odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac?

24.10.10, 11:24
kurcze..no w wakacje maly 2 tygodnie chodzil bez pieluchy..tylko na noc... wowol ze chce na kibelek..i bylo super..
po powrocie zapieluchowla si ena maksa i koniec.... od lipca powiedziel moze 2-3 razy, ze chce...
osttanio proboje po przyjsciu ze zlobka zdjac mu pieluchy i zobaczyc jak reaguje...nic..leje w majty jak popadnie..potem biegnie do toealety, albo mowi ze zrobil...

dzis mnie ponioslo (chyba)..po sniadaniu..siedzi na krzesle...wice, ze cos zamierza..pytam czy chce na nocnik.. NIE.... zaraz potem..mowie, ze a-a.. pytam czy chce na nocnik.. TAK..no al eza pozno juz bylo..bo a-a bylo w pampku. dobra..zdjalem pamka, zalozylem same majtki..(po umyciu). i mowie, ze jak chce ama powiedziec - TAK.
10 minut pozniej znow walnal kupe w majty...DUZA!!! Msle sobie, no zaraz powie, ze ma kreta..ale nic..zabawa na calego w pokoju...
MOiwe...nie,,,,kuzwa..nie ma leszcza..zaprowadzilem go do lazienki i mowe, zeby spodnie zdjall...jaka gimnastyka...bo nie chcial usiasc na podlodze na krecie w majtach..a na stojaco..to bylo trudno. Zdjal jakos buty i skarpety.. wtsaiwlem go do wanny i mowie, ze by zdjal spodenki i majtki... zaczal zdejmowac..jak zobaczyl kreta to panika, placz i koniec..stal tak ze 20 minut w wannie..ale nie chcial zdjac. Po pol godzinie zaczal sciagac..ale jak kupa na rece si epojawial to znoe panika.. i tak 40 minut to trwalo..zdjal..jakos..umylem go....
i..poddalem sie..zalozylem mu pampka i mam dosc..sad(((((((((

    • frestre Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 12:11
      czytając tu na forum -regresy się zdarzają
      załóż papmka i się razem odstresujcie.....

      jak ten "problem" się ma do wszechświata? smile)))))
      • najma78 Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 13:23
        Zgadzam sie z powyzszym postem, po co stresowac dziecko i siebie, widac ze nie jest gotowy, zalozyc pieluche i sprobowac za miesiac dwa, nie da rady, zalozyc pieluche i sprobowac ponownie, naprawde sa dzieci, ktore nie sa gotowe wczesniej niz kolo 3 urodzin a nawet i po nich.smile
    • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 13:51
      U nas było dokładnie tak samo tylko, że mój po 16 m-cu wołał na kupkę. Całe lato zapieluchowany bo wakacje + przeprowadzka+ nowe przedszkole. Jakoś pod koniec września zdjęłam znowu i 0 stresu. Leje, to leje.. Potraktowałam zmienianie ubrań jako stan oczywisty i prawidłowy wink Po tyg. załapał a po 2 nie miał już wpadek i umie odczekać aż dojdziemy do kibelka czy to w galerii czy w samochodzie. Baaa. Ma suchą pieluchę po nocy!!
      • mama_nikodemka Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 14:39
        to i ja sie podepne, maly bardzo szybko zaczail o co chodzi z nocnikiem, pieknie wolal siku, potem po jakims czasie zaczal w majtki posikiwac i dopiero jak posikal to wolal ze chce siku a teraz to leje w majtki i oszukuje jeszcze ze ma sucho, wcale mu nie przeszkadza uncertain kupke robi na sedes i zawsze wola, po nocy pielucha w 99% sucha, no i co mam teraz robic? zakladac z powrotem pampersa? przebieram go i tlumacze zeby wolal albo sam siadal na nocnik, czasami sama go wysadzam ale jak bede go wysadzac to przeciez tez sie nie nauczy kontrolowac..jestem prawie pewna ze zgubilo mnie to ze jak maly zaczal posikiwac w majtki to jak zrobilo sie zimno to zaczelam zakladac mu pieluche na dwor, kiedys nawet jak mial pieluche to wolal ze chce siku i faktycznie w pileuche nie robil a potem pewnie raz sie zsikal i tak zostalo..
      • camel_3d Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 20:04
        >Potraktowałam zmienianie ub
        > rań jako stan oczywisty i prawidłowy wink


        choleka..problem w tym, ze on do zlobka musi zakladac pieluche..bo jak mowia panie, jak bedzie gotowy to poznaja... wiec jak w domu wieczorami bede go odpieluchowywal..a caly dzien w pampku bezdie..to nie wiem cz yto pomoze..na razie si epoddalem. zobacze za miesiac..a jak nie to w stycznie..3 tygodnie w czarnej afrycesmile cieplo bedzie
        • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:25
          Panie muszą współpracować. Panie Maksia są super ale też potrafią 'nie usłyszeć', albo 'nie dobiec'. Smuci mnie to bo wiem, że Maks i woła i umie wytrzymać. No ale zawoła kilka razy i jak nikt nie reaguje to sika .. Pewnie mu przykro bo ostatnio opowiadał, że musiał sikać na podłogę sad
          Wracając do tem. Camello nawet po Afryce jak Wam się uda, młody będzie miał wpadki w przedszkolu (inne otoczenie, przyzwyczajenia). Tata usłyszy 'siusiu' czy 'siusien' big_grin. A Panie z 20-stką dzieciaków nie koniecznie. I tu musisz być stanowczy i się upierać, że on w domu chodzi bez pieluchy, więc nie przynosisz pieluch, za to 5 zmian ubrań i niech przebierają. I niech sobie filozofują, ale to Twoje dziecko i Ty wiesz lepiej. Bo im się zmieniać ubrań nie chce, więc "nie widzą, że est gotowe". Kup im okulary wink
          • camel_3d Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 22:14
            no ja w uniwersalny ton uderzylem i panie uslysza pi-pi smile i jak duzy zestaw..A-A smile

      • memphis90 Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 22:48
        2 tygodnie to pikuś, ja zmieniam i zmieniam od czerwca sad
    • jerzozwierza Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 17:51
      Gdzieś się jakaś mądra pani wypowiadała, że chłopcy są b wrażliwi na zapachy i mogą się nie dać odpieluchować, jeśli uważają, że wychodzi z nich coś brzydkiego. I że należy się zachwycać kupskiem w pampku, a jak młodzież zaakceptuje swoją produkcję- dopiero ponowić próby z nocnikiem... Przekonuje Cię to?
    • deela Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 18:08
      a dlaczego załamać?
      powiem ci jak ja robiłam
      otóż po domu biegał tylko w koszulce BEZ majtek, a nocnik stał w pokoju
      dość szybko załapał, że nie leje się na dywan (trochę się nasprzątałam, ale dla mnie to nie kłopot) a usiąść na nocnik było łatwiej niż najpierw szarpać się z majtkami, poza tym majtki na tyłku to prawie jak pielucha, może jeszcze gdzieś tam nie kuma do końca różnicy bo ma podstawową świadomość, że COŚ na tyłku ma i może mu to wystarczy?
      dopiero potem zaczęłam naukę z majtkami (też ileś par zalanych ale to też ok jak dla mnie)
      i nie pytaj czy chce siku tylko go posadź i już
      a małe dzieci często boją się swojej kupy albo mają zajebi_tą traumę na jej widok, ale to minie, trzeba tylko dużo cierpliwości i jak najmniej nerwów, u nas każda kupa kończyła się rytualnym wyniesieniem z nocnika do kibla i poważnym pożegnaniem przed spuszczeniem co o dziwo zadziałało i trauma kupowa się skończyła
      • esofik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:05
        deela napisała:

        u nas k
        > ażda kupa kończyła się rytualnym wyniesieniem z nocnika do kibla i poważnym poż
        > egnaniem przed spuszczeniem co o dziwo zadziałało i trauma kupowa się skończyła

        hahaha.. coś jak topienie marzanny big_grin
        • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:36
          Nie nabijaj się takie metody najlepiej działają!
          • esofik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:50
            kupa to nie powód do robienia przedstawienia

            jeśli rodzice będa do tego podchodzili normalnie, bez stresu i szopek, to i dziecko zacznie traktować wizyty w toalecie jako coś naturalnego
            • deela Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:41
              eso może twoje dziecko jest jakieś dziwne i nie reaguje histerycznie na widok własnej kupy (POZA pieluchą) ale gwarantuje ci, że dla wielu dzieci jest to dość trudne przeżycie
              każda metoda jest dobra o ile działa, dobrze, że twoje zdanie na ten temat mam w nosie
    • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:05
      Załamać?
      Nie masz poważniejszych problemów? Walnij sobie kilka kropli uspakajających i odpuść.
      Ambicje pewnie miałeś że w wieku 2 lat chcesz mieć gościa bez pieluchy ale się nie powiodło co? Jeśli będziesz go wsadzał do wanny i czekał aż sam zdejmie majtki ( a on dobrze wie co zrobił ) to w końcu zaczniesz utrwalać w nim przekonanie że zrobienie kupy to coś złego. W ogóle zacznie ją wstrzymywać, potrzebne Ci to?

      Ile razy można Ci pisać ( żebyś przeczytał ze zrozumieniem ) że odpieluchowanie nie polega na zdjęciu pampka i powiedzeniu dziecku "ok, teraz mówimy jak chcemy siku".

      Albo się zdejmuje pieluchę wcale i zostawia się tylko na noc co by zamętu nie robić w głowie dziecka albo się go zostawia w pieluszce do momentu aż nie będziecie gotowi.
      Warunek, pielucha musi być zdjęta w żłobku i w domu, codziennie, bez wyjątków a nie jak Ty to uskuteczniasz połowicznie tylko.
      Ja bym raczej polecała robić to w lato albo na wiosnę przynajmniej gdzie nie masz tylu warstw do zdjęcia, korona Ci z głowy nie spadnie jak chwilę poczekasz.

      Mój syn załatwiał się w majtki (od zdjęcia pieluchy) 2 tyg (sikanie) a srał w majtki ok 3-4 tyg, później mu przeszło, też nie wołał.
      Sikanie sygnalizował dosyć szybko ale z kupą niezbyt mu szło, to samo robił w żłobku. Miał już ponad 2 lata, odpieluchowywałam go w lato.

      Ja mu wcisnęłam bajkę że kupy lubią pływać że są to podwodne krety i takie tam pierdoły.
      W końcu wzbudziło to w nim zainteresowanie i chciał zobaczyć to pływanie, później załatwianie "grubszych" spraw było dla niego już tylko atrakcją.
      • dziub_dziubasek Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:27
        A ja się nie zgodzę. jakbym tak miala robić to bym syna do 3,5 roku w pieluchach trzymała bo właśnie wtedy moglam odpieluchowac go także w nocy.
        W dzień odpieluchowany calkowicie około 17 m-ca. Więc moze być też tak, ze na dzien pieluchy nie ma a na noc tak!
        • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:34
          Okulary sobie spraw zanim wysmarujesz podobny komentarz. Gdzie ja napisałam że od razu się odpieluchowywuje dzień i noc?
          Noc to mój syn ma odpieluchowaną całkiem niedawno a ma już 3,5 roku.
      • esofik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 19:55

        yagnik napisała:

        >
        > Ja mu wcisnęłam bajkę że kupy lubią pływać że są to podwodne krety i takie tam
        > pierdoły.
        > W końcu wzbudziło to w nim zainteresowanie i chciał zobaczyć to pływanie, późni
        > ej załatwianie "grubszych" spraw było dla niego już tylko atrakcją.

        taaa.. a dzieci bocian przynosi....
        • ga-ti Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 20:33
          Esofik, a co Ty taka/ki na "nie" jeśli chodzi o opowieści o kupie?
          Mój syn miał zaparcia nawykowe, minęło już kilka lat, a kupa to ciągle trudny temat. Opowieści o tym, że kupa lubi pływać, że chce do innych kupek, że chce do szambiary itp. były u nas na porządku dziennym. Nie ma w tym nic dziwnego. Naprawdę smile
          • esofik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 20:44
            ale ja nie mam nic przeciwko kupom smile

            mnie dziwią bajki o kretach tongue_out wyobrażasz sobie, że dzieciak idzie na podwórko lub do przedszkola i opowiada, że "sra" kretami??
            IMHO to bajki typu: dzieci znajduje się w kapuście
            • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 20:56
              Każdy ma swoje sposoby. Tyle. Mój akurat jest skuteczny. Mam gdzieś to jak będzie mówił na zewnątrz ważne że nie sra w majtki.
    • ga-ti Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 20:41
      Camelku, nie stresuj się! Trochę pogoda nie sprzyja na odpieluchowywanie, żłobkowe zwyczaje pieluchowe tez mogą sprawy nie upraszczać, przynajmniej na początku.
      Ja przechodziłam z córką regres, gdy poszła do przedszkola, mała sikała przez miesiąc, nie wołała, nie reagowała na mokre majtki. Przeszło.
      Wiem, że nerwy ponoszą (mój syn był baaardzo odporny w tej materii), ale uważaj, byś młodemu za bardzo tej kupy nie obrzydził, by nie kojarzył wypróżniania z czymś złym, stresującym, bo możesz doprowadzić do zaparć nawykowych uncertain
      Daj mu trochę jeszcze czasu, w żłobku nie każą bez pieluchy, więc jakoś nie macie absolutnej konieczności. Może spróbuj za tydzień, dwa, może po prostu dorośnie.
      Cierpliwości! Trzymam kciuki!
      • ga-ti Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:00
        Jeszcze jedno. Może spróbuj uczyć małego sikania na stojąco? Zawsze twierdziłam, że chłopcy mają przewagę nad dziewczynkami, bo raz że łatwiej, prościej, higieniczniej (nie trzeba dotykać publicznych toalet) to jeszcze mogą sobie popatrzeć i pocelować wink
        I chwal! I ciesz się z każdej kupy! smile
        • camel_3d Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:02
          niby tak..ale w zlobku wszystkei dzieci sikaja obowiazkwo na siedzaco.
          dopiero te, ktore "siegaja" kibelka moga na stojaco.

          ja bym chetnie chwalill..ale nei ma co smile) bo kupy w pampku przeciez nie smile

          > Jeszcze jedno. Może spróbuj uczyć małego sikania na stojąco? Zawsze twierdziłam
          > , że chłopcy mają przewagę nad dziewczynkami, bo raz że łatwiej, prościej, higi
          > eniczniej (nie trzeba dotykać publicznych toalet) to jeszcze mogą sobie popatrz
          > eć i pocelować wink
          > I chwal! I ciesz się z każdej kupy! smile
          • kinmalek Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:25
            ambicje cię poniosły,w ogóle nie rozumiem nad czym się tu rozpisywać skoro czarno na białym widać że twoje dziecko na odpieluchowanie nie jest jeszcze gotowe,to nie trening,dziecka mózg musi do tego dorosnąć.jeżeli dziecko jest gotowe to do około tyg.powinno zaskoczyć o co chodzi,a nie latanie ze ścierkami po domu non stop jak tu niektórzy piszą,nieporozumienie jakieś.Dodam że przeciętne dziecko do zdjęcia pieluchy dojrzewa w około 30 mies.życia.Ile ma twój syn?
          • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:29
            > niby tak..ale w zlobku wszystkei dzieci sikaja obowiazkwo na siedzaco.
            > dopiero te, ktore "siegaja" kibelka moga na stojaco.

            A tu Camelku to akurat panuje dowolność (tak jak z zasadami)- w domu można tak a w przedszkolu inaczej.
            Mój w domku sika tylko na stojąco (chyba, że o 6 rano razem sikamy na śpiocha kiwając się tongue_out) a w przedszkolu na nocniku. Jak już umiesz panować nad fizjologią to sam sposób oddania moczu jest bez znaczenia.
            Ale Tobie łatwiej nauczyć sikania na stojąco niż mi. Uwierz na słowo wink
          • ga-ti Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 21:30
            Zwyczajów żłobkowych nie przeskoczysz, ale można kupić podstawkę, np w IKEA, czy ostatnio widziałam w Leroymerley, sprawdza się do stawania, czy do postawienia nóżek, gdy maluch na sedesie siedzi.

            Chwalimy: Łał, jaką dużą kupkę zrobiłeś, ohoho! Wrzucimy ją teraz do sedesu (wyrzucasz z pieluchy), niech popłynie sobie do szamba/kanalizacji/oczyszczalni ścieków - co tam jest u Was - tak jak kupa taty, wujka, dziadka itd. Możesz spuścić wodę! Super! Poradziłeś sobie ze spłuczką! Płynie! Może następnym razem spróbujesz od razu do sedesu zrobić? Pupka będzie czystsza i kupa szybciej do szamba popłynie!

            Dobre, nie? big_grin

            Ale na moje oko odpuść, młody chyba jeszcze za młody wink
            • camel_3d Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 22:13

              > Dobre, nie? big_grin

              przednie smile
    • memphis90 Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 24.10.10, 22:46
      Camel, u mnie jest to samo. Więc się cieszę, że nie tylko moja dwulatka złośliwie nie chce załapać o co chodzi z tym nocnikiem, bo przecież forumowe dzieciaki wszystkie jak jeden mąż kontrolują zwieracze od 12mżwink I u nas też w wakacje jakoś szło, a teraz d.pa. Chcesz siku?- nie. Na pewno nie chcesz na sedesik? -nie. A czemu masz mokre majty? -O, mama, psipsi... A jak tyłek zmarznie lekko na spacerze, to i w 5 minut po wysadzeniu potrafi popuścić. Sama nie wiem- założyć jej znów pieluchę, czy nie..? W wakacje kategorycznie nie chciała, teraz chyba znow woli pieluchę.
      • m_laczynska Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 00:17
        U nas było to samo rok temu. W wakacje bomba, potem znienacka jak ręką odjął. Z czego ja wywnioskowałam, że młody człowiek zupełnie nie ma nad tym kontroli - i lipa z pochwałami, nagrodami itp. Jak się na coś nie ma wpływu to i nagródka nie pomoże. Ani pytania, bo może mu się wydawać, że nie chce, chociaż chce (bo nie ma na razie na to wpływu). Na widok kupy panika była identyczna jak u Ciebie. Ja powiedziałam pass na rok i w te wakacje (2,5 roku) pełen sukces. Może nie warto się siłować. Tylko poczekać jeszcze, dać dziecku dorosnąć.
      • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 08:07
        Nałóż pieluchę nawet na niecały m-c. U nas zdziałało to cuda. Aż sama nie wierzę, że to może 'ot tak, z dnia na dzień' załapać. No 0 wpadek. Dziś o 4 w nocy mąż sikał i nagle młody wchodzi do niego do kibelka taki na wpół przytomny 'siusiu tatusiu'. Wysikał się (cały nocnik, pielucha sucha) i poszedł spać do siebie sam.
        W takim szoku byliśmy, że nie mogliśmy zasnąć tongue_out
      • donkaczka Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 09:40
        memphis, czasem warto wrocic do pieluch na miesiac, czasem dwa, dac dziecku zapomniec i znow sprobowac - bez cisnienia
        tak bylo z moja druga corka, wpadki, regresy, w koncu chlodek sie zrobil bo listopad przyszedl, wsadzilam w pieluche, w styczniu zdjelam i sikala jak zloto
        kolezanki corka tez niby pieknie, nagle znow wpadki regres - poradzilam jej pieluche zalozyc, choc sie wzbraniala, bo juz tak fajnie odpieluchowana byla, mala pochodzila z miesiac - zdjela i nagle pieknie sama wola

        ja mam problem z trzylatka kupajaca w majty, nic nie dziala na skubanca
        • franczii Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 10:08
          Moj starszy, 4latek, zrobil kupe w gacie 2 tygodnie temu w przedszkolu.
          Nie pojdzie do kibelka w przedszkolu na kupe. Nie wiem co jest grane bo siku robi od samego poczatku. Caly zeszly rok chodzil, miejsce zna a kupe zrobil tylko 3 razy i za kazdym razem w majty, ewidentnie nie chce, boi sie usiasc na przedszkolnym kibelku. Nie naciskam, chyba z tego wyrosnie.
          • donkaczka Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 10:26
            moja odpieluchowana w styczniu ani jednej kupy nie zrobila do nocnika sad
            w majty albo na podloge jesli gola lata
            i nic nie dziala, tez mam nadzieje, ze do szkoly nie pojdzie z takim nawykiem smile ale niestety wali tez kupsko na wyjsciach gdzies i nam to komplikuje zycie dosc czesto
            • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 10:38
              A bardzo się na tym problemie skupiasz?
              • donkaczka Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 16:05
                nie bardzo, wiem jak to dziala smile w przedszkolu tez panie majtki zmieniaja a kupe wyrzucaja do kibelka
          • agaja5b Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 12:17
            Dzieciaki mają swoje różne odchyłki. Mój brat jak był mały kupę robił tylko na domowym kibelku, jak był u babci 2 ulice dalej to i tak z kupą leciał do domu. Kiedy pojechał na wycieczke trzydniową to trzymał te 3 dni aż wrócił do domu. Nawet próbował usiąść gdzieś ale zawsze twierdził że nie idzie i koniec. Jakas blokada psychiczna. Na szczęście obyło się bez jakichś poważniejszych problemów z wypróżnianiem i z czasem samo minęło bo nikt na niego nie naciskał.
      • franczii Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 10:01
        Wiecie co, moj starszak jeszcze w wieku 3 lat zlal sie nie raz w majtki.
        Ja go odpieluchowalam w wieku niewiele ponad 2 lat. Przez pierwszy okres bylo swietnie i bez wpadek a potem nastapil okres kiedy maly zaczal trzymac. Widzialam co sie swieci bo sie krecil i z nogi na noge przestepowal. Tez pytalam a nawet wysylalam bo ewidentnie bylo widac ze zaraz sie zleje. Ale sie zapieral i oczywiscie moczyl gacie. Moim zdaniem to jest normalny element nauki i poznawania swojego ciala. Chce poznac ile jest w stanie wytrzymac.
        A nam sie wydaje ze to ze zlosliwosci, kaprysu i nie wiadomo czego jeszcze. Ja bym zalozyla pieluche i tyle. Moj syn chodzil w pielusze (asekuracyjnie) i kiedy juz mial te trudna sztuke kontrolowania potrzeb opanowana to nie zdarzylo sie, zeby w pieluche nasikal.
        • yagnik Ale dziwczyny o czym tu w ogole mowa 25.10.10, 10:11
          Przecież Kamel chce odpieluchować dziecko tylko w domu bo w żłobku popyla w pieluszce, to w ogóle jakaś jego fanaberia zdaje mi się.
          Albo się odpieluchowywuje wszędzie albo się daje siana i pozwala chodzić w pieluszce aż do momentu w którym między nim a żłobkiem nie nastąpi współpraca, si?
          A w ogóle przecież panie w żłobku mu powiedziały że zdejmą pieluchę jak będą widziały że jest gotowy a skoro nadal śmiga w niej to chyba jednak stwierdziły że nie?
          A w ogóle to szkoda klawiatury bo on za m-c założy podobny wątek nawet jeśli 20 osób napisze mu żeby sobie odpuścił.
          • leneczkaz Re: Ale dziwczyny o czym tu w ogole mowa 25.10.10, 10:53
            > Albo się odpieluchowywuje wszędzie albo się daje siana i pozwala chodzić w piel
            > uszce aż do momentu w którym między nim a żłobkiem nie nastąpi współpraca, si?

            Si.

            > A w ogóle przecież panie w żłobku mu powiedziały że zdejmą pieluchę jak będą wi
            > działy że jest gotowy a skoro nadal śmiga w niej to chyba jednak stwierdziły że
            > nie?

            A tu już nie do końca.. Nawet najlepsze, najkochańsze panie nigdy nie będą miały parcia na grzebanie się w sikach czy kupach. A dziecko w przedszkolu/żłobku będzie miało częściej wpadki bo (jak pisałam wyżej) pani może nie usłyszeć lub mogą nie dobiec. Więc z m-c lub 2 musiałyby latać ze szmatą, wycierać sar*any tyłek i pakować reklamówy z kisnącymi siczkami. Coś czuję, że one stwierdzą, że jest gotowy, jak skończy u nich edukację wink
            • franczii Re: Ale dziwczyny o czym tu w ogole mowa 25.10.10, 11:14
              leneczkaz napisała:


              ńca.. Nawet najlepsze, najkochańsze panie nigdy nie będą miał
              > y parcia na grzebanie się w sikach czy kupach. A dziecko w przedszkolu/żłobku b
              > ędzie miało częściej wpadki bo (jak pisałam wyżej) pani może nie usłyszeć lub m
              > ogą nie dobiec. Więc z m-c lub 2 musiałyby latać ze szmatą, wycierać sar*any ty
              > łek i pakować reklamówy z kisnącymi siczkami.

              I tu im sie wcale nie dziwie. Sama nie mam parcia na grzebanie sie w kupach moich wlasnych dzieci a motywacja moja jest nieporownywalnie wieksza niz najlepszej pani.
              Niestety widok, zapach kupy mimo ze to kupa najdrozszej osoby wywoluje we mnie niekontrolowany odruch wymiotny
              • leneczkaz Re: Ale dziwczyny o czym tu w ogole mowa 25.10.10, 11:41
                > Niestety widok, zapach kupy mimo ze to kupa najdrozszej osoby wywoluje we mni
                > e niekontrolowany odruch wymiotny

                No mam dokładnie to samo, także dziękuję Bogu na kolanach, że syn od 16 m-ca robi kupę na kibel.

                A panie wybrały taki zawód. Jak zmieniają pieluchy to też muszą się nawąchać wink
            • yagnik Re: Ale dziwczyny o czym tu w ogole mowa 25.10.10, 11:51
              > A tu już nie do końca.. Nawet najlepsze, najkochańsze panie nigdy nie będą miał
              > y parcia na grzebanie się w sikach czy kupach. A dziecko w przedszkolu/żłobku b
              > ędzie miało częściej wpadki bo (jak pisałam wyżej) pani może nie usłyszeć lub m
              > ogą nie dobiec. Więc z m-c lub 2 musiałyby latać ze szmatą, wycierać sar*any ty
              > łek i pakować reklamówy z kisnącymi siczkami. Coś czuję, że one stwierdzą, że j
              > est gotowy, jak skończy u nich edukację wink

              Ja nie miałam takiego problemu w żłobku, poza tym dla personelu to też wygoda, nie muszą później zmieniać pieluch bo dziecko po jakimś czasie samo sygnalizuje.
              Się idzie się mówi że pora zacząć odpieluchowanie albo się odpuszcza po całości. Albo albo.
              No jak można połowicznie odpieluchować?
              A spanie są od tego aby również za przeproszeniem pościerać jak się dziecko zleje, korona z głowy nie spadnie, czynności fizjologiczne i niekontrolowanie ich są ściśle związane z pracą w żłobku.

    • kasiulka_26 Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 14:07
      kurcze, ale stres, no nie życzę poważniejszych.
      dziecka się nie tresuje, ma swoje lęki, które trzeba przełamywac i jak raz zawoła, to nie znaczy, ze juz będzie wołać. u nas dluga droga była do odpieluchowania, wpadki do dzisiaj się zdarzają, w nocy czasem co drugą jest mokre łóżko i co?
      damy radę
    • zazou1980 Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 14:28
      moja młoda ma podobny system - w żłobku i na dworze w pampku, a w domu w samych spodniach - siku ładnie robi na nocnik, ale z kupą jest trauma.

      nie bardzo wiem, jak rozwiązać sprawę, bo w żłobie panie powiedziały, że nie mają czasu biegać za każdym dzieckiem i co chwila pytać, czy chce siku, więc obowiązkowo cała grupa w pampkach. ja się obawiam co będzie jak pójdzie do przedszkola, bo będziemy mieć tylko miesiąc wakacji na naukę sikania na kibelek uncertain

      acha - u nas zawsze jest brawo po sikaniu i ceremonia z żegnaniem sików czy kupy i spuszczaniem wody przez młodą - bardzo pomaga, jak jest zestresowana po opcji nr 2...
    • alpepe Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 14:39
      ten doskonały ojciec camel żąda od dziecka schizofrenicznego zachowania: pampersa w żłobku i majtek w domu?
      Nie, no, chłopie, co ty robisz? Weź urlop, przez dwa tygodnie wyruguj całkowicie pampersa, zakomunikuj paniom w żłobku, że młody odpieluchowany i dawaj codziennie po kilka zmian bielizny, ale nie wracajcie do pieluch.
      • mamajaneczki Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 16:51
        Hm, moja młoda ma 2 lata i 4 miesiące i odpieluchowanie to jest temat, którego w ogóle nie kuma. To znaczy jak ją posadzę na nocnik, to robi, ale nie woła, że chce. To jest rubikon, którego nie możemy przekroczyć, cholera. Więc na razie jest tak że lata w pampersie majtkowym i wysadzam ją co jakiś czas. Czy to jest źle? Powinna moczyć majty żeby się nauczyć? Powiedzcie, bo już mi ręce opadają jak płetwy.
        Widzisz Camel, nie martw się, Twoj jest młodszy, inni mają jeszcze gorzejsmile
        A tak przy okazji skąd u Yagnik taka agresja wobec Camela??? O co cho???
        • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 17:09
          > A tak przy okazji skąd u Yagnik taka agresja wobec Camela??? O co cho???
          big_grin

          Więc na razie
          > jest tak że lata w pampersie majtkowym i wysadzam ją co jakiś czas. Czy to jest
          > źle? Powinna moczyć majty żeby się nauczyć?

          Skąd ma wiedzieć ocb jak zrobi i nic się nie dzieje? O_o
          • mamajaneczki Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 17:12
            To znaczy mam jej zjąć tego pampka, tak??? Wyraźnie proszę bo ja niekumata jestemwink. Co wyraźnie widać w procesie odpieluchowania mojego dziecka
            • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 17:23
              Zdjąć i niestety zdjęty także na podwórko i wyjścia. Na noc pampek.
              Tylko musisz być pewna, że Cię to nie stresuje. Mała leje, Ty jej mówisz, że jak poczuje w brzuszku to ma wołać siusiu albo stawiasz w pokoju nocnik i mówisz, że ma tam sikać (może umie zdjąć majtki?). No i za każdą wpadką i tak ją sadzasz mimo, że już się zsikała i mówisz od nowa to samo. Jak mała się przestraszy, że mokre to mówisz, że nic się nie stało i pewnie następnym razem się uda. I tak się bujacie tydzień- dwa. Jak nie pójdzie to pielucha i próba za m-c.
        • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 18:48
          > A tak przy okazji skąd u Yagnik taka agresja wobec Camela??? O co cho???

          Wredny charakter dostałam w pakiecie promocyjnym jako gratis.
          • leneczkaz Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 19:30
            oj yagnik już nie promuj się tak..
            • yagnik Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 19:41
              oj Leneczko, zapytała, odpowiedziałam. Niektórzy są widzisz bardzo ciekawscy inni złośliwi a jeszcze inni jarają się byle gównem, dosłownie.
        • memphis90 Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 21:02
          Czy to jest
          > źle? Powinna moczyć majty żeby się nauczyć? Powiedzcie, bo już mi ręce opadają
          > jak płetwy.
          Cóż, ja jestem przeciwniczką biegania za dzieckiem z nocnikiem i wysadzania, jak nie woła- bo nie ma wtedy szans na nauczenie się rozpoznawania pełnego pęcherza i parcia. Walczę tu z babciami, które najchętniej wysadzałyby co godzinę. Dla mnie to żadne odpieluchowanie i tu pada mit o tym, jak to nasze pokolenie kontrolowało zwieracze od 12 mż- po prostu było łapanie sików. Pozwalam też mojej małej na zasikanie majtek, żeby poznała "konsekwencje", bo w pampku efektu nie czuć. Na początku był wręcz strach, teraz woła- ale po fakcie. Póki co zmieniam, zmieniam, zmieniam- ale motywacja mi spada.
        • alpepe Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 25.10.10, 21:46
          Nie wiem, czy to do mnie, ale jeśli do mnie, to sądzę, że jeśli dziecko przesypia noc niezmoczywszy pieluchy, to jest gotowe na odpieluchowanie. Ja ścierałam, zmieniałam (u młodszej, bo starsza była szybsza), gdzieś przez miesiąc, ale wyobraziłam sobie, ze jestem na bezludnej wyspie i pampersów nie ma i już nei będzię. A potem z dnia na dzień było coraz lepiej i już było po bólu. Ale ja była z dzieckiem w domu, bo i pracuję w domu.
          • mamajaneczki Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 26.10.10, 09:14
            No właśnie, u nas to wysadzanie to pomysł teściowejsmile. Dzięki za odpowiedźsmile
    • latosie Re: odpieluchowanie...czy juz moge sie zalamac? 26.10.10, 14:02
      Skąd ja to znam... u nas pieluchy to był problem numer 1 odkąd pamiętam.... masakra w dzień - alergia na nocnik... zasikane wszystko od góry do dołu + dywan, łóżko i wszystko inne ... aż do ok 3 urodzin kiedy to w lato spodobało się sikanie pod krzaczek ... jakoś poszło... natomiast w nocy - po 4 urodzinach i to dość sporo po nich ciągle zasikane łóżko ... więc na zmianę zakładałam i zdejmowałam pampersy ... aż się wkurzyłam i powiedziałam dość... zaczęło się co nocne wysadzanie dziecko po 2-3 razy (co wzburzało sprzeciw wśród wielu rodziców na wszelakich forach), aż którejś nocy mała wstała sama ... potem znowu i znowu i tak już zostało... na początku jeszcze ograniczałam jej picie po 18 a teraz już nawet tego nie trzeba robić... czasem nie zdąży (raz na miesiąc może), ale wtedy dzielnie przebieramy piżamkę i łóżeczko bez słowa i jest ok...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja