joanko Re: a babcia twierdzi, że ... 13.04.04, 14:38 Teściowa i jej córki: Jak byli goście lub ktoś obcy a dziecko marudzi to trzeba zlizać dziecka powieki i splunąć przez lewe ramię. Kupić dziecku meliskę i dawać bo często się złości i płacze (2 latka) Odpowiedz Link Zgłoś
syla33 Re: a babcia twierdzi, że ... 14.04.04, 10:40 To ja tez cos dopisze: - moja tesciowa zostala z maszym synem (mial w tedy kilka miesiecy) i przebierala mu pampersa, i zalozyla go tyl na przod. - na szczescie moja mama ogranicz asie do rad typu a t y w jej wieku to jadlas juz to.... ale nie jest to szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
dulaka Re: a babcia twierdzi, że ... 14.04.04, 10:53 A moja tesciowa : - jak był mały noworodkiem, po wypisie ze szpitala , podejrzewałam żółtaczkę bo miał taka żółtą skórę, to ja byłam przewrażliwiona bo według babci to mały miał po prostu śniada karnację jak tatuś, po dwóch tygodniach poszłam jednak do lekarza okazało się że zaawansowana żółtaczka - co godzinę jak mały miał 6 miesięcy dawać jeść, nawet raz jak minęła godzina i "wyrodni" rodzice nic mu nie dali to się rozpłakała, a uważałam ją za silna kobietę, niestety sie pomyliłam - dziecko się karmi piersia do 6 miesiąca bo póżniej z piersi leci juz woda bez składników odżywczych, a mały cycojad ma teraz 11 miesięcy i jest wręcz fanem cycusia czego mu nie mam sumienia odmawiać - od 3 miesięcy dawac mu normalne zupy takie jak dorosli bo na tych papkach to nam wpadnie w anemię , co tydzien pytała się ile waży, jak miał 6 miesięcy to dała mu jabło i trzeba było małego reanimowac bo by się zakrzusił. Tyle co mnie doprowadziło do pasji z teściowa - babcią , a tak poza tym bardzo kocha wnuczusia i rozpieszcza do granic możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
katamarynka Re: a babcia twierdzi, że ... 19.04.04, 23:47 U nas dla odmiany tesc byl "ekspertem" od pielegnacji noworodka. Zanudzal nas swoja teoria na temat koniecznosci podawania herbatki noworodkowi. Twierdzil, ze nie mam w jednej piersi mleka a w drugiej herbatki a dziecko oprocz jedzenia musi tez picChcial ja wazyc przed i po kazdym karmieniu. Wymawial nam, ze meczymy mala jazda w fotelku i chcial ja odpinac, szczegolnie gdy spala podczas dlugiej drogi. Nigdy bym sie tego nie spodziewala po facecie z doktoratem. MOja mama koniecznie chciala wszystko malutkiej Emi doslodzic bo "cukier tez jest dziecku potrzebny do normalnego rozwoju". Odpowiedz Link Zgłoś
kssia Re: a babcia twierdzi, że ... 20.04.04, 07:44 Wczorajszy hit mojego teścia Nie odbijaj przy dziecku piłki od dywanu bo sie kurzy i małej to zaszkodzi. Dodam ze piłka była wielkośći piłeczki tenisowej a u mojej teściowej jest tak czyściutko że mozna jeść z podłogi))))))))a mała ma roczek i raczkuje po tym dywanie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś