achmama
27.09.10, 20:53
Witam wszystkich,
Proszę Rodziców, którzy przechodzili już etap wymuszania i histeryzowania przez czterolatka.
Nasz synek to straszny nerwus, nadpobudliwy i charakterny. Jak coś chce, na co mu nie pozwalamy, bo jest to np. niebezpieczne robi sie czerwony, zaciska pięści i płacze się na cały blok. Staramy się być z mężem konsekwentni, tłumaczymy mu , że tak nie można i przeczekujemy. Moja teściowa uważa, że robimy błąd, bo w takiej sytuacji należny odwrócić uwagę dziecka, zająć czymś innym, przytulić, pokazać, że jest kochane. Ja tak nie uważam, jest to być może skuteczna metoda w przypadku 1, 2-latka, ale nie w przypadku 4-latka, który powinien rozumieć już pewne zachowania. Mi również kraje się serce jak widzę jego wielkie łzy i słyszę jak płacze, ale uważam, że inaczej się nie da, że musi zrozumieć, że tak nie wolno. Dodam, że ostatnio w napadach złości doszło bicie rodziców i co mam za to go przytulać? Uf, nie wiem co mam robić. Może teściowa ma rację? Pomóżcie.