zuzul35 09.12.10, 19:11 co myslicie o nauce jazdy na nartach przedszkolaka? nie za wczesnie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kaskahh Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 19:21 moi znajomi narciarze zapewniaj, ze od lat 3 juz moze sie uczyc Odpowiedz Link Zgłoś
katriel Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 19:45 Ja kiedyś w tej sprawie (od kiedy narty) przepytałam znajomych i wujka googla i wyciągnęłam średnią. Wyszło 4 lata. Ale oczywiście jak ze wszystkim, zależy od dziecka. Jak ogólnie sprawne, nie ma problemów z koordynacją, to myslę że spoko. Odpowiedz Link Zgłoś
hermetyczka Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 19:48 4,5 latek może juz jezdzic- w tym wieku zaczynały moje dzieci teraz przed moja corka 2go sezon, przed moim synem chyba z 6sty 3 latek- oki, ale taki z silniejszych. moja corka miala jescze za slabe nogi Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 20:17 ostatnio rozmawialam ze znajomymi na ten temat i ich corka zaczela jak miala 3 z malym kawalkiem, ale tak naprawde frajde i duze postepy byly w nastepnym roku, po 4 urodzinach. Ale ta ich dziewczyna jest z tych odwaznych, moja niby silna jest ale z tych ostroznych i nie bede sie spieszyc z nartami, zeby za wczesnie nie "wystraszyc". Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 21:11 Moje obie zaczynały w wieku niecałych 5 lat. Młodszą próbowaliśmy postawić na nartach rok wcześniej ale bez sensownych rezultatów. A w zeszłym roku pod koniec tygodniowego pobytu całkiem sprawnie wjeżdżała wyciągiem i zjeżdżała na pólku dla początkujących. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 21:16 Acha, znajome dzieci (czyli moja próba statystyczna wynosi sztuk 6) jakąś frajdę miały właśnie od wieku 4,5-5. Wcześniej, nawet jeśli miały przypięte do nóg narty, trudno było to nazwać jazdą na nartach. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: przedszkolak na nartach 09.12.10, 22:04 My sprobowalismy jak syn mial 4 lata, byl kilka razy i bardzo mu sie spodobalo. Jako 5 latka juz zapisalismy na nauke z instruktorem. Zalapal bardzo szybko, pod koniec zimy jezdzil juz ze mna nawet po czarnych, niezmuldzonych trasach. Od tego roku jako 6-latek zaczal szlifowac styl w szkolce narciarskiej raz w tygodniu, a w niedziele maja .... zawody i juz jezdza na bramkach. Najczesciej jeszcze z pluga, ale juz widze, ze jazda rownolegla lepiej mu wychodzi. Sprobuj, kazde dziecko jest inne, ale w tym wieku ucza sie bardzo szybko, srodek ciezkosci nisko, jak upadna, wstaja, otrzepuja piorka i jada dalej. W zeszlym sezonie na jednym ze stokow wjechalismy przez przypadek do parku zimowego, z rampami, podjazdami w gore w dol itd. mlody wjechal na rampe, uniosl sie w powietrze, wyladowal i juz do konca dnia nie chcial jezdzic po zadnych innych trasach tylko trenowal w parku, przyprawiajac mnie o bliski zawal serca, bo ja jak matka-orzel jezdzilam z boku i sie przygladalam. Dlatego, dla jego wlasnego bezpieczenstwa postanowilam podciagnac mu technike i dac go pod opieke trenera. Odpowiedz Link Zgłoś
kasialip5 Re: przedszkolak na nartach 11.12.10, 15:29 My wykupiliśmy naszemu synkowi (wtedy 3 letniemu) kilka lekcji z instruktorem. Nauczył się podstaw. W tym roku, jeśli tylko będzie chciał znów wykupimy mu prywatne lekcje. Myślę, że dużo zależy od dziecka, jeśli widzisz, że jest chętne to warto spróbować. Może najpierw wykupić mu kilka indywidualnych lekcji z instruktorem, żeby zobaczył jak to wygląda i poczuł sie pewniej, a potem zapisać go do szkółki. W większości szkółek przyjmowane są dzieci od 4 lat, a lekcje indywidualne udzielane są dzieciom od lat 3. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: przedszkolak na nartach 11.12.10, 20:33 nasz babel swoje pierwsze kroki na nartach stawial jak mial 2,5 roku. maz trzymal go miedzy nogami i tak jezdzili. na prawdziwa jazde byl jeszcze za maly, ale sprobowalismy i strasznie mu sie spodobalo. nogi mial silne, wytrenowane na laufradzie i to tata zdecydowanie bardziej sie meczyl niz on . nie meczylismy go zbytnio, po prostu mieszkamy w gorach i jak wybieralismy sie wszyscy razem na narty, to maly zjezdzal z tata ze 2-3 razy w ciagu dnia po krotkim niebieskim stoku. to jednak wystarczylo, zeby zlapal bakcyla. w ubieglym roku, jako nieco ponad 3-latek zaczal juz naprawde jezdzic, na mniej stromych odcinkach jechal juz sam, a nawet nauczyl sie skrecac. jutro rozpoczyna swoj trzeci sezon narciarski i juz nie moze sie doczekac . jesli maluch jest odwazny, lubi szalenstwa na sniegu, to spokojnie mozna sprobowac, ale bez "cisnienia". po prostu sprobowac i zobaczyc, czy sie spodoba, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś