zlewozmywak1
13.04.04, 13:01
Moja zon a i moja mama, która sporo uczestniczy w wychowaniu naszego dwulatka
są zmarźluchami. 11 stopni to dla nich zimno. Chłopiec chodzi w rajstopach.
Nie moge im przetłumaczyć ze rajstopy to najbardzie wk7u65684654iający
element stroju dla mężczyzny nie zaleznie od wieku. A w amstwrdamie w lutym
było 6 stopni i na własne gały widziałem jak dzieciaki bez czapek w
przyczepkach rowerowych jeździły. Ten nasz junior gania bez przerwy, a one
myślą że moze zmarznąć.
I za jednym zamachem zapytam. jak to jest, że mój dzieciak potrafi zjeśc
tylko w stanie hipnozy tzn podczas ogladania bajki lub podczas zabawy. Sam z
siebie jeszcze nigdy nie usiadł i nie zjadł nic; chyba że cukierka lub
kawałek czekolady lub słonego chipsa. Czy to znaczy, że gdybyśmy nie zadbali
o to by zjadł chociaż trochę normalnego jedzenia to umarłby z wycieńczenia????