tempera_tura
01.12.10, 14:22
Warunki atmosferyczne kiepskie na wózek... Zapakowałam Młodego w sanki i jazda. To nasz pierwszy raz

Jakie było moje zdziwienie jak postanowiłam wpaść do sklepu i okazało się to niemożliwe. Dziecko nie chodzi na nogach poza domem wiec musi być na rękach co utrudnia zakupy o sankach już nie wspomne

Nic nie kupiliśmy bo nawet nie weszłam do sklepu.
No ale co zrobić? Musze kupic czasem jedzenie.... Chłopa w domu nie mam ostatnio wiec trzeba iść z dzieckiem....
Zostawiacie sanki przed sklepem? Czy poprostu do sklepu walczycie z wozkiem?
Boje sie że mi zakoszą (sanki na wypasie za 3 paczki).