Krople do oczu

21.11.10, 20:53
Czy ktoś mógłby mi podać patent jak zapuścić prawie 3latkowi krople do oczu i go przy okazji nie zamordować?
Młody złapał bakteryjne zapalenie spojówek i dostał krople biodacyna.
Jestem z nim sama , unieruchamianie go i zapuszczanie równocześnie kropli lekko mi nie wychodzi. Rzeczowa rozmowa nie skutkuje , Gnom wszytko rozumie ale jak przychodzi co do czego jest ryk , wierzganie , machanie rękoma itp.
Jak mu wpuścić te cholerne krople, bo teraz większość nam trafia obok oka i jeszcze moment lek się skończy trafiwszy w większości na podłogę. Podajcie jakiś sposób, bo jutro rano chyba go przywiąże do krzesła i skrepuje na maksa.
    • mondovi Re: Krople do oczu 21.11.10, 21:04
      mi okulistka poradziła, zeby dziecku kropić palce - na maksa, kilka razy pod rząd i kazać samemu wcierać w oczy. wcześniej zakropienie oczu było jazdą bez trzymanki, przeważnie bez efektu.
    • frestre Re: Krople do oczu 21.11.10, 21:08
      próbowałaś przekupić czymś?
      zaproponuj, że jeśli przez tydzień da sobie zakroplić oczka to kupisz mu....pójdziecie do sali zabaw....czy coś innego

      chociaż gdy kupiłam nebulizator to synek nie chciał nawet na niego spojrzeć, ale po negocjacjach, godzinie płaczu-skapitulował, bo zobaczył, że nie odpuszczę
      do tego fajna historyjka, że jest jak pociągsmile bo puszcza parę i robi "para buch" to już było super
      • cielecinka Re: Krople do oczu 21.11.10, 21:13
        przekupstwo nie działa. Młody kuma , że trzeba, mówi ( po fakcie) , że to nie boli, ale jak przyjdzie co do czego to jest darcie paszczy i istny horror. W sumie mu się nie dziwię bo też nie lubię jak ktoś mi grzebie przy oczach. Spróbuję mu zapuścić podczas snu, ale ten patent pewnie przejdzie tylko z jednym okiem, bo na bank się obudzi i będzie czujny.
        • ola33333 Re: Krople do oczu 21.11.10, 21:25
          wspolczuje, znam niestety ten problem. Kilka miesiecy temu moja 3 i pol letnia cora tez dostala zapalenia spojowek i za chiny nie dala sobie zakropic oczu. Po paru dniach przeszlo jej samo, natomiast mnie zarazila i to ja musialam zuzyc jej krople..
          • ola33333 Re: Krople do oczu 21.11.10, 21:28

            dodam jeszcze, ze dawalam jej waciki nasaczone woda i sama sobie te oczy przemywala, ja tylko troche pomagalam. Miala bardzo zaropiale, ale po 3,4 dnia przeszlo calkowicie samo.
            • cielecinka Re: Krople do oczu 21.11.10, 21:52
              z przemywaniem oczu nie ma problemu, sol fizjologiczna na płatek kosmetyczny robimy ''pirata'' i po minucie ściągam mu z oka razem z całą ropą. Ale wpuszczenie kropli doprowadza mnie do szalu. im bardziej staram się go przekonać , tym bardziej on protestuje wzbudzając we mnie żądze mordu.
              • aneta-ada Re: Krople do oczu 21.11.10, 22:14
                Mieliśmy ten sam problem z kropelkami, jedynym sposobem okazało się wpuszczanie kropli na śpiocha trochę sie budziła ale jakoś poszło.
    • wiolka1313 Re: Krople do oczu 22.11.10, 00:09
      Wariant łagodny: położyć na plecach (w formie zabawy) kazać popatrzec na coś na górze głowy (np. oooo!! muszka na ścianie, samolot itp) i gdy mały pacjent podnosi wzrok szybko wpuścić kroplę.
      Wariant siłowy: położyć na plecach, okrakiem usiąść na nogach, swoimi łokciami przycisnąć ręce delikwenta. Lewa ręka (palec wskazujący i kciuk) otwiera powiekę, prawa wpuszcza kroplę do oka.
      Przerobiłam oba warianty na dwuletniej córce - oczy wyleczone. Życzę powodzenia i wytrwałości.
      • wiolka1313 Re: Krople do oczu 22.11.10, 00:14
        Aha! Jeszcze jedno. Coś mi świta w głowie(ale naprawdę nie wiem czy to gdzieś czytałam czy powiedziała mi okulistka), że nie można wpuszczać kropli "na śpiocha"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja