mamakasienki1
23.11.10, 10:03
Zacznę od początku, moja starsza córka miała w zeszłym roku w grupie przedszkolnej najlepszego kolegę, cały czas się razem bawili, dosłownie wszystko robili razem, w tym roku grupa została podzielona i nie są już razem, sympatia była obustronna tak mi się wydawało, zresztą panie przedszkolanki potwierdzały, że oni cały czas tylko razem się bawią.
Wczoraj po przedszkolu córka mówi, że ten właśnie kolega był w ich grupie i zaprosił kilkoro dzieci z zeszłorocznej grupy na urodziny, ale pominął moją córkę.
I tu mam problem jak dziecku wytłumaczyć, że nie została zaproszona, rozumiem, że nie każdy ma możliwości całe przedszkole sprosić i wogóle. Tylko mała była tak strasznie smutna i przybita, mówiła, że myślała, że ten kolega ją lubi, a o niej zapomniał, a ja nie mam pojęcia jak jej to wytłumaczyć.
Powiedziałam jej, że czasami tak jest, ale tak strasznie mi jej żal, ona ciągle o tym wspomina.
Co byście powiedziały swoim dzieciom w podobnej sytuacji?