Ty, ale właśnie przeczytałam coś na Niemowlaku i chyba trochę mi się rozjaśniło w głowie...
        Generalnie współczuję...
        • deela Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 27.09.10, 12:32
          DZIĘ-KU-JE-MY!
    • kalendarzowa_wiosna Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 10:35
      Figa, poczekaj do przeprowadzki i dopiero wprowadź zmiany. Dziecko w tym wieku czuje się bezpiecznie, gdy wszystko ma swój rytuał i określone miejsce, jeśli teraz zaczniesz uczyć spania po nowemu, a za chwilę sytuacja znów się zmieni z racji przeprowadzki, mała będzie w dużym stresie.
      Jeśli pytasz, czy dziecko może już spać w osobnym łóżeczku - jak najbardziej. Właśnie przerowadziłam swoją małą (16 m-cy) do nowego łóżeczka w osobnym pokoju. Było kilka nocy z pobudkami, teraz już ładnie przesypia całe noce.
    • silje78 Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 24.09.10, 17:14
      moja córka tak spała z nami do ok 2,5 roku. łóżeczko przystawione do naszego łóżka, jeden bok odkręcony. nam to nie przeszkadzało. wszyscy się wysypialiśmy.
      przeprowadziliśmy się jak mała miała 2,5 roku. wtedy przenieśliśmy ją do jej pokoju. kilka nocy spałam u niej na podłodze. codziennie tłumaczyłam, że będę spała w drugim pokoju i że jak tylko mnie zawoła to zaraz przyjdę. po kilku dniach "pozwoliła" mi spać w drugim pokoju. wszystko odbyło się bez płaczu, histerii. teraz co prawda mąż jest na wygnaniu, ale mała pokasłuje w nocy i zdarza się jej zwymiotować, więc wolę ją mieć na oku. tak od tygodnia. jak dziś będzie dobrze w nocy to wraca do siebie.
      jedyne co mogę doradzić to nie podwyższaj jej łóżeczka. niech wie, że to jej miejsce, ale wy jesteście obok. uważam, że lepiej stopniowo ją od tego odzwyczaić niż walczyć.
      co do gotowości, ja do dziś jestem spokojniejsza jak mam córkę przy sobie, ale ja jestem "nieco" przewrażliwIona wink
    • camel_3d Re: Przeprowadzka do własnego łóżeczka 27.09.10, 12:30
      to akrta taki wiek, ze moze nie byl latwo. ale sprobuj..byl enic na sile,
Pełna wersja