Czerwony osad w nocniczku

08.11.10, 13:57
Dziś rano córcia(2l.) zrobiła siusiu jak zwykle. Potem przez kilka godzin byłam zajęta i weszłam do ubikacji po kilku godzinach. W nocniczku było siusiu z rana. Jakieś ciemniejsze, mało...jak na po nocy...nie przykrywało dna. Wylałam więc, wypłukałam nocnik ale na dnie nadal był taki...osad, czerwonawy. Wytarłam nocnik do sucha a papier zabarwił się na wodno-czerwonawy kolor. Czy to mogła być krew w moczu?Trochę się wystraszyłam. Lecę dziś do lekarza z małą. Co to może być? Mała śpi niespokojnie, ma kiepski apetyt. Często skarży się na ból brzuszka.
    • szajma Re: Czerwony osad w nocniczku 08.11.10, 16:06
      a nie jadła wczoraj buraczków? ja też kiedyś dostałam paniki, że krew w moczu a okazało się, że w przedszkolu mieli buraczki.
      to pewnie nic poważnego. w łazience przez te kilka godzin wiele mogło się stać. mogło coś kapnąć, nalecieć do tego nocnika... ale ja też bym poszła do lekarza, żeby nie zamartwiać się i mieć pewność. tym bardziej, jak ją brzuszek boli często. 3mam kciuki, żeby wszystko było dobrze. napisz, jak się dowiesz czegoś. ja tak jakoś mam, że zaraz się martwię i zastanawiam, czy wszystko jest oka. pozdrawiam.
      • zawsze-kikina Re: Czerwony osad w nocniczku 08.11.10, 16:19
        Ja też kiedyś zrobiłam panikę.Okazało się że to od soku z jagód.Mocz był czerwoniutki.Trzymam kciuki.
    • gemmavera Re: Czerwony osad w nocniczku 08.11.10, 16:23
      A może po prostu część wody odparowała?
      • kamisa7 Re: Czerwony osad w nocniczku 09.11.10, 11:15
        Nie dostałam się do lekarza, ale mała po południu robiła normalne siku, była radosna i...wszystko było ok. Trochę się uspokoiłam , poobserwuję ją jeszcze. Ale ze mnie panikara. Już naczytałam się o nowotworach. Cholerny internet, nie daj Boże samemu się przez niego diagnozować.
        • marghot Re: Czerwony osad w nocniczku 09.11.10, 12:35
          a jdła buraki?
          może zjadła, wypiła coś innego niż zazwyczaj?

          jakieś leki, syropy...
          niekoniecznie choroba - trzymaj się
          • kamisa7 Re: Czerwony osad w nocniczku 10.11.10, 12:04
            Nie jadła i nie piła nic podejrzanego, co mogłoby zabarwić mocz. W nocy budzi się z krzykiem, czasem się z kimś kłóci, czasem wybiega z łóżeczka z płaczem. Ale siku wydaje się w porządku. Może rzeczywiście jakoś się utleniło. Ale stracha miałam.
            • delight30 Re: Czerwony osad w nocniczku 10.11.10, 12:49
              Te nocne krzyki to chyba taka moda u dwulatkówwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja