"niegrzeczne" dziecko przyczyny...

14.11.10, 12:43
czy moze ktoras mama powie jakie sa przyczyny, tego ze dziecko nagle zaczyna bacz diablem wcielonym?

wczoraj bylem u ex-niani mojego miska. byl tez inny chlopczyk. Swietnei sia rezame bawili. biegali sobei po przedpokoju...bylo duzo smiechu..itd... pojakims czysie ten drugi zaczal rzucac zabawkami, wyglupiac sie na maxa. (aha 10 dni starszy od mojego). Po jakims czasie moj maluch przyszedl do mnei na kolana, bo chyba sie wytrszayl tamtego..tamte biegal , chcial przewracac kwiaty, rzucal samochodzikami w telewizur, wylil rekami w telewizur.. matka za niem biegala i za kazdym razem wyprowadzala go do drugiego pokoju na ppogawedke... i potem nie mijaly 2-3 minuty..to samo..
zdziwilo mnie,ze przyszedl do niej, bil ja po nogach, a ona kompletnie nie reagowala...pytala tylko dlaczego tak robi.. eeeee..??

Czy takie zachowanie jest forma proby zwrocenia na siebie uwagi??



    • tylkoty0 Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 12:48
      ile to dziecko ma lat?
      • camel_3d Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 13:00
        2 lata i 4 tygodnie
    • camel_3d telewizur :)))) 14.11.10, 13:00
      oczywiscie telewizor smile
    • pacynka27 Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 13:12
      Dziecko tak się zachowuje bo matka na to pozwala. Brak jasnych zasad i konsekwencji w przypadku ich nie przestrzegania.
      Miałam okazję obserwować podobnego delikwenta latem w ogródku jordanowskim. Dzieciak na oko 2,5 -3 lata. Podlatywał do dzieci, wyrywał zabawki, sypał piachem, bił. Matka brała go bok i groziła że opuszczą plac zabaw. I dalej nic się nie działo tzn. matka nie dotrzymywała słowa a dzieciak nadal robił co chciał. W końcu matka odebrała telefon od kogoś kto miał po nich przyjechać ale chyba powiedział że się spóźni. Normalnie spazmów ta kobieta dostała ze już nie ma siły, ma wszystkiego dość itp. No sorki ale moim zdaniem to na własne życzenie się tak męczyła.
      Zasady i konsekwencje i życie staje się proste tongue_out
    • ciociacesia Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 15:04
      zmeczenie, głod albo zwyczajna chcec bycia w centrum zainteresowania. kazdy tak miewa, tylko dorosli bardziej sie hamuja. zazwyczaj
    • melani5 Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 15:36
      Bo moze te dziecko nie jest"standardowe"tak jak twoje? Moze ma jakies zaburzenia o ktorych nie masz pojecia?A matka co ma zrobic?Zamknac go w domu?Wymienic na bardziej"standardowy model"?Czasami ludzie oceniaja nie znajac problemu.Zajrzyj na forum"Inny Swiat" .Moj dwu i pol latek wlasnie tak sie zachowuje w nowej sytuacji,nie umie sie jakos odnalezc i grozby i kary tylko pogorszaja sprawe.Dzisiaj przed sklepem ryczal mi godzine,obiecalam ze kupie mu plyte dvd,wybral cos co juz ma i nie dal sie przekonac zeby wybrac inna wiec podmienilam juz przy placeniu.Maly wychodzac ze sklepu poprosil o plyte i jak zobaczyl ze to nie ta ktora chcial zrobil chisterie.Wiec wytlumaczylam na nowo ze tamta juz ma dlatego mama wziela inna.Oczywiscie nic to nie dalo i chisteria musiala byc,ja w takiej syluacji poprostu spokojnie stoje i wycieram nos i oczy malego.Ale ludzie co chile pytali o co chodzi i widzialam ze po wyjasnieniach patrzyli sie na mnie jak na wariatke ze na to pozwalam.Ze raczej powinnam malemu dac w dupe i zaprowadzic do domu. Ktos kto nie ma "trudnego"dziecka nie rozumie,twierdzi ze to wina matki i wychowania.Standard.
    • super-mikunia Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 15:40
      jak dla mnie to nie niegrzeczne dziecko tylko dziecko o słabym układzie nerwowym, u którego można zaobserwować przewagę procesów pobudzenia nad hamowaniem

      zdziwilo mnie,ze przyszedl do niej, bil ja po nogach, a ona kompletnie nie reag
      > owala...pytala tylko dlaczego tak robi.. eeeee..??


      jak dla mnie żeby wyciszyć to zachowanie nie tylko nie powinna na nie zwracać uwagi tylko jeszcze do niego się nie odzywać...
      • dzoaann Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 17:02
        Misiek taki grzeczny, a tamten bee i Kamelek w szoku...
        a serio, to przyczyn może byc baardzo dużo. I poczytaj fachową literature o rozwoju dziecka i juz masz odpowiedzi...
        normalnie takie pytania, mnie osłabiają, a juz najlepsze jest ciągłe porównywanie do swojego dziecka.
        • lupa_87 Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 17:49
          Wprost nienawidzę takich durnych postów. Dzieko najzwyczajniej w świecie miały zły dzień, albo za dużo wrażeń nowych na raz, albo może źle go matka wychowuje. Raz poszedłeś, nie znasz kompletnie dziecka i wypisuje na forum takie bzdury. Co Ty w ogóle o tym dziecku możesz powiedzieć po tej wizycie???
          Wrrrrrrrr - życzę Ci , aby Twój wzorowy synek odwalił Ci kiedyś o wiele gorsze sceny przy gościach, którym to chcesz się pochwalić jakim wspaniałym tatusiem jesteś ;-P
          • camel_3d Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 22:50
            lupa_87 napisała:

            > Wprost nienawidzę takich durnych postów. Dzieko najzwyczajniej w świecie miały
            > zły dzień,

            ni eraz, i nie zly dzien, bo z tego co niania opowiadala to on tak zawsze. ostatnim razem pomazal dlugopisem skorzana kanape.... wiec to nie tak "nagle"...


            > Co Ty w ogóle o tym dziecku możesz powiedzieć po tej wizycie???

            ze jest zle wychowane..i tyle...

            > Wrrrrrrrr - życzę Ci , aby Twój wzorowy synek odwalił Ci kiedyś o wiele gorsze
            > sceny przy gościach, którym to chcesz się pochwalić jakim wspaniałym tatusiem j
            > esteś ;-P


            a ja ci tego nie zycze..bo takim chamem nie jestem wink
        • camel_3d Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 22:48
          dzoaann napisała:

          > Misiek taki grzeczny, a tamten bee i Kamelek w szoku...

          noi patrz pani..no dogryzla..a nie dalo sie konstruktywniej?
    • cibora Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 18:02
      Moje dziecko jest super grzecznym dzieckiem, bezproblemowym i kontaktowym. Ale jak się zmęczy to niestety trudno go opanować. Musi się zdrzemnąć lub przynajmniej wyciszyć przy książeczce i znów mam spokojne dziecko.
      Pewnie twoje dziecko (za szybkie było, albo za głośne smile zmęczyło to drugie i był efekt.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
    • naomi19 Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 18:04
      camel, jakiś Ty cudowny, a Twoje takie kochane, grzeczne, cudowne. No błyszczysz. Jeszcze mozna dodać, że masz geniusza w domu, a inne dzieci są be, bo krzycza. No usłyszałeś, co chcialeś,,, teraz możesz pobawić się z synkiem, można pomaltretować jakieś zwierzę, pewnie od tego jest taki mądry (niedoinformowanych o zabawach polecanych przez szanownego autora odsyłam do lektury, bardzo ciekawe).
    • leneczkaz Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 19:37
      Normalne 2-latek. Chwiejność nastrojów i 'lewe zajawki' przy zmęczeniu lub nadmiarze bodźców. Czasami dla zwrócenia na siebie uwagi. Mój aniołek także miewa takie jazdy. 100% normy.
      • mamajaneczki Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 21:15
        Dzieciaki czasem tak mają, moja jest nie do życia jak jest zmęczona, niestety.
        Camel, mam dla Ciebie radę. Nie zakładaj więcej wątków na tym forum, agresja w stosunku do Ciebie wzrasta w postępie geometrycznym, po co dawać ludziom okazję. Porażka
    • yagnik Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 21:04
      i wylil rękami w telewizur, skandal panie skandal smile
      Kamel ja umrę kiedyś ze śmiechu z Tobą i tą Twoją pisownią big_grin
      • yagnik za szybko enter 14.11.10, 21:05
        Dzieci w _tym_ wieku tak mają. Ot i moja odpowiedź.
        • mamajaneczki Re: za szybko enter 14.11.10, 21:19
          Telewizur jest powalającysmile))
      • camel_3d Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 14.11.10, 22:52
        yagnik napisała:

        > i wylil rękami w telewizur, skandal panie skandal smile

        poprawilem sie smile bo tez mi sie telewizur podobal.smile

    • camel_3d no dobra.. 14.11.10, 22:56
      dzieki za odpowiedzi, jednek na poziomie, inne prostackie..no ale przeciez..jak dogryzac to od reki. bo inaczej sie nie da, ot taka ludzka natura..

      czyli zakladam, ze wedlug wielu mam dziecko biegajac, niszczace meble, walace rekami w ekran telewizora (TFT..czyli mozna skutecznie uszkodzic), rzucajace zabawkami w teleizor i olewajace to co mowi matka jest normalne... to ja sie ciesze, ze mam nienormalne dziecko...

      fajne....

      dzieki za odpowiedzi...

      • lukrecja34 Re: no dobra.. 15.11.10, 07:45
        po części nie dziwię się,że zachowanie tego dziecka cię zbulwersowało- jak się ma "anioła" w domu to taki diabeł wcielony szokuje..
        ale weź pod uwagę,że twój misiek prawdopodobnie aniołem całe życie nie będzie- 2 lata to początek koszmarnych buntów. czasem można pomyśleć,że dziecko diabeł wcielony opętał (gdybyś na ten przykład moją córkę w akcji zobaczył to chyba byś osiwiał smile)
        do jednej z wcześniejszych forumek-dlaczego piszesz,że camel ma już tu nie pisać i wątków zakładać? bo tobie one nie pasują?
        często camel ma rację co jest dla niektórych najwyraźniej nie do przełknięcia,że facet samotnie wychowujący dziecko może coś wiedzieć lepiej od matki
        • mamajaneczki Re: no dobra.. 15.11.10, 20:30
          Lukrecja, no proszę Cię. Wyraźnie napisałam, żeby nie zakładał wątków, bo daje ludziom okazję do niczym nieuzasadnionej złosliwości. Czytamy ze zrozumieniem, a jeśli nie, to nie odpowiadamy
      • leneczkaz Re: no dobra.. 15.11.10, 08:03
        Camelku m-c temu Mx był aniołem. Tyle, że teraz ma 25 m-cy i wyrosły mu rogi. W sumie to nie na stałe. Pokazują się raz na jakiś czas i sprawiają, że syn zachowuje się jak wyżej opisane przez Ciebie dziecię.
      • camel_3d Re: no dobra.. 15.11.10, 08:38
        to nie tak do konca. moj aniolem tez nie jest. brykal na rowni z tamtym chlopczykiem, ganiali sie po mieszkaniu, przewracali i krzyczeli.. No i tez ma czasem rogi...potrafi odwalic taka scene..szczegolnie wieczorem, kiedy zemczony jest... ale mimo to jakos "w gosciach" potrafi sie opanowac. Wystarczy mu powiezdiec, zeby si euspokoil i jakos na razie dziala. Wiem, ze nei bedzie aniolem caly czas.

        Mnie tzroch eirytowalo zachowanie matki..
        a. tamten rzucil autkiem. Trafil w glowe mojego miska..calkiem przypadkiem, bo akurat misiek wpiegl pod spadajacy samochodzik... nie rzucal w niego celowo.
        Misiek w ryk, tamten do mamy, mama do mnie, z przeprosinami..mowie, ze to przypadek, a ona, ze na pewno nie i na pewno celowal w miska.. (??)
        b. 2 razy uderzyl miska, misiek mu oddal.... nie zauwazylem, kiedy tamten maluch go uderzyl, mowie do miska, ze dzeici sie nei bije..a mama, ze jej synek pierwszy uderzyl miska i misiek sie bronil..no fajnie..ale czemu nie zwrocila mu uwagi??????

        nie iwem,. moze faktyzcnie porownuje inna dzieci..ale wydaje mi sie, ze po zachowaniu rodzicow tez duzo widac, ze cos jest nie tak... a dziecko to wypadkowa swojego i rodzicow zachowania.
        W sumie ryba..bo najpewniej nie spotakmy sie jz w najblizszym czasiesmile

        • ylunia78 Re: no dobra.. 16.11.10, 14:07
          łeeee matkooo
          misiek to,misiek tamto...w miska uderzył samochód,misiek był taki,a owakimisiek oddał,misiek,misiek,misiek....
          Jak tak czytam to poczekaj jeszcze trochę....to jak ci ten Twój misiek odwali hecę to się "w papcie nie wpasujesz"....smile
          • camel_3d Re: no dobra.. 16.11.10, 14:23

            > Jak tak czytam to poczekaj jeszcze trochę....to jak ci ten Twój misiek o
            > dwali hecę to się "w papcie nie wpasujesz"....smile

            moze tak, a moze nie... na to gwarancji nigdy nie ma... licze sie, ze moze cos odwalic...ale poki co jets spokojny..co niewatpliwie ulatwia zycie.
      • cibora Re: no dobra.. 15.11.10, 09:11
        camel_3d napisał:
        > czyli zakladam, ze wedlug wielu mam dziecko biegajac, niszczace meble, walace r
        > ekami w ekran telewizora (TFT..czyli mozna skutecznie uszkodzic), rzucajace zab

        Tu z Twojego pierwszego postu:
        >Swietnei sia rezame bawili. biegali sobei po przedpokoju...bylo duzo smiechu..itd... pojakims >czysie ten drugi zaczal rzucac zabawkami, wyglupiac sie na

        Coś mi się nie zgadza. Nie uważam, że jak dziecko rozwala, niszczy i nie zwracające uwagi na cokolwiek jest dzieckiem dobrze wychowanym.
        Ale z Twojego pierwszego postu wynika, że dziecko zachowywało się na początku fajnie, a POTEM zaczęło się wściekać. I to jest dla mnie normalne. Że jak dziecko jest zmęczone/głodne/sfrustrowane to w taki sposób reaguje. I trzeba mu pomóc wypocząć, nakarmić itp.
        Agnieszka
        --
        Staś (03.05.2008)
        • camel_3d Re: no dobra.. 15.11.10, 09:25
          tak, na poczatku bylo fajne, normalny dzieciak..potem dopieo zdziczal..ale wiesz jak pisalem, to ze sie tak zachowywal..no bywa... jasne. ale to ze matka upominala, on uspokajal sie na minute, dwie..po czym wracal to tego zachowania..np walenie rekami w ekran telewizora czy ciagniecie za lisicie palmy... jakby robil to celowo, zeby matka nim si ezajela..dletego pytalem czy to moze byc spowodowane checia zwrocenia na siebie uwagi...
          • franczii Re: no dobra.. 15.11.10, 09:37
            Gdyby tak sie moje dziecko u kogos zachowywalo to by sie pozegnala i wrocila do domu.
            • camel_3d Re: no dobra.. 15.11.10, 10:15
              franczii napisała:

              > Gdyby tak sie moje dziecko u kogos zachowywalo to by sie pozegnala i wrocila do
              > domu.

              no i widzisz pewnie to by bylo rozwiazanie. tez bym tak zrobil..bo to anie nie jest przyjemne dla mnei, ani dla innych...
          • cibora Re: no dobra.. 15.11.10, 12:16
            Jak najbardziej zwrócenie uwagi, ale jak dla mnie w sensie "mamo, jestem zmęczony, chcę iść spać/odpocząć, niech goście sobie pójdą, wyjdźmy stąd." Wydawało mi się, że to Wy byliście w odwiedzinach? To trzeba było zabrać dziecko, pożegnać się i wyjść smile
            Agnieszka
            --
            Staś (03.05.2008)
            • camel_3d Re: no dobra.. 15.11.10, 12:23
              >Wydawało m
              > i się, że to Wy byliście w odwiedzinach?

              tak tak..ale oni tez byli goscmi.
              zebrali sie, kiedy i my sie zaczelismy zbierac....
    • mama_amelii Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 15.11.10, 07:49
      Fajnie,że masz idealne dziecko.Ja tez miałambig_grin
      Do 3,5 roku miałam idealne dziecko,grzeczne,spokojne,dzielące się wszystkimi zabawkami,samodzielne pod każdym względem.Wiedziała co to kara i nagroda,nie było mowy o biciu i innych złych zachowaniach(oczywiście w granicach,bo dzieci idealnych całkowicie nie ma,więc czasami rozrabiała).
      W każdym razie około 4 roku życia(czyt teraz)totalna zmiana.Dziecko zaczeło pyskowac,rozrabiać,nawet już wiem co to atak histerii,trzeba pomóc ubrać,wytrzeć pupę itd..W sklepie do tej pory aniołek zaczął wymuszać kupno różnych rzeczy(znaczy podjęła próby,bo u mnie nic nie wymusi).
      Trochę wiążę to z wiekiem,bo wchodzi w taki etap,no ale w większośći wydaje mi się,że przyczyną jest 3 tyg siostrzyczkasmile
      Cieszę się,że do tej pory miałam bardzo grzeczne,ułożone,no i w granicach normy rozrabiające dziecko,ale wiedziałam,że nastąpi taki moment,że dziecko się zmieni,zacznie się buntować itp.Każdy wiek ma swoje prawa i nie każdy rodzic ma wiedze jak do dziecka dotrzeć(wielu rodziców niestety nie potrafi,aczkolwiek kocha swoje dzieci).
    • franczii Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 15.11.10, 08:25
      Moj starszy syn tak mial a i do tej pory miewa w chwilach podniecenia i euforii choc juz bardziej sie kontroluje bo tez i do rozumu mozna przemowic.
      Tak to wyglada, dziecko sie bawi ale jego radosc jest tak wielka, ze przechodzi w euforie i wtedy roznioslby wszystko w drobny mak. Taka uroda i wybujaly temperament. Co nie znaczy, ze nie trzeba uczyc nad tym panowac.
      • franczii Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 15.11.10, 08:30
        Np. kiedy przychodzili do nas goscie, na ktorych maly czekal, wygladal, podniecenie narastalo a kiedy w koncu przychodzili to musial jakos dac temu upust i dochodzilo do tego rodzaju scenek. Kiedy do kogos szlismy bylo to samo.
        Czasami w czasie wyjatkowo udanej zabwy w parku z innymi dziecmi tez dochodzilo do tego, ze wpadal w euforie.
        Do tej pory mlody ma takie fazy kiedy przychodze go odebrac z przedszkola. Jego radosc jest tak wielka, ze zapomina po co przyszlam i zaczyna latac jak oszalaly po calym przedszkolu.
    • deodyma Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 15.11.10, 08:26
      no coz, jak matka pozwala na takie zachowania, tak ma.
      jedna z moich kolezanek ma takiego syna, ktorego nawet jej wlasna matka ma dosyc i jest nim kobieta zmeczona a ona sama boi sie, co bedzie, jak odda go do przedszkola, bo charakter dzieciak ma naprawde paskudny.
      wystarczy samo to, ze gdy byla z nim u mnie przez 2 dni, musialam miec oczy dookola glowy i dupy, bo obawialam sie, ze chalupe nam zdemoluje a ze ona sama nie reagowala na jego zachowanie, wiec musialam sama sie tym zajac.
    • camel_3d zabe bylo jasne.. 15.11.10, 08:45
      nie przeszkadza mi, ze dziecko biega, krzyczy i sie cieszy... kazdemu dziecku odbija glupawka..zrestzta doroslym. tez.

      przeszkadza mi kiedy robi cos (np chce przewrocic kwiatek)..i mimo 3 uwagi ze strny matki ciegle zamierza to zrobic. Wali rekami w TV i mimo uwagi ze strny matki, powtarza sie to...to mnie irytuje... i mam wrazenie, ze gdzies podswiadomie dzeicko wie, ze nie spotka go kara...
      chociaz chyba tu trzeba by bylo matke wychowac...
      • franczii Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 08:57
        > nie przeszkadza mi, ze dziecko biega, krzyczy i sie cieszy... kazdemu dziecku o
        > dbija glupawka..zrestzta doroslym. tez.

        Niby rozumiesz a nie rozumiesz. Bo nie rozumiesz ze dorosly w glupawce potrafi sie kontrolowac i pewnej granicy nie przekroczy zas dziecko panowania nad emocjami dopiero sie uczy.
        Z mojego doswiadczenia, kiedy moj wpadal w euforie wynika, ze upominanie jest na nic. Trzeba wtedy zaczac pilnowac i zatrzymac fizycznie a nie upomnieniem. Najlepiej przerwac zabawe i zaproponowac cos spokojniejszego. Tylko ze wtedy juz dzieckiem trzeba sie zajac osobiscie a nie mozna go puscic luzem.
        • camel_3d Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 09:04

          > Niby rozumiesz a nie rozumiesz. Bo nie rozumiesz ze dorosly w glupawce potrafi
          > sie kontrolowac

          a od kontrolowania dzieci sa rodzice...zeby w glupawce nie przesdzily...
          • franczii Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 09:15
            Zgadza sie.
            Ale piszesz, ze przeszkadza ci, ze dziecko nie slucha upomnien matki. Zapewniam cie ze dzieci, ktore nie chca sie podporzadkowac sa jak najbardziej normalne.
            • camel_3d Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 09:21
              > Ale piszesz, ze przeszkadza ci, ze dziecko nie slucha upomnien matki. Zapewniam
              > cie ze dzieci, ktore nie chca sie podporzadkowac sa jak najbardziej normalne.


              no tak, zgadza sie, przeszkadza mi to, masz racje. Ale ja wlasciwie nie jestem pewien czy to normalne, ze dziecko po 3-4 upomnieniu reaguje, przestaje robic to co robilo i za 2 minuty powtarza czynnosc. Np wspomniane uderzanie rekami w TV czy wielka ochota na wywalenie duuzej palmy..... o biciu matki juz nie wspominam...
              • franczii Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 09:36
                Bo sobie zapomina, ze czegos nie wolno, bo nie kontroluje swojej euforii.
                Dla mnie to jest normaln bo mam takiego wlasnie gagatka. Wyrasta z tego, tzn. nie wyrasta sam z siebie tylko ja mu pomagam z tego wyrosnac. Ma bardzo zywy i wybuchowy temperament w porownaniu z innymi dziecmi.
                • camel_3d Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 10:13
                  a ja mialem wrazeni, ze matka ma juz tego dosyc..i sobei nie daje rady...
                  • melani5 Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 10:59
                    A co miala mu wlac w dupe,albo przywiazac do krzesla? Czasami ignorancja jest najlepszym sposobem.Ja mam taki numer,w domu aniol-ubiera sie ,je ,kapie,idzie spac o 20 bez cyrkow, pieknie rysuje(psycholog twierdzi ze na poziomie 5latka),nigdy mi scian ani niczego nie pomalowal a z farbami czesto zostaje sam jak ja cos gotuje albo sprzatam. Poza domem tragedia-biega,skacze ani na chwile nie przestaje,u znajomych caly czas wlacza i wylacza swiatlo albo bawi sie dzwiami-zostawiony sam sobie daje spokoj po okolo 15min.upominany nie przestanie.I zgadzam sie ze ta matka miala dosyc,bo ja tez mam ale wyjscia nie mam musze kochac moje dzieco takie jakie jest. A moze Camel masz jakies zlote rady,co twoim zdaniem powinna ta matka zrobic?
                    • camel_3d Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 11:05
                      melani5 napisała:

                      > A co miala mu wlac w dupe,albo przywiazac do krzesla?


                      nie..ubrac i pojsc do domu z nim.
                      • an_ni Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 11:36
                        wiesz co zbierz opinie o tym na etacie i wroc z nimi tutaj
                        bedzie kupa smiechu big_grin
                        • camel_3d Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 12:22
                          myslisz, ez beda inne?
                          • an_ni Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 16:32
                            jestem pewna
                            to mamuski pozwalaja zazwyczaj synom na zbyt wiele tlumaczac ze on taaaki zywy
                    • franczii Re: zabe bylo jasne.. 15.11.10, 17:16
                      No jasne, ignorowac demolke u kogos w domu. Rzucanie zabawkami, walenie w telewizor.
    • thegimel Re: "niegrzeczne" dziecko przyczyny... 17.11.10, 09:29
      Jest to niestety taki wiek. Jedne dzieci przechodzą ten etap mniej intensywnie, inne stają się diabłami wcielonym. Właśnie tak stało się u nas. Dosłownie z dnia na dzień ktoś podmienił mi dziecko. Popycha inne dzieci, próbuje bić. Do niedawna z tymi samymi dziećmi świetnie się bawił. Cóż - tłumaczymy że nie wolno, za popychanie i bicie młody zalicza zawsze wyjazd z placu zabaw, choćby się darł wniebogłosy. W końcu kryzys dwulatka mija kiedyś i młodemu przejdzie.
    • camel_3d starszy jest taki sam.. 17.11.10, 09:41
      ok. dzieki za odpowiedzi..
      wczoraj rozmawialem z niania mojego miska...
      strszy braciszek tego chlopczyka jest taki sam (4 lata).. tzn..zero reakcji na to co mowi matka.
      czyli na pewno maly bierze z niego przyklad, a mam aodpuszcza dla swietego spokoju bo juz pewnei nie ma sily z dwoma sie uzerac...i kolo sie zamknelo...
      ok. dzieki!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja