2-latki:karmić czy mają same jeść?

18.11.10, 18:33
Do tej pory moje dwulatki karmiliśmy w wysokich fotelikach, każdy kęs to raczej katorga, zabawianie, piruety, bez jakiegoś zabawiania i akcesoriów ani rusz. Fotelik je nam chociaż na jakiś czas unieruchamiał i pozwalał co nieco "wepchnąć". Każdy posiłek to batalia, podwójna, często jedno po drugim, bo zazwyczaj w domu jest tylko 1 rodzic /praca na dyżury/. Powiedziałam dość. Kupiłam stoliczek z krzesełkami i postanowiłam, że jedzenie będę im stawiać na tym stoliczku i niech jedzą same, bo wiem, że całkiem dobrze sobie radzą jak chcą. Zupy dziś nie tknęły wcale. Drugie po 1 kęsie i nawiały dalej do swoich zabaw. Wkurza mnie to, bo napracowałam sie nad tymi posiłkami, a one ani rusz. Nie zjadły, to zabrałam. ALe nie wiem, czy to dobry sposób na nauczenie dzieci samodzielnego jedzenia. Da się dzieci wziąść głodem? W zasadzie to nie pamietam, by kiedyś przyszły same i chciały "am". Są na 75 centylu, więc szybko ich nie zagłodzę. Ale czy na pewno to dobry sposób? Czy nie są jeszcze za małe? A może są jakieś inne sposoby na to, by dzieci szanowały jedzenie i pory posiłków? Poradźcie,proszę...
    • gwen_s Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 18:41
      ja bym to tak zostawiła jak robisz do tej pory, na siłę nic nie zdziałasz, a możesz tylko zniechęcić... U mnie 2,8mczny syn je jeszcze w zamkniętym foteliku smile i zawsze nagrodą za zjedzenie jest zabawa bądź bajka bądź co tam sobie życzy...
      • mithryl Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 18:58
        Nigdy nie karmie na sile. dziec od poczatku dostaje urozmaicone posilki i wybiera sobie co jesc , a jak nie chce jesc to nie je . potem podgrzewam i dostaje później ...czesto przychodzi i samo krzyczy ze głodne.
        ręcznie nie karmie juz od bardzo dawna - dostaje widelec lub łychę i wiosłuje ile chce.

        ja akurat przyjęłam sobie zasade zeby nigdy nie karmić na sile - mam traume po przedszkolu wink
      • joshima Ciekawostka 18.11.10, 19:39
        Ja sądziłam, że je się by zaspokoić głód a nagrodą za zjedzenie jest pełen brzuch i uczucie sytości. A tymczasem są jeszcze na świecie ludzie, którzy uczą dzieci, że je się po to, żeby móc obejrzeć bajkę. Niesamowite.
        • ciociacesia wbrew pozorom 19.11.10, 12:33
          granica jest cienka miedzy
          jak zjesz to obejrzysz bajke (w nagrode)
          jak skonczysz jesc to obejrzysz bajke (teraz jemy bajka potem)
          • joshima Re: wbrew pozorom 19.11.10, 22:00
            Nie przekonałaś mnie. Uczciwie byłoby stawiać sprawę: jak skończysz posiłek (w domyśle nie ważne czy i ile zjesz) to będziesz się bawić, teraz jedz.
    • epreis Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 19:06
      moja miała trochę ponad 1,5 roku jak już sama jadła- wszystko,łącznie z zupami.
    • mruwa9 Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 19:17
      Linia jest dobra, spokojnie moga jesc same, a zmuszaniem nic sie nie wskora, poza ryzykiem wywolania zaburzen laknienia i generalnie nieprawidlowymi nawykami okolozywieniowymi.
      Warto zadbac o regularne pory posilkow, bez podjadania pomiedzy i bez popijania czegokolwiek poza woda, w porze posilku talerz na stol, siadaja jedza same, nie chca- zabierasz, czekaja do nastepnego posilku. Zaglodzic sie z pewnoscia nie pozwola. Wyluzuj, mamo!
    • joshima Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 19:37
      myszeczka1979 napisała:

      > Czy nie są jeszcze za małe? A może są jakieś inne sposoby na to, by dzieci szanowały jedzenie i pory posiłków? Poradźcie,proszę...
      Za dużo chyba wymagasz od dziecka. Robiłaś z jedzenia cyrk, a teraz chcesz, żeby same z siebie szanowały jedzenie i porę posiłku. A gdzie jest Twój szacunek do dzieci? Teraz to trochę potrwa nim zaczną podchodzić do posiłku normalnie. A i tak nie wiadomo czy się uda, skoro masz takie podejście a nie inne.

      Co do tego, czy nie za późno Moja córka je samodzielnie właściwie od okresu niemowlęcego. Nadal używamy wysokiego krzesełka (z wygody a nie po to by ją przymuszać do jedzenia) ale jak oznajmi, że ma już dość, to idzie do swoich zajęć bez względu na to, czy zjadła cały obiad czy tylko wyjadła groszki i marchewkę z zupy. Są dni, że je tyle co wróbelek a są dni, że otwiera się jej drugi i trzeci żołądek. Ja nie robię z tego problemu. Nie jesteś głodna to nie musisz jeść. Dziecko w międzyczasie nie podjada nie zapycha się śmieciowym żarciem i słodkimi sokami. Śniadanie je właściwie w biegu (tylko posiłki, którymi mogłaby mocno nabrudzić jada w wysokim foteliku). Rzadko przysiądzie do talerzyka i wsunie wszystko. Podchodzi ugryzie kęs kanapki lub placka pokręci Się, znów podchodzi. Dla mnie to nie problem.

      Reasumując. Nie rób z jedzenia wielkiego halo, to masz szansę, że dzieci zaczną je również traktować normalnie.
    • mikams75 Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 19:51
      czy da sie wziac glodem?
      niektore moze tak, moje nie, moze pare dni nie jesc.
      Z ta roznica ze zawsze z waga bylo nisko i to chyba mnie zalezy na tym zeby jadla a nie jej.
      Owszem, jak chce to umie jesc, ale przewaznie sie jej nie chce. W przedszkolu potrafi sie poslugiwac szctuccami jak jej podpasuje. Jak nie, to nie je i siedzi tam caly dzien po 11 godzin glodna. Ma 2,5 roku.
    • brandia Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 18.11.10, 22:12
      Mój 2-latek właściwie od pół roku je sam. Żadnych krzesełek nie toleruje - pcha się na nomalne dorosłe krzesło i macha łyżką. Standardowo brudzi się niemiłosiernie, ale jakiekolwiek próby "podkarmienia" go kończą się awanturą i bojkotem posiłku. Wolę więc, żeby nawet mało, ale zjadł sam.
      U mnie też jest tak, że specjalnie dla niego przygotowany posiłek marnuje się, bo on akurat nie ma ochoty - nic na to nie mogę poradzić. Jak zostanie na stole to zdarza mu się potem zimne wcinać. I też się denerwuję i martwię, że zdarza mu się cały dzień na mleku i suchej bułce przeżyć, ale mąż mnie stopuje: że duży (90 centyl) i krzywda mu się nie dzieje, że jak zgłodnieje to sam zawoła, że jutro to sobie odbije (oj, to często się zdarza), że nas na siłę karmili i nic z tego dobrego nie wynikło...
      Więc wyluzuj - nie da się zagłodzić...
    • camel_3d same 18.11.10, 22:22
      bo jak napisalas dwulatek potrafi juz sam jesc...
      moze nei ma ochoty, moze nie jest glodny..a moze po prostu testuje co mozna z rodzica wyciagnac.
      jak moje nie chce to nie je i tyle. czeka do nastepnego posilku..jablko w miedzyczasie moze zjesc.
      • slonko1335 Re: same 18.11.10, 22:28
        Odpowiadasz na:
        camel_3d napisał:

        > bo jak napisalas dwulatek potrafi juz sam jesc...
        > moze nei ma ochoty, moze nie jest glodny..a moze po prostu testuje co mozna z r
        > odzica wyciagnac.
        > jak moje nie chce to nie je i tyle. czeka do nastepnego posilku..j

        u nas podobnie, nie chce to nie je. Posiłki o stałych w miarę porach, jak nie zje jakiegoś posiłku to musi poczekać do następnego.
    • namrata86 Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 12:10
      Niech jedzą same. Mój 1,5 roczny synek je sam, zazwyczaj pomagam mu jedynie przy zupie. Raz trafi do buzi, raz wyleje, ale lubi zupki więc mu pomagam. Resztę je sam. Nie zmuszam, nie zabawiam. Chce to zje, jak nie to odsuwa od siebie talerz i pokazuje,że chce wyjść z krzesełka. Zje później, ale już coś innego. Ty też napewno nie zawsze masz ochotę na wszystko i właśnie w danym momencie.
      • lupa_87 Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 12:22
        Mój synek ma 3 lata i dalej jje w krzesełku wysokim. Przychodzi pora posiłku to siada tam i jje. Jest róznica między zmuszaniem dziecka do jedzenia a podkarmieniem go zabawiając. Te rzeczy, które bardzo lubi to stawiam przed nim i sam wcina, a te które powinien jeść a nieszczególnie pała chęcią (warzywa, zupy itp.) to zagaduję go trochę i sama mu daję.
        Do przedszkola zaczął chodzić i nie ma problemów z jedzeniem jakichś szczególnych - tam z resztą nikt go za bardzo nie karmi.
        Jak miał dwa latka to kanapkę może sam jadł, ale w większości go sama karmiłam. A teraz to trochę tak, trochę tak i nie widzę, żeby był przez to niesamodzielny - na co dowodem jest jego samodzielne jedzenie w przedszkolu. Wolę, go czasem podkarmić sama, żeby zjadł zdrowo i pożywnie, niż liczyć na to, że sam się zdecyduje.
    • karro80 Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 15:03
      U nas fotelik szybko został rozłożony(na krzesełko i stolik) i młoda jadała na swoim krześle przy naszej ławie - sama najcześciej rękoma, część posiłków jej pomagałam jeść, czasem nie - tak na luzie zupełnie. Ma 2 lata i 8 mies, je w tej chwili za pomocą sztućców(łycha i widelec, nóż do pomocy, nie do krojeniewink) - zdarza się, że ją nakarmię -jak np trzeba trochę pospieszyć, czy jak jesteśmy gdzieś.
      Ale nie wiem co masz robić ze swoimi - moja lubi jeść(ale, też nigdy nie zmuszana/nie bajkowana mimo mega niskiej wagi, refluksu i przeczulicy) - wczoraj za rzucanie piłką przy jedzeniu przy naleśnikach musiałam zagrozić nie zabraniem piłki, a końcem posiłkuwink - i ona wie, że nie żartuję.
      • batutka Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 15:29
        moja dwulatka już od dłuższego czasu je ze swoją siostrą przy zwykłym stole, samodzielnie
        zje, to zje, nie zje - to znaczy, że nie jest głodna
        nigdy nie zmuszam do jedzenia - je tyle, ile chce
    • leneczkaz Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 16:09
      U nas śniadanie i obiady je przy stole (chyba, że jemy pizze przed TV wszyscy tongue_out). Zupy je sam przy stole w przedszkolu.
      Karmię go zapychaczem- kaszką ze 2 x w tyg. jak ogląda bajkę.

      Sam je od.. zawsze. Tylko on sam je to co lubi.
      Więc zacznij samodzielne jedzenie od rzeczy które dzieci lubią.
      • leneczkaz Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 16:12
        A! Mój je przy stole Z RODZINĄ nie jakimś własnym dla odludków. Ma po prostu dokupione siedzenie dla dzieci któe przyczepia się do normalnego krzesła.
    • morepig Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 19.11.10, 17:47
      u nas jedzenie jest przyjemnością, zapytany czy idziemy jeść- biednie do stołu. ma rok i 8 miesięcy, od szóstego miesiąca je sam, na początku w krzesełku przy stole, potem na zwykłym krześle.
      polecam blw zawsze i wszedzie big_grin
    • aleosochozi Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 20.11.10, 01:29
      Wybrany kierunek jest dobry.
      Myslę, że nie chodzi o "wzięcie głodem" ale raczej o to, żeby jadły tyle, ile apetyt im podyktuje. I uczyły sie, że jedzenie to po prostu zaspokajanie głodu (sygnalizowanego przez własny organizm) a nie pole walki z rodzicem lub zaspokajanie rodzica potrzeb (np.spokoju, że nakarmilam dziecko)
      U nas jest tak:
      Ma dwa lata, je samodzielnie
      Stałe pory posiłków (5)
      Zasada: dostaje to, co lubi (a ja uważam za zdrowe) - na szczęście uwielbia owoce i warzywa, i generalnie wiekszośc produktów, ale jest parę rzeczy których nie znosi (nabiał w każdej postaci) i nie daje mu ich.
      Jeśli nie zje podczas posiłku ani kęsa - nie robimy z tego żadnej sprawy, w momencie gdy mówi"już" i zaczyna ściagac śliniak - wyjmujemy z krzesełka (je w krzesełku bo jemu i nam wygodnie). nigdy nie namawiamy do jedzenia. Nastepny posiłek dostaje o stalej porze.
      Pomiędzy posiłkami zero podtykania przekąsek (chyba że sam poprosi o jabłko lub banana)
      Do picia woda, herbata bez cukru.
      Zero słodyczy.
      Efekty: waga 50 cenntyl, wzrost 90 centyl, morfologia i reszta bez zarzutu. Sa dni gdy jedzie na dwóch flaszkach mm i jednym bananie, sa takie gdy zjada wszystko co mu przygotuję i to w dużych ilościach.
    • minerwamcg Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 20.11.10, 01:34
      Mam półtoraroczną córkę, w krzesełku do karmienia siedzi rzadko, raczej z nami przy stole. Trochę je sama, trochę pomagam - na "rozruch" i jak się zmęczy wiosłowaniem.
    • mamitymi Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 21.11.10, 07:59
      Moj maly ma 2 lata i od zawsze byl niejadkiem. Moze nic nie jesc, naprawde. A jak jest glodny to tak ryczy, ze w takm stanie nic nie zje.
      Pamietam jak leneczki syn- rowiesnik mojego mial juz caly garnitur zebow i wcinal kanapke z serem na zdjeciu (szacun wink ) moj mial wtedy tylko jedna jedynke i jadl glownie mleko. Z rozszerzaniem diety byla masakra.
      Teraz najczesciej siedzi w swoim krzeselku i na poczatku je sam: najczesciej pare lyzek, wiec musze go pokarmic. Ale najczesciej nie zje nawet jednej lyzki. Kanapki rozbraja i pozostawia zfragmentowanebig_grin Nie ma ulubionych potraw, gdy wydaje mi sie ze cos lubi jednego dnia, to drugiego juz nie tongue_out
    • kaskahh Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 21.11.10, 17:06
      jak do tej pory zabawialiscie, to mysla, ze tak ma byc zawsze
      nie wiem, kiedy ta granica, kiedy same juz musza/powinny

      moja zawsze (odkad potrafi siedziec) w swoim krzesle z nami przy stole
      bez osobnego stolika, nie sama tylko wspolne posilki

      probuj, musi kiedys sie udac
      • ani-a9 Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 22.11.10, 22:53
        karmię prawie dwulatka, co mnie wkurza, ale tak jest, mój syn nie jest zainteresowany jedzeniem za bardzo w sumie od zawsze, chociaz ostatnio i tak troche postęp. niestety zabawiania troche mamy, wiem ze sami sobie ukręcilismy to, ale bez tego nie zjadłby nic nie raz. NIe zmuszam-chce 3 łyzki zupy to tyle je, chce 5-zje 5. Ale wazne jest dla mnie by chociaż trochę skubnął.
        Mam nadzieję, że powoli jakoś to zaczniemy zmieniać i zacznie sam łapać łyżeczkę czy widelca. Bo jak chce to potrafi, problem w tym ze nie chce.
    • my_valenciana Re: 2-latki:karmić czy mają same jeść? 22.11.10, 23:48
      Jestem zdania, ze to zależy od dziecka i od sytuacji. To wszystko brzmi bardzo ładnie - wiele razy słyszałam matki, które mówią - nigdy nie zmuszam dziecka do jedzenia - nie zmusza bo dziecko je, to po co.
      Oczywiście nie jestem za zmuszaniem ani za robieniem z siebie małpy przy jedzeniu, ale..
      Moje dziecko mało jadło od zawsze. Od zawsze wybrzydzał do tego był refluksowcem ze skazą białkową - więc od początku jedzenie kojarzył z czymś nieprzyjemnym czy bolesnym (prawie rok na Losecu - przy infekcjach do tej pory) Miał kilka miesięcy w prawie 2 letnim życiu kiedy jadł pięknie i ostatnio kilka tygodni. Jadłospis ma okrojony - je tylko to co chce i nie ma sposobu, zeby spróbował choć potrawę, która mu się wizualnie ni epodoba - np twaróg - mówi ble i nawet końcem języka nie spróbuje, nie ma pojęcia jak smakuje. Potrafi zjeść pół jajka i potem kilka godzin nic - dopiero na wieczór kilka kęsów czegoś, jeśli bym go trochę nie zagadywała przy jedzeniu. Od kiedy skończył rok potrafi jeść sam - ostatnio nawet się nie brudzi za bardzo, zupy też, ale kiedy nie jest głodny lub mu nie smakuje (najczęściej tak jest) to weźmie kilka łyżeczek, zdarza się, że dwie i koniec. Jak mu wsadzę do dzioba to otwiera i jakby prosi się o karmienie.
      Powiem wam, że tak już się nagimnastykowałam z tym jego karmieniem, tyle żarcia wyrzucam codziennie, ze czasem pozwalam mu zjeść przy bajce, albo go karmię. Poza tym, czy wy nie wychodzicie z domu? Jak mi nie zje śniadani - dobra nie pójdziemy na dwór, potem drzemka, potem jak nie zje, to ja nie wyjdę z domu,bo kiedy zgłodnieje mi na spacerze, to jest marudny, wściekły i potrafi mi puścić pawia, ze złości. W sklepie z kolei dopada do wszystkiego i ryczy, że chce jeść. No gdybym czasem nie poszła na łatwiznę to siedziałabym całymi dniami z dzieckiem w domu i czekała aż łaskawie coś zje a potrafi nie jeść wiele godzin.
      Jest dzieckiem niedoborowym i gastrycznym - tak to określa lekarka prowadząca i nie pozwolę mu się głodzić a poza tym teroryzować mnie i meża, swoimi humorami związanymi z jedzeniem bądź nie. Jak już któraś mama napisała, kiedy jest głodny, zły to tymbardziej nie chce jeść.
      Jakiś czas jadł sam, zazwyczaj conajmniej jeden posiłek zje chętnie i sam - z resztą pomagam sobie i jemu. Obserwuję go i czaję sie na głodzenie jak tylko mnie zaniepokoi, ale mam większe zmartwienia niż to.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja