pooh_01
01.04.04, 23:42
Poważnie...
Mam najnormalniejsze dziecko na świecie.Nie jest wybitne, ani utalentowane.
Otaczające mnie mamusie( również na tym forum) za wszelką cenę usiłują zrobić
ze swoich dzieci najwybitniejsze jednostki pod słońcem (zwykle oddając je na
8 godzin pod opieke nianiek).
Moje dziecko jest najzwyklejszym dzieckiem pod słońcem.Ma dwa lata.Lubi
teletubisie(oglądac bajki i książeczki), samoloty(latac i patrzec),koty
(wszystkie), chrupki kukurydziane,karuzelę( na placu zabaw), swoją bujawkę
zebre,książkę z Barneyem, szpinak i słoiczek Hippa młode jarzynki.
Gada w swoim języku od rana do wieczora, boi się tylko kratek (wiecie,takich
pod ktorymi jest przynajmniej 2 metry do ziemi).
Jest niezwykle kontaktowy i towarzyski.
Ot, zwykły 2 latek.
Przyznaje sie że nie zna, nie umię:
- abecadła
- wszytkich wierszy Brzechwy na pamięć
- pisac
- ba nawet czytać
- korzystać z nocnika w sposob perfekcyjny
- jeść ładnie
- nawet mówić zdania proste a nawet podrzędnie złożone...
Ale umie pływać.Ot, pocieszyłam się.
Miłej nocy,Pati