cielecinka
21.11.10, 20:53
Czy ktoś mógłby mi podać patent jak zapuścić prawie 3latkowi krople do oczu i go przy okazji nie zamordować?
Młody złapał bakteryjne zapalenie spojówek i dostał krople biodacyna.
Jestem z nim sama , unieruchamianie go i zapuszczanie równocześnie kropli lekko mi nie wychodzi. Rzeczowa rozmowa nie skutkuje , Gnom wszytko rozumie ale jak przychodzi co do czego jest ryk , wierzganie , machanie rękoma itp.
Jak mu wpuścić te cholerne krople, bo teraz większość nam trafia obok oka i jeszcze moment lek się skończy trafiwszy w większości na podłogę. Podajcie jakiś sposób, bo jutro rano chyba go przywiąże do krzesła i skrepuje na maksa.