yildiz
12.04.04, 13:30
Pierwszy raz u fryzjera był koszmarem. Znajomy fryzjer, synek u mnie na
kolanach. Krzyk, płacz, rzucanie się. W końcu główka w mocnym uścisku mamy,
tata próbuje zmieniać temat, zabawka w ręku nie pomaga a fryzjer obcina na
czas, by zdążyć zanim dziecko oszaleje. Miało wtedy półtpra roku i długie
loki. Brali go (i tak go biorą) za dziewczynę.
Drugi raz postanowiłam to zrobić sama w domu. Z główką nie było większych
problemów, ale gdy przyszło do obcinania wokół uszów, czoła i karku, zaczęło
się. Pomyślałam, ze może maszynką, ale sam jej dźwięk wywoływał panikę.
Efekt, wystające kosmyki z każdej strony.
Chcę go obciąć po ludzku, ale jak????
Czy są środki uspokajające dla dzieci tak na raz?
Czy przez sen?
Co robić?