Na skraju wytrzymalosci:(

25.10.10, 00:28
Pisze po raz kolejny. Nie dawno pislam ze moj synek od konca 9 miesiac nie chce spac w nocy, budzi sie, marudzi, placze albo poprostu chce sie bado bawic! W dzien malo spis, zeby wychodza jeden za drugim, jest wcsiekly, wszystko gryzie, slini sie, gryzie co popdanie- czesto mnie! Od pewnego czasu jest tylko mama i mama nikt inny tak ze mam problem z wyjsciem do wc! Jestem bardzo opiekuncza i przestarszona matka! Ciagle doszukuje sie w nim czegos nie tak- zwlaszcza ze u mnie w rodzinie duzo chlopcow rodzi sie z jakims uposledzeniem-mojej starszej siostry syn ma ADHD, epilepsje, nie mowi. Gabrys od urodzenia wydaje sie normalnym chlopcem, kontroluje go regularnie nawe bylam juz z nim u neurologa, poki co jest wszystko ok. Od lipca wynajelam nianie i mniej wiecej od tego czasy zaczal sie problem ze snem(wczesniej zostawal z nim malz do poludnia gdy bylam w pracy), jednak juz od 3 tyg mam swoja mame gdyz niania okazala sie z silna depresja i sama ze soba miala problemuncertain Od tego tez czasu Gabrys widuje nas zadko gdyz razem pracujemy, widze ze bardzo teskniuncertain Zrobil sie tez bardziej nerwowy. Napewno wszystko mialo jakis wplyw na niego choc ja wciaz doszukuje sie czegos innego, zlego. Mam poprostu schize na ten temat! Jestem zmeczona, niewyspana, zestreowana, nie mam czasu dla melza ani dla siebie bo chcialabym byc wzorowa matka, spedzac z dzieckiem jak najwiecej czasu, jakos mu to wynagrodzic ale juz nie daje radysad Boze czy tak wyglada macierzynstwo?? Przecierz tak bardzo chcielismy miec dziecko! Bardzo go kochamy i chcemy dla niego jak najlepiej ale wydaje mis ei czasami ze popadam juz w totalna paranoje. Moze powinnam wyluzowac ...tylko jak? Kiedy on zacznie wogole spac? co jest nie tak? czemu tak malo spi- zaledwie kilka godzinek! jak go wyciszy i uspokoic? Wiem duzo tych pytan ale moze ktos cos i doradzi???Prosze!!!
    • deela Re: Na skraju wytrzymalosci:( 25.10.10, 02:09
      widzisz poruszyłaś kilka spraw
      1. nie dziw się dziecku, że ma trudny okres
      2. bo skoro wy macie to on ma bardziej
      3. i wy macie bardziej
      4. i on ma bardziej
      5. jak w środku nocy chce się bawić to wrzuć mu kilka zabawek i niech się bawi a ty idź spać
      6. porzuć schizy bo patrz punkty 1 2 3 i 4
      7. nie da się być wszystkim wzorcowym: matką, żoną, kochanką, pracownicą etc etc
      8. bo nie ma takiej potrzeby, wrzuć na luz
      9. w nocy wstawajcie do dziecka na zmianę z tatusiem, jak się nie budzi to go budź i wykop z łóżka, ja wykopuję, bo mój się budzi tylko w razie pożaru, pod warunkiem, że zaczynają mu się palić włosy
      10. dzieci nie wyglądają i za chiny ludowe nie chcą się zachowywać jak w reklamie pampersów
      11. bo telewizja kłamie!
      12. dzieci mają fazy, które im przechodzą, np na totalne niespanie, a potem będzie totalne nie na wszystko i histerie, konsekwencja i upór upór i konsekwencja
      13. ja wiem, że tydzień macie zajęty, ale zaplanujcie sobie fajny weekend w trójkę a na wieczór w sobotę podrzućcie bąbla babci czy kogo się da wrobić i romantyczny wieczór z mężem wskazany
      14. może zmniejsz etat? i wilk syty i owca cała, ja wiem, że kasy mniej, ale jak trzeba to trzeba, nie ma co się zabijać o parę zł
      15. tako rzecze deela big_grin
      • maesstra Re: Na skraju wytrzymalosci:( 25.10.10, 11:56
        ładnie, składnie, konkretnie na temat, bez języka nienawiści wink Deela to Ty wink ?

        do autorki:
        przeczekać aż wyjdą zęby, będzie lepiej.
    • camel_3d Re: Na skraju wytrzymalosci:( 25.10.10, 08:23
      moez niania? zlobek? opiekunka? na kilka godzin dziennie..wtedy masz czas dla siebie.
      macierzynstwo nie powinno polegac na przebywaniu z dzieckiem non stop...to jak dla mnei chore...
      • jerzozwierza Re: Na skraju wytrzymalosci:( 25.10.10, 08:56
        Camel przecież ona napisała, że jej nie ma w domu bo pracuje. Ma zatrudnić opiekunkę na resztę czasu- żeby jej dziecko wcale nie oglądało?
        Do autorki: w tej sytuacji ważniejsze jest dziecko a nie dbanie o męża żeby nie był zaniedbany. Spędzaj z nim tyle czasu ile się da, ogranicz do minimum inne czynności (jak parę razy nie posprzątasz świat się nie zawali) i zastanów się, czy na pewno osoby opiekujące się Twoim dzieckiem robią to tak jakbyś chciała. Napisałaś, że to się zaczęło od kiedy dziecko zostało z nianią i nie zmieniło się gdy zaczęło zostawać z babcią... Mnie by to dało bardzo do myślenia...
        • magda1237 Re: Na skraju wytrzymalosci:( 25.10.10, 09:07
          W poście agnestom (mogłam coś przekręcić) napisałam o niespaniu moich córek, przeczytaj może ci pomoże.
        • bbacha Re: Nie zgadzam się! - do jerzozwierza 25.10.10, 12:14
          Na prawdę wydaje ci się, że jak zaniedba męża na rzecz dziecka to będzie ok? Wtedy pojawią sie frustracje małżeńskie i atmosfera stanie się równie, jeśli nie bardziej, napięta.
          Ja wyznaję zasadę, że szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dzieci i idąc tym tropem poświęcam dużo czasu synkowi, ale czasem oddaję go w dobre ręce by pobyć tylko z mężem. Dziecko jest najważniejsze, ale nie jedyne w moim życiu.
          Kilka słów do autorki postu - przeczekaj, nie zadręczaj się, przyzwyczajaj dziecko do tego, że czasem mamy nie ma w zasięgu wzroku i ... znajdź trochę czasu dla siebie! W jeden wieczór zostaw małego tatusiowi i idź do sauny, fryzjera, na pogaduszki do koleżanki. W drugi daj taką możliwość mężowi, a ty się zajmij małym. Nie musisz być idealną mamą - ale powinnaś być szczęśliwą! Powodzenia! Na pewno z czasem się wszystko wyprostuje.
    • hanka13 Re: Na skraju wytrzymalosci:( 26.10.10, 17:11
      Deela dobrze prawismile
      A ode mnie:
      spróbuj nie oczekiwac od dziecka (zwlaszcza 9-miesiecznego) ze pozwoli zyc wam jak dawniej... dziecko to masa szczescia, ale i swiat wywrocony do gory nogami. Wydaje mi sie, ze bez akceptacji tego faktu, ciezko wam bedzie....
      Dwa: dziec sie zmienil, bo odkad poszlas do pracy, krotko widzi mame - przeciez to normalne! spodziewaj sie, ze moze byc bardziej nerwowy, moze sie czesto budzic w nocy.... przeciez on nie rozumie, ze mama poszla do pracy i po prostu mam byc grzeczny i udawac, ze wszystko jest jak dawniej....
      Trzy: wyluzuj troszke z obserwacja, neurologami itp- nie drecz sie na zapas.
      Cztery: Sprobuj zrobic "grafik" zdroworozsadkowy - chcesz byc wzorowa matka (o matko, co to znaczy?!) - wystarczy, jak bedziesz dobra matkasmile Ty i maz musicie pogodzic sie z faktem, ze nie bedziecie miec juz dla siebie tyle czasu i uwagi co przed dzieckiem....
      Piec: kiedy zacznie spac|? hm, moze za tydzien, a moze za rok.... lap kazda wolna chwile na sen, twoj maz musi zrozumiec, ze dobra zona musi byc nieco wyspanasmile
      Szesc: zapusc dom, nie szlifuj podlog, korzystaj z mrozonek, ulatwiaj sobie zycie na maksa dopoki sytuacja sie nie poprawi (tzn. troszke wyluzujesz, troszke sie wyspisz, zaczniesz CIESZYC synkiem). Tak CIESZYC - usmiech dziecka, ten jego wzrok wpatrzony w ciebie z niewypowiedzianym "kocham cie" - to moze dodac ci sil, jesli nie bedziesz korzystac z energii jaka moze dac ci dziecko, bedzie ciezko....
      koncze, bo mlodszy synek ciagnie mnie za rekaw (wlasnie ma faze buntu dwulatka) a starszy wrzeszczy 'maaaamooo" (wlasnie ma faze buntu sześciolatkasmile
      sił życzęsmile
      pozdr
Pełna wersja