Obcinanie włosów u dwulatka

12.04.04, 13:30
Pierwszy raz u fryzjera był koszmarem. Znajomy fryzjer, synek u mnie na
kolanach. Krzyk, płacz, rzucanie się. W końcu główka w mocnym uścisku mamy,
tata próbuje zmieniać temat, zabawka w ręku nie pomaga a fryzjer obcina na
czas, by zdążyć zanim dziecko oszaleje. Miało wtedy półtpra roku i długie
loki. Brali go (i tak go biorą) za dziewczynę.
Drugi raz postanowiłam to zrobić sama w domu. Z główką nie było większych
problemów, ale gdy przyszło do obcinania wokół uszów, czoła i karku, zaczęło
się. Pomyślałam, ze może maszynką, ale sam jej dźwięk wywoływał panikę.
Efekt, wystające kosmyki z każdej strony.
Chcę go obciąć po ludzku, ale jak????
Czy są środki uspokajające dla dzieci tak na raz?
Czy przez sen?
Co robić?
    • maolga Re: Obcinanie włosów u dwulatka 12.04.04, 14:42
      Spróbuj w czasie kąpieli. Tak udało się obciąć za długą grzywkę i liche
      kędziorki mojej wtedy 14 miesięcznej córki.Tatuś zabawiał ją nową kąpielową
      zabawką. Powodzenia
      • nela12 Re: Obcinanie włosów u dwulatka 12.04.04, 16:15
        witamsmileja mojemu Adasiowi 3 miesiace temu obcinalam wloski w czasie snusmile))))
        smiesznie bo w jeden dzien pol glowy,na drogi reszta(dobrze ze to zima byla)a
        tydzien temu po dlugich rozmowach o fryzjerku-bezskutecznych zreszta-posadzilam
        go przed duzym lustrem w przedpokoju i obcielam bez wiekszych oporow ze strony
        malegosmile)))na poczatku troche protestowal ale caly czas mowilam do niego:ze
        wszyscy wloski obcinaja:i teletubisie,i kubus puchatek...itd!siedzial wytrwale
        dobre 20 min!pewnie zobaczyl ze to,,nie boli''mysle ze teraz bedzie coraz
        lepiejsmile)))))ale nic na sile bo moze byc jeszcze gorzej-kiedys tez obcinalam w
        kompieli i na balkonie w czasie zabawy z babcia!trzeba probowac a moze
        znajdziesz jakis swoj sposob-powodzenia zyczesmile))acha Adas ma 25miesiecy!
    • edytka73 Re: Obcinanie włosów u dwulatka 12.04.04, 20:01
      Tez mam dwultaka, z marnym owłosieniem jeszcze, ale obcinalismy. Pierwszy raz -
      tata na balkonie: Mały podlewał kwaitki a tata kręcił się z nożyczkami i 'robił
      wzorki'. Drugi raz - w czasie kąpieli. W obu przypadkach Mały świadomy nie był,
      co się z jego głową dzieje.
      A któregoś dnia strzygłam męża maszynką (na ulubione 3 mmm...) a Kuba patrzył.
      Po chwili zawyrokował: "Pubusiowi teź" - tata jest ostatnio wielkim idolem. No
      więc usiadł na kolanach taty, jak tata zdjął koszulkę, jak tacie narzuciłam mu
      ręcznik na ramiona i obcięłam na 4 mm... Myślę, że podziała tu chęć
      nasladownictwa. Spróbuj może tego - o ile mąz się zgodzi.
      Ed.
      • gusia29 Re: Obcinanie włosów u dwulatka 13.04.04, 06:21
        U nas tez tragedia. Pierwszy raz probowalismy jak mial ponad rok, nie bylo
        wiekszych problemow bo byl zajety zabawa. Drugi jak mial okolo 18 miesiecy i
        sprobowalismy w wannie - mlody dostal szalu, tak sie wystraszyl tych
        plywajacych wlosow, ze do tej pory nie lubi wlosow. Ostatnio kilka dni temu
        obcinalam go na spiaco, ale efekt byl taki, ze niestety wiekszosc krzywo, wiec
        trzeba bylo poprawiac. Posadzilismy go na foteliku i niestety maz musial
        trzymac mu rece a ja szybko obcinalam podczas niesamowitych wrzaskow. Mam
        nadzieje, ze kiedys mu to przejdzie. Tez sie zastanawialam nad maszynka ale
        chyba bedzie sie bal brzeczenia, wiec na razie poczekam. Na jakies 3-4 miesiace
        mamy z glowy.
    • judytak Re: Obcinanie włosów u dwulatka 13.04.04, 08:50
      a) z doskoku: zajętemu czymś dziecku szybkimi cięcieami obcinam najbardziej mi
      przeszkadzające kosmyki (z początku wygląda tak sobie, ale przez tydzień się
      wyrówna)
      b) na namawianie: rozmawiamy o sprawie co wieczór, pokazuję nożyczki, mówię, co
      chcę zrobić, dziecko mówi "nie", ja sie upweniam "no to jutro, prawda?",
      któregoś razu zaskoczy - tyle, że też trzeba zaczynać od
      najbardziej "newralgicznych" miejsc, bo nie wiadomo, kiedy się zgoda dziecka
      skończy
      c) na opiekunkę: wysłać dziecko do fryzjera z niańką i ze starszym bratem,
      najpierw niech zobaczy, jak brata strzygą, potem kolej na dwulatka, który
      (przynajmniej mój) z opiekunką jest grzecznym, ułożonym chłopaczkiem (a ze
      mną "diabelek-rozbójnik-żywe srebro")

      pozdrawiam
      Judyta
Pełna wersja