zuzankas
13.12.10, 11:06
Napisałam na forum zdrowie, ale nikt nie odpowiada. Może Wy coś wiecie i poradzicie?
Od dwóch i pół tygodnia córce dziwnie charczy w nosie. Tak, jakby gdzieś bardzo głęboko miała dużo kataru. Nic jej z nosa nie leci - dziurki suche. W trakcie dnia prawie tego nie było słychać (do dzisiaj - dziś słychać jak jej charczy i mówi tak jakby "przez nos" ), natomiast zaczyna się w nocy, szczególnie gdy głęboko oddycha. Czasem słychać tak, jakby chrapała. Dziś to jej bardzo przeszkadzało, widać było, że przełyka tę wydzielinę - ale dziurki nadal suche. Rano ma mokry kaszel - tak jakby odkasływała tę wydzielinę. Psikam córce do nosa wodą morską, euphorbium, robię inhalacje z soli fizjologicznej.
Pójście do przychodni średnio mi się podoba. Ostatnio poszłyśmy po antybiotyk na zapalenie dróg moczowych, wróciłyśmy z zapaleniem oskrzeli (mnóstwo kaszlących i smarczących dzieci i córka złapała).
Co to może być? Czy muszę to konsultować z pediatrą?