18_lipcowa1 28.11.10, 13:49 a dokladnie z rękawiczkami. Nie chce założyć rękawiczek, nie chce ich w ogóle nosić na dworzu, jak ma zdjęte to marzną jej ręce i też jęczy. Co robic????????????? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sinceramente Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 14:32 Zabrać dziecię do sklepu, gdzie jest wybór fajnych rękawiczek i niech sama wybiera: czy mają być w paski, z misiem, czy z kotkiem, z jednym palcem, czy z pięcioma itp. Moja też, jak miała półtorej roku, to za nic nie chciała rękawiczek nosić, ale potem jak kupiłam jej z misiem i tłumaczyłam, że misie chcą wyjść na spacer, więc "hop" skaczą na rączki, to podziałało. Potem już się przyzwyczaiła i do tej pory chętnie rękawiczki nosi, choć oczywiście ma zmienne preferencje, co do tego, które dziś założy Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 14:35 14 miesiecy ma i jeszcze nie kuma ze moze se wybrac w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
ewelkagda Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 14:47 problem znany, jeśli dzidzia nie da sobie wytłumaczyć to najprościej - przyszyć do zimowego kombinezonu albo przymocować np na 3-4 zatrzaski Odpowiedz Link Zgłoś
sinceramente Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 14:55 Jak ją weźmiesz do sklepu i pokażesz jej dwie pary rękawiczek z "czymś" (zwierzakiem, autkiem, kokardką, futerkiem itp.) i atrakcyjnie zaprezentujesz, to nie wybierze którejś? Przecież dziecko, które ma 14 miesięcy, to nie niemowlę, które daje, co biorą, ma już jakieś preferencje, a w sklepach wybór spory. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 15:30 sinceramente napisała: > Jak ją weźmiesz do sklepu i pokażesz jej dwie pary rękawiczek z "czymś" (zwierz > akiem, autkiem, kokardką, futerkiem itp.) i atrakcyjnie zaprezentujesz, to nie > wybierze którejś? Przecież dziecko, które ma 14 miesięcy, to nie niemowlę, któr > e daje, co biorą, ma już jakieś preferencje, a w sklepach wybór spory. > Phi wybrać to ona wybierze, ale nie da sobie założyc pewnie. No ale spróbuję. > > > Odpowiedz Link Zgłoś
figa33 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 29.11.10, 11:36 Problem widzę znany, właśnei miałam zakładać taki sam wątek, dobrze, że zajrzałam najpierw tu Te z Hello Kitty z HM są beznadziejne, pierwszego dnia rozpruły się (wewnętrzna warstwa polarowa odpruła się od zewnętrznej wełnianej) i bardzo ciężko się zakładają, natomiast idealnie w sekundę daja się zdjąć. Zresztą jak wszystkie inne, mamy juz ze 4 pary, w tym 5 palczaste i nie ma bata. Jak jedzie w wózku to działa komenda "schowaj rączki" (pod śpiworek), nauczyła ją tego babcia. Ale jak chodzi to juz nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
karro80 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 14:53 norma - smaruj grubo tłustym kremem, wyciągaj jak się da rękawki z deka za dlugiej bluzy z pod kurtki i dobrze naciągnij, wtedy tylko paluchy są na wierchu-zawsze coś, jak dzieciak i tak zdejmuje, przykrywaj łapki o ile młoda ma w zestawie spacerowym kocyk. A i możesz kupić takie rękawiczki z ucietymi paluchami lub normalne 5 palcowe - może to się sprawdzi? choć zakłada się takiemu maluchowi masakrycznie, ale dziecku wygodniej to i nie sciąga - widziałam u nas z cieniusieńkiej angorki nawet dla maluszków - moja ma i bardzo fajne są - mimo, ze cienkie to bardzo ciepłe. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 15:46 Moj mlody jak mial kolo roku tez nie chcial zakladac rekawiczek. Kupilam za duza kurtke i rece chowal w rekawach, a kurtka byla jak znalazl na nastepny sezon Odpowiedz Link Zgłoś
arachnela Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 16:29 Mój półtoraroczniak absolutnie nie uznaje rękawiczek, po prostu wrzeszczy i nie chce wychodzić, więc kupiłam mu 5-palczaste rękawiczki, takie tanie za kilka złotych, oczywiście mimo, że najmniejsze to i tak za duże więc obcięłam końcówki tak, żeby tylko odrobinę wystawały opuszki palców. Dzięki temu nie ściąga ich, nie denerwuje się, bo ma możliwość robienia z rękami co chce. Wygląda to wieśniacko ale mam to gdzieś Mam nadzieję, że się przyzwyczai i w końcu pozwoli sobie włożyć całe, ciepłe rękawiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
w_miare_normalna Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 19:27 Wkładaj rączki pod śpiworek,kocyk. Mojej zmarzły raz, drugi i teraz sama aż prosi, że mam jej założyc. Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 19:37 Owszem, to można, jak dziecko jedzie w wózku. Gorzej z dzieckiem samobieżnym. U nas rękawiczki jakoś działają, trudniej było przekonać do czapki. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 20:09 Kurtka z rękawami ze ściągaczami i tam upychasz dłonie. Odpowiedz Link Zgłoś
siasiunia1 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 20:48 moja też nie chciała ale tych "2 palczastych". Jak kupiłam jej normalne na 5 palców to skończył się problem bo mogła normalnie wziąc coś do ręki czy chwycic. Może tu leży problem? Odpowiedz Link Zgłoś
jerzozwierza Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 21:58 Mamy dzieci w tym samym wieku. Moje- jak nie chce czegoś zrobić- daje się złapać na: jak to zrobisz, to ja coś zrobię- powiedzmy: jak zjesz jeszcze łyżeczkę kaszki to dostaniesz szyneczkę. Jak zmienimy pieluchę, to pójdziemy zobaczyć brum brumy- itd Czyli: jak założysz rękawiczki, to pójdziemy na śnieg. Dzieci w tym wieku już bardzo dużo rozumieją. Odpowiedz Link Zgłoś
walasia1 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 28.11.10, 23:53 Moja też nie cierpiała rękawiczek. Polubiła takie z jednym palcem. Całe, bez palca ściągała zębami. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 29.11.10, 09:20 moja cala zeszla zime chodzila z fioletowymi raczkami a ja az patrzec nie moglam. Bylo dokladnie jak piszesz - preferencje miala, ktore rekawiczki jej sie podobaja, ale z zakladaniem bylo to samo. Albo jak juz zalozyla to po minucie byl wrzask i sciagala. Na szczescie lubila wedy przysypiac na spacerach w wozku i na spiocha ubieralam. Jakos zime przezyla a w tym roku juz dwa razy dala sobie zalozyc. Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Zimowy problem z ubraniem,,, 29.11.10, 11:11 Mój tak miał, na szczęście grzecznie chował ręce pod kocyk (co chwila wyciągał oczywiście, żeby mi coś pokazać, ale chował z powrotem, jak przypominałam). Rękawiczki cały czas wystawały mu z rękawów nieużywane, aż któregoś dnia - niespodzianka - sam zaczął za nie szarpać i wołać "kuku", czyli żeby rączki schować. Problem się skończył. Odpowiedz Link Zgłoś