Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00

01.04.04, 09:57
Błagam o porady. Moja 2,5 letnia córka zasypia dopiero o godzinie 22:00. Nie
ma mowy o samodzielnym zasypianiu. Wieczorny rytułał polega na tym, że po
kąpieli około 20:30 idziemy razem do jej pokoiku, przebieramy się w piżamkę i
razem oglądamy bajki (inaczej nie mam mowy o położeniu się do łóżka). Basia
potrafi oglądać bajki przez ponad godzinę zanim zaśnie, a ja muszę być razem
z nią w pokoju. Przyznam, że jest to trochę nienormalne aby 2,5 letnie
dziecko chodziło spać tak późno.
Oczywiście mała śpi w ciągu dnia ponad dwie godziny, ale gdy próbowałam ją
przetrzymać bez spania dziennego to Basia o godzinie 16:00 padała jak mucha
na dywanie i zasypiała. Uznałam, że bardzo potrzebuje popołudnioej drzemki,
dlatego obecnie Basia śpi między 13:00 a 15:00.
Bardzo proszę o jakieś rady jak przestawić aby dziecko chodziło spać o
normalnej porze i może macie jakieś sprawdzine sposoby jak odzwyczaić malucha
od zasypiania razem z mamą.
Jestem skrajnie zmęczona obecną sytuacją i czuję się bezsilna. Obecnie nie
mam w ogóle czasu dla siebie, gdyż gdy Basia zaśnie po dziesiątej to ja
również padam i idę spać Mąż też już ma dosyć bo nie mamy wolnych chwil dla
siebie wieczoerm.
Błagam poradźcie coś.
Pozdrawiam,
Magda mama 2,5 letniej Basi
    • sylwia-wesola1 Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 10:32
      Hej.
      Moja córcia ma teraz 2 latka i 9 mies., ale tak od drugiego roczku miałam
      podobny problem. Trochę się zmniejszył smile Prawie dokładnie tak jak Twoja miała
      drzemkę w godzinach 13-15, i też zasypianie wieczorne potrafiło trwać od
      godziny wzwyż sad Tyle, że ja musiałam śpiewać przez prawie cały czas. Nie
      chciałam jej odzwyczajać ciałkiem od spania w dzień, bo moja to wogóle ranny
      ptaszek i bardzo przydaje jej sie ta drzemka. Ale postanowiłam ją skrócić, a z
      czasem przesuneła się trochę na wsczesniejsza porę. Oczywiście nie budziłam
      dziecka odrazu po godzinie drzemki, ale otwierałam drzi do pokoju, włączałam
      troszke głośniej muzykę (radio, tv), starałam sie poprostu zwiększyć natężenie
      domowych dźwięków. I zwykle mała sama się budziła po kilku minutach. Jeśli
      jednak nie pomagało to czasem, to wchodziłam do pokoju gdzie spała i zaczynałam
      coś tam robić, sprzatać np., coś układać. Chodziło mi o to, żeby mała sama się
      rozbudziła, a nie tak na siłę. Krótsza dzremka dużo pomogła. Wieczorem mała
      wcześniej jest spiąca. Nie wiem, o której wstaje Twoja córcia, może lepiej
      zacząć wstawać trochę wczesniej, wtedy drzemka wypadnie wcześniej, a tym samym
      wieczorne spanie. Kiedy mój starszy synek zaczął we wrzesniu chodzić do
      przedszkola, to wstawanie poranne weszło nam w krew smile Choć moja Ola to i tak
      potrafi już od szóstej nie spać. Ale za to drzemka wypada już ok 11. Po
      godzinie spania zaczynam rozbudzanie. Nie wiem, może ktoś uzna to za okropne,
      nie dać się dzecku wyspać ile chce, ale ja uważam, że niczego złego nie robię,
      córcia jest radosna, pełna energii. A kiedy już ok. 21 śpi mogę wreszcie
      posiedzieć z mężem godzinkę lub dwie, albo zrobic coś dla siebie.
      Co do samodzelnego zasypiania, niewiele pomogę Ci w tej kwestii. Nadal usypiam
      moje szczęścia (4l i 2,9), ale nie trwa to tak długo, i odkąd usypianie córci
      się skróciło, bradzo to lubię. Zdarzyło się, pare razy, że dzieci zasnęły mi
      prawie same, po przytulaniach i całuskach, przy bajce z magnetofonu. Ale to
      naprawdę dość rzadkie przypadki. Jednak stosuje je co jakiś czas, może się
      przyzwyczająsmile Zwykle wystarcza przeczytanie dwóch trzech bajeczek, kilka
      kołysanek i dzieci śpią smile
      Spróbuj z bajką magnetofonową, może spodoba się ten sposób Twojej córeczce.
      Pozdrawiam i życze powodzenia w działaniach smile
      Sylwia
      • rudziawka Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 11:05
        Sylwio,

        Wielkie dzięki, że napisałaś. Bardzo mi to pomogło i dodało wiary, że może się
        uda. Juz dzisiaj postaram sie zorganizować, aby mała spała w dzień nie dłużej
        niż godzinkę. Zobaczymy.
        Jeszcze raz wielkie dzięki.
        Magda
    • mamago1 Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 11:08
      Nieźle :o). Jakbym czytała opis zwyczajów mojej 2 letniej córci. Naprawdę!
      Wstaje około 7.00 - 8.00. Potem zasypia około 14-16, i wieczorem najwcześniej
      22.00 - 22.30. I zasypianie wygląda dokładnie tak samo. Leżę z córcią (ja lub
      mąż) czytam jej bajeczki, śpiewam piosenki i czasem trwa to nawet 1h, no i
      oczywiście ja zasypiam już razem a nią.
      Ale wiesz, my pracujemy, wracamy do domu około 16.30 i jakby córcia chodziła
      wcześniej spać, to bardzo mało byśmy się z nią widzieli. Myślę, że ona nie chce
      iść spać właśnie dlatego. Tak więc z jednej strony jest to fajne, ale z drugiej
      tak jak piszesz, nie mam czasu dla siebie.
      Żeby chodziła spać chociaż o 21.00, to próbuję (tzn. prosze nianię), żeby
      kładła ją wcześniej, lub budziła wcześniej z drzemki. Stosuję naturalne
      budzenie z drzemki :o), takie jak to opisała moja poprzedniczka.
      Poza tym mąż jak tylko może pomaga mi w yspianiu córci.
      Nie jesteś więc sama :o)
      • rudziawka Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 11:16
        mamago1,
        Bardzo prawdopodobne, że masz rację. Faktycznie ja tez pracuję i w domu jestem
        około 18:00 - 18:30. Być może dlatego Basia chce jak najwięcej czasyuspędzać z
        mamą. Jest mi raźniej gdy wiem, że to nie tylko ja mam taki problem.

        Wielkie dzięki,
        Magda
      • aluc Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 12:12
        Maksowi (2,1) zasypianie wieczorne z dnia na dzień przesunęło się z 20.30 na
        21.30 albo i lpiej, jak tyko wróciłam na pełny etat i w domu byłam koło 19.
        Akurat nie byłam tym specjlanie zmartwiona, bo mamy więcej czasu dla siebie wink

        Teraz jest kąpany o 21, od razu kładziony do łóżeczka i zostawiany w pokoju, po
        kwadransie gadania i śpiewania do siebie sam zasypia. Przedtem czytałam mu
        bajki, opowiadałam wierszyki - czasem koło godziny - a on i tak nie chciał
        zasnąć. Któregoś wieczoru, kiedy nawet nie próbował mnie słuchać, tylko
        wariował w łóżeczku, powiedziałam, że jak nie chce, żebym czytała, to czytać
        nie będę, powiem mu tylko "kotki dwa" i pójdę do pokoju

        i tak zrobiłam - Maksio marudził, ale z łóżeczka nie wychodził i w końcu sam
        zasnął. Następnego dnia historia się powtórzyła, Maks nie chciał słuchać, ja
        zgasiłam światło i wyszłam, marudzenie już było trochę krótsze. Po jakimś
        tygodniu Maks odmówił mantrę "Maksio śpi, mama idzie do pokoju, zaraz do mnie
        przyjdzie", wyszłam i marudzenia już nie było. Podkreślam - Maks nie płakał,
        tylko marudził, miał wyjęte szczebelki, niedomknięte drzwi, wiedział, że w
        każdej chwili może z łóżeczka wyjść i do nas pobiec. Gdyby płakał, nie
        wychodziłabym z pokoju. Podkreślam to, bo jestem zdecydowaną przeciwniczką
        wszelkich metod typu Cry It Out i różnych zawoalowanych modyfikacji typu "Uśnij
        wreszcie"

        no i nareszcie przestałam myśleć z kamieniem w żołądku o codziennym
        usypianiu big_grin zwłaszcza, że Maks jednocześnie zaakceptował tatę jako
        alternatywnego położyciela spać wink

        ale jakby się wtedy Maks nie znarowił, to pewnie do dziś bym kukała godzinami
        Kubusia Puchatka big_grin

        i jeszcze jedno - Maks zwykle śpi w dzień koło półtorej godziny, ale jak nie
        śpi, to niestety absolutnie mu to na godzinę wieczornego spania nie wpływa, co
        więcej - w sprzyjających wrunkach (dzieci mojej siostry) wariuje do 23 i nie
        pada
    • anitat Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 14:00
      Oj zazdroszczę, zazdroszczę, chociaż pomysłów na usypianie...
      Moje szczęście (2,3 l) wstaje sam o 6.45-7.00 o 13.00-15.00 drzemka, i nawet
      młot udarowy go nie wybudzi, a chodzi spać pomiedzy (uwaga!!!) 23.00 a 1.00 w
      nocy, poza tym jest bardzo, bardzo żywy. Nie pomaga gaszenie światła, wtedy
      wierci się i gada do wszystkich i do siebie, czytanie, bajki (ja nie spiewam bo
      nie umiem)i żadnych innych pomysłów już nie mam. My też pracujemy i jesteśmy w
      domu ok 18.00, ale taki cyrk z zasypianiem jest też podczas naszego urlopu lub
      weekendów i trwa od kiedy Michał skończył 10 miesięcy. Liczę na jakieś pomysły,
      bo też padam często razem z nim i nie mam czasu dla siebie ani dla męża.
      • mika_forum Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 14:47
        To maly pikus, synek kolegi (15 miesiecy) zasypia codziennie o... 2 w nocy!
        A coreczka sasiadow owszem, zasypiala o 20:00, ale budzila sie o 24 wyspana na
        full.
        22 jest moim zdaniem zupelnie normalna godzina.
        • rudziawka Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 14:56
          Wielkie dzięki za Wasze opinie. Okazuje sie, że nie jest aż tak źle jak sobie
          wyobrażałam. Podejmę kilka kroków. Spróbóję skrócić popołudniową drzemkę. Może
          to coś pomoże, a jak nie to może jak od września pójdzie do przedszkola ,
          zmęczy się ogromem wrażeń to będzie zasypiała wcześniej.
          Pozdrawiam,
          Magda
          • anek.anek Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 15:09
            Hej,
            mój Antoś chodzi spać o 23! Ale od ok trzech tygodni przynajmniej postawiłam na
            swoim i zmieniła "rytuał" usypiania. do tej pory musiałam kłaść się razem z nim
            i przytulać w odpowiedniej pozycji, bo inaczej nie zasnął.
            W końcu sięzbuntowałam, bo chociaż chwilę chciałabym mieć dla siebie.
            Czytam antosiowi w łóżku książeczki na dobranoc, kładę misia i wychodze. Na
            początku mnie wołał, płakał. Nie przetrzymywałam go tylko przychodziłam,
            głaskałam, całowałam i znowu wychodziłam. Po ok. dwóch tygodniach zaczął sam
            sobie organizować czas w łóżku dopóki nie zaśnie. Bierze swoje samochody i w
            końcu znużony zabawą zasypia. Pilnuję tylko i proszę go żeby bawiąc się
            niewychodził z łóżka, bo wtedy za Chiny by nie zasnął.
            Po tych kilku tygodniach maluch faktycznie zaczął zasypiaćsam (nareszcie, po
            2,5 roku!)
    • edziecko_gosiah Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 14:55
    • julip Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 20:29
      Moja Julcia-2latka i 4 m-ce zasypia codziennie ok 23-24.Nie klade jej spac po
      poludniu,choc robi sie senna,gdyz jak pospi sobie w dzien chocby godzinke to
      zasypia ok 1-2 w nocy.Fakt,ze Julka pozno wstaje ok.11.Jak zdazy sie,ze nasza
      corcia zasnie ok. 22 to z mezem nie posiadamy sie ze szczescia.Wiec i tak nie
      masz zle.A tak przy okazji ja jestem w 7 m-cu ciazy i jak corcia zasnie to
      dzidzius w brzuszku sie budzi i tak mocno kopie,ze nie daje mi spac do ok 3-4
      rano.Pozdrawiam.
    • izabela78 Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 23:00
      POwiem Ci tylko tyle , ze moja corka to chodzi spac rowno z nami czyli zawsze
      ok 11 wieczorem. Zawsze tak zasypala od kiedy sie urodzila a teraz ma 2 lata i
      3 mce.Jedyna dobra strona tego jest to ze moge sie wyspac i obie wstajemy ok
      9 rano.
    • ewis Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 01.04.04, 23:30

      Moja córeczka też ma 2,5 roku. Też śpi w ciągu dnia (choć ostatnio coraz
      częściej nie sad A zasypia w ciągu dnia różnie, czasem bardzo późno bo
      16.00-17.00. Nie robię z tego problemu, tylko wtedy kładę ją wieczorem trochę
      później spać.

      U nas było tak jak u Ciebie, mniej więcej rok temusmile Czytanie w nieskończoność,
      żale przy gaszeniu światła, a potem godzinne kitłaszenie się w łóżku w celu
      wynegocjowania zabawy zamiast spania sad Parę razy wychodziłam z pokoju Ewy po 3
      godzinach - chore, ale terror is terror sad

      Moim zdaniem powinnaś być stanowcza i dać swoje córeczce wybór 1/albo leżycie
      razem po ciemku i opowiadasz jej bajki przez powiedzmy pół godzinki, a potem
      spanie, - 2/ albo czytanie książeczek przez pół godzinki, a potem spanie.
      Żadnego oglądania bajek przed snem. Żadnej zabawy zabawkami. Jasne, że na
      początku będą protesty, ale trzeba jakoś sprytnie wprowadzić w życie RYTUAŁ - na
      początku o aktualnej porze zasypiania, a potem stopniowo przesunąć to na godziny
      wcześniejsze. U nas teraz
      Ewa chodzi czasem spać po dobranocce, a czasem o 22.00 i zasypia w ciągu kilku
      minut po zgaszeniu światła bez względu na porę położenia się do łóżka (nie
      uważam, że kładzenie dziecka tak późno spać jest nienormalne).

      U Was może to wyglądać inaczej, ale ważny jest rytuał i konsekwencja w jego
      wprowadzeniu. Nie ma wstawania na picie (nie można pić soczku po myciu zębów)
      ani pod innym pretekstem.
      U mnie, na początku, pomogło powtarzanie mantry "jest już noc, wszystkie dzieci
      śpią, Zosia cioci Patyka śpi, Jasio cioci Ani spi, Kubuś cioci.... itd.
      wszystkie dzieci śpią, żeby miały siłę bawić się jutro". Na początku kotłowała
      sie w łóżku nawet dwie godziny (ja twardo leżałam obok i powtarzałam, że "teraz
      śpimy, jest już noc...) - miała wtedy jakieś półtora roku.
      Teraz jest rytuał: kapiel, czytanie książeczek wybranych przez nią (max 1/2h), a
      potem Ewcia gasi swoją lampkę, ja opowiadam jej po ciemku 2 bajki (zawsze te
      same :crazysmile albo rozmawiamy o całym dniu (ona wybiera co woli), potem przytula
      sie do mnie i zasypia. Czasem wychodzę zanim zaśnie, a czasem czekam. W sumie
      staram się, żeby nie było to więcej niż 30-40 minut. Gdy bardzo mi się spieszy
      zapowiadam, że tylko jedno opowiadanie P.Kuleczki, albo jeden Bob, czekam na
      potwierdzenie, że dotarło i wtedy całe usypianie to góra 10-15 minut.

      A jak odzwyczaić od zasypiania razem z mamą? Myślę, że to z czasem samo
      przyjdzie smile Ja się cieszę, że Ewa zasypia już prawie tak samo dobrze z tata
      jak z mamą. Czasem się zdarza, że uśnie sama (gdy ja w drugim pokoju usypiam
      Alę, a męża akurat niet) i myślę, że to właśnie jest krok w stopniowym
      samodzielnym zasypianiu.

      pozdrowienia dla rudziawki smile
      kasia, mama Ewuni (ur.22.10.2001) i Ali (16.01.2004)
      fotki Ewy i Ali: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10415948
      • edytek1 Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 02.04.04, 13:24
        Dwulatek to nie niemowlak i już niepotrzebuje spąć po 18 h na dobę
        przecietnemu wystarczy 11. I jeśli chodzi spać o 22 wstaje o 7 i śpi 2h w
        dzień to jedyne co pozstaje , aby chodziła spać wcześniej to budzić ją
        wcześniej rano, wcześniej organizować drzemkę i wybudzać po 1h spania. Trwa to
        jakiś czas i nie jest miłe, ale możliwe do zrobienia. Moje dziecko chodzi spać
        ok. 21 wstaje o 8 ( czasem wcześniej) i nieśpi w dzień...
      • aluc Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 02.04.04, 13:41
        ewis napisała:

        > U mnie, na początku, pomogło powtarzanie mantry "jest już noc, wszystkie
        dzieci
        > śpią, Zosia cioci Patyka śpi, Jasio cioci Ani spi, Kubuś cioci.... itd.
        > wszystkie dzieci śpią, żeby miały siłę bawić się jutro".

        my teżtaką mantrę odmawiamy, jak Maks jakoś nie ma ochoty się położyć. Jakiś
        czas temu mantra nabrała niespodziewanej pointy:

        "a mama już śpi?"
        "mama nie śpi, mama jest duża"
        "Maksio też jest duży chłopak"
        "ale mama jest dorosła, dzieci śpią, dorośli jeszcze nie"
        "dzieci nie piją piwka, dorośli piją piwko"

        smile))

        teraz obowiązuje mantra skrócona, po wymienieniu wszystkich dzieci, zabawek i
        pojazdów, które śpią, Maksio mówi "mama nie śpi, dzieci nie piją piwka" i wtedy
        mogę już spokojnie zgasić światło smile)))

        PS. a wczoraj Maksio po kąpieli, na jawną prowokację taty "Maksiu, a może sam
        pójdziesz spać?", dał nam po buziaku, poszedł do pokoju, wlazł do łóżeczka,
        nakrył się kołderką i zarządził zgaszenie światła smile)
    • skania.h.j Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 02.04.04, 22:50
      Łączę się w bólu. Mam dwie córki. Jedna ma już prawie 5 lat, a druga wółaśnie
      skończyła trzy. Od jakiegoś czasu nie sypiają już w dzień. Wstają ok. 7, czasem
      przed, potem programy dla dzieci, zabawy w domu, zabawy na swieżym powietrzu,
      spacer (czasem nawet dwie godziny na własnych nogach), zabawa w domu itd.,
      wieczorynka, mycie, gdzieś tam oczywiście pomiędzy tym wszystkim posiłki, potem
      przeważnie już w piżamach w łóżku w ramach umilania życia na dobranoc bajka,
      ale z rzutnika na ścianę. Moje dziewuszki za nimi przepadają i mogłyby oglądać
      bez końca, ale ponieważ rzutnik szybko się nagrzewa i też "chciałby odpocząć"
      bajeczki są najczęściej tylko dwie, jeśli wyjątkowo krótkie, to trzy, potem
      jakieś opowiadanko z książki, a potem płyta z bajkami lub kołysankami do
      słuchania. Niestety, nie chcą zasypiać całkiem same, więc sobie z nimi przy
      zgaszonym świetle poleguję i głos mi już odpoczywa, no chyba że zamiast bajki
      czy piosenek z płyty wolą, jak im mamusia coś opowie lub zaśpiewa, ale raczej
      rzadko. W łóżku są przed dziewiątą, ale wszystkie te bajki trochę trwają, więc
      zasypiają przeważnie po dziesiątej. Teraz, na szczęście, trochę się już zgrały
      w czasie, bo do niedawna było tak, że starsza zasypiała pierwsza wieczorem,
      prawie błyskawicznie, młodsza chciała mieć mamę jeszcze przez chwilę dla
      siebie, więc wymyślała: a to pić, a to siusiu, a to zamienić przytulanki itd.
      Za to starsza wstawała o godzinę wcześniej. Jak zasypiały w dzień, to też jakoś
      tak na raty. Ale jak spały w dzień, to w ogóle chodziły spać o nieludzkiej
      porze, rzadko przed dwunastą, i to wcale nie nasz rytm działań tak je ustawił,
      bo przeważnie reszta nocnych marków, tzn. mój mąż i ja dawno byśmy spali. A
      często też było tak, że jak zasnęły, wydawałoby się o normalnej porze, jak na
      cały dzień na nogach, czyli przed dziewiątą, to potrafiły, zwłaszcza młodsza,
      obudzić sie właśnie o pierwszej albo drugiej i nie spać przez następne dwie
      godziny. I tak dalej. Błędne koło. Ale i tak jest lepiej niż było.
      Nawypisywałam tu sporo i może niekoniecznie na temat. Jedyne, co wydaje mi się,
      że mogłbym Ci doradzić, to spróbować zrezygnować z oglądania bajek tuż przed
      snem. Po pierwsze, chyba za dużo wrażeń, po drugie, mnie samej, na przykłąd
      bardzo źle się zasypia przy mrugającym telewizorze i nagłych zmianach natężenia
      dźwięków. Chyba łatwiej się wyciszyć słuchając czegoś, np. kołysanek. Wiem, ze
      łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować, i nie wszystkie dzieci łatwo odzwyczaić
      od różnych rzeczy, ale może niech stanie się wasza "nową świecką tradycją", ze
      córeczka wybierze sobie książkę, którą Ty lub mąż jej przeczytacie, albo płytę.
      Moje dziewczynki kiedyś nie bardzo lubiły słuchać płyt, musiałam im najpierw
      naprawdę długo czytac, a potem śpiewać, recytować albo opowiadać. Nie narzekam,
      bo jednak ja też to lubiłam, ale po godzinie głos odmawiał mi już
      posłuszeństwa. Aż kiedyś pokazałam im, jakie ładne kołysanki śpiewa pani
      (Steczkowska) na płycie, którą mamy z "Mamo, to ja", czyli z "gazetki mamusi".
      Opowiedziałam, ze ta pani też ma synka itd. i dały sie skusić. Tak samo bardzo
      lubią "Kołysanki-Utulanki", które kiedys były w "Dziecku", a wogóle bardzo
      lubią też słuchać wyciętych z tych pisemek bajek, o Panu Kuleczce, Wiercipiętku
      itp. A jak miały etap, że bez śpiewania nie zasnęły, radziłąm sobie w ten
      sposób, ze jeśli w jakiejś bajce czy opowiadaniu był wierszyk, wymyślałam do
      niego melodię (tylko dość spokojną) i przerabiałam na kołysankę. Po kilku
      taktach już spały, chociaz chwilkę wczesniej jeszcze miały oczy jak kartofle.
      Tyle.
      Pozdrawiam. Dobranoc smile
      Ania.
      • mamapoli Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 03.04.04, 15:09
        Moja Pola (2 lata i 2 m-ce) zasypia 21.30-22.00. Z tym, że kładziona do łóżka
        jest chwilę po 20.00. Pije tam mleko, potem tata czyta jej ukochane "Kamyczki"
        (5 szt.) i wychodzi. Pola poleży sobie, po czym wstaje zrobić siusiu, umyć zęby
        i dać mi buziaczka. Wraca do łóżka i czasem jeszcze raz wstaje, żeby skorzystać
        z nocnika. A potem leży sobie i oglądając książeczki zasypia.
        Kilka razy próbowała nakłonić mnie do położenia się obok. Kusiło mnie ale
        pomyślałam, że jeśli zrobię to choć raz to "wdepnę" i potem, być może, nie uda
        się jej od tego odzwyczaić.
        Pola śpi w dzień ok. 13-15.00, rano budzi się ok. 7-8.00. Jeśli zdarzy się, że
        w dzień nie ma drzemki to potrafi zasnąć przy mleku czyli po 20.00.
        Życzę powodzenia i konsekwencji.
        Pozdrawiam
        Anka
        • jaiza Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 06.04.04, 14:14
          Mój Łukasiu też zasypia między 22 a 22:30, od jakiegoś roku. Ale my z mężem
          traktujemy to normalnie, tzn. nie usypiamy go wcześniej na siłę, tylko
          prowadzimy normalne życie, jak w dzień. Kąpię Synka o 21:30. A ostatnio, jak
          było ciepło to bylismy na dworze do 21.
          Jest plus tego: spędzamy ze soba więcej czasu, ja wracam z pracy o 16, mąż o 19
          to te kilka godzin mamy dla dziecka lub siebie (gdy jedno z nas nim się
          zajmuje), oboje spedzamy czas w soboty i niedziele, gdy synek spi w południe, a
          potrafi nawet 3 godziny. Jeśli nie da się zmienić, zaakceptujcie, bedzięcie
          szczęśliwsi. Drugi plus to taki, że o 22 Łukaszek jest juz zmęczony i usypianie
          trwa moment. I.
        • jorutka Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 06.04.04, 14:21
          Moja Zosia, z końcem kwietnia skończy 2 lata, od zawsze była nocnym markiem,
          jeszcze w brzuchu jej aktywność ruchowa znacznie wzmagała się ok. 22.00 smile)
          Juz nawet nie pamiętam od kiedy, wiec wydaje mi się ze od zawsze chodzi spać ok
          22, czasem później, rzadko wcześniej. Skutkuje to tym, że rzeczywiście dla
          siebie mamy z mężem mało czasu, ale przyzwyczailismy się i staramy się ten czas
          spedzać wspólnie. Ja także pracuję juz od ponad roku, wiec nawet nie martwi
          mnie to zbytnio, gdyż wracając do domu o 18.00 mam jeszcze czas zeby się z Nią
          nabyć i pobawic. Staram się z nią nie walczyć o to spanie, wrecz kąpać idziemy
          się dopiero o 21.30, zeby prosto z wanny iść spać. Czas usypiania traktuję jako
          tylko nasz, bez żadnych "intruzów", przytulanie, całusy, opowiadanie bajek.
          Przyzwyczaiłam Zosię, że zasypiamy po ciemku, gaszę świato, kładę się koło Niej
          i ... przyznaję że czasem budze się ok 24 i stać mnie tylko na tyle, żeby się
          rozebrać, przełożyć Małą do jej łóżeczka i spowrotem walnąć do swojego. Ale to
          poprostu tak już jest.
          Pozdrawiam,
          Joanna
    • jagienka.harrison Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 06.04.04, 14:24
      Mój synek jest co prawda młodszy, bo ma 16 m-cy, ale od zawsze późno chodził
      spać, kiedyś koło 23 a teraz coraz wcześniej (chociaż przez zmianę czasu on
      teraz chodzi znowu później...a wstaje tak samo!). I wiesz muszę przyznać że ma
      to swoje wady i zalety, mogę sobie z mężem TV pooglądać, kąpiemy go ok 20:30
      (jeszcze miesiąc temu o 21!), nie musimy wcześniej wychodzić od znajomych. Za
      to oczywiście trudniej jest coś zrobić wieczorem.
      Wydaje mi się że dzieci same sobie ustalają swój rytm, każde jest inne i musisz
      zaakceptować fakt że mała chodzi późno spać. A może Twoja córka tak jak mój
      Dominik sama w pewnym momencie będzie chciała iśc wcześniej? Jak czytam o tym
      że niektóre dzieci śpią po 12 godzin (mój mały 9-10) to czasem aż mi się chce
      płakać. No ale tak już jest.
      Jeśli mogę Ci dac jakieś rady, to budź Basię wcześniej rano, wtedy pewnie
      będzie chciała wcześniej spać po południu i może pora spania nocnego też się
      przesunie? Poza tym skoro wieczorna rutyna nic nie daje to skróć ją, po co masz
      tracić tyle czasu, niech mąż Ci pomoże.
      Powodzenia!
    • rudziawka Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 06.04.04, 15:30
      Kochane Dziewczyny,

      Wielkie dzięki za wszystkie opinie i rady. Bardzo mi pomogły, szczególnie te
      żebym sie nie przejmowała, traktowała to jako normę i doceniała, że mogę więcej
      czasu spedzać z córką.
      Od mojego pierwszego postu niewiele sie zmieniło, mimo że skróciłam
      popołudniową drzemkę Basi. No może zasypia troszeczkę wcześniej...
      Natomiast muszę pochwalić sie dwoma naszymi WIELKIKI sukcesami. Po pierwsze
      Basia juz od kilku dni nie uzywa smoczka. Do tej pory nie wyobrażała sobie bez
      niego życia (szczególnie spania). O dziwo rozstranie nie było takie bolesne jak
      się spodziewałam. Drugi sukces to spanie w nocy bez papmersa. Budziny się dwa
      razy w nocy na szybciutkie siusiu i idziemy dalej spać. Jestem bardzo dumna z
      tych sykcesów.

      Pozdrawiam wszystkie mamy.

      Magda mama Basi 2,5 i Marysi 1,5
      • agatamag Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 19.04.04, 22:56
        cześć!
        nie wiem, czy moja odpowiedź nie jest spóźniona, ale chciałam dodac swoje 3
        grosze.
        Jesteśmy w trakcie oduczania naszego synka usypiania przy piersi i budzenia się
        w nocy - ma prawie 10 miesięcy. Korzystamy z książki "Każde dziecko może
        nauczyć się spać", o której przeczytałam na eDziecko.
        Jak czytałam niektóre wypowiedzi tutaj, to miałam wrażenie, że te mamy tez
        czytały tą książkę-zwł. anek.anek i edytek1. Zastosowały dokładnie metody tam
        zachwalane ! I jak widać ze świetnym skutkiem! Aż im zadroszczę!
        My stosujemy "metodę'od tygodnia - są sukcesy: nie budzi się w nocy na cycusia(
        a dotychczas regularnie 3x), ale nadal przed zaśnięciem płacze przez 40min. -
        my do niego oczywiście, zgodnie z zaleceniami, zachodzimy co 7min(nie
        zdecydowaliśmy się na wydłużenie tych odstępów). Tylko raz zasnął po 10 min.
        Dziś znów 40min.
        Co prawda Franko ma cudny zwyczaj zasypiania ok.19-20ej, choć dotychczas zawsze
        przy piersi. Ale metoda ta jest też podobno skuteczna przy uczeniu dziecka
        wcześniejszego zasypiania
        W tej książce autorzy podkreślają często, że bardzo ważne jest jak długo
        dziecko śpi w ciągu całej doby - 2-latek potrzebuje podobno ok. 13 godzin/dobę,
        w tym tylko jednej dwugodzinnnej drzemki w dzień.
        Ja szczerze mówiąc juz wątpiłam w tą metodę, ale listy takich mam, które same
        do tego doszły budują we mnie nową nadzieję!!
        Zyczę sobie i wam dużo sił i cierpliwości!!
    • dorotaww Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 19.04.04, 23:02
      Moja ninia została raz i drugi przetrzymana , wiem ż ejest ciężko, ale trzeba
      zabawić dziecko iśc na spacer, wymyślić jakąś zabawę aby się rozruszała a nie
      usypiała. Moja 3 letnia córka a nawet 7 letni syn, lubia jak sie ich usypia,
      ninia usypia na rękach, syn lubi jak sie im czyta, potem gasimy światło i
      lezymy . Tyle naszego oni szybko rosna potem ani tyle , nie będa chcieli sie
      przytulac zasypiać z rodzicami, ja nie uważam że to coś złego, napewno
      uciążliwe, bo człoweikowi później trudno wstać jak sie roześpi. Ale to jest
      macierzyństwo!
    • canter Re: Pomocy - 2,5 latek zasypia o godz. 22:00 14.05.04, 11:19
      zamiast porady.. Moze slowa wsparcia... Moj synek, choc ma 4 latka zasypia
      rowniez po 22... Moze brzmi to jak horror.. ale mozna to polubic..Szkoda, ze
      Twoj maz Cie w tym nie wspiera... Ale nie dziwie się... z moja żona jest
      popdobnie smile .... a wieczorne czytanie, czy tez wspolne z synem ogladanie
      bajek traktuje jako cudowny rodzicielski obowiazek... kolejne chwile dla
      przekazania i nauczania milosci, ktorych w gonitwie codziennego dnia jest tak
      malo... A moj synek, niezaleznie od popoludniowej drzemki... zasypia zazwyczaj
      po 22.... tylko wieczorem jest bardziej marudny, gdy w ciagu dnia mu tej
      drzemki zabraknie...
Pełna wersja