a co z przedszkolem w kontekscie reformy?pilne!

31.10.10, 21:27
mam koleznke, ktora ma dziecko z 2006 roku, ja z 2005. teoretycznie dzieci bylyby razem w klasie zerowej i pierwszej bo moje pojdzie wg starych zasad a jej juz obligatotyjnie. ale moje dziecko to starszak zatem to oczywiste a jej sredniak. i teraz pytanie-czy w takim razie jej dziecko przeskoczy i ze sredniakow pojdzie do zerowki? nie rozumiem tego? te dzieci z 2006 roku cos chyba musza przeskoczyc?czy nie? a moze do zerowki nie pojda a od razu do pierwszej klasy? wytlumaczycie mi?
    • slonko1335 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:34
      nie będzie zerówki dla dzieci z 2005 roku tylko roczne obowiązkowe przygotowanie przedszkolne dla pięciolatków
      • lilka69 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:36
        slonko, ale mnie glownie nteresuje co z tym z 2006 roku? bo odnosnie swojego dziecka wiem a z kolezanka nie wiedzac nie bede sie sprzeczac zatem najpierw pytam WASsmile
        • slonko1335 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:48
          przepraszam, mialo byc dla dzieci z 2006 roku, źle kliknęłam.
          • slonko1335 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:50
            dzieci urodzone w 2006 roku muszą jako pięciolatki odbyć roczne przygotowanie przedszkolne (może być realizowane w oddziałach przedszkolnych przy szkole) czyli coś a'la dzisiejsza zerówka, choć chyba na niższym poziomie skoro pierwsza klasa teraz wygląda jak zerówka...
            • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 07:30
              slonko1335 napisała:

              > choć chyba na niższym poziomie skoro pierwsza kl
              > asa teraz wygląda jak zerówka...
              A niektóre panie w przedszkolach i zerówkach i tak uprawiają "partyzantkę" i uczą dzieci liter.
              • makurokurosek Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 11:49
                osobiście ta partyzantka mnie nie cieszy. Rok temu miałam trucie, że córka niespełna 5 latka ( czerwcówka ) kończąc grupę czterolatków myli się przy liczeniu do 10 i nie potrafi dodawać i odejmować w tym zakresie, nadrobiliśmy więc zaległości w wakacje . Teraz to samo tylko że dotyczy liter. Jakieś 2 tygodnie temu córka z płaczem wróciła z przedszkola bo w zadaniu na znajomość samogłosek dostała tylko 1 klocek.
                Jakoś nie pamiętam aby nauczycielki zajmowały się szlaczkami, czy nauka liczenie nie mówiąc już o literach. Ta partyzantka w naszym przedszkolu więc sprowadza się chyba tylko do tego aby rodzic w domu z dzieckiem się uczył, a panie sprawdzały wiedzę.
                I szczerze mówiąc szlak mnie trafia.
                • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 13:19
                  Mnie to też z lekka wkurza - nawet jeśli panie , tak jak u nas, nie czepiają się rodziców dzieci mniej zainteresowanych tymi literkami czy cyferkami. Te mniej zainteresowane to sobie w tym czasie coś tam rysują czy lepią - ale podejrzewam, że nie ma w tym specjalnej myśli dydaktycznej i w sumie takie same zajęcia (albo i lepsze) dzieciak 5-letni mógłby mieć siedząc w domu z babcią.
                  Starsza córka w 5-latkach "przerabiała" rzeczy typu zasady bezpieczeństwa, opowieści o innych krajach, może trochę figur geometrycznych czy dzielenie wyrazów na sylaby czy dużo rysowania szlaczków. Rzeczywiście było to przygotowanie do podjęcia bardziej "poważnej" nauki w starszakach. Wtedy rzeczywiście regularnie przerabiali literki i cyferki. U młodszej ostatnio w wywieszonych pracach widzę głównie rozpoznawanie literek. Nie martwi mnie to jakoś strasznie, ale podejrzewam, że młoda jednak bardziej skorzystałaby na zwykłych zajęciach - zwłaszcza ma problem z grafomotoryką (chyba tak to się nazywa).
                  Ale to co uprawiają panie w grupie twojej córki to już jakaś masakra.
      • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 07:27
        slonko1335 napisała:

        > nie będzie zerówki dla dzieci z 2005 roku tylko roczne obowiązkowe przygotowani
        > e przedszkolne dla pięciolatków
        Dzieci z 2005 już są w 5-latkach...
    • grzalka Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:35
      od razu do pierwszej, bez zerówki
      • gavagai1 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:37
        potwierdzam, to co pisze grzalka
        • lilka69 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:38
          eee, chyba sabie jaja robicie...to zadna z was pomoc
          • gavagai1 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:40
            ech, zabić posłańca złych wiadomościwink
            • lilka69 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:44
              nie zabic , po prostu mysle, ze jaja sobie robicie i to jest niemozliwe!

              czyli dziecko ze sredniakow bedzie musialo wyskoczyc do 1 klasy od razu? jakos te droge skrocic trzeba aby wyszla poprawna matematyka.
              • alika77 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:52
                no to ciekawe co dziewczyny pisza, bo u nas powiedzieli, ze nasze obecne 4-latki (rocznik 2006) beda mialy za rok zerowke, przed pojdziem do szkoly. no moze nie bedzie to dokladnie taka zerowka jaka maja obecnie 6-latki, ale bedzie to przygotowanie przed szkola, nauka literek, cyferek i takie tam. czyli przeskocza jeden rok w przedszkolu, ale zerowke miec beda.
                • an_ni Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 23:49
                  ja nie wiem gdzie wy zyjecie, co czytacie i czego sluchacie? ten temat walkuje sie juz 3- ci rok a na forum nadal bzdury takie jak np pisze alika77
                  rocznik 2006 zaczal nowy program przedszkolny - 3 letni, w przedszkolu sa trzy grupy wiekowe, maluchy - 3 latki, sredniaki - 4 latki i starszaki - 5 latki, czyli 3 lata dzieci spedzaja w przedszkolu
                  (kiedys cztery lata o ile zerowka byla w przedszkolu a nie w szkole)
                  zerowki od 2012 roku nie bedzie, funkcje zerowki przejmuje po czesci ostatnia grupa przedszkolna czyli dla 5 latkow a po czesci I klasa dla szesciolatkow i wowczas dopiero dzieci będą sie uczyc literek, pisania i czytania
                  w starszakach czyli w 5 latkach w przedszkolu nie bedzie nauki literek!
                  obecnie rowniez w zerowce (dla rocznikow do 2005 wlacznie) nie ma nauki pisania i dlatego lepiej poslac 6 -letnie dziecko do I klasy, bo inaczej sie moze sie wynudzic w zerowce a potem w I klasie trafic na dzieci o rok mlodsze, co tez dla wielu dzieci nie jest ciekawe.
                  zdarza sie, jak slysze, ze nauczyciele ucza pisac i sylabizowac w obecnej zerowce dla 6 latkow, co jest jeszcze gorsze, bo w I klasie dziecko bedzie robilo jeszcze raz to samo a do tego z mlodszymi dziecmi, ktore pierwszy raz zetkna sie z pisaniem.
                  • alika77 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 20:13
                    > ja nie wiem gdzie wy zyjecie, co czytacie i czego sluchacie? ten temat walkuje
                    > sie juz 3- ci rok a na forum nadal bzdury takie jak np pisze alika77
                    > rocznik 2006 zaczal nowy program przedszkolny - 3 letni,

                    moze w przedszkolu do ktorego chodzi Twoje dziecko. w przedszkolu mojego dziecka przerabiali dokladnie taki sam program, jak rocznik 2005.

                    > zerowki od 2012 roku nie bedzie, funkcje zerowki przejmuje po czesci ostatnia g
                    > rupa przedszkolna czyli dla 5 latkow a po czesci I klasa dla szesciolatkow i wo
                    > wczas dopiero dzieci będą sie uczyc literek, pisania i czytania
                    > w starszakach czyli w 5 latkach w przedszkolu nie bedzie nauki literek!

                    no wlasnie, czyli bedzie to swego rodzaju zerowka, napisalam, ze nie do konca taka jak obecne, ale po czesci tak.

              • gavagai1 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:52
                no serio... mój teraz jest w 4-latkach(ma 4,5), za rok pójdzie do 5-latków, a potem od września (mając 6lat 4miesiące) do pierwszej klasy...
              • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 07:33
                A co, koleżanka dopiero teraz raczyła zainteresować się reformą, która przecież służy tylko i wyłącznie wyrównaniu szans jej dziecka?
                PS
                Program 6-latków w "zerówce" jest zmieniony - teoretycznie.
    • wanielka Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 21:50
      lilka, dzieci z 2006 roku pójdą do szkoły z pominięciem zerówki. nic jednak nie tracą. teraz, w czasie tych 2 przejściowych lat, dzieci z zerówki, a potem 1 klasy robią ten sam materiał, więc to one raczej tracą.
      od 2012 nie będzie się po prostu w przedszkolu uczyło liter i cyfr (to będzie w pierwszej klasie), będzie za to obowiązkowe przedszkole dla dzieci 5-letnich smile
      • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 07:40
        W "zerówce" już w tej chwilii nie powinni uczyć liter i cyfr. Ale cóż, mamy reformę i np. u nas panie zaczęły to robić w 5-latkach...
        A obowiązkowe przedszkole dla 5-latków to chyba ma być od 2011?
    • mika_p Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 31.10.10, 23:23
      Coś merdasz, albo dziwne nazewnictwo u was.
      W przedszkolu wg starego systemu są 4 grupy: 3-latki, czyli maluchy, 4-latki, 5-latki, i 6-latki, czyli starszaki. Średniakami sa 4- i 5-latki. 6-latki w przedszkolu szły tym samym programem, co zerówki przyszkolne, bo zerówki to tzw. "oobowiązkowe przygotowanie przedszkolne"

      I klasa w nowym systemie ma program prostszy niż stary, podobno nawet prostszy niż zerówka (w założeniach). A obowiązkowe przygotowanie przedszkolne obejmie 5-latki.
    • hermetyczka Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 08:28
      strasznie dziwny problem masz....
      co to znaczy przeskoczy??? roznie to przedszkola organizuja: u nas beda grupa 6 latków, 5 latków i mieszana, z dzieci, ktore wczesniej nie chodzily. przedszkola moga sobie dzieci pomieszac, a co. program w zasadzie beda ten sam przerabiac, czyli program rocznego przygotowania przedszkolneo, czyli wg standardów rodzcicow takie "nic". te maluchy sredniaki t sa zwyczajowe nazwy, nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia. u nas sa 3 latki, 4 latki, 5 latki i starszaki. ktore to wg ciebie sredniaki. znajda sie tez razem w szkole, a co.

      ale moje dziecko to starszak zatem to oczywiste a jej sredniak.
      o to dziwne zdanie big_grin i co z tego ze starszak i sredniak?? no jakies takie wyrazenia przedszkolne, nic nie znaczace.
      btw, mam 5 latke (sredniak????) w starszakach(????)/zerówce. i co?
    • ariana1 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 10:17
      No to wejdź sobie na stronę MENu i poczytaj u samego źródła skoro twierdzisz, ze jaja sobie z ciebie robią. Tak chyba najłatwiej.
      • alkara Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 11:56
        Mnie tylko smuci, że moja grudniowa córka pójdzie do pierwszej klasy jako niepełna 6 latka z takimi dziećmi które są ze stycznia sad i będą miały dużo ponad 6 lat.
        • zebra12 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 13:33
          To jeszcze nic. Twoja córka ( i moja też) znajdzie się w pierwszej klasie z dziećmi styczniowymi z 2005 roku, które nia miały jeszcze obowiązku iść rok wcześniej do zerówki i pójdą w 2011 z naszymi do zerówki i w 2012 z naszymi do klasy I. Będzie więc między niektórymi dziećmi 2 lata róznicy, tak, 24 miesiące! Co stanowi prawie pół życia dla takiego pięciolatka...
          • an_ni Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 01.11.10, 21:18
            to trzeba wybrac taka szkole gdzie nie bedzie klas z tak pomieszanymi wiekowo dziecmi
            • zebra12 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 07:49
              Ano, to byłoby najlepsze, ale np w mojej szkole nie ma takiej opcji.
            • hermetyczka Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 09:34
              napisze ci z perspektywy nie "malego dziecka" tylko tylko dluzszej., wiem, ze wiele "mamusiek" nie jest w stanie sobie jej wyobrazić big_grin
              ale: cóż, stało sie jak stało, reforma dotyka dzieci ur 2005 i ze wzgledu na dominujący trend niewysyłania do szkoły, niestety 2006, którzyz wyboru nie maja.
              dzielenie klas na osobne klasy 6 i 7 latków- niby dobry pomysl, ale.... cóż, cokolwiek ci psycholog (najzesciej negatywnie nastawiony do 6 latków w szkole) powie przez cała edukację w szkole podstwowej klasa 6 latków to będzie ta słaba klasa z niskim poziomem i przewrazliwionymi rodzicami. dzieci caly czas beda mialy usprawiedliwienie, pedagodzy tez, ze tam niski poziom jest. a kiepska klasa bedzie miala kiepskie wyniki na tescie 6 klasistów, i do kiepskiego gimnazjum. a tam opiero jest jazda- warto wybierac dla dzieci dobre imnazja! i przebada się dzieci i powie, ze reform asie nie powiodla, bo caly czas sa slabsze niz dzieci ktore poszly jako 7 latki...
              mam corke ur. wrezsien 2005, skonczyla wiec 5 lat. przenioslam ja do zerwoki, takiej klasycznej, z literkami i liczeniem, nie idacej wg nowego programu. maja ksiazki i zadania domowe- wlasciwie jak I klasa 6 latków, porównywałam. chodzi tylko z dziecmi 6 letnimi, i niedlugo juz letnimi. miedzy nią i jej najlepsza kolezanka jest 1 rok i 8 msc- praktycznie 2 lata! radzi sobie, ba radzi sobie doskonale. po dwóch msc perfekcyjnie dostosowala sie do poziomu dzieci, zarowno emocjonalnego jak i intelektualnego. nie odstaje w ogole- a czesto sie dopytuje. jednym slowem- towarzystwo starszych dzieci sprawiło, ze "dociągnełą" do tych lepszych. i uwielbia chodzic do przedszkola.
              po co to piszę? bo, wg mnie problem jes rozmuchany. mądry pedagog potrafi poprowadzic zajecia dla dzieci tak, zeby wyrownac poziom, i dziecko nie czuje sie ani gorsze, ani lepsze.
              moja mala, mimo, ze poczatkowo szukalam klasy dla 6 latków, pewnie jednak pojdzie do klasy 7 latków, i to sportowej. i jestem pewna ze nie bede zalowacbig_grin
              • an_ni Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 11:19
                hermetyczka napisała:

                >
                > po co to piszę? bo, wg mnie problem jes rozmuchany. mądry pedagog potrafi popro
                > wadzic zajecia dla dzieci
                tak, zeby wyrownac poziom, i dziecko nie czuje sie an
                > i gorsze, ani lepsze.
                ze swieca szukac takich skoro reforma ma ledwie 2 lata
                • joanna_poz Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 12:30
                  > > po co to piszę? bo, wg mnie problem jes rozmuchany. mądry pedagog potr
                  > afi popro
                  > > wadzic zajecia dla dzieci
                  tak, zeby wyrownac poziom, i dziecko nie cz
                  > uje sie an
                  > > i gorsze, ani lepsze.

                  > ze swieca szukac takich skoro reforma ma ledwie 2 lata

                  mądry pedagog to też taki, który da sobie radę z reformą i jej nowościami.
                  wychowawczyni syna ma 25 letni staż zawodowy i na szczęscie rytuna zawodowa jej nie dopadła, reformie "podołała".
              • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 13:44
                No cóż, to zależy w dużej mierze i od dziecka, i od nauczyciela, na którego trafi. Bo trafienie przeciętnie rozwiniętego 6-latka do klasy z 7-latkami po "partyzanckich" zerówkach może spowodować, że ten 6-latek wpadnie w kompleksy: bo jeszcze czytać i pisać nie potrafi, albo robi to zdecydowanie gorzej/wolniej niż koledzy i koleżanki z klasy. Jeszcze gorzej, jeśli pani jest przyzywyczajona do tego, że dzieci we wrześniu I klasy umieją już trochę czytać i pisać i od razu takiego 6-latka wsadza do worka "uczeń opóźniony". W klasie dla 6-latków nauczyciel jednak może jednak z góry nastawić się na to, że to on musi te dzieciaki nauczyć czytać i inaczej rozłożyć tempo nauki w ciągu tych 3 lat. A sprawdzian po VI klasie zasadniczo jest z wiedzy zdobywanej w klasach IV-VI i inne rozłożenie materiału w klasach I-III w niczym tu nie przeszkadza. Zresztą gimnazja są zasadniczo rejonowe. Prawdopodobieństwo dostania się do jakiegoś topowego gimnazjum jest niezbyt duże, o ile nie jest się zameldowanym w rejonie (o ile gimnazjum ma rejon) lub nie ma się właściwie samych "6" z przedmiotów takich jak polski, matematyk, przyroda czy historia i na dokładkę nie napisało się niemal na maksa testu po VI klasie. Więc i tak zdecydowna większość uczniów ląduje w takich zwykłych, przeciętnych gimnazjach - nawet jeśli nie są to ich gimnazja rejonowe. I fakt, że uczeń będzie kończył klasę "6-latków" czy "7-latków" nie będzie tu miał większego znaczenia.
                PS
                Swoją starszą córkę może bym wysłała do szkoły jako 6-latkę nawet i do klasy 7-latków. Młodszej jako 6-latka do klasy 7-latków - zdecydowanie nie.
                • hermetyczka Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 14:52
                  Bo trafienie przeciętnie rozwiniętego 6-latka do klasy z 7-latkami po "part
                  > yzanckich" zerówkach może spowodować, że ten 6-latek wpadnie w kompleksy:

                  może tak,może nie.
                  bo:
                  - ja w końcu wierze pedagogom, wiem, ze jest wiele zlych przykladów, ale to jednak mniejszoć
                  -myślę, że jednak wiekszość rodziców, którzy planuja poslanie dzieci jako 6 latków do szkoły jednak wysyła do takiej zerówki zerówkowejsmile przynajmniej ci z moich znajomych, którzy maja takie plany, tak własnie z dizecmi "przjściowymi" zrobili

                  i jeszcze raz, moja corka jest z dziecmi starszymi - aklimatyzacja i przestawienie sie na tryb "starszych dzici" zajęło jej z tydzien, rozumiem, ze dziecko bardziej przecietne to miesiac, gora dwa- i juz leci. nie jest wpedzana w kompleksy, radzi sobie , po krotkim okresie przystosowania- doskonale. i nie jest dzieckiem "nauczanym w domu" przez nadgorliwych rodziców- ot, 3-5 minut dziennie czytamy i tyle. I tak bylo od malego- chwila, ale codziennie.
                  A sprawdzian
                  > po VI klasie zasadniczo jest z wiedzy zdobywanej w klasach IV-VI

                  sprawdzian jest nie tylko z wiedzy ale i UMIEJETNOSCI, równiez tych nabywanych w klasach I-III i w przedszkolu
                  rozlozenie materialu w niczym nie przeszkadza, ale margines jest ogromny- wiem, bo w III klasie u mojego syna jest dwójka dzieciaków, która wlasciwie dopiero teraz zaczyna czytac biegle- i jak mi pani wychowawczyni wyjasnila, jest to tez szeroko pojeta norma. hmm, akurat musze powiedziec, ze oni na zakompleksionych nie wygladaja- a wg waszych teorii powinni. ale, zeby oddac prawde, madrego nauczyciela maja. ktory mam nadzieje i zajecia z moja corka bedzie prowadzicsmile

                  Więc i tak zdecydowna większość uczniów ląduje w takich zwykłych, przeciętnych gimnazjach - nawet jeśli nie są to ich gimnazja rejonowe.

                  ogolnie nikt z moich znajomych nie wysyla dzieci do rejonowego, chyba im nie odowiadajasad raczej wybiera sie i szkole i klase w innych, od najlepszych, do sredniejszych. gimnazja wiodace sa u nas w centrum i malo dzieci tam jest zameldowanych. akurat nasze rejonowe to mniej niż średnie uncertain, niestety.
                  • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 16:40
                    hermetyczka napisała:

                    > - ja w końcu wierze pedagogom,
                    Acha, i to oni twierdzą, że
                    a) nie potrafią nauczyć 6-latków tak jak 7-latków?
                    b) klasę 6-latków od razu uznają za taką gorszą?

                    > wiem, ze jest wiele zlych przykladów, ale to jednak mniejszoć
                    Nie wiem czy jest to większość czy mniejszość. Nie znam żadnych badań statystycznych na ten temat; znam tylko kilka opinii znajomych.

                    > -myślę, że jednak wiekszość rodziców, którzy planuja poslanie dzieci jako 6 lat
                    > ków do szkoły jednak wysyła do takiej zerówki zerówkowejsmile
                    Ale taka zerówka zerówkowa jest niezgodna z podstawą programową. I pewnie nie wszędzie jest prowadzona dla 5-latków. I co tu się dziwić, że rodzice "bezczelnie" nie chcą posyłać 6-latków do klas dla 7-latków...

                    > i jeszcze raz, moja corka jest z dziecmi starszymi - aklimatyzacja i przestawie
                    > nie sie na tryb "starszych dzici" zajęło jej z tydzien, rozumiem, ze dziecko bardziej
                    przecietne to miesiac, gora dwa- i juz leci.
                    Nie wiem, czy w tej chwili do klas 7-latków idą przeciętne dzieci 6-letnie. Raczej sądzę, że jako 6-latki do szkoły idą jednak te 6-latki bardziej dostosowane do wymagań szkolnych.

                    > nie jest wpedzana w kompleksy, radzi sobie , po krotkim okresie przystosowania- doskonale.
                    A jakby sobie nie radziła? Nie każde dziecko przejdzie do porządku dziennego nad tym, że jego literki są bardziej koślawe albo gorzej liczy - nawet jeśli nauczycielka czy rodzice nie robią z tego problemu.

                    > A sprawdzian
                    > > po VI klasie zasadniczo jest z wiedzy zdobywanej w klasach IV-VI

                    > sprawdzian jest nie tylko z wiedzy ale i UMIEJETNOSCI, równiez tych nabywanych
                    > w klasach I-III i w przedszkolu
                    No jeśli chodzi ci o umiejętność liczenia, pisania i czytania - to owszem - przydają się te umiejętności na sprawdzianie. Ale zasadniczo rysowania szlaczków tam jednak nie ma...

                    > w III klasie u mojego syna jest dwójka dzieciaków, która wlasciwie dopiero
                    > teraz zaczyna czytac biegle- i jak mi pani wychowawczyni wyjasnila, jest to tez
                    > szeroko pojeta norma. hmm, akurat musze powiedziec, ze oni na zakompleksionych
                    > nie wygladaja- a wg waszych teorii powinni.
                    Akurat kompleksy nie zawsze są wypisane na twarzy... Zresztą sama piszesz, że mają nauczycielkę, która uznaje to też za normę i nie robiła z tego problemu. Niestety słyszałam też o nauczycielach, którzy robią problemy jeśli dziecko nie czyta na początku klasy I.

                    > ale, zeby oddac prawde, madrego nauczyciela maja. ktory mam nadzieje i zajecia z moja corka bedzie prowadzicsmile
                    Czego i ja życzę twojej córce. Bo z taką nauczycuelką nauka jest na pewno mniej stresogenna - nawet dla tych słabszych. A i zdolniejsi pewnie nie będą się nudzić. Niestety, nie wszyscy nauczyciele są tacy.


                    > ogolnie nikt z moich znajomych nie wysyla dzieci do rejonowego, chyba im nie od
                    > owiadajasad raczej wybiera sie i szkole i klase w innych, od najlepszych, do sre
                    > dniejszych. gimnazja wiodace sa u nas w centrum i malo dzieci tam jest zameldow
                    > anych. akurat nasze rejonowe to mniej niż średnie uncertain, niestety.
                    No cóż, temat gimnazjów przerabiałam w zeszłym roku. Do tych topowych publicznych naprawdę trudno się dostać. I nie łudź się, że jest tam mało dzieci zameldowanych - bo corocznie na czas rekrutacji zameldowani uczniowie cudownie się mnożą. To już lepsze są te bez rejonu - ale tam to i tak jest pewnie co najmniej 5 kandydatów na miejsce. A te "średniejsze" w okolicach rejonu zwykle nie są istotnie lepsze niż te rejonowe - tak sądząc z relacji koleżanek mojej starszej oraz znajomych.I nie tak trudno się do nich dostać - przynajmniej do momentu kiedy nie wystartują do nich skumulowane roczniki. Więc rozpoczęcie nauki w klasie I 6-latków w przyszłym roku raczej nie przekreśla szans na dostanie się do takiego "średniejszego" gimnazjum - nawet jeśli sprawdzian po VI klasie będzie na 30 punktów a oceny nie aż tak strasznie rewelacyjne.
    • zebra12 Strasznie mieszacie koleżanki 01.11.10, 13:29
      Nigdy nie było "zerówki" to tylko taka nazwa. Teraz więc nadal będzie roczne obowiązkowe przygotowanie przedszkolne i pewnie nadal będzie się ono nazywało "zerówką", bo tak krócej.
      Jest możliwość posłania dziecka do zeróki do szkoły lub do przedszkola - tak jak dotychczas.
      Zmieni się tylko wiek "zerówkowiczów" i zamiasta sześciolatków będą to piąciolatki. A co za tym idzie zminiła się podstawa programowa.
      Pięciolatki idące juz wg nowej podstawy nic nie przeskakują. Skoro córka koleżanki jest teraz w średniakach jak mpja, to za rok będzie w grupie najstarszej, którą można nazwać "zerówką", a można rocznym obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym.
      • mamasi Re: Strasznie mieszacie koleżanki 02.11.10, 09:32
        mnie tylko ciekawi czy ta pierwsza klasa będzie podobna do tej na starych zasadach czy raczej do zerówki...
        • hermetyczka Re: Strasznie mieszacie koleżanki 02.11.10, 09:38
          brrr, ja nie naprawde nie wiem, jak to jest, ze osobom, ktore maja dzieci tyle rzeczy ucieka- I klasa w zasadzie przejmuje program zerowki- z obowiazkowym czytaniem i pisaniem
          • mamasi Re: Strasznie mieszacie koleżanki 02.11.10, 13:37
            ale ty szybko się wpieniaszsmile nie o to mi chodziło, jak ma wygladać nauka to wiem, ale chodziło mi raczej o wypowiedzi mam których dzieci uczęszczają już do takiej zerówki, w praktycesmile
            a druga sprawa - moja mała ma 3 lata i jej szkołą zacznę się dokładnie interesować jak będzie w zerówcesmile po co teraz jak i tak do tego czasu może sie dużo zmienić...
          • jakw Re: Strasznie mieszacie koleżanki 03.11.10, 13:46
            hermetyczka napisała:

            > brrr, ja nie naprawde nie wiem, jak to jest, ze osobom, ktore maja dzieci tyle
            > rzeczy ucieka- I klasa w zasadzie przejmuje program zerowki- z obowiazkowym czy
            > taniem i pisaniem
            Wiesz, tak sądząc po niektórych postach na "Starszym Dziecku" oraz po opowieściach znajomych - program programem, a część nauczycieli i tak robi po swojemu.
        • zebra12 Re: Strasznie mieszacie koleżanki 02.11.10, 09:58
          Będzie jak zerówka. Już od zeszłego roku tak jest. U nas w szkole dzieci mają dywan do zabaw, pufy, materace, mnóstwo zabawek, większośc edukacyjnych, nie pluszaków, kącik książeczek. A do tego z boku są stoliki do nauki. Sala wygląda więc identycznie jak przedszkolna.
          • mamasi Re: Strasznie mieszacie koleżanki 02.11.10, 13:34
            i o to mi chodziłosmile
    • kasiulka_26 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 14:16
      a dzieci z 2007 to kiedy pójdą do tzw. zerówki? a kiedy do i klasy?
      czy jest jakaś kwalifikacja, czy biorą wszystkich z rocznika, jak do wojska?
      • agni71 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 15:11
        kasiulka_26 napisała:

        > a dzieci z 2007 to kiedy pójdą do tzw. zerówki?

        w przyszłym roku szkolnym

        > a kiedy do i klasy?

        moga pójśc w przyszłym roku szkolnym,albo za 2 lata.

        > czy jest jakaś kwalifikacja, czy biorą wszystkich z rocznika, jak do wojska?

        decydują rodzice, natomiast nie wiem, czy szkoła może odmówić przyjęcia dziecka do szkoły. U nas przyjęci zostali w tym roku wszyscy chętni (pisze o dzieciach 6-letnich posyłanych do I klasy).

        • mamasi Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 02.11.10, 18:06
          chyba dopiero w 2012 a nie w przyszłym roku...wtedy pójda do czterolatkówsmile
          • agni71 Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 09:15
            faktycznie, masz rację. Dzieci z 2007 r. idą do I kl. w 2012 r. A wczesniej do obowiązkowego przedszkola dla dzieci 5-letnich.
            • jakw Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 13:50
              agni71 napisała:

              > faktycznie, masz rację. Dzieci z 2007 r. idą do I kl. w 2012 r. A wczesniej do
              > obowiązkowego przedszkola dla dzieci 5-letnich.
              Dzieci z 2007 idą do I klasy w 2013, czyli do "obowiązkowych 5-latków" w 2012.
      • zebra12 Kasiulka 03.11.10, 13:34
        Twoje dziecko pójdzie do tzw "zerówki" jako pięciolatka w 2012 roku. Bez względu na miesiąc urodzenia. Sama możesz zdecydować czy roczne obowiązkowe przygotowanie przedszkolne będzie odbywać w przedszkolu czy w szkole. Do pierwszej klasy pójdzie oczywiście rok później.
    • lilka69 bardzo dziekuje za wypowiedzi 02.11.10, 14:30
      a szczegolnie za merytoryczna wypowiedz an_ni
    • mondovi Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 09:25
      mój syn z rocznika 2006 idzie od września do "zerówki" w szkole. Nie ma tu żadnego przeskakiwania, tylko po prostu pięciolatki z 2006 idą takim trybem.
      • an_ni Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 10:39
        jakim trybem? na pewno nie standardowym, to chyba jakis wybieg oproznienia przedszkoli, bo nie norma
        pieciolatek (z 2006 roku) w roku szkolnym 2011 /2012 bedzie w ostatniej grupie przedszkolnej
        chyba ze oddzial przedszkolny dla 5 latkow powstanie przy szkole, ale to nie jest zerowka, mylisz nazwy
        • mondovi Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 10:49
          może zostać w przedszkolu, może pójść do szkoły do odpowiedniego oddziału. Lepiej? Mój akurat pójdzie do szkoły, w której potem będzie kontynuował naukę.
        • joanna_poz Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 10:51
          to Ty mylisz nazwy. zerówki to nazwa potoczna.
          to co jest przy szkołach to też sa oddziały przedszkolne.
          od zeszłego roku w tejże najstarszej grupie mają prawo być i 5- i 6-latki (jeśli nie poszły do I klasy).
          • an_ni Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 11:13
            wlasnie pisze ze to oddzial przedszkolny a nie zerowka !
            • mondovi Re: a co z przedszkolem w kontekscie reformy?piln 03.11.10, 11:21
              an_ni -pryncypialna jesteś w nazewnictwie, ale słowo "zerówka" nie zmienia sensu w mojej wypowiedzi, jak mniemam. pozdrawiam
            • zebra12 an_ni: "zerówka"=oddział przedszkolny 03.11.10, 13:37
              Już Ci Joanna pisała, że "zerówka" to potoczna nazwa oddziału przedszkolnego i bez względu na to czy jest przy szkole czy w przedszkolu jest to to samo. Możesz wybrać, gdzie chcesz posłac dziecko i tyle.
Pełna wersja