zestresowana matka

20.10.10, 20:42
mloda ma rok, cyrki ze spaniem od 9 miesiąca, nie przespałam zadnej nocy od czerwca, a przez sam czerwiec, lipiec, sierpien srednia na dobę 40 min do 1,5 godz nie wiecej.
Teraz ciut sie poprawiło były nawet noce z 3 pobudkami - o dzieki ci Panie! rzecz w tym ze jak ja uspie po 15 min zaczyana sie płacz, wczoraj do 23 byłam u niej z 6-8 razy, potem jakos przysneła i spała do 3. Jak tylko usłysze w niani płacz dostaję paralizu, sciagam kapcie i biegne do niej, potem wychodze na paluszkach, usiade przy kompie i znowu bieg. Złapałam sie na tym ze jej płacz dosłownie mnie paralizuje - jak juz usłysze pierwszy wyk - nie ruszam sie, nic nie zrobie w domu, nie zmyje naczyc, nie sprzatne zabawek,nie myję sie. Kazdy szelest ją budzi. A ja jestem coraz bardziej nakręcona, boję się kazdego ruchu aby jej nie obudzić.Teraz też siedze w stresie, juz był pierwszy wrzask - w pokju bajzel a ja nic nie zrobię, bo obawiam sie następnego wrzasku. Ba nawet herbaty nie wypiję.Siedze i modle sie zeby sasiedzi meblami nie szurali, bo to tez ja budzi, pani z naprzeciwka w obcasach dzisiaj pozbawiła ja snu w południe.W pokoju u małej gra cicho muzyka aby tłumić dzwięki z bloku ale i tak kicha.
Dodam ze jestem w tygodniu z nią sama...wiec nikt mnie nie zastapi sad zastanawiam sie czy juz sie odprowadzić do wariatkowa czy jeszcze walczyc ze sobą i lekiem, tylko jak?
    • iwoniaw Re: zestresowana matka 20.10.10, 21:45
      Ja bym spróbowała jej w ogóle w dzień nie usypiać - jak padnie sama, to świetnie, jak nie, to później będzie bardziej zmęczona. Piszesz, że w tygodniu jesteś z nią sama - może zamiast latać do niej w te i we wte przez całą noc i potem chodzić jak zombie po prostu spróbuj się z nią położyć wieczorem i razem przespać noc?
      • agulalula Re: zestresowana matka 20.10.10, 22:01
        dzisiaj w dzien nie spała po raz pierwszy od urodzenia, zobaczymy jaka bedzie noc.
        Spanie w jednym łozku nie za wiele pomoglo, choc było lepiej , ale teraz jestem chora i nie chce z nia sac. Co do radosci z macierzynstwa, to poza tym ze mała jest wyczekana, po wielkich bolach, trudnej ciąży i jest całym swiatem - to niestety macierzynstwo kojarzy mi sie ze skrajnym zmeczeniem, głodem, stresem, wrzaskiem, .... moze ja dziwna jestem a moze mam trudny egzemplarz, nie wiem. Jak w nocy podejdzie do niej tata to wrzeszczy jeszcze bardziej
    • szajma Re: zestresowana matka 20.10.10, 21:48
      okropnie mi przykro to czytać. to smutne, że tak wygląda twoje macierzyństwo. mogę sobie tylko wyobrazić, jak ci ciężko. ja miałam tego typu problem tylko przez krótki czas i to o połowę mniej intensywny. tak na prawdę nie wiem, co ci poradzić. jest pewnie mnustwo powodów, przez które twoja córka móze mieć takie problemy ze snem. myślę, że przy tak ogromnym problemie powinnaś pójść do psychologa dziecięcego. może pomoże, na pewno nie zaszkodzi. może to przez stres mała taka jest wrażliwa na hałas. sama nie wiem, a może głupio gadam... wydaję mi się, że powinnaś poszukać pomocy. i w rozwiązaniu problemu i w przetrwaniu tego okresu. w weekend śpij, choć jedną noc. jak nie możesz, spać słysząc płacz córki, to kup zatyczki do uszu (mam nadzieję, że masz taką możliwość). i nie poddawaj się, nic nie trwa wiecznie. to też na pewno się ułoży. 3mam kciuki za ciebie. na prawdę. powodzenia
      • szajma Re: zestresowana matka 20.10.10, 21:51
        oczywiście nie miałam na myśli, żeby w weekend mała płakała a ty z zatyczkami w uszach masz spaćwink chodziło mi o to, żeby wstał do niej ktoś inny. tata lub ktoś taki. pzdr
        • ania_kr Re: zestresowana matka 21.10.10, 08:01
          Też mi się wydaje, że warto poradzić się lekarza. Dzieci na ogół ten pierwszy sen po zaśnięciu mają mocny. Mój jak zaśnie o 20 to do 23 można hałasować, przenosić go i się nie obudzi. Później już niestety tak. Wcale się nie dziwię, że jesteś zestresowana, bo żeby się cieszyć macierzyństwem trzeba być choć trochę wyspanym. A może jakąś muzykę włączyć w innym pomieszczeniu, niż u dziecka w pokoju, wtedy będzie zagłuszać domową krzątaninę, stopniowo coraz głośniej.
          • quilte Re: zestresowana matka 21.10.10, 09:04
            A może spróbuj całkiem zmienić podejście i NIE zagłuszać domowej krzątaniny, tylko przekonać małą, że powinna spać niezaleznie od stukających obcasów, szurających krzeseł, itd.? Ja Ciebie rozumiem i współczuję - całymi dniam jesteś z nią sama, jesteś przemęczona i pewnie dałabyś wszystko za chwilę oddechu. Ale zobacz, to chyba nie działa, piszesz, że niemal nie oddychasz, a mała i tak się budzi. Widzę dwie możliwości: albo przesadziłaś z tą ciszą podczas spania, albo jej niepokój ma jakieś obiektywne uzasadnienie: zęby? jakaś nietolerancja? może coś z układem moczowym? Córka znajomych bez przerwy budziła się z krzykiem i właśnie to ostatnie okazało się przyczyną. Trzymaj się.
    • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 09:17
      hmmm
      mój młodszy od noworodka spał po 40 min max i to zaledwie dwa razy dziennie, poprawiło mu się jak miał koło roku - śpi za jednym zamachem ze dwie - 3 h, ale nadal budzi się w nocy na picie
      ale mój chowany w hałasie i nic mu nie przeszkadza, może twoja jakoś nadwrażliwa na dźwięki? może to dla niej ogromny dyskomfort?
      może neurolog?
    • ant-nat Re: zestresowana matka 21.10.10, 09:24
      Po pierwsze ty musisz wypocząć. Zmęczona i zestresowana płaczem dziecka matka traktuje swoje dziecko jak niepotrzebny ciężar. Wiem to po sobie jak przez pierwsze 3 miesiące syn się darł bo miał kolki a ja chodziłam jak zombie.
      Jak mała trochę popłacze to nic jej nie będzie a ty w tym czasie doprowadź się do porządku i ogarnij dom. Potem weż ją na spacer niech się nawdycha świeżego powietrza to może lepiej będzie spała.
      Zaopatrz się w żel na zęby - może to one nie dają jej spać?
      A w weekendy niech zajmuje się nią mąż a ty dosypiaj godzinkę czy dwie.
      • margo_kozak Re: zestresowana matka 21.10.10, 09:53
        skoro dziecko i tak śpi kiepsko wiec może czas zacząć normalnie w domu funkcjonowac, prac, sprzatac, gotowac, po prostu mieszkac.
        • ma_niusia Re: zestresowana matka 21.10.10, 10:14
          Nie wiem czy to u Was poskutkuje, ale ja też bym polecała nie chodzić na paluszkach. U nas ze spaniem bywa różnie, raz lepiej, raz gorzej, różnie, ale ja mam malutkie mieszkanie (kawalerka) i nie ma siły, żebym nic w domu nie zrobiła bo Królewicz śpi. Od urodzenia jak zasypia biorę się za zmywanie, gotowanie, sprzątanie. Staram się nie hałasować maksymalnie, ale nie chodze na palcach. I nie ma to wpływu na jego sen, jak chce spac to śpi, jak coś mu nie pasuje to i tak się obudzi.
          • margo_kozak Re: zestresowana matka 21.10.10, 10:31
            ma_niusia napisała:

            > Nie wiem czy to u Was poskutkuje, ale ja też bym polecała nie chodzić na palusz
            > kach. U nas ze spaniem bywa różnie, raz lepiej, raz gorzej, różnie, ale ja mam
            > malutkie mieszkanie (kawalerka) i nie ma siły, żebym nic w domu nie zrobiła bo
            > Królewicz śpi. Od urodzenia jak zasypia biorę się za zmywanie, gotowanie, sprzą
            > tanie. Staram się nie hałasować maksymalnie, ale nie chodze na palcach. I nie m
            > a to wpływu na jego sen, jak chce spac to śpi, jak coś mu nie pasuje to i tak s
            > ię obudzi.

            dokladnie. do października mieszkalismy w kawalerce. a i czesto starszak sie darł.
            • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 10:53
              no nie do końca tak
              akurat my na kawalerce toż sporo czasu z dwójką dzieci, ale moje albo od urodzenia odporne albo szybko kumające, że nikt na palcach stąpał nie będzie
              z drugiej strony są dzieci mocno nadwrażliwe na dźwięki, sama takie niedawno oglądałam i nie mogłam uwierzyć, że dziecko tak reaguje na hałas (kulenie się, zasłanianie głowy - prawie 3latek), więc może przyczyna tkwi gdzie indziej niż w przyzwyczajeniu?
    • leneczkaz Re: zestresowana matka 21.10.10, 10:32
      - najpierw dziecko oddelegować do lekarza, żalić się, płakać, ubarwić opowieść.. Dostaniesz pewnie jakieś skierowania do neurologa, eeg itd.
      - potem olewasz spanie dzienne i robisz wszytko z młodą- sprzątacie kuchnię- ona rozwala garnki i łyżki... odkurzasz- ona liże rurę. o spaniu nie myślicie i nie kładziesz jej aż widzisz, że się słania
      - jak śpi 30 min. to Ty pijesz kawę, myjesz się, robisz maseczkę
      - młoda się budzi i idziecie na spacer na 2h. aż łapy odmarzną tongue_out
      - i tu o dziwo zaleciłabym spanie razem jako, że w opowieści i tak nie było taty, więc zakładam, że go nie ma albo ma Was gdzieś.. Przynajmniej trochę pośpicie.
      • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 10:46
        albo pracuje
        leneczka czy tak ciężko ci pojąć, że niektórzy ludzie ciężko i dużo pracują a po przyjściu do domu nie mają siły dupą pierdnąć?
        mój tak pracuje, czasami jest w domu dwa dni i PRACUJE a czasami widzę go raz na dwa dni i tak jestem z dziećmi bardzo często sama, bo tak po prostu bywa i już
        a ty jak nie usłyszysz, że ktoś pada i nie ma nikogo do pomocy to zaraz że ojciec dziecka to leniwy debil mający wszystkich i wszystko w dupie, jakaś fobia? porzucił cię ktoś czy co???
        • leneczkaz Re: zestresowana matka 21.10.10, 11:02
          > a ty jak nie usłyszysz, że ktoś pada i nie ma nikogo do pomocy to zaraz że ojci
          > ec dziecka to leniwy debil mający wszystkich i wszystko w dupie,

          Ale hallo! Przecież laska też równo daje czadu z młodą i pada na pysk wieczorem. Więc jeśli dwoje ludzi po równo pada na twarz to noc jest pół na pół chodzona a nie tylko płeć piękna kursuje, a małżonek musi się wyspać.

          I nie, nie jestem porzucona a mam wspaniałego męża który nawet kiedy nie pracowałam a on tak, to wstawał do dziecia częściej niż ja bo wiedział, że nie śpię całymi dniami tylko PRACUJĘ będąc matką, kucharką i sprzątaczką.

          Uważam, że dziecko to dobro wspólne a nie jedna osoba chce sie do wariatkowa wyprowadzić a szlachetny tatuś jak już zarabia to udaje, że nie ma/zna dziecka.
          • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 11:22
            > I nie, nie jestem porzucona a mam wspaniałego męża który nawet kiedy nie pracow
            > ałam a on tak, to wstawał do dziecia częściej niż ja bo wiedział, że nie śpię c
            > ałymi dniami tylko PRACUJĘ będąc matką, kucharką i sprzątaczką.
            wiesz tak się powtarzasz z tym spaniałym mężem w co trzecim poście, że zaczyna mnie to niepokoić
            to tak jak z kryzysem, im częściej słyszeliśmy, że go nie ma tym bardziej wiedzieliśmy, że jest i gryzie nas w dupę
            może twój mąż jednak nie pracuje AŻ tak ciężko jak ci się wydaje? a może w porze lunchu ma ciekawsze rozrywki, że taki niezmęczony, żeby za ciebie wstawać po nocy do dziecka?
            bo jak po połowie to po połowie, wstajecie na zmianę, a widzę, że większą normę wyrabiał? coś tu jest nie tak w twoim cudownym życiu, które próbujesz nam tu sprzedać
            jak tego nie kupuję
            • agulalula Re: zestresowana matka 21.10.10, 11:48
              odpowiadam
              tata ciezko pracuje 400km stad, za jakis czas dołączamy do niego, tata kocha swoją zone i dziecko nad zycie - model olewacza odpada
              młoda- neurolog był, zdrowa, eeg było zdrowa - nawet z opisem ze dziecko ponad przeciętne tzn juz rozwiniete jakies tam fale alfa ktore rozwijajaą sie ok 1,5 roku.
              mloda przebada - mocz robie raz w mies, pasozyty, lamblie i inne cuda zrobione.

              dzisiaj ja sasiadka obudzila 6.30 bo szurała meblami sad
              • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 12:17
                zaburzenia SI?
                • agulalula Re: zestresowana matka 21.10.10, 13:49
                  sama masz zaburzenia SI
                  smile
                  byłam u neurologów - bo mała miała naczyniaka na oczku i rączce. Dzieć zdrów
                  • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 16:02
                    może i mam, ale podałam tylko propozycję do rozpatrzenia a ty mnie atakujesz
                    a ja mściwa jestem
                    w takim razie jak neurologicznie ok, to twoja wina, żeś ją nauczyła absolutnej ciszy, że każdy szept i stukot ją budzi
                    innego wyjścia nie widzę
                    • agulalula Re: zestresowana matka 21.10.10, 16:38
                      a ja jestem szczera - moze i moja wina, tylko co teraz ?
                      • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 21:45
                        mam to w nosie
              • leneczkaz Re: zestresowana matka 21.10.10, 12:58
                Ale 6.30 to nie jest źle. Mój ma 2 lata i wstał dziś o 5.45 smile
                O której zasnęła i ile razy (na ile) się budziła?

                Może serio wyolbrzymiasz?
              • margo_kozak Re: zestresowana matka 21.10.10, 13:58
                agulalula napisała:

                > dzisiaj ja sasiadka obudzila 6.30 bo szurała meblami sad

                dla mnie 6.30 to jakas abstrakcja. dzisiaj moi mali panowie wstali o 5 rano!!! 6 rano to dla mnie wyczyn i sie ciesze jak wstaja tak pozno.

                musisz wyluzowac z tym spaniem!!!!!


            • leneczkaz Re: zestresowana matka 21.10.10, 12:57
              Ale dee rozwodzisz się teraz nad moim życiem, czy tematem partnerstwa. Tak, mój mąż wyrabiał normę nocną bo mu z dzienną słabiej szło tongue_out Generalnie podział opieki jest i obecnie mimo, że wstawać nie trzeba (choć jak trzeba to wstaje mąż bo śpi od strony wyjścia), typu- ja się zajmuję, jedzeniem ubieraniem bla bla, a on ma pamiętać żeby codziennie wyjść z młodym na dwór, robi śniadania (chodzi po chleb).
              Jest partnerem. Fakt, że nie pracuje w kamieniołomie, ale to bez różnicy.

              Jeśli ojciec pracuje 12 h. to znaczy tylko tyle, że matka była z dziećmi 13h (dojazdy). Pracowali oboje.

              coś tu jest nie tak w twoim cudownym życiu, które próbujesz nam tu s
              > przedać
              > jak tego nie kupuję

              Ja go nie sprzedaję. Baaa, nawet nic nie piszę niezapytana.
              Jestem po prostu za partnerstwem w związku a nie za umartwioną żoną.
              • deela Re: zestresowana matka 21.10.10, 16:05
                ja też, ale za rozsądnym partnerstwem
                no widzisz, niektóre kobiety otworzą chłopu drzwi jak ten niesie 5 toreb a inne będą czekały aż chłopina sobie poprzekłada i jej te drzwi otworzy
                • leneczkaz Re: zestresowana matka 21.10.10, 16:45
                  Mój chłop niesie torby, a ja taszczę syna.
                  Ja zaś te torby rozpakowuję i układam zakupy, a on w tym czasie kąpie młodego.
                  Normalnie działamy jak maszyny tongue_out
    • jerzozwierza Re: zestresowana matka 21.10.10, 12:01
      Mój sposób jest taki (może pomoże): duuuużo spacerowania na świeżym powietrzu- aż dziecko zasypia na rękach wnoszone do domu. Stosuję niestety tylko wtedy gdy mam czas- ale jakie efekty... Głęboki sen, samodzielna zabawa... Cud miódsmile
    • damajandi Re: zestresowana matka 21.10.10, 13:08
      Wiesz, a ja rozumiem, że dziecko nie śpi w hałasie. Sama bym nie umiała spać i moje roczne dziecko też jest przyzwyczajone od początku do ciszy. Pewnie gdyby miał starsze rodzeństwo bawiące się w domu, mieszkanie byłoby małe itp to byłoby inaczej. A w sytuacji że jestem z nim sama w domu to jest jak jest. Tyle że on śpi normalnie, w nocy czasem budzi się raz, czasem 6 razy (teraz gdy idą zęby...). W dzień zwykle pośpi ponad 2 godziny, czasem trzy, ale czasem tylko pół. Ogólnie nie lubi hałasu, chyba że sam piszczywink.
      A tak do sedna, może spróbuj nic nie robić gdy dziecko śpi w dzień tylko sama połóż się odpocząć, zdrzemnąć. Sporą część rzeczy można już zrobić w domu przy rocznym dziecku. Trwa to dłużej, gdy dziecko "pomaga", ale można spróbować np sprzątać razem.
      A tak w ogóle, to może ona sprawdza czy przybiegniesz na wrzask. Niestety, czasem jak już padam na twarz po kolejnej pobudce w nocy i do niego nie wstaję zbyt szybko to młody krzyczy (nie płacze, to jest krzyk) kilka minut i sam zasypia. Często pomaga też zaproponowanie picia (jak wiem że piersią jest opity).
    • rzeszowkrakow Re: zestresowana matka 21.10.10, 13:59
      witam
      nie wiem czy bedzie to pociszenie dla Ciebie-ale Twojego maila czytalam tak bym ja go pisala o swojej corce doslownie to samo z ta roznica ze moja mala ma 20miesiecy . ze snem problemy -takie same jak nie zeby,to halas itp , teraz juz ten czas mina tz mloda jak zasnie ok 21.30 to spi teraz moze z 2, 3 pobutkami krotkimi (zazwyczaj smoczek jej wypada) do 7.40 - ale wyobraz sobie ze jak do niej zagladam aby np ja przykryc ok godz 23-24 to mloda tak czujnie spi (pomimo iz wchodze do pokoju w skarpetkach) otwiera oczy ,lub energicznie przekreca sie !! -SZOK mam wrazenie ze ona zawsze wie jak ktos do niej wchodzi..... rano wystarczy ze otworze drzwi do jej pokoju (cichutenko) jeszcze nie zdaze podejsc do lozeczka ona juz na rowne nogi wstaje!!
      a to ze nie podlaczalam czajnika (bo ja obudz) czy szum wody, lub niesplukiwanie wody w kiblu wszystko przerabialam............... i coz nalezy sie do tego chyba przyzwyczaic....
      o wlasnie sie wybudzila...... wink
      nie mam pojecia dlaczego mala ma taki czujny i plytki sen?/ - ale do zadnego psychologa z tego powodu nie zamierzam jej prowdzic wink

      jeszcze moge przytoczyc pare numerkow ze paniem - jesli Cie choc troche to pocieszylo tz zapraszam na priv - na maila gazetowego
      pozdrawiam
      • 1.dod autorko 21.10.10, 20:56
        Po co zakładasz wątek skoro nie interesuje Cię zdanie innych osób na ten temat
        • agulalula od autorki 21.10.10, 21:38
          a gdzie jest napisane ze mnie nie interesuje ? nie doczytałam się.
          Nie interesują mnie nic nie wnoszące komentarze, pomysły z kosmosu, np: przebadaj 50 raz kał na pasożyty smile, czy kąsliwe nic nie wnoszące dyrdymały. Nie pytam w watku czyja to wina bo to dzisiaj mało istotne, pytam jak pomoc dziecku.
          • mk271 Re: od autorki 21.10.10, 21:54
            pamiętam że moje bliźniaki też miały takie okresy nie spania i też właśnie w okolicach roku. pomagał nam syrop sedalia. z czasem minęło choć do tej pory ( mają 3.5 roku) muszę do nich wstawać w nocy.
    • mruwa9 Re: zestresowana matka 21.10.10, 23:43
      Spij z dzieckiem, odpadnie ci nocna gonitwa po domu. Jak na razie osobnym spaniem zameczasz i siebie i dziecko, no, ale niektorzy z niezrozumialych powodow lubia sobie utrudniac zycie. W weekendy , gdy przyjezdza Twoj pan, zostawiaj go z dzieckiem co najmniej na kilka godzin i wypruwaj gdzies sama, dla naladowania baterii, takoz nocki sceduj w weekendy na niego. Nie widze innego sposobu na razie. I uszy do gory, ani sie obejrzysz i bedzie tak:
      forum.gazeta.pl/forum/w,851,117765043,117765043,jak_zachecic_do_porannego_wstawania_.html
      • mojamalakoza Re: zestresowana matka 22.10.10, 20:29
        mruwa9 napisała:

        > Spij z dzieckiem, odpadnie ci nocna gonitwa po domu. Jak na razie osobnym spani
        > em zameczasz i siebie i dziecko, no, ale niektorzy z niezrozumialych powodow lu
        > bia sobie utrudniac zycie.

        Niektórzy to życie utrudniają sobie bo nie maja innego wyjścia. Ja cierpię na bezsenność mam bardzo płytki sen mała śpi u siebie w pokoju (przechodnie pokoje bez drzwi więc prawie tak jakby spała w tym samym pokoju) a ja słyszę jak wierci się w swoim łóżku. W moim przypadku jest to po prostu niemożliwe aby spac razem z nią bo wtedy nie spałabym wcale. Kilka razy "spałam" z nią gdy była np. chora i wtedy nawet zasnąć nie mogłam bo wystarczyło że samą główką ruszyła a mnie to już wybijało ze snu. Niestety tak mam i nic na to nie poradzę. Nie pomagają mi żadne meliski, leki ziołowe itp a psychotropów czy innych silnych środków nasennych nie chcę brać bo wg mnie to żadne wyjście.
    • kotek-3 Re: zestresowana matka 22.10.10, 09:27
      Oj ja jak ciebie rozumiem!!!! Mialam to samo z moja w tym samym wieku i to trwalo dluuugo kilka miesiecy. Chodzila spac o 20 i o 20.30 byla pierwsza pobudka i tak co pol god. az w koncu mialam dosyc bralam ja do naszego lozka i spalam z nia ! Pamietam ze wtedy byl okres zimowy i kupilam jej sliczne frotowe pizamki cieple, fajne...i co poznej sie okazalo ze ona nie cierpi frotowych pizamsmile dostalam w prezencie zwykla bawelniana i kiedys na noc ubralam ja i jak zawsze o 20.30 juz bylam pod drzwiamismilei czekam , i czekam a tu nic moje dziecko spi !!!
      Oczywiscie ze nie od razu przespala noc ale budzila sie co 2 god i to dla mnie juz byl luksus !!!
      Tak ze sprawdzaj moze jej jest za cieplo , moze cos jej przeszkadza...Dodam ze moja dopiero spala dobrze po 2 urodzinachsmile trzymaj sie i sie nie poddawaj pamietaj ze to kiedys minie gwarantowanesmile
    • kasiulka_26 Re: zestresowana matka 22.10.10, 11:08
      chyba dziecko ten stres wyczuwa i stąd takie niespokojne. nie możesz normalnie wyluzować?
    • mojamalakoza Re: zestresowana matka 22.10.10, 20:06
      Doskonale Cie rozumiem ale powiem Ci że Ty i tak nie masz aż tak źle.
      Moja mała ładnie spała może przez 1,5-2 m-cy, Później zaczęły się poważne problemy, mała broniła się przed snem (widać było że oczka się jej zamykają a ona siłę je otwiera) W ciągu dnia spała mi kilka razy po 15-20 min. w nocy spała około 8-9 godzin z kilkoma a czasami nawet kilkunastoma pobudkami (ja chodziłam jak zombi ponieważ pracowałam i musiałam wstawać o 5 a mój chłop niestety ma takie spanie że nic nie słyszy i zanim zdołałam go obudzić na tyle aby kojarzył o co chodzi to ja już się wybudziłam na dobre wiec wstawałam do niej tylko ja) Gdy miała około 1,5 roku wystarczyła jej 1 drzemka w ciągu dnia około 1 godziny i około 9 godzin w nocy z WIELOMA pobudkami. Przebadałam ją na wszystkie możliwe sposoby (lekarze juz mieli mnie chyba dosyć ) gdy miała około 1,5 roku pojawił sie jeszcze jeden problem około 1-2 godzin od zaśnięcia budziła się (a raczej była w półśnie) z płaczem i histeryzowała tak aż do momentu kiedy zwymiotowała (zdarzało sie to na początku średnio raz na miesiąc apotem coraz częściej, gdy miała około 2 lat to nawet 2-3 razy w tygodniu) Oczywiście lekarze (pediatra, neurolog, gastrolog, alergolog) nic nie znaleźli przeszło samo z siebie gdy miała około 2,5 roku wtedy też zaczęła spać coraz lepiej, mniej sie budziła zdarzały się nawet noce gdy przespała całą noc (od 21-7) Niestety od niedawna (miała wtedy 3 lata i 3 m-ce) znowy zaczęła się budzić w nocy. Budzi się przeważnie tylko jeden raz ale czasami ma przerwę w śnie nawet 1,5-2 godzinną.
      Obecne problemy wiążę z tym że poszła do przedszkola (wtedy problemy znowu się zaczęły).
      Nie wiem co było przyczyną jej problemow ze snem, może to dziedziczne (moj ojciec od wielu lat cierpi na bezsenność i ja również od około 7 m-ca ciąży)
      Ja podejrzewam u niej zaburzenia SI ale wszyscy na mnie wyzywają że szukam chorób u dziecka i ona żadnych zaburzeń nie ma. Umówiłam się z mężem że poczekamy jeszcze troche aż panie w przedszkolu lepiej ją poznają i pójdę na rozmowę aby dowiedzieć się czy one nie widzą nic niepokojącego (w końcu maja doświadczenie z dziećmi w tym wieku) i wtedy zdecydujemy czy będziemy szukac kogoś kto diagnozuje zaburzenia SI
    • melani5 Re: zestresowana matka 22.10.10, 20:39
      U nas tak bylo,zaczelo sie jak maly mial 6m-cy skonczylo jak wyszly ostatnie piatki.Poprostu 2lata koszmaru,myslalam ze to sie nigdy nie skonczy,odwiedzilam sporo lekarzy,zaden nie umial pomoc.Teraz maly budzi sie kolo 5 rano bo chce pic,ale to mi nie przeszkadza bo o tej godzinie tez wstaje zeby sie wody napic.Zycze duzo cierpliwosci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja