matka wpychała jedzenie do buzi dziecka

26.10.10, 15:34
Zobaczyłam fragment programu Swiat według dziecka V (emisja 25.10 o 16) i nagrałam bo nie mogłam uwierzyć w to co zobaczyłam . Matka 4-5 letniej dziewczynki karmiła ją tak: na siłę wpychała jej łyżkę z jedzeniem, żeby mała nie wypluła zaciskała jej buzię, zatykała nos. Mała wyła, płakała, krzyczała a ta powtarzała :jesz jak świnka, no połykaj. Obok siedział ojciec który nie reagował na to znęcanie sie nad jego córką. Kiedy super niana przerażona patrzyła na to matka dziewczynki skomentowała "bo ona inaczej mogłaby nic nie zjeść". Patrzyłam na ten koszmar i jedyne co mi przyszło do głowy to jest to że to byli wynajęci aktorzy. Dziś spotkałam koleżankę i powiedziałam jej o tym a ona mi odpowiedziała że to byli wynajęcie aktorzy-czyli też nie mogła uwierzyć ze ktoś może tak strasznie pastwić się nad dzieckiem. Co sobie przypomnę to nie mogę uwierzyć w to co widziałam. A może to byli jednak prawdziwi rodzice? Pozdrawiam
    • etaba Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 15:57
      Nie oglądałam ale podobne sceny widywałam na własne oczy u pewnej dobrze sytuowanej niby porządnej rodzinki...tam 7 letni chłopiec jak się za bardzo ociągał z jedzeniem to mamusia w końcu łapała go za buzie, drugą ręką wpychała mu jedzenie nie czekając aż połknie i nie zważając na jego płacz...poza tym działy się tam jeszcze inne równie straszne rzeczy.
      Tak więc, jak dla mnie, to co widziałaś w tym programie wcale nie wydaje mi się takie nieprawdopodobne
    • deela Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 16:01
      nie uwierzysz ale też tak robiłam z młodym (miał 7-8 m-cy) bo albo parę łyżek czegokolwiek albo znowu szpital i kroplówki
    • koza_w_rajtuzach Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 16:07
      Widziałam ten odcinek! Także mną to wstrząsnęło, o wiele bardziej niż to, że ci rodzice leją dziecko, a jestem ogólnie na takie rzeczy przeczulona. Nawet jeśli to dziecko miało autyzm, ADHD, to wiele jej zachowań powodowali rodzice, którzy byli jacyś nienormalni. Nie raz widziałam w tym programie jak matki nakłaniały dzieci do jedzenia, jak je wyzywały, terroryzowały, kazały siedzieć przy stole nie wiadomo ile, ale to było już wyjątkowe znęcanie się nad dzieckiem, mrożące krew w żyłach.
    • budzik11 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 16:22
      Nie przesadzaj. Aktorzy? Pewnie pół Polski tak karmi dzieci - to jest właśnie słynne karmienie na siłę. Sama tak byłam karmiona, rzygałam a i tak musiałam jeść. Śmiem twierdzić, że to dość powszechna praktyka.
      • koza_w_rajtuzach Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 10:59
        > Nie przesadzaj. Aktorzy? Pewnie pół Polski tak karmi dzieci - to jest właśnie s
        > łynne karmienie na siłę. Sama tak byłam karmiona, rzygałam a i tak musiałam jeś
        > ć. Śmiem twierdzić, że to dość powszechna praktyka.

        Współczuję złych doświadczeń, ale osobiście nigdy nie spotkałam się z takim karmieniem i mam nadzieję, że jednak tak połowa polski nie karmi. Moje rodzeństwo było niejadkami (ja jako jedyna nie byłam) i nie byli tak karmieni, jedli co chcieli i ile chcieli.
    • cashonly Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 16:29
      Słyszałyscie o takim projekcie, w którym tworzono zwykłe przedmioty użytku codziennego ale w dużej skali, żeby ludzie dorośli mogli zobaczyc świat oczami małego dziecka?

      To ja bym jeszcze proponowała poszerzyć projekt o:
      - zmuszanie do jedzenia
      - kary cielesne
      - mycie włosów na siłę
      - ciągnięcie za rękę po podłodze supermarketu
      - przywiązywanie do fotela dentystycznego

      i tak dalej.
      Jak sie poczuć to się poczuć....a nie, posiedzieć na wielkim fotelu i pomachać nogami.
      • barbra25 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 19:51
        Mam pytanie do cashonly: jak zachęcić dziecko do mycia włosów?
        • ila79 Odpowiem nie wywołana :) 27.10.10, 22:17
          Wymyślic mu fajną zabawe pod prysznicem. Np. u nas było tak, że młody wrzeszczał w niebogłosy, ale pewnego razu po namydleniu włosów powiedziałam do niego "a teraz nabierz na rączki piane z włosów i robimy odbitki na kafelkach". Robił te odbitki, rysował pianą po ścianach i doszło do tego, że nie mógł się doczekać mycia włosów. Pamiętam, że w jednym z odcinków superniania proponowała takie kolorowe farbki do malowania po ciele w czasie kąpieli, albo jakieś specjalne zabawki kąpielowe. No i pierwsze parę razy powinno zostać jakoś nagrodzone, żeby wywołać pozytywne skojarzenia ze zdarzeniem (ale to ja juz sama tak myślę).
          • barbra25 Re: Dziękuję za odwiedź. 28.10.10, 14:37
            Ja właśnie mam ten problem i sama kąpiel jest fajna dla mojej córci ale jak już trzeba zamoczyć włosy w wodzie to jest opór.
    • truscaveczka Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 16:39
      Z moich obserwacji wynika, ze to powszechna praktyka a nie jakieś wynaturzenie - to znaczy to jest podłe swiństwo robione dziecku oczywiście i terror, i przemoc - ale ludzie uważają, ze zjedzenie %&(%(*&^()* zupki jest ważniejsze od całości psychicznej dziecka.
      Tak samo myją dzieciom włosy, zmuszają do zjeżdżania na zjeżdżalni/wysokiego huśtania, choć dziecko się boi - do ekstremalnego kręcenia się na karuzeli zmusił moją córkę idiota na placu zabaw i cud boski że bez podrapanej gęby z tego wyszedł.
      Tak właśnie kończy się uważanie się za władcę dziecka, a nie za jego opiekuna i przewodnika.
      • tymianek21 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 17:06
        Naprawdę myslałam że to jest odegrana scenka-wiem że ludzie biją dzieci, szarpią ale nigdy nie widziałam ani nie czytałam na forum o karmieniu na siłę. Często czytałam "nie zmuszaj dziecka do jedzenia jeśli nie chce" ale myślałam że chodzi o to że np. dziecku nie pozwala się odejść od stołu dopóki nie zje całego talerza zupy (a powinno sie pozwolić odejść nawet jak zje tylko 3 łyżki) a maluchy zagaduje się lub karmi przed TV żeby zjadło jeszcze jedną łyżeczkę. To było dla mnie zmuszanie do jedzenia. To co widziałam było straszne -matka wykorzystywała swoją siłę fizyczną i zmuszała małą do jedzenia. Ale to co piszecie jest równie straszne, że ludzi którzy karmią na siłę maluchy jest więcej- żyłam sobie w nieświadomości. Dobry pomysł żeby ludzie którzy wpychają jedzenie dziecku też tak byli karmieni. Tak właśnie zrobiła super niania-wpychała tej matce łyżkę z jakąś papką. Szkoda że nie zatkała tej kobiecie nosa!
        • hanna26 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 17:41
          Też widziałam ten odcinek. Cóż moge powiedzieć? Przypomniały mi się czasy przedszkolne, gdzie takie obrazki były na porządku dziennym.
        • budzik11 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 22:54
          tymianek21 napisała:

          > Szkoda że nie zatkała tej kobiecie nosa!

          Owszem, zatkała.
          Fajna to była lekcja poglądowa dla mamuśki. W ogóle powinno się tak uczyć niektórych rodziców - np spuścić im lanie albo dawać "tylko klapsa" za coś tam, wrzeszczeć i szarpać na ulicy, wyzywać od gnoi i gó...arzy przy ludziach. Zobaczyliby, jak to fajnie.
        • lykaena Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 19:30
          " a maluchy zagaduje się lub karmi przed TV żeby zjadło jeszcze jedną łyżeczkę "

          I to jestBŁĄD !!!!
      • yagnik Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 10:18
        truscaveczka napisała:

        > Z moich obserwacji wynika, ze to powszechna praktyka a nie jakieś wynaturzenie
        > - to znaczy to jest podłe swiństwo robione dziecku oczywiście i terror, i przem
        > oc - ale ludzie uważają, ze zjedzenie %&(%(*&^()* zupki jest ważniejsze od cało
        > ści psychicznej dziecka.
        > Tak samo myją dzieciom włosy, zmuszają do zjeżdżania na zjeżdżalni/wysokiego hu
        > śtania, choć dziecko się boi - do ekstremalnego kręcenia się na karuzeli zmusił
        > moją córkę idiota na placu zabaw i cud boski że bez podrapanej gęby z tego wys
        > zedł.
        > Tak właśnie kończy się uważanie się za władcę dziecka, a nie za jego opiekuna i
        > przewodnika.

        W zasadzie napisałaś wszystko. Tyle że przykłady można mnożyć.
    • 18_lipcowa1 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 20:11
      o to prawie jak moja znajoma
    • vivaluna Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 26.10.10, 23:06
      To było już dobre kilka lat temu ale zwyczaje się tak szybko nie zmieniają. Moja córka chodziła do przedszkola o świetnej renomie (państwowego) gdzie na głowie trzeba było stanąć aby dziecko się tam dostało. Przez pierwsze lata byłam bardzo zadowolona z przedszkola. Potem zaczęło się dziać coś dziwnego. Córka zaczęła regularnie wymiotować w przedszkolu. Codziennie otrzymywałam zarzygane rzeczy do prania. Spytałam się jej czy dzieje się coś złego bo ogólnie była zdrowa i nie było przyczyn wymiotowania. Przyznała się, że pani (pomoc przy posiłkach) wpycha jej jedzenie na siłę łyżką, głęboko do gardła a ona po całym procederze wymiotuje. Afera była grubsza ale nigdy nie wyjaśniło się dlaczego pani zaczęła dokarmiać moją córkę mimo wyraźnego zakazu, dlaczego robiła to nadal mimo moich zdecydowanych interwencji i zakazów (aż skończyło się przeniesieniem delikwentki) i dlaczego inni rodzice nie widzieli w tym nic złego chociaż ich dzieci były także dokarmiane w ten sposób. Widocznie taka tradycja w Polsce.
      • ona30buntownik Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 08:54
        Widziałam to sad
        Tragedia.

        Moje dzieci jak nie chcą już jeść, mówią dziękuję i odchodzą od stołu. Fakt, że są małe, szczupłe i drobne (jedno tuż pow. 50 centyla, drugie tuż poniżej 50 centyla). \

        Ale takie coś ...... nie do wiary.
        • synek_lalinek Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 09:47
          Fakt, że
          > są małe, szczupłe i drobne (jedno tuż pow. 50 centyla, drugie tuż poniżej 50 c
          > entyla). \

          Ty chyba sobie żartujesz? Szczupłe i drobne to są na 3 centylu albo poniżej. Nie wkurzaj matek, które naprawdę mają z tym problem.
          • margo_kozak Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 11:04
            synek_lalinek napisała:

            > Fakt, że
            > > są małe, szczupłe i drobne (jedno tuż pow. 50 centyla, drugie tuż poniżej
            > 50 c
            > > entyla). \
            >
            > Ty chyba sobie żartujesz? Szczupłe i drobne to są na 3 centylu albo poniżej. Ni
            > e wkurzaj matek, które naprawdę mają z tym problem.

            chcialabym zeby moj mlodszy byl choć na 25 centylusmile, marzenie...
            • tymianek21 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 11:46
              A czy to nie jest tak że niechęć dziecka do jedzenia prowokuje od małego osoba karmiąca? Często czytałam lub słyszałam "moje dziecko nic nie je"- potem okazywało się że to nic to przez cały dzień to było "troszeczkę zupki, troszeczke jabłuszka, troszeczkę mleka, troszeczkę serka, kilka chrupek nie wiem co robić bo on nic nie chce jeść". Dla mnie to błędne koło w które wpadają mamy- dziecko nie chce jeść, grymasi, odwraca się, ale jego mama nie daje za wygraną. Zagaduje, krzyczy i ładuje kolejną łyżkę, kanapke itd. Nawet kilku miesięczny maluch kojarzy sobie porę posiłku z krzykami mamy czy nawet z wpychaniem jedzenia na siłę o czym napisała jedna dziewczyna że tak robiła swojemu dziecku. To przerażające że dzieciom wpycha sie jedzenie. A ja i moja koleżanka myslałyśmy że to byli aktorzy i wymyślona scenka żeby zrobić większą oglądalność programu. Mój syn zawsze mógł zjeść ile chciał -nawet jak to były 2 łyżeczki. Siadał do posiłku z wielką chęcią, buzię otwierał szeroko ale jak już nie chciał to kończyliśmy. Teraz ma równo 5 lat waży od niedawna 17 kg-je wszystko warzywa, owoce, kasze-ale zawsze troszeczkę. Przy porodzie ważył 3.470, 10 miesięcy to waga 9.400 a 13 m-cy to 9.640 w wieku 2 lat i 4 m-cy waga to 13.300. Pozdrawiam
              • deela Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 12:23
                tymianek jak mówię że NIC to znaczy NIC
                potrafił zjeść pół małej kromeczki chleba na dwa dni i poza tym NIC NIC NIC NIC NIC
                żadnej chrupki, żadnej łyżki zupy, żadnego jabłka
                mocno rozcieńczony syrop do picia (podbarwiona woda) I NIC
                rozumiesz słowo NIC?
                • tymianek21 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 12:43
                  Tak rozumiem słowo nic, ale co mogę napisać. Najpierw twój mały dostawał mleko, po kilku m-cach zaczynałaś mu wprowadzać inne rzeczy do jedzenia. I tak od razu nie chciał jeść? Chodzi mi o to że wpychając mu jeszcze jedną łyżeczkę zakodowałaś mu w głowie że jedzenie to coś strasznego. Bo mama krzyczy, bo to boli jak się wpycha jedzenie, bo muszę jeść coś co mi nie smakuje. Przecież on po 2 łyżeczkach mógł mieć dosyć! To co nastąpiło póżniej że nie jadł nic w póżniejszym okresie wg. mnie miało swój początek w pierwszym okresie kiedy mu zaczęłaś podawać jeszcze jedną łyżeczkę jakiejś papki gdy on się np. wiercił i grymasił.
                  • deela Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 19:31
                    słowo klucz: anoreksja
                    po przedawkowaniu d3
          • ona30buntownik Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 15:10
            No ja Cię proszę. Jak tylko pójdę z nimi gdzieś z wizytą, to zaraz słyszę, że one takie chudzinki, biedulki i trzeba je podokarmiać surprised Babcie i starsze ciocie strasznie narzekają. Do jednej babci przestałam w ogóle chodzić, bo ciągle zarzucała mi głodzenie maluchów (miałam karmić najlepiej co 2 godziny, przed tv, to dziecko nie zauważy ile zje).
            Ja nie ładuję im jedzenia do gardła na siłę. Nie nalegam, nie proszę, nie krzyczę. One same jedzą ile chcą. Nie mamy z tym problemu.
            Ale fakt faktem, że wszystkie dzieciaki w rodzinie są większe niż moje (jeden 2 latek jest wzrostu mojego 3,5 latka i o kilogram cięższy). Moim problemem są takie komentarze rodziny. Czasem mi przykro, że może źle robię....... np. zaniedbuję? sad
            • aphoper1 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 28.10.10, 22:37
              Ona30buntownik - ale skąd to przekonanie, że lepiej być powyżej średniej (50 to absolutny środek średniejwink)? Można napychać dziecko samymi słodyczami, to pewnie wskoczy na wyższy centyl, ale czy to by było dobre?
              Uwierz, że robisz jak najlepiej!
      • zona_mi Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 20:05
        > a córka chodziła do przedszkola o świetnej renomie (państwowego) gdzie na głowi
        > e trzeba było stanąć aby dziecko się tam dostało. Przez pierwsze lata byłam bar
        > dzo zadowolona z przedszkola. Potem zaczęło się dziać coś dziwnego. Córka zaczę
        > ła regularnie wymiotować w przedszkolu. Codziennie otrzymywałam zarzygane rzecz
        > y do prania.

        W przedszkolu, do którego chodziły moje dzieci (też bardzo trudno się dostać, 10 chętnych na miejsce, w ogóle ho ho) do tej pory odbywają się akcje ze zmuszaniem do jedzenia.
        Jedno z dzieci wymiotuje nawet przed jadalnią, na samą myśl o jedzeniu.I to tylko w zwiazku z jedną opiekunką - reszta zachowuje sie normalnie, a ta się zawzięła, nie słucha rodziców, jest nawet "madrzejsza" niż psycholog, który na piśmie zakazał karmienia dziewczynki (zdrowej, normalnej, moieszczacej sie w siatce centylowej, tyle ze drobnej).
        Dziwie się rodzicom - po dwóch latach takich akcji nadal usiłują przekonać tę osobę, żeby przestała, a ona ich lekceważy. Nie trzymałabym tam dziecka ani tygodnia dłuzej, gdyb coś takiego sie zdarzyło z moimi (albo gdybym soę o tym dowiedziała, bo ta opiekunka potrafi świetnie manipulowac dziećmi i zmuszać do "tajemnic").
    • namrata86 Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 11:40
      Pamiętam jak w przedszkolu nie chciałam zjeść pomidora. Opiekunka wepchała mi go do buzi na siłę...i zaraz go zwymiotowałam, a potem nie chciałam chodzić do przedszkola. A moja mama się strasznie wnerwiła bo mam silne uczulenie na pomidory. Interweniowała u dyrektorki przedszkola, bo co to za praktyka wpychać dziecku coś do buzi na siłę na dodatek w przedszkolu. Więcej się sytuacja nie powtórzyła.

      Znam wielu rodziców którzy karmią dzieci na siłę. Dzieci płaczą, wręcz ryczą, a oni jakby nigdy nic karmią dziecko i jeszcze są z siebie dumni,że dziecko zjadło.
      Mój synek mało je, ale na siłę go nie karmię, sama mam złe doświadczenie więc po co.
    • mondovi Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 11:52
      widziałam takie akcje. 4 latkowi, na siłę, dopóki nie zwymiotuje, albo nie przestanie połykać i zacznie się dusić. dziecko w centylach niskich, ale w normie. Mama tłumaczyła "tata ma problemy z pleckami, bo tak samo nie chciał jeść jak ty. Babcia go nie pilnowała, a ja ciebie kocham i nie dopuszczę do chorób".
    • deela Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 12:20
      a swoją drogą to czasami ta superniania ma kijowe porady
      mój młodszy naprawdę mógłby zdechnąć z głodu i by nie zgłodniał
      natomiast dzieci (no młodsze powiedzmy zakres 1-2 lata) przynajmniej moje - mają takie fazy, ze są głodne a nie spróbują, chociaż potrawę znają i czasami musiałam im wepchnąć tą pierwszą łyżeczkę a potem już normalnie jadły - zasada była prosta - SPRÓBUJ BO MUSISZ, na końcu łyżeczki odrobina dla smaki ale owszem wepchnięta, chcesz następną łyżeczkę? tak? ok to jemy, nie? to nie jemy i tyle
      oczywiście starsze dzieci mają głos i starszak ma już pełne prawo wyrazić swoje zdanie - nie chce jeść to nie, za to młodszy odwala cyrki i czasami mu wpycham trochę na łyżeczce, bo jak poczuje to potem je chętnie
      nie uważam, że to znęcanie się, to raczej element walki dwulatek kontra reszta świata
      • mondovi Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 27.10.10, 12:36
        > a swoją drogą to czasami ta superniania ma kijowe porady
        i to nie tylko w sprawie jedzenia
      • ewelajnawrocek deela 27.10.10, 14:10
        o, ktos ma taki egzemplarz jak ja..boi sie jesc, nawet jak glodny buzi nie otworzy, rzeba mu pierwsza lyzeczke na sile wciskac..niestety moj be zzabawek nie zje calkiem NIC
        • korridda Re: deela 27.10.10, 22:32
          Ja mam. Moje dziecko ogólnie ładnie je, nie ma problemu. Ale pierwszy kęs to wyzwanie dla niego i dla mnie, szczególnie jak jest bardzo głodny. Ja faktycznie czasem trochę go przymuszam ale bez przytrzymywania i wpychania. Dalej już idzie z górki.
        • memphis90 Re: deela 28.10.10, 21:14
          Ja mojej też czasem wciskam pierwszą łyżeczkę. Ale bez rozwierania szczęk na siłę, zaciskania nosa itd, po prostu gonię ją tą łyżką i czekam, aż zechce dziób otworzyć. Zje pierwszą i nagle stwierdza, że smaczne i domaga się więcejuncertain Sporadycznie dalej twierdzi, że ble i wtedy jej nie zmuszam.
    • my_valenciana Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 28.10.10, 22:50
      Nie widziałam tego odcinka, i dobrze bo na samą myśl mną telepie. MOje dziecko miało różne okresy - czasem jadł po łyżeczce wszystkiego, innym razem zjadał taki talerz zupy (uwielbia), jakim ja bym się najadła. Twierdziłam, ze moje dziecko mało je, dopuki nie zobaczyłam ile je córka mojego brata. Na obiad zjada ze 3 łyżeczki jedzenia. jest na 3 centylu - ale jest ogólnie maleńka, nie wychudzona. Nigdy juz nie powiem, ze moje dziecko mało je wink Teraz z kolei ma taki apetyt, ze nie możemy z mężem się nadziwić. Czasem nawet zaczynam się martwić bo je i je i je aż potem brzuch mu sterczy - ale ostatnio bardzo urósł, wiec myślę, że to taki okres i potem wróci do normy.
      • mehil.dam Re: matka wpychała jedzenie do buzi dziecka 29.10.10, 13:44
        vod.onet.pl/swiat-wedlug-dziecka,swiat-wedlug-dziecka-nie-znecaj-sie-nade-mna-mamo,586,5,6819,odcinek.html Jakby ktoś jeszcze nie widział (karmienie jest po przerwie).

        Nie chciało mi się wierzyć jak tutaj o tym przeczytałam, ale okazało się jeszcze gorsze... MASAKRA Bardzo dobrze, że jej tak Superniania zrobiła. Brak mi słów po prostu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja