co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię?

30.03.04, 18:21
Czy do opieki nad dzieckiem potrzebna jest więź między opiekunką i dzieckiem?
Czy też niekoniecznie? Mam konkretny problem: co i jak zrobić, żeby mój synek
polubił, zaakceptował nianię. Dodam, że nie wchodzi w grę zmiana opiekunki:
mieszkam w małej miejscowości, gdzie nie urządza się castingów na nianię, a
cieszy tym, kto jest.

krótkie wprowadzenie: niania przychodzi do Smyka już 7 miesięcy. Wszyscy,
którym pilnowała dzieci byli z niej zadowoleni, chwalili ją. A będzie tego z
6 rodzin, bo pilnowaniem maluszków zajmuje się ponad 10 lat, a ze swoimi
odchowała ponad 12 dzieci. Ogólnie nie mogę na naszą panią narzekać: jest
uczciwa: nie kradnie, nie wynosi, nie spóźnia się do pracy, jak trzeba
zostaje dłużej (a jest z nami w 4 godzinny dziennie, od poniedziałku do
piątku), solidnie podchodzi do swej pracy (np. nie siedzi i nie czyta gazet,
tylko jest uczynna - ciągle pyta: co zrobić, w czym mi pomoc, cały czas jest
obok małego). No właśnie. Ja nie chcę, żeby mi pranie wieszała, zmywała, czy
sprzątała. Chcę, żeby zajęła się, pobawiła ze Smykiem. Ona to robi, tylko
jakoś tak biernie: to stoi, siedzi obok niego i patrzy: co on robi, tak żeby
sobie krzywdy nie zrobił. Oczywiście mówi do niego, ale brzmi to trochę tak,
jakby gaworzyła do niemowlaka. A lubi rozmawiać ze mną, opowiada o wsoich
dorosłych synach, sąsiadach, itp.

A zabawy z dzieciakiem? Mówi: chodź pobawimy się ciastoliną, mały na
to „nie”, no i nie bawią się. Chociaż ciastolinę uwielbia. Wychodzi na to, że
cokolwiek mu zaproponuje, małemu to nie odpowiada. Sam zainteresowany nie
wytłumaczy mi dlaczego tak na nią reaguje, bo on w ludzkim języku jeszcze nie
mówi. Kilka wyrazów, które artykułuje jest zrozumiałych: mamu (to ja), tati,
baba, osia (ciotka zosia), bubu (bob budowniczy itp.), dać, nie itp.
Codziennie to samo: płacz, gdy ona wchodzi do domu i zadowolona buzia, gdy
budzi się z drzemki: „niania ma!” - co znaczy niani nie ma

Ja mam świadomość tego, że jestem matka, a dla takiej to żadna opiekunka
nigdy nie będzie dość dobra. Ale po porostu jestem bezradna widząc jak mały
jej nie akceptuje. Nie jest moim zamysłem krytykowanie tej pani (wiem, że nie
mam prawa wymagać od osoby ponad 60 letniej kreatywnych zabaw), chcę tylko
jakoś synka do niej przekonać. Moim marzeniem jest doprowadzenie do sytuacji,
w której, a choć trochę da wciągnąć się do zabaw, które ona zaproponuje, że
choć trochę posmutnieje, gdy ona będzie wychodzić do domu, albo wspomni ją
czasem, gdy będzie nieobecna. Bo teraz nie ma miedzy nimi żadnej więźni!!
Chyba, że negatywna bo: pogodny przed minutą chłopak na moje
przypomnienia: „zaraz przyjdzie niani, pobawicie się razem” itp.
Odpowiada „nie”, a na jej widok rzuca się na podłogę z płaczem: "niania -
nie! nie!". Ostatnio to nawet na spacer nie chce z nią wychodzić. Tylko mama
i mama. A ja nie zawsze mogę, bo dużo uwagi i czasu muszę poświęcać maleństwu
(drugi chłopak nie ma 3 miesięcy). Wolę nie myśleć, co to będzie, gdy pod
koniec maja wrócę do pracy (teraz siedzę w domu na macierzyńskim)?? A ona jak
ma sobie dawać radę? Przecież zostanie wtedy z dwójką maluchów: 2,5 latkiem i
4 miesięcznym szkrabem...

Znajoma, psycholog poradziła, żeby dać im trochę czasu, żeby przyszykować
zestawy zabaw. No tak, tylko jakich zabaw? Bardzo proszę o rady, pomysły na
zabawy, lub linki do (tytuły) do postów, żebym mogła coś wyszukać w archiwum).

Jewka
    • kajami1 Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 30.03.04, 21:22
      Moim zdaniem dzieci najłatwiej akceptują osoby, które się nimi zbytnio nie
      interesują. Oczywiście nie na stałe tylko na początku. To coś jak z różnymi
      przedmiotami. Te którymi dziecko może się bawić są nieciekawe i leżą w kącie
      ale niech tylko malec dostanie w swoje rączki coś co nieznane lub zakazane...
      sama wiesz jak to jest.
      Wydaje mi się ,że gdyby niania przez jakiś czas tylko była z dzieckiem, bez
      propozycji zabaw czy rozmawiania z nim na siłę to może byłoby między nimi
      lepiej.
      A czy Ty lubisz nianię? Bo jeśli nie to możliwe, że dziecko wyczuwa Twoją
      niechęć do niej.
      Możesz też spróbować czy dziecko potraktuje nianię trochę jak "z braku laku
      dobry kit". Czyli jak niania jest u Was nie dawaj się malcowi wciągnąć w
      zabawę. Może jak się troszkę ponudzi to zdecyduje się na zabawę z nianią.

      A może niania mogłaby sobie czymś "kupić" Twojego synka? Mogłabyś zaopatrzyć
      nianię w jakieś nowe zabawki zgodne z gustem Twojego synka i niania przez jakiś
      czas przychodząc dawałaby małemu coś "fajnego" dla niego.

      Chyba skończyły mi się pomysły. Może któryś przypadnie Ci do gustu i go
      wykorzystasz.

      Pozdrawiam.
      Kasia
    • kokolores Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 30.03.04, 22:12
      Prawde mowiac to z twojego listu wynika ,ze ty tez niezbyt jestes z tej niani
      zadowolona(moge sie mylic,ale takie jest moje odczucie),wiec nie dziw sie
      twojemu synowi.On jest madry i wyczowa twoja niechec.Zacznij traktowac nianie
      jak twoja "przyjaciolke",a zobaczysz jak zmieni sie jego stosunek.Pozdr.
    • pio4 Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 31.03.04, 01:15
      Ciekawie postawione pytanie, dobrze zdiagnozowany problem, większość pytań
      zawiera w sobie ukryte odpowiedzi, tylko jakoś się zapętliłaś w swoim
      rozumowaniu. Rady pani psycholog wyrzuć do kosza (szczególnie te o daniu czasu
      niani i dziecku). Spróbuj jeszcze raz przemyśleć temat. Może jednak warto
      zanegować kilka pewników zawartych w opisie stanu rzeczy, choćby te dotyczące
      konieczności pozostania przy tej jednej jedynej niani, bo miejscowość mała, a
      koniec urlopu wychowawczego tuż tuż. Być może upieranie się przy opiekunce, na
      której widok dziecko płacze jest pozbawione sensu i mu szkodzi. Czy bardzo się
      pomylę, jeśli powiem, że brak zaangażowania niani w zabawy z synem wpływa
      ujemnie na jego rozwój językowy (2,5 latek mógłby się komunikować całkiem
      fajnie)? Być może w korzystniejszych warunkach rozwijałby się odrobinę lepiej.
      A może, i tu podrzucam konkretny pomysł, sensowniej byłoby pozwolić opiekunce
      wieszać pranie, zmywać i sprzątać do czego wszak się garnie, jak wynika z
      Twojego opisu. W tym czasie mogłabyś się zająć tym do czego tak usilnie dążysz -
      pożyteczną zabawą z synem.
      Możliwe też, że problem tkwi zupełnie gdzieś indziej. Niania może być bez winy,
      a powodem niechęci syna jest jego zazdrość o młodsze dziecko. Niania z
      pewnością poświęca część uwagi maluszkowi, co może wzbudzać ukrywaną niechęć
      starszego brata. No, ale to tylko domysły. Ty wiesz najlepiej jak jest
      naprawdę.

      Pozdrawiam
      Tata 26 miesięcznego syna na etacie mamy.
      • szczura Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 31.03.04, 06:53
        A czy ją lubię nianię? Qurcze, faktycznie nie wiem. Myślałam, że ważne jest,
        żeby to moje dziecko ją lubiło. Może nie tyle ją nie lubię, co mnie całą
        sytuacją zmartwiona!! Po prawdzie to mocno zdołowana: tyle miesięcy,
        doświadczona opiekunka i mój dzieciak, który totalnie się na nią zablokował!!!
        Czy traktuję jak przyjaciółkę? Z ręką na sercu to pewnie nie. To starsza osoba,
        o zupełnie innym sposobie bycia i doświadczeniu. Ale na pewno jej nie lekceważę
        (słowem, czy zachowaniem), nie jestem na nią zła, nie okazuję jej niechęci.
        Wydaje mi się, ze takich uczuć we mnie nie ma.
        W sytuacji, kiedy nie mogę porozumieć się z moim dzieckiem zostaje niania.
        Widzę, że stara się nawiązać kontakt z moim synkiem, ma dobre intencje, że chce
        żeby to jakoś zaskoczyło. Tyle, że ostatecznie nie zaskakuje... I obie nie
        wiemy dlaczego. Hm, wypróbuję rady Kajami1!

        Ja nie upieram się przy tej opiekunce, ja tylko wiem, że innej nie znajdę. Tym
        bardziej, że wiosna idzie i te panie, które jeszcze w zimie z nudów
        popilnowałyby dzieci teraz będą zaspokajać swoje odruchy grzebne w ogródkach.
        O zmianie zajęć miedzy mną i nianią: teraz często tak właśnie robimy (i nie
        wiem, czy przypadkiem nie jest to błędne koło) – ja bawię się z dwoma
        dzieciakami jednocześnie, a ona wiesza pranie. Tylko co będzie jak ja wrócę do
        pracy? Jak ona sobie wtedy poradzi?
        Kwestia zazdrości starszaka o młodszego brata? Pewnie że jest zazdrosny, tyle
        że to uczucie nie obejmuje niani. On nawet cieszy się, gdy ona zajmuje się
        młodszym: wtedy ma mamę dla siebie! A rozwój mowy – nie winię o to niani;
        cierpliwie powtarzam sobie: każde dziecko jest inne, każde ma swój rytm.
    • judytak Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 31.03.04, 09:39
      szczerze?
      dla mnie to normalne, że małe dziecko , zwłaszcza, kiedy mama jest zajęta
      jeszcze mniejszym dzieckiem, chce do mamy, i nie chce do opiekunki, jakakolwiek
      by ona nie była
      moje dzieci (które lubią / lubiły nianię, bawiły się fajnie, z nianią dobrze
      jadły, dobrze spały, wieczorem opowiadają, gdzie były, co robiły, itp.) do
      wieku gdzieś trzech-czterech lat w mojej obecności nie chcą / nie chciały niani
      zobaczyć, ani z nią się pobawić, ani nic...

      rada praktyczna?
      nie przejmować się
      na razie niech niania wiesza pranie,
      może, kiedy akurat młodsze śpi, czyli "nie stanowi konkurencji",
      poproś dwulatka, żeby pomógł niani pranie wieszać?
      a jak zostaną same, bez mamy, na pewno ich relacja się ułoży
      (nie mam na myśli, że będą się uwielbiać, to nie zawsze "zaskoczy", pewnie
      starszy będzie jeszcze długo protestować, i pytać, jak moje, "czy już jest
      sobota")
      pomyśleć o przedszkolu, zwłaszcza jeśli jest na tyle blisko, że niania mogłaby
      dziecko odbierać
      pozdrawiam
      Judyta
      • kasia_wp Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 31.03.04, 14:12
        Z tego co rozumiem, w tej chwili jesteście obie w domu z dziećmi. Zastanów się
        czy dziecko tak samo reagowało wcześniej, kiedy nie było młodszego brata a co
        za tym idzie i Ciebie w pobliżu?
        Może jest zazdrosny o Twoją uwagę skupioną na młodszym synku? Myśle ze niania
        mogłaby zająć się młodszym - tzn. wyjść z nim na spacer a ty starszym. Albo na
        odwrót Ty wyjdź z młodszym a ich zostaw w domu z jakąś ciekawą zabawą. Mój
        synek uwielbia swoją opiekunkę - też starszą panią, ale kiedyś został w domu z
        nami obiema i niestety skończyło się na wielkim płaczu, nie wiedział kompletnie
        co robić, z jednej strony "babcia", tu mama . Pełna dezorientacja. Widzę że on
        choć maluch ( 2 latka za miesiąc) już sobie poukładał - mama tu, babcia tu.
        Moja koleżanka miała nianię do starszego dziecka, młodszym zajmowała się sama,
        czasami też chciała popracować w drugim pokoju. Efekt był taki- kiedy jej nie
        było w domu - synek potrafił się zabawić z nianią , kiedy ona zamykała się w
        pokoju, leżał pod drzwiami i wył i żadna siła ani preswazje opiekunki nie
        pomagały.
        Zastanów się może tu tkwi problem?
        Kasia
    • pooh_01 Re: co zrobić, żeby 2 latek zaakceptował nianię? 01.04.04, 13:45
      Czesc, My mielismy niane gdy maluch mial 6 miesiecy wiec nie mielismy tego
      problemu.
      Ale mam 2 latka wiec napisze Ci ze takie zachowanie jest normalne.
      Mysle ze przyczyna moze tkwic w tym ze teraz maluch Cie ma tzn jestes w domu.
      Gdy ja jestem w domu maluch chce byc tylko ze mna.Tylko ja moge go trzymac na
      kolankach, dawac jesc,bawic sie itd.Maz nawet nie moze wejsc wtedy do pokoju bo
      maly krzyczy nie i go wyrzuca.
      Ale gdy wychodze i zostaje sam z mezem nie ma tego problemu.
      Swietnie sie bawia.
      Z checia zostaje tez u Babci ale gdy jest pora spania po poludniowego to ja
      musze go uspic a nie Babcia bo wtedy placze.
      Wiesz , to po prostu taki okres 2 latka ze Mama jest najwazniejsza.
      Pati
Pełna wersja