agutka28
28.09.10, 09:30
Witam,
Jestem mamą 3,5 letniego chłopca, bardzo wesołego, gadatliwego, ale charakternego i upartego. Staram się nie krzyczeć na niego w sytuacjach kiedy jest niegrzeczny tylko mówię podniesionym głosem. Jestem osobą nerwową i emocjonalną, zresztą jak mój synek i poprostu czasem nerwy mi puszczają, a potem mam wyrzuty sumienia. Zdarza się to naprawdę bardzo rzadko, ale nie powinno się wogóle zdarzać i nie wiem jak sobie z tym radzić. Dzisiaj spieszyłam się do pracy i już musieliśmy wychodzić, a mały zaczął się upierać i płakać, że nie ubierze kurtki, to zaproponowałam inną bluzę, też mu nie pasowała, więc wybiegł na korytarz. Wkońcu mu uległam i wybrałam trzeci wariant, a on stwierdził, że chce jednak tą pierwszą kurtkę i się wkurzyłam i na siłę chciałam mu założyć, krzyczałam na niego i zrobila się niemila awantura, nawet go szarpnęłam. Nie wiem co robić w takich sytuacjach kiedy już tak mnie wyprowadzi z równowagi, że nie panuje nad tym co mówię i robię i sama się nakręcam, bo jeszcze mu wyrzucałam jego zachowanie na klatce i w samochodzie. Potem sie przepraszamy, on mówi co źle zrobił, czyli rozumie i rozstajemy się w zgodzie. Takie sytuacje mają miejsce rzadko, ale i tak mnie męczą Czy wy czasem też nie wytrzymujecie i tak postępujecie?