Dodaj do ulubionych

Nie je mięsa/warzyw .. obiadów.

06.10.10, 18:02
Wiem wiem.. Niby nie musi. Ale w co drugim wątku wszyscy piszą- DOBRZE zbilansowana dieta? Co tu bilansować jak moje dziecko nie je mięsa i warzyw. Obiadu nie tknie pod groźbą śmierci głodowej.
Uwielbia mleko, serki, chleb, makaron.
I nie piszcie, że mu się odmieni, bo mięsa nie jadł NIGDY dobrowolnie i świadomie.
Nic go nie przekona- nie ważne jak pięknie podane i jak jest głodny.
Obiady doprowadzają mnie do nerwicy bo on ma taką blokadę psychiczną, że jak widelec wędruje do ust to już wymusza odruch wymiotny (nie wymiotuje, ale wypluwa).
Olałam to na kilka m-cy myśląc, że będzie lepiej. G*wno. Jest tak samo. Co z nim zrobić?
Obserwuj wątek
        • sinceramente Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:23
          Dawaj mu na obiad to, co lubi, choćby wspomniany makaron.

          Moja córka w wieku Twojego syna jadała z warzyw tylko groszek, a z owoców jedynie jabłka. Na siłę jej nie wciskałam, co jakiś czas dorzucałam jej do jakiegoś dania nowe warzywa i w końcu zaskoczyło. Któregoś dnia zaczęła nagle jeść zielone ogórki (wcześniej tylko kiszone), ale papryki i pomidora nie tknie, choć pomidorową jadłaby ostatnio niemal codziennie.

          Z owocami dopiero w te wakacje (kiedy miała praktycznie 3,5 roku) ruszyło się, po namowach zaczęła próbować i polubiła nektarynki, winogrona. Arbuza zjadała tylko przemyconego w sałatce owocowej, truskawek w sezonie nie jadała.

          Mimo wszystko jednak powoli udaje nam się zwiększać repertuar jedzonych przez nią warzyw i owoców, więc nie poddajemy się. Jak ma taki dzień, że chce na obiad gotowany makaron bez dodatków i nic innego, to go dostaje. Makaron nawet trzylatkowi może się przejeść smile
        • joshima Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:54
          leneczkaz napisała:

          > Ale moją 'nerwicę' generuje on nie jedząc obiadów.
          No właśnie chodzi o to, żeby się leczyć by niejedzące obiadów dziecko nie wpędzało Cię w nerwice, bo ten stan niestety sie utrwala. Robisz z tego sprawę a to niedobrze.

          A Ty go karmisz, czy je sam? Posadź go przy stole w porze obiadu. Daj mu na talerz to co Ty jesz i niech próbuje, podgląda, naśladuje, bawi się. Zje to zje, nie to nie. I bez nerwów aż do skutku.
          • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:01
            Wiesz, moje dziecko nie am roku a 2 lata i "niech próbuje, podgląda, naśladuje, bawi się" go w żaden sposób nie rusza..
            Baa. Jest raczej z tych dzieci co to ich w ogóle jedzenie nie fascynuje. Chyba, że jest słodkie (czyli zakazane i dozowane)- to owszem.
            Je sam od zawsze- także zupę czy serek. Widelcem posługuje się sprawnie.

            Po prostu je z 5 produktów i reszty nawet nie próbuje (w domu, bo niby w przedszkolu coś próbuje, ale nie jestem taka pewna, bo przychodzi zawsze głodny). A, że gada jak stary to codziennie słyszę: "maksik nie lubi ..... , dziękuję mamusiu". uncertain
            • karro80 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:06
              Lenek a "zakazać" żarcia miesa i warzyw, wiesz to dwulatek jest, moze chyciwink -moja jak bym się z suchym chlebenm zaszyła cichutko a ona będzie mieć nie wiem jakie przysmaki to przylezie po ten suchy chleb, bo mama go je i to ukradkiemwink -tak zjada np jogutr naturalny, którego niezbyt poważa w innej konfiguracji.
              • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:14
                Słuchaj (karro patrzy, reszta zamyka oczy tongue_out). Dziś mu obiecałam, że jak zje obiadek to pojedziemy do "kuleczek" czyli na halę zabaw. Potem obiadek zmeijszyłam do ziemniaków.. Młody stwierdził, że nie zje i nie jedzie (uwielbia 'kuleczki'). Rozumiesz.. Nie ma takiej siły na świecie sad
                Nie jadł nic 5h. po czym dałam mu mleko i teraz zasypia indifferent
                  • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:33
                    Fizycznie- 90 cm i 12 kg. Żywy, skoczny i zawsze uśmiechnięty.
                    Mówi zdaniami, zna kolory, liczy, maluje, buduje i co tam jeszcze można dopisać.. Pani w przedszkolu twierdzi, że jest najlepiej rozwinięty ze wszystkich chłopców z grupy (2-3- latków).
                    Nie choruje (nigdy nie brał antybiotyków, ani innych leków prócz przeciwgorączkowych).

                    Moje podejrzenie jedyne:
                    Długo jadł słoiki bo nie lubił żuć.. Umiał żuć baaardzo wcześnie i kiedyś go to interesowało a potem przestało. Nie lubi próbować nowych rzeczy, jakby bał się? Fizycznie umie wszytko więc ma jakąś blokadę psychiczną.. Może do psychologa się umówię? Dziś WIDZIAŁAM na własne oczy jak był głodny i nałożył sobie na widelec i kiedy ten 'doleciał' do ust on już miał odruch wymiotny NIE PRÓBUJĄC. On NIE PRÓBUJE tych rzeczy których twierdzi, że nie lubi.. sad
                    • joshima Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:47
                      leneczkaz napisała:

                      > Nie lubi próbować nowych rzeczy, jakby bał się? Fizycznie umie wszytko więc ma jakąś blokadę psychiczną..

                      Tym bardziej powinnaś mu pozwalać bawić się jedzeniem, eksperymentować i je poznawać. Bo może to właśnie wynika z tego, że on nie wie czego się może spodziewać biorąc do buzi coś nowego.
                        • memphis90 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 08.10.10, 16:11
                          To nie dawaj mu obiadu. A kanapkę zje? Albo grzankę z szynką i serem? Może naleśnik czy inną tortillę z nadzieniem? Jajecznicę? U nas zdarza się kisiel na śniadanie albo danio na kolację. A wczoraj na kolację był rosół z makaronem, poprawiony chińską zupką (tak, wiem, koszmarne i toksyczne, ale makaron do rosołu się skończył i musiałam kombinować skąd wziąć więcej)
                    • karro80 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 21:53
                      możesz się kursnać lub do pyschologa labo do neurologopedy -może ma jkies zaburzenie w obrębie jamy ustnej-przełyku? Poza tym oni zaszse cos madrego podpowiedzą.

                      a moja za nagrode nie zje, co Ty , tylko jak podejrzewa ze matka ma lepszewink

                      Z drugiej strony jesli uderzysz do lekarzy i powiedzą, że wsio ok to tak jak pisałm w wątku o nabiale -jako dziecko unikałam dużej ilosci nabiału -nie piłam mleka itp - co sie okazalo, że wystarczy ciut więcej wapnia w diecie a mam kamicę...objawiła mi się jak przeszłam w LO na wegetarianizm i zamiast mięska wcinałam duużo serków, jogurcików i innych cudow bogatych w białko i wapń...okazało się, ze organizm sam eliminował to co be dla niego, a kości mam bardzo fajne.
            • joshima Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:40
              leneczkaz napisała:

              > Wiesz, moje dziecko nie am roku a 2 lata
              No i co z tego?

              Ja cię pytam. Próbowałaś dać mu jeść w czasie kiedy Ty jesz i zostawić tę porcję na jego pastwę bez naciskania namawiania i jednego słowa na ten temat? Próbowałaś, że wiesz że nie podziała? Jakich się jeszcze porad spodziewasz?
              • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:59
                Nie 'próbowałam' a robię to codziennie. Siadamy razem i jak młody widzi coś nowego to mówi "nie łubi...", odsuwa talerz, dziękuje i się ewakuuje. Pozwalałam mu nie jeść obiadów w ogóle, próbować tego co chce (nie chce niczego). Próbowałam dawać mu to co lubi cały czas (nadal lubi to samo i nie próbuje nic innego).
                W ogóle to już nawet tak się przyzwyczaiłam do tego, że zapomniałam. Dopiero dziś mi się przypomniało, jak zauważyłam, że ma odruch wymiotny ZANIM coś wsadzi do buzi.
                Serio nie wiem co robić indifferent
                • kalomsa Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.01.17, 16:29
                  Ja tez mam ten sam problem z 8-letnią córka. Od małego każdy lekarz bagatelizował problem, a to że ma robaki, a to ze była chora i ma mniejszy apetyt a ja widziałam co innego. Dziecko do 5-tego roku życia było na kaszce mleczno-ryzowej. badania miał bardzo dobre i lekarze nie chcieli zauważyć problemu. Byłam również w Centrum Zdrowia Dziecka, ale tam usłyszałam, ze metodą najbardziej skuteczną byłoby zostawienie dziecka w szpitalu i podawanie mu normalnych posiłków, jeśli nie będzie jadło to będzie wsparcie psychologa, lekarza, podanie kroplówki itd. Zrezygnowałm, to nie jest takie proste, jak dziecko przychodzi do matki i mówi że chce jeść a po wymienieniu wszystkich produktów i "wizycie w lodówce" dziecko mówi ze nie chce nic a jest głodne.
                  Czy macie podobne problemy, co robić?
    • yagnik Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:18
      Rada?
      "Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było"
      Im bardziej skupiasz się na OBIEDZIE tym bardziej Twój syn go nie zje.

      A makaron nie może robić za obiad? wink
      Wiesz że jest chyba sto sposobów jego podania.
      Jakbyś się uparła na każdy dzień tygodnia wymyślisz.
      Ja się podobno odżywiałam powietrzem w dzieciństwie, żyję, na anemiczkę nie wyglądam...
      • pacynka27 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 13:58
        > A makaron nie może robić za obiad? wink
        > Wiesz że jest chyba sto sposobów jego podania.

        O tak, tak. Tym tropem bym poszła. Urozmaicaj dziecku jak możesz- makaron ryżowy, kukurydziany, gryczany, żytni itd itd. Niech ma różne składniki w pożywieniu mimo że będzie jadł w jego mniemaniu to samo smile
        • slonko1335 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:00
          czyli towarzystwo mu służy przy jedzeniu, moja zaczęła dużo więcej jeść w przedszkolu i dużo więcej nowych potraw, korzystaj z tego, jak zaczął jeść parówki kup te z dużą ilością mięsa-z szynki, lub kiełbaski, podpytaj co je jeszcze z rzeczy których nie jadał w domu i to staraj się mu wciskać. Ja bym przemycała mięso i warzywa w potrawach i na wszelkich spotkaniach dziecięcych do podgryzania i jako przekąski podawałabym takie rzeczy właśnie warzywka, jakieś wędlinki i sama porozstawiała po domu i z mężem zażerała nie zwracając uwagi na dziecko i mu nie proponując wcale-zaciekawi się prędzej czy później co jecie
          • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:05
            > zaciekawi się prędzej czy później co jecie

            Słonko nie ma opcji. On ma 2 lata! I 0 zainteresowania jedzeniem. Pyta się kiedy my jemy "co to jeśt", i kiedy słyszy odpowiedź- 'mięsko' stwierdza, że "maksik nie łubi mięśka". I gadka zakończona.
            • slonko1335 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:34
              to mu nie mów, że mięsko tylko ze stoickim spokojem stwierdź, że coś dobrego co mam i tata lubią jeść, nie namawiaj na próbowanie absolutnie albo jak Karro proponowała spróbuj wręcz stwierdzić, że dzieci tego nie lubią

              robiłaś w końcu te badania na pasożyty i grzyba? a anemii nie ma?
              • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:40
                Anemii nie ma. Innych badań nie robiliśmy. Jutro mamy bilans 2-latka to powiem o wszystkim. Tylko moja lekarka niby jest lekarką ale jest też mamą dziewczątka, które w wieku 2 lat nie umiało jeść placka bo nie umiało żuć (może nie jej wina, bo niania wszytko jej miliła), ale myślę, że może zbagatelizować sprawę. Młody lubi słoikowe dania, więc ona twierdzi, że 'niech je słoiki choćby do 18-nastki'. Chyba wybiorę się do psychologa. Bo to w psychice jego siedzi.. uncertain
        • jakw Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:06
          No to już jest prawie dobrze - na obiad będzie jadał zupę albo makaron z parówkami , podlane keczapem (w końcu z pomidorów) wink. A może zje spagetti?
          U nas najlepszym sposobem wprowadzania czegoś do diety młodzieży było nałożenie tej potrawy na talerz sobie - co wywoływało spore zainteresowanie i chęć spróbowania.
          • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:10
            > U nas najlepszym sposobem wprowadzania czegoś do diety młodzieży było nałożenie
            > tej potrawy na talerz sobie - co wywoływało spore zainteresowanie i chęć sprób
            > owania.

            Jak to by była czekolada to by zadziałało.
            Wszystkie posiłki jemy razem przy sole. Młody jest już nauczony, że on "nie łubi kecupek, mięśko, jajo..." Je suchy chleb, parówkę... Pudliszkowy keczupek służy do zabawy. JEdzenie go nie rusza..
    • jakw Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:29
      No cóż, znam pannę , która w okolicach 3-4 roku życia przez rok okrągły na obiad zjadała wyłącznie kartofle i puszkę szprotek. Teraz panna uczęszcza do gimnazjum, mama nie wykazuje objawów nierwicy obiadowej.
    • ma_niusia Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:37
      Makaron zapodawaj z najróżniejszymi rzeczami - z czym tylko zechce jeść, z sosami, z rybą, z warzywami, owocami, mięsem. Jeśli i tego nie chce tylko sam makaron (znam i takie dzieci) to można samemu zagniatać "kolorowy" makaron, wgniatając do ciasta szpinak, brokuły, marchew.... nie słyszałam o wgniataniu mięsa ale z tych warzyw robią się fajne kolorki i dzieci chętnie jedzą. Ugotowane warzywo wgniatasz razem z ciastem na makaron, dziecko może pomóc potem robić z tego "kluseczki" w kształcie jaki tylko zechce smile
      Chleb je, jak piszesz... najróżniejsze pasty do chleba. Coś w rodzaju pasztetu z mięsa, warzywne, miksujesz czy ucierasz np. pomidora czy wątróbkę z jajkiem/masłem i smarujesz kanapeczki. Można zrobiić więcej i na każdy posiłek jedna kanapeczka czerwona, jedna zielona, a najlepiej jeszcze zrobić jakąś buźkę na kanapce z rzodkiewek, szczypiorku - full wypas smile
      I pamiętaj - kto powiedział, że obiad to zupa, kartofle i mięso? Niech je co chce!

      Smacznego smile
    • jogi.nka Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:44
      Radę mam tylko jedną, wypróbowaną na mojej rocznej córce (nawiasem mówiąc, nasze dzieci upodobały sobie podobne menu). Skoro twoje dziecko lubi makaron, to podawaj go pod różnymi postaciami- możesz przecież zrobić sos boloński z mięsem i wymieszać z nim jakiś grubszy makaron, albo sos śmietanowo-serowy z brokułami i dodać do tego kurczaka. Dania smaczne i z makaronem, to może zje smile Powodzenia
    • mojamalakoza Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 19:58
      Znam Twój ból z tym że u nas to trwa dłużej bo mała ma już 3 lata i 4 m-ce. Moja mała chleba też nie lubi za bardzo raczej bułki jada a i tak mało bo przeważnie połówkę lub ćwiartkę rano i drugą połówkę wieczorem. Te bułki najlepiej aby były z dżemem. Najchętniej jadłaby tylko danonki lub jogurty owocowe chociaż naturalne również lubi, ciągle domaga się lizaków, żelek i innych słodyczy (to że się domaga nie oznacza że dostaje). Z owoców je tylko banany i jabłka (ale nie zje codziennie owocu) warzyw nie ruszy wcale no chyba że uda mi się jej wcisnąć z zupą (nie licząc ubiegłego piątku nie pamiętam kiedy ostatnio zjadła więcej niż 2 łyżki zupy) Kiedyś jadła jako surówkę tartą marchewkę ale już jej minęło. Cały czas mam nadzieje że w końcu jej to minie i zacznie jeść normalne obiady ale coraz częściej wątpię w to.
      Najgorsze jest to że pomimo tak słabego apetytu nie wygląda ona na niejadka (wagowo jest powyżej 50 a wzrostowo około 75 centyla) jeśli jadłaby normalnie to chyba łatwiej byloby ją przeskoczyć niż obejść a może właśnie dlatego że ta jej dieta jest tak mało zróżnicowana tak przybiera na wadze.
        • sinceramente Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:45
          A próbowałaś kombinować z kształtami jedzenia?
          Kiedy moja córka miała awersję na jabłka, metalowymi foremkami do jabłek wycinałam jej różne kształty (gwiazdki, kwiatki itp.) z kawałków jabłek. Podziałało - nagle była w stanie zjeść na raz całe jabłko i następnego dnia sama przychodziła z prośbą o "kształty".
          W ten sam sposób nauczyłam ją jeść naleśniki, bo inaczej ich jeść nie chciała.

          Jak jej narysuję keczupem na kanapce słońce, węża, czy coś innego, od razu kanapka szybciej znika.
          Można też budować/układać z kawałków warzyw różne stworki na talerzu.

          "Mięśko" nie musi się nazywać "mięskiem" może być ulubioną potrawą jakiejś bajkowej postaci wink
        • daga_j Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 23:13
          No ja mam podobnie z synkiem 3 letnim. Ale mięso je, jednak nie w każdej postaci, najchętniej zwykłego schabowego, z piesi kurczaka, udko pieczone (tu oczywiście muszę mu obrać z kości). Mielone raz zje, raz nie. Na mięso nie narzekam, nawet super, bo je rosół z kluseczkami. Innych zup nie bardzo, właściwie wcale. Nie no, nie będę mówić, że podobnie bo zdaję sobie sprawę, że je bardziej urozmaicenie, bo i kanapkę z wędliną, serem żółtym (ale utartym na drobne wiórki), dżemem. Uwielbia serki homog. i jogurty, to chyba wszystkie dzieci lubią. I płatki Nesquick z mlekiem, w ogóle mleko, kakao. Lubi budyń, drożdżówkę ale bez nadzienia, najchętniej pączka.
          No dobra, to lepiej powiem, czego nie jada. Nie jada warzyw. I w przedszkolu mało który obiad go zainteresuje, panie załamują ręce, że na śniadanie chleb z masłem, na obiad parę suchych ziemniaków lub klusek (bo sosów nie toleruje), na podwieczorek słodkości to chętnie, ale i nie wszystkie (np. piernika nie chce, delicje tylko obgryza). Po prostu wybredny no, a nowości próbować nie chce.
          Jakoś to zaakceptowałam, daję mu czas i chyba sukcesy przyjdą bo dziś podobno zjadł 3 łyżki zupy, no no! W domu czasem gotuję obiad i z góry wiem, że nie zje to albo parówkę dostanie albo jajecznicę.
    • mufik Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 20:42
      Wiesz co? Mój Młody zaraz skończy 3 latka i ma praktycznie tak samo. Choćby obiad był nie wiem jaki to on zje tylko ziemniaczki i to ze trzy-cztery dziabnięcia), Zupa musi być maxymalnie "czysta" bo wzrokiem wyłowi każdy skrawek marchewki, buraczka i też jest: "Mamciu, mefki nie dawaj mi".. Lubi spaghetti bolognese (może pół łyżeczki mięska przy tym wciągnie) i inne makarony (najchętniej z masełkiem).. Za słodyczami (choć staram się naprawdę dozować dałby się pokroić). Mój raczej z tych szczuplutkich (waży niecałe 14 kg), wyniki dobre, więc odpuściłam (a był taki okres, że naprawdę poważnie schizowałam z powodu NIEjedzenia). Acha, w przedszkolu też "niby" coś je, ale pewna to tego na 100% nie jestem, też jest trochę głodny po powrocie.
    • cibora Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 21:09
      Czytam Twoje wypowiedzi o synku i czy Ty nie piszesz przypadkiem o MOIM Stasiu?? smile Tylko mój nawet za słodkimi rzeczami nie przepada. Właściwie jedzenie mogło przez dłuższy czas nie istnieć. Potrafił zjeść 3 łyżki kaszy, potem Bielucha, na kolację kilka łyżek płatków owsianych. I tyle na cały dzień. Słodyczy, soków właściwie nie zna. Warzyw, owoców, mięsa nie tykał wcale. Nie chciał gryźć. A żeby jeszcze było lepiej to w niedzielę zazwyczaj wyjeżdżamy z domu i jadamy w knajpie/stołówce (normalne jedzenie obiadowe, żeby nie było, że fast food smile. I Staś zjadał tam wszystko. Może nie w dużych ilościach, ale pół talerza zupy, dwa pierogi, kawałek mięsa, kilka widelców surówki, czym doprowadzał mnie do nerwicy, bo w domu nie chciał niczego nawet spróbować!
      W końcu przestałam w ogóle mówić do niego o jedzeniu. Nic, nie pytałam, nie mówiłam "będziesz jeść". Po prostu wołałam męża na posiłek, stawiałam trzy nakrycia i my jedliśmy. Ze dwa tygodnie nie było reakcji, co najwyżej wołał, że chce bielucha, jogurt itp. aż w końcu powiedział "ja chcę". Najpierw to były kuleczki groszku, a potem się potoczyło. Dziś nawet spróbował jajecznicy, bo "pójdę i powiem kurce, że mi bardzo smakowało od niej jajeczko" (oryginalny tekst Stasia smile) i zupy!! I nie wiem czy to mój sukces czy po prostu mu przeszedł etap niejedzenia smile) Wrzuć na luz, nie martw się, nie zagłodzi się.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 21:19
        A tak jeszcze myślałam zastosować tortury wink i odebrać flaszkę z mleczkiem? Bo on rano flaszeczka, wieczorem flaszeczka i w dzień baaardzo chce (czasami jak mam już total nerwa to mu daję). Może jakby był głodniejszy to by miał motywację do jedzenia?
        Jak młody Cię prosił o Bielucha czy jogurt to dawałaś? Bo mój prosi o mleko i jak nie dam to złość i płacz i jakby większa niechęć do obiadu co to mleczko 'zabrał'. Zaś jak dam to nauczę, że można pić mleko zamiast obiadu.. Wariatkowo ;p
    • camel_3d a co to za frajda... 06.10.10, 21:55
      jezeli obiad dla dziecka = stres dla niego i ciebie.
      ja tam tez bym unkal obiadu gdybym wiedzial, ze bedzie stresujaca atmosfera.
      no to zrob rogatoni z sosem, powoli dodawaj drobno posiekane miesa..tylko troche.
      mozesz zrobic gnocchi z sosem serowym i wmieszaj w to odrobine miesa mielonegoo..
      zrob cos co lubi..
    • ila79 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 22:28
      Eeeeee, normalka. Mój ok roczku jadł wszystko jak leciało, a potem zaczął się cyrk. Odpuściłam i robiłam mu to co chciał. I tak przez pół roku żywił sie prawie wyłącznie zalewajką. Przez następne pół roku pomidorową. Później miał fazę jajeczną, następnie serową. Dopiero teraz w wieku 4 lat w miarę powiększa swój repertuar, a stało się to za sprawą przedszkola. Żeby tylko morfologię miał w normie, bo jak nie je i miesa i warzyw to może mu spaść żelazo, a co za tym idzie hemoglobina. Ale może nadrobić np. żółtkami z jajek. W sumie to dzieci chyba instynktownie wiedza czego im trzeba.
      • ila79 A ile mleka 06.10.10, 22:39
        wypija na dobę? Tak mi sie jeszcze skojarzyło, że tu kiedys jakaś mama pisała, że ma dziecko niejadka, a okazało sie że zapodaje mu prawie litr mleka zagęszczonego kaszą w ciągu dnia.
        • leneczkaz Re: A ile mleka 07.10.10, 07:15
          Nie nie.. Ja nie piszę, że on jest niejadkiem. On lubi kilka rzeczy. Mleko pije rano i wieczorem po ok 200ml. + czasami zamiast obiadu jak nie zje a gdzieś trzeba wyjść..
            • ila79 Re: A ile mleka 07.10.10, 09:40
              To jest moim zdaniem bardzo dużo. Na Twoim miejscu zrobiłabym eksperyment. Mleko w porze obiadu wywaliłabym kategorycznie, choćby miał umrzeć śmiercią głodową, a jedno z dwóch pozostałych stopniowo zaczęła ograniczać (mieszanie z wodą, coraz mniejsze porcje) aż do zupełnego wyeliminowania. Jak odstawiałam młodego od cycka to w ramach rekompensaty wypijał dwa kubki kakao dziennie. I nie chciał wogóle jeść! Cały czas sie domagał kakao. Jak wywaliłam mleko zupełnie, to zaczal jeśc jak smok. Teraz daje mu tylko sery.
              • leneczkaz Re: A ile mleka 07.10.10, 09:55
                U nas wystarczy zabrać niekapki i z kupka już nawet kakao nie chce.. Więc w weekend wybierzemy się po piękne kubeczki i wywalimy niekapki. Oj będzie awantura tongue_out
                Też myślę, że on się 'zapycha' mlekiem.
              • niecierpliwa3 Re: A ile mleka 07.10.10, 11:23
                ila79 napisała:

                > Mleko w porze obiadu wywaliłabym kategorycznie,

                aaa, jak to zrobić. Mój synek to też "mleczny niejadek", mógłby żyć samym mlekiem, a ma 2 l. i 2 mies. Codziennie jest batalia o to, żeby zjadł coś innego niż mleko i czasem nawet je chętnie, mówi "dobre, smakuje", ale po dwóch kęsach odkłada albo co lepsze wyrzuca na podłogę. Jedzenie = mleko i już.

                Jak się wybudzi z popołudniowej drzemki, to na od razu daję go do fotelika i lecimy z obiadem, chociaż od momentu obudzenia jest "Ja chcę mleko". Nieraz trwa to godzinę, w czasie której trochę zje (a daję mu teraz to, co my jemy, ale generalnie to, co sam lubi/kiedyś lubił, bo nigdy nie wiadomo, co lubi w danym momencie). Trochę je sam, trochę go karmię, są opowieści o zwierzątkach itd. Po tej upojnej godzinie, gdy już umyję jego i podłogę, podaję mleko. Czasem uda się ten moment odwlec jeszcze jakiś czas, ale i tak jest ewidentne, że nie najadł się tzw. obiadem.

                Do tego jeszcze dochodzi fakt, że nie mam przekonania do głodzenia go - po pierwsze, nie mogę słuchać jego ryków, po drugie, on jest mały - 81 cm. Wg pediatry wszystko OK, ale ja się martwię.

                Leneczkaz, kibicuję Ci we wszelkich eksperymentach, dawaj znać, jak Wam idzie. W tym z odstawieniem niekapka. U nas też mleko idzie z niekapka i wiem, że powinnam zamienić na kubek, ale trochę się boję wink. Może od jutra.

                A tak na marginesie, to co jak jest więcej dzieci, też się tak pieścicie z niejadkiem? Niedługo urodzą mi się trojaczki i nie będę raczej miała czasu na cyrki z karmieniem starszaka. Albo zje, co jest, albo wcale (albo mleko sad. Kurka, przerasta mnie to
                • ila79 Re: A ile mleka 07.10.10, 13:09
                  Trojaczki???? Gratulacje!!!! O mammamia....ale numer smile.
                  Mój synek raczej nie był niejadkiem, tylko miał bardzo wybiórczy apetyt, albo jadł nie to, co ja chciałam. Z Waszymi jest podobnie, bo nie można mówić, że dziecko nie ma apetytu jak wtrąbi trzy flaszki mleka dziennie. Dzieci sobie ustawiaja ta gospodarkę odżywczą tygodniami a nawet miesiącami, więc ja zmiany też zaplanowałabym na dłuższy okres czasu, a nie na raz. Mój mały np uwielbiał pić słodkie owocowe soczki (jako młoda matka myślałam, że dziecko nie przeżyje bez owocowych soczków). Oduczyłam go, ale to trwało kilka miesięcy. Po prostu dawałam mu bardzo stopniowo i powoli, ale systematycznie coraz więcej wody i coraz mniej soczku. Teraz pije wyłącznie wodę. Z mlekiem można zrobić tak samo, tylko organizm musi mieć czas, żeby sie przestawic i zacząć domagać innych rzeczy, to się nie stanie z dnia na dzień.
    • fairycharlotte Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 06.10.10, 22:36
      Doskonale wiem co to znaczy jak dziecko nie chce SPRÓBOWAC nic nowego. U nas tak wlasnie jest. Kilka nowych produktów córka (obecnie lat 3,5) zaczęła spożywac w przedszkolu: ziemniaki, zupę pomidorową, a ostatnio jajecznicę bez dodatków. Ponoc jadła tam tez fasolke szparagową, ale w domu nie chciala. Postępy więc jakies powolne są, ale mimo to moja córka je o wiele za mało warzyw i owoców, a czesto odmawia tez jedzenia mięsa. Żadne sztuczki nie zdają egzaminu, ludzik z warzyw wzbudził w niej obrzydzenie, szczerze mówiąc mam wrazenie, ze ona w ogóle boi sie kolorowego i atrakcyjnie wygladajacego jedzenia. Nigdy nie tknela zadnej surówki, sałatki. Najchetniej je rzeczy o mdłym kolorze i konsystencji. Tez sie zastanawiam nad wizyta u jakiegos psychologa, moze to cos zwiazanego z integracja sensoryczna...? Na razie jeszcze czekam, zwlaszcza, ze w przedszkolu zaczela jesc kilka nowych rzeczy.... Pozdrawiam i nie wiem, co doradzic, bo wiem, ze na niektore egzemplarze nic nie działa. Ja bym chyba dawała zamiast obiadów słoiki na Twoim miejscu, jesli Twój syn je lubi (moja córka nigdy nie lubiła). Moze nie codziennie ale ze 2-3 razy w tyg... Zeby nadrobic ewentualne straty w urozmaiconym jedzeniu.
    • iws Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 00:51
      czy ja dobrze rozumiem? nie chcesz dawać obiadków słoiczkowych, żeby synka nie "uwsteczniać" a dajesz mu 3razy na dobę flaszkę z mlekiem???
      moja rada:
      - odstawić "flaszkę" definitywnie,
      -dawać kaszę na kolację lub śniadanie + jogurt, serek na drugie śniadanie;
      -jeśli je zupy to rób gęste zupy-kremy z mięsem (moja córka do 3 roku życia na obiad jadła właśnie taką gęstą, zmiksowaną zupę z mięsem, oczywiście nie wiedziała, że tam jest niedobre mięsko!), do wyboru cała gama kolorów - od zielonych brokułowych, groszkowych i cukiniowych, przez pomarańczowe marchewkowe i dyniowe po brązowe z soczewicą czy innymi warzywami; możesz je nazywać dla synka "kolorowymi smakołykami"
      -jesli je np. rosół z makaronem to zrób mu rosół z lanymi kluseczkami: masz rozwiązany problem jajka
      - jesli je placki to zrób mu na słodko placki z cukinią i jabłkami albo dynią i jabłkami (oczywiscie nie musisz mu mówić co jest w środku)
      -przeczytaj książkę "Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy"; jest tam dużo pomysłów na warzywne dania dla niejadków
      I odpuść sobie "obiadki", nie uzywaj tego okreslenia przy dziecku, jeśli problem nie wynika po prostu z jego przejedzenia mlekiem to gra z Tobą psychicznie w grę "kto silniejszy, mama czy ja". Wyluzuj, obiad to niekoniecznie ziemniaki+pulpet+surówka. To dopiero 2-letnie dziecko!

      A moja juz teraz prawie 5 latka do dziś je ze słoiczka dynię z ziemniakami Hippa, którą uwielbia! i wcale mi nie przeszkadza, że je ze słoiczka
      • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 07:22
        'Flaszka' to niekapek. Może zamienię na zwykły kubek to nie wypije wcale albo 2 łyki. Obiadki słoiczkowe mimo wszytko je ze 2x w tyg. Zupę je w przedszkolu, więc tu za dużo nie wydumam. Lubi placki z dynią i z czym tam się da..

        Tylko.. Czy dawanie dziecku codzinnie innego dania niż jemy my nie nauczy go, że on pewnych rzeczy nie je (jak to teraz mówi "nie łubi). Właśnie tak to wygląda teraz, że on domaga się 'swoich' dań.
        • ila79 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 09:46
          Mój dopiero teraz, w wieku 4 lat ma na talerzu to, co my, a i tak nie zawsze. Przecież nie mogę jesc pół roku zalewajki!. Miał też fazę zupy ogórkowej, aż mój mąż powiedział, że jak jeszcze raz będzie ogórkowa na obiad, to on chyba wyskoczy przez okno. Dawałam mu na talerz to jego jedzenie, plus troche naszego, gdyby chciał spróbować. I zero nacisku. Ale też zero mleka smile.
            • ila79 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 10:52
              Taaaak, też miałam taką fazę,że myślałam, że obłędu dostanę z tym gotowaniem. Jakoś sobie trzeba ułatwiac życie, wiec jako bazę gotowałam np rosół. Z tego rosołu młodemu robiłam tą jego "aktualnie ulubioną" zupę, a nam jakąś inną. Lubi ryby, to była prosta sprawa, tylko rozmrozić i rzucic na patelnię, a dla nas oczywiście coś innego. Bywało, że tygodniowo zjadał ponad pół kg ryb, bo mi się nie chciało wymyślać, a on rybę zje zawsze....
              Ja myślę, że Twój mały instynktownie broni się przed mięsem i jajkami, bo w połączeniu z ilością mleka jaką wypija miałby zwyczajnie za dużo białka.
    • zazou1980 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 10:10
      moja młoda też nie chce jeść, na co dzień męczą się z nią w żłobku, bo mi nerw nie starcza, a w weekendy je dosłownie: 1 jogurt, 150 ml kakao i 1 kaszka smakija. nic innego nie chce, nigdy nie jest głodna. jak nadchodzi poniedziałek to się cieszę, że idzie do żłobka...
    • mama-ola Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 10:29
      Mój starszy syn też jadał/je byle co na obiad. Sam makaron, sam ryż, same ziemniaki. Latami tak. Nigdy się nie gimnastykowałam. Nie to nie. Ja nawet nie wiem, co to jest bilansowanie posiłków. Psychicznie zero nerwicy z mojej strony, ale ja raczej luźna jestem w tych kwestiach. Pamiętam, ze zanim chodził do przedszkola, to myślałam sobie, że niech przedszkole się już wreszcie zacznie, tam mu będą bilansować. Nie mogłam się doczekać, żeby zdjęli ze mnie ten lekki niepokój dotyczący żywienia, a od kiedy synek chodzi do przedszkola (3 rok już), to już w ogóle luzik.

      A mięso jest obrzydliwe - Twój syn ma rację. Wędliny też są obrzydliwe.

      Inna sprawa - niepróbowanie nowych potraw. To jest normalne, każde małe dziecko tak ma. To jest cecha atawistyczna, zapewnia dziecku przeżycie. Nie zje dzięki temu czegoś trującego, jak Ty nie bedziesz widziała. Bo gdyby zjadł, to nie umiałby powiedzieć, co zjadł, a Ty nie mogłabyś mu pomóc. Jeszcze pożałujesz, jak mu minie z wiekiem i wtedy sięgnie po dopalacze... No, trochę się zapędziłam... smile
      • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 11:15
        > Inna sprawa - niepróbowanie nowych potraw. To jest normalne, każde małe dziecko
        > tak ma. To jest cecha atawistyczna, zapewnia dziecku przeżycie. Nie zje dzięki
        > temu czegoś trującego, jak Ty nie bedziesz widziała. Bo gdyby zjadł, to nie um
        > iałby powiedzieć, co zjadł, a Ty nie mogłabyś mu pomóc. Jeszcze pożałujesz, jak
        > mu minie z wiekiem i wtedy sięgnie po dopalacze... No, trochę się zapędziłam..
        > . smile

        Ostatnio "obierał" ze mną grzyby i surową pieczarkę liznął w przypływie ciekawości, ale potem się opamiętał i orzekł, że "tych grzybów nie jemy" (chodzi ze mną lub babcią na grzyby, więc wie, że niektórych się nie je).
        • mama-ola Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 11:21
          Jeśli chodzi o grzyby, to czytałam ostatnio, że nie mają żadnych wartości odżywczych. Ani leśne, ani pieczarki. Po prostu nie warto ich w ogóle jeść, tyle że nie trują, a to IMHO trochę za mało. Więc wygląda na to, że dla siebie też nie bilansujesz posiłków smile
          • leneczkaz Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 11:31
            Więc wygląda na to, że dla siebie też nie
            > bilansujesz posiłków smile

            E? A co ja niby jem surowe pieczarki na obiad? Pieczarki przesmażone z cebulką były częścią farszu (razem z serem, boczkiem i jajkiem) którym nadziewałam papryczki..

            Poza tym na tym polega BILANSOWANIE, że jak jem grzyba to na drugi posiłek zjem mięso i warzywa.. A posiłków jemy z 4-5. Więc nawet jedząc na 1 posiłek surowe posiłki mogę prawidłowo bilansować ...
    • archeopteryx Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 11:23
      Moja córka też nie je obiadów. Jadła pięknie i warzywa i mięso i najróżniejsze owoce, aż byłam zdziwiona, że tak gładko to u nas idzie. Któregoś dnia niestety wylądowała w szpitalu z nieżytem żołądkowo-jelitowym spowodowanym jakimś wirusem. W konsekwencji musiała być przez czas jakiś na ścisłej diecie, na której poznała biszkopty. Krótko po tym wyjechaliśmy na wakacje, na których nic nie chciała jeść oprócz jogurtu, bananów i biszkoptów właśnie. Od tego czasu entuzjastycznie reaguje wyłącznie na jogurt naturalny, banany, bułki, wędliny w postaci kiełbasek/parówek i plastrów szynki no i nieszczęsne biszkopty, a także makaron, który akceptuje również wraz z sosem z pomidorów. W tymże sosie przemycam kawałki mięsa. Innych warzyw nie je, chociaż wcześniej jadła bez problemu. Podobnie owoców - tylko banany, chociaż wcześniej zajadała się jabłkami, śliwkami, nektarynkami. Jajka też przestała jeść, mimo że swego czasu bardzo je lubiła. Nie wiem o co chodzi, ale spasowałam. Normą jest, że obiady (inne niż makaron z sosem) zostają prawie nietknięte. Mam nadzieję, że to się odmieni, więc na razie czekam. Dodatkowym problemem jest to, że młoda jest alergikiem więc na razie odpadają sosy śmietanowe czy serowe, ryby itp. Teraz ma półtora roku i zaczyna właśnie przygodę z samodzielnym jedzeniem, może to ją skłoni do przełamania tego impasu jedzeniowego.
    • sloooneczko Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 13:25
      mozesz mu robic makaron na wzor sloikowych. Kupic jakies makaronowe gwiazdki czy literki do tego zmiksowane warzywa, byle wiecej marchewki, moze ciut uparowanego jablka dodacwinkJak jest wyczulony na smak miesa zastapic go z powodzeniem tofu. Polsoja robi w kostkach z niemodyfikowanej soi, nie ma to wlasciwie smaku i da sie upchnac do wszystkiego.
    • luthien79 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 13:41
      Moja starsza jak miała niecałe dwa latka, też zaprzestała jedzenia. Zrobiła się monotematyczna (jajka, pomidory, makaron i winogrona), aż zaczęłam się martwić. Mąż wymyślił kiedyś taką metodę:
      jemy w zabawie - np. on ma swój talerz, dziecko swój. Potem on nabija na widelec jakiś kęs, i mówi "to jest porcja dla mnie, zaraz ją sobie zjem, tylko popatrzę przez okno, czy tam jakaś sąsiadka nie idzie". I wtedy mała z szelmowskim uśmiechem zjada z tego widelca.. Cokolwiek by na nim nie było.
      Nie dało się jej tak wrzucić dowolnej ilości, po pewnym czasie mówiła, że ma już dość, ale przynajmniej jadła małe ilości RÓŻNYCH rzeczy.
      To jest dwulatek, przekora czy psota może się okazać siłą, która górę przeniesie wink
      Do dzisiaj (2,5 roku) Julka czasem chce, żeby się z nią tak bawić - raz na parę dni jej się przypomni, poza tym je normalnie (latem aż się dziwiłam, jaki apetyt miała, ale to się u niej łączy z intensywnym wzrostem).
    • kaamilka Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 15:07
      Powiem Ci, że trochę ucieszył mnie Twój post wink Kiedy czytam Twoje posty, to wyłania mi się taki idealny synek i idelana mama smile Ale nie mówię tego złośliwie broń boże!
      Dzieci są mądrzejsze niż nam się wydaje. Na ten przykład: mój lubi kaszki dzicięce - zjada u niani na śniadanie i z rzadka na kolację, jak zależy nam na czasie. Zawsze na wodzie i bez cukru. W niedziele stanęła przed nim ugotowana na mleku kasza manna. Podałam mu na łyżeczce - a ten zaciska usta. No skąd on wiedział, że tego nie lubi!? Zaznaczam, że był głodny, bo chleb z twarogiem, rzodkiewką i szypiorem wcinał jak dziki.
      Też bym białej gorączki dostawała na Twoim miejscu, cóż...
      Pozdrawiam i cierpliwości życzę smile
    • ewcia1980 Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 15:08
      A czy jest szansa zeby karmił go ktoś inny a nie Ty??

      też mam podobny problem z moim synkiem (19 miesiecy)
      karmienie go to dla mnie horror.
      jak juz wsadzam go do fotelika to od razu jest NIE.
      zanim jeszcze cokolwiek pojawi sie na stole
      kanapka - NIE
      zupa - NIE
      drugie danie - NIE
      wiec ja sie wkurzam ... i co z tego.

      natomiast z niania ... mój syenk je wszystko.
      i gdyby nie to, ze sama widziałam jak otwiera paszcze gdy ta mu daje jedzenie - NIE uwierzuyłabym!!

      na poczatku myslałam, ze niania zmyśla jak mówiła jak pieknie zjadł to czy tamto.
      ale widziałam sama.
      wczoraj na sniadanie jadł biały ser ze szczypiorem, ogórkiem i rzodkiewka czego ode mnie nie zje za nic - chocby miał nie jesc cały dzen.
      ze mna to tez tylko mleko, jogurcik, actimelek no i ostatnio kiwi.

      ale nasza niania nie denerwuje sie gdy go karmi nawet gdyby miało to trwac godzine.
      ja natomiast juz szykujac jedzenie jestem poddenerwowana bo wiem ze zaraz bedzie NIE
      a to sie pewnie dzieciakowi udziela.
      niania sadza go w foteliki, troche zagaduje
      pozwala zajrzec do miski z jedzeniem
      i mały z nia nie.
      wiec moje dziecko je w godzinach 8-15 od po do pt - gdy jest niania.
      wieczorem pije tylko mleko (i dlatego w nocy drze sie z głodu smile
      a w weekend ... głoduje smile

      wiec może niech ktos inny przez jakis czas siada z twoim dzieckiem gdy ten ma jesc - tata, babcia.
      chociaz przez jakis czas.
      rady innej nie mam - ale Cie rozumiem.

      trzymaj sie.

    • asia_i_p Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 15:21
      A w formie sosu do makaronu, pasty do kanapek czy domieszki do placuszków nic nie przemycisz? A może serki by zjadł "na ostro" z warzywami?
      Nie naciskaj ale i się nie poddawaj. Ja stwierdziłam, że przy mojej córce (z zieleniny jadła jabłka, banany, truskawki, ziemniaki i marchewkę) chyba zrobię listę alfabetyczną i będę leciała od góry do dołu, potem jeszcze raz i tak dalej. W sumie nie zrobiłam, ale trochę poeksperymentowałam i lista się poszerzyła o brokuły, brzoskwinie i śliwki. Próbuj co jakiś czas, może zaskoczy za którymś razem.
    • famp-komp Re: Nie je mięsa/warzyw .. obiadów. 07.10.10, 20:42
      Mój dwa dni starszy, mam to samo z obiadami... Na wędlinę znalazłam sposób, kroję w paski i kładę obok klusek, mówiąc, że to różowy makaron. Brokuły jadł, ale tylko rozgotowane i przesolone, teraz nie ruszy. Pomidory od czasu do czasu. Reszta jest: Nieeeeeeeeeeeeeeee koniec!!!! A cytrynę oblizuje. czasem wyje kiełbasę z zupy.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka