Prosze o rade co robić?

16.12.10, 09:32
Mój syn ma obecnie 3 latka i dwa miesiace. Nie dostał sie do przedszkola. W listopadzie nadażyła sie okazja i zapisałam go do przedzkola w ktorym dla takich dzieci jak moj syn jest realizowany bezpłatny program z uni europejskiej. Dzieci w wieku od 3 do 5 lat przychodzą z rodzicami na godzinke. I w tej godzinie mają po pół godziny (zamiennie) j. angielski, taniec, ćwiczenia (W-F).
Myślałam, że moj syn sie ucieszy. Bedzie miał wiekszy kontakt z dziećmi i czegos sie nauczy.
I zaczeły sie schody sad
Sym jest jedynakiem. Mieszkamy w trojkę tzn. ja, mąż i syn. Męża praktycznie nie ma całymi dniami bo pracuje. Mały jest cały dzień ze mną. Tu gdzie mieszkamy rodziny nie mamy. Z dziadami (z moimi rodzicami) widzi sie syn 4 razy do roku. Znajomych z dziecmi tez nie mamy.
I dlatego tez myslałam, że mu sie spodoba przedzkole bo sam ciagnie do dzieci i chce sie z nimi bawić i z tego co mowil wykazywał gotowość chodzenia do przedszkola.
Zaczeliśmy chodzić. Przez dwa tygodnie płakał jak tylko przekroczylismy prog przeczkola. Na tych krotkich zajeciach tez placz i nie chciał brać udziału np. nie chciał tańczyć, powtarzać słowek po angielsku, nie chciał ćwiczyć. Ciagle siedział na moich kolanch i mocno mnie trzymał. choć nie raz Pani go zachecała do zabawy i ja tez mówilam; "choc razem ze mną zatanczysz jak nie chcesz z dziecmi lub choc razem pocwiczymy, ja jestem z toba nigdzie nie ide, nie zostawie cie"
Przez nastepne dwa tygodnie nas nie bylo z powodu choroby. Teraz w grudniu co prawda juz nie płacze ale dalej nie chce po mimo duzej zachety ze strony pan i mojej nie bierze udziału w ćwiczeniach sportowych, nie chce tanczyc na angielskim jak ma powtorzyc jakis wyraz to mowi mi po cichu do mojego ucha i ciagle chce uciekac do domu. Mowi ze chce juz isc do domu, na spacer byle jak njszybciej uciec z przedszkola. Staramy sie bardzo z mezem aby polubil chodzenie do przedszkola. Duzo z nim rozmawiamy. Kupilam nawet taka książeczke "Zuzia idzie do przedszkola". Nic nie pomaga. Jak przychodze z nim do przedszkola (juz od tygodnia) mowi mi ze chce siku, choc w domu sie wysikal. Po 15 min znowu on chce siku, mamy juz wchodzic na sale gdzie np. maja byc tance on mowi ze chce znowu siku i tak z 10 razy. Ostatnio pani dyrektor zauwazyla co on tak czesto chodzi sikać? Jest zdrowy, nie ma zadnego zapalenia pęcherza. Bo w domu jest wszystko okey z sikaniem, nie sika tak czesto. W nocy spi spokojnie. Tez od jakiegos czasu przed spaniem mowi nam, że jutro nie chce iśc do przedszkola bo przedszkole bedzie zamkniete a on nie che iść przenigdy do przedszkola. Tak mowi. Na pytanie dlaczego nie chesz iść odpowiada ze jest tam za duzo dzieci za duzo ludzi.
Jak go ubieram i mowie ze idziemy do przedzkola to ma lzy w oczach imowi ze nie moze isc bo jest chory, ze boli go brzuch, gardlo, noga.
Boje sie ze go wpedziłam w nerwice. On nie che chodzic a ja go zmuszam. Zmuszam bo chce zeby sie dobrze rozwijał i mial kontakt z dziecmi. Jutro ide na rzomowe z dyrektorka. Wczoraj jak telefonicznie umawiałam sie na rozmowe i usłyszał slowo dyrektorka to od razu mi powiedzial ze nie idzie do przedszkola bo go gardlo boli i ma kaszel.
Nie wiem jak go przekonac do przedszkola. I co robić zmuszac go czy zrezygnować. Chce tez porozmawiac z pediatrą.
Jestem zalamana, nie wiem co mam robić, myslalam ze mu sie spodoba.
Pozdrawiam!
    • ancymon123 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 09:52
      To dla dziecka bardzo cięzki czas. Nie ma mozliwości przejśc normalnej adaptacji w przedszkolu, idzie tylko na godzine i od razu na jakieś "lekcje". W związku z tym nie ma szansy zapoznać sie z budynkiem/salą, nie moze poznać dzieci, pobawic sie z nimi...nie może też po prostu siedzieć w kącie i patrzeć, bo przeciez Ty oczekujesz, że jak idziecie na tą jedna godzine to będzie ona wykorzystana we właściwym celu. On sie boi...i wg niego ma czego.
      Mojego syna zapisałam do prywatnego przedszkola na pół etatu. Pierwszy tydzien siedział w jednej sali tylko, do drugiej nie chciał pójśc. Teraz bawi sie w obu salach, ale niech tylko przyjdzie choćby pani od rytmiki juz siedzi w kąciku i tylko sie przygląda. A chodzi od września. Na swoim znanym terenie syn jest bardzo "do przodu" ustawia zabawę itd, w nowych okolicznościach zamyka sie w sobie. Nauczycielki mówią, że jest to dziecko wrażliwe i nieśmiałe (choc ja patrząc na niego w domu w życiu bym tego nie powiedziała smile). Myslę, że takie jednogodzinne zajęcia nie są dla Twojego malucha. On musi miec możliwośc iśc i przez dłuższy czas w spokoju obserwować. Wiec albo chodź z nim i siądźcie gdzieś z boku i nic od niego nie oczekuj, albo zrezygnuj i szukaj czegoś na więcej godzin, bo paradoksalnie przez większa ilośc czasu łatwiej mu sie bedzie zaaklimatyzowac. Tylko to wiecej godzin to nie rytmika, plastyka i angielski, a po porstu pobyt w grupie.
      • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:07
        Masz racje. Tylko ze nie stac nas na prywatne przedszkole. Bardzo chciałam zeby dostal sie do panstwowego, ale niestety nie pracuje i nic z tego nie wyszlo.
        • ancymon123 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:16
          Więc może ta druga moja propozycja. Rozbuduję :iśc wcześniej, pozwolić małemu obejrzeć wszystko, wejśc do sali, niech połazi po niej zanim dzieci się zbiorą, może są tam jakies zabawki- niech sie nimi pobawi, jesli chce. Potem jak rozpoczynaja się zajęcia spytac gdzie chce usiąść, może w kąciku i patrzeć bedzie "jednym okiem" tak jak to robi mój syn. Ok, niech siedzi w Ciebie wtulony i obserwuje. Ty sie ucz tego co jest na zajęciach i potrenujecie w domu smile Jest szansa, że za jakiś czas mały sam poprosi, żeby usiąść wraz z innymi dziećmi, a po kolejnych paru tygodniach zacznie powtarzac polecenia.
          PS. wczoraj u mojego syna była Wigilia dla rodziców - mały oczywiście nie chciał śpiewać, a dodatkowo wyciagnął mnie z sali na korytarz i zabronił śpiewać, a nawet patrzeć na inne śpiewajace dzieci ;/
          • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:32
            Jest tak. Do przeszkola przychodzimy 40 min. wczesniej. Czekamy na korytarzu. Na tym korytarzu jest postawiona skrzynia z klockami, są ławeczki iwda duze akwaria z rybkami. Czekając na rozpoczecie zajeć. Moj syn bawi sie klockami, oglada rybki lub jak juz jest wiecej dzieci probuje sie z nimi bawic. A teraz co najwazniejsze: jak tylko przekorczymy prog, juz wola ze che siku, po 10-15 min znowu siku, mamy wchodzic na sale znowu siku i tak gdzies 10 razy. Mysle ze to na tle nerwowym te sikanie. A jak mamy wychodzic z domu to ma łzy w oczach sad
            Jak juz jestesmy na sali to nie ma mozliwosci zeby pobawil sie zabawkami. A jest tam duzo zabawek a on patrzy łapczywym okiem i chcialby sie pobawić. Ale Pani powiedziala nie wolno dzieciom sie bawić! Tak wiec siedzimy na krzesełku a on wtulony we mnie. Obserwuje troche bo potem w domu mowi mi co ja mam robic, on sie cieszy i potem to samo robi. Z angielskiego zna juz 6 słówek i w domu mowi je glosno. I jeszcze jedno jak jestesmy na sali to ciagle potwarza ze che juz isc.
            • ancymon123 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 14:12
              To go stamtąd zabierz. Skoro i tak jesteś w domu i nie planujesz do pracy na razie wracać daj mu luz na kolejne parę miesiecy i spróbujecie później. To oczywiście w przypadku, gdy nie ma możliwości, zeby zapisać go na tą godzinke czy dwie nie na zajęcia z jezyka tylko po prostu do grupy dzieci, żeby sie bawił. Bo z tego co piszesz to do dzieci i zabawek go ciągnie.
              • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 14:50
                Tak też chyba zrobie bo widze ze to nie ma sensu. Syn sie za bardzo stresuje.
                Myślałam ze to bedzie inaczej, lepiej wygladało i chcialam przede wszystkim aby mial kontakt z dziecmi. Teraz zimą wiecej sie siedzi w domu i ma zero kontaktu z dziecmi.
                Dzieki! Pozdrawiam!
    • wuwuem Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 09:53
      jaguarka1 napisała:
      > Sym jest jedynakiem. Mieszkamy w trojkę tzn. ja, mąż i syn. Męża praktycznie ni
      > e ma całymi dniami bo pracuje. Mały jest cały dzień ze mną. Tu gdzie mieszkamy
      > rodziny nie mamy. Z dziadami (z moimi rodzicami) widzi sie syn 4 razy do roku.
      > Znajomych z dziecmi tez nie mamy.

      Macie więc identyczną sytuację w domu jak my, mój mąż jest tylko w weekendy i to nie wszystkie, a rodzina mieszka daleko. Moja córka od roku chodzi do żłobka, uwielbia to, rano pędzi do dzieci, a popołudniu (bo spędza tam beze mnie kilka godzin) muszę ją na siłę wyciągać bo jeszcze chce się bawić. Wg mnie problem u Was nie wynika z sytuacji życiowej, może wizyta u psychologa by się przydała?
      • ancymon123 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 09:56
        A czy psycholog ma zmienić dziecku nieśmiałą osobowość?
        • wuwuem Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:03
          pomoże ocenić dziecko (zmartwiona mama może niekoniecznie umie to ocenić), a po drugie podpowie jak pracować z dzieckiem, pozna osobiście mamę i dziecko więc będzie umiał/-a dopasować sposób postępowania odpowiedni dla tej konkretnej mamy i tego konkretnego dziecka
        • wuwuem Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:05
          a poza tym co za pytanie czy ma zmienić nieśmiałą osobowość? nieśmiałość jest jakaś patologią? no bez przesady, każde dziecko jest inne i potrzebuje innego postępowania i tyle, a nie zmiany osobowości...
          • mozyna Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 18:55
            wuwuem napisała:
            nieśmiałość jest jakaś patologią?


            Nie. Ale jest ogromna przeszkoda w zyciu i normalnym spolecznym funkcjonowaniu. Osobowosci nie da sie zmienic, ale nad niesmialoscia trzeba pracowac.
            Poza tym nie ma niesmialej osobowosci. Moze byc introwertyczna.
            Niesmialosc moze miec tylko jeden plus - wieksza ostroznosc przy podejmowaniu ryzykownych decyzji.
    • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:12
      Dziekuje zo odpowiedzi. Tez myslalam o psychologu. Musze też pozrozmawiac z dyrektorką i pediatrą.
      • wuwuem Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 10:24
        Myślę, że najlepiej doradzą Ci właśnie ludzie, którzy mieli okazję poobserwować sporą grupę dzieciaków bo nawet jak na forum trafisz na dziecko identycznie zachowujące się jak Twoje to niekoniecznie to samo dziecku pomoże. Znajomej dziecko nie akceptuje prawie nikogo poza mamą i właśnie najlepiej na nią działa angielski na który chodzi razem z mamą. Z moją córką jest odwrotnie, najlepiej jak jest z dziećmi, a rodziców nie ma obok bo wtedy bawi się z dziećmi, świetnie się dogaduje i rozmawia, a jak tylko mama czy tata pojawi się na horyzoncie to inne dzieci już dla niej nie istnieją.
    • jakw Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 11:30
      A nie jest tak, że twój synek jest jeden z najmłodszych w tej grupie? Może to ma coś do rzeczy? Te starsze dzieci może są bardziej "cwane" i przebojowe i przy nich twój synek jest bardziej nieśmiały niż w rzeczywistości. Zwłaszcza, że może widzieć, że gorzej od nich tańczy.
      No i jeśli nie ma normalnej możliwości pobawienia się tymi zabawkami w przedszkolu, a ta godzina czy półtorej to są tylko zajęcia dydaktyczne to dla niego to przedszkole to może być głównie stresem a nie atrakcją.
      No i może nie każde dziecko 3-letnie nadaje się do przedszkola, zwłaszcza takiego, w którym nie można się pobawić zabawkami.
      • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 12:13
        W grupie są dzieci w wieku 3 do 5 lat i trzy latkow jest mało. A te co sa za chwile beda miec
        4 latka a moj w pazdzierniku skonczyl 3 latka.
        • mea8 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 13:53
          Piszesz, ze dziecko patrzy z zaciekawieniem na zabawki ale nie moze sie bawic. Te zajecia to chyba dla rodzicow sa skoro dzieci nie moga sie bawic tylko "uczyc", nawet jesli jest to nauka przez zabawe. Trzylatki niekoniecznie musza jeszcze umiec/chciec sie bawic w grupie. One wola usiasc sobie w kaciku i sie pobawic, ew pobiegac za innymi dziecmi. Moj syn chodzi do przedszkola odkad skonczyl 2,5 roku, teraz trzeci rok, wiec mam jako takie pojecie. Dopiero teraz, w grupie 4 latkow dzieciaki naprawde wspolpracuja. Ja na twoim miejscu zrezygnowalabym z tych zajec bo one nie maja nic wspolnego z zabawa dla dzieci.
          • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 15:00
            To jest program unijny czyli wyrownanie szans dla dzieci co sie nie dostały do przedszkoli. I zamiast te pieniadze przeznaczyć na utworzenie dodatkowego oddziału przedszkolego to robia taka szobke. I trzy latkowi (ktory dobrze po polsku jeszcze nie mówi) każą mowic po angielsku, pieknie tanczyć i ćwiczyć. A zabawy zero. Jak obserwowałam te wszstkie zajecia to najwieksza radosc widziałam u dzieci 4,5 i 5 letnich a taki 3 latek najwiecej chce sie bawic z innymi dziecmi.
        • wuwuem Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 14:08
          Jak doczytałam Twoje ostatnie posty (o tych zabawkach i wieku dzieci) to pomyślałam, że chyba to może być przyczyna złego samopoczucia Twojego synka na zajęciach. Moja córka (2,5 roku) super się dogaduje ze swoją grupą ale różnica wieku maksymalnie kilka miesięcy, znają się ze sobą ponad rok, a poza tym mogą się bawić wszystkimi zabawkami, które mają w zasięgu wzroku.
          Chyba faktycznie te zajęcia możesz darować synkowi (jak już mea8 napisała) bo się jeszcze dziecko zrazi do jakichkolwiek zajęć przedszkolnych, które dobrze zorganizowane są naprawdę fajne dla dzieci.
          • ancymon123 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 14:15
            Napisałam wcześniej podobnie i popieram porzedniczki- te zajęcia nie służą Twojemu dziecku wiec go nie męcz. Poszukaj innych zajęć, ale związanych z zabawą, a nie nauką.
          • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 15:01
            Tak tez chyba zrobie zrezygnuje.
    • mikams75 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 14:32
      to zalezy od miejsca - najpierw zaprowadzalam moja do klubiku dla dzieci i nie moglam wyjsc z sali, bo byl placz. Po ilus wizytach zaczela brac udzial w zajeciach, ale ja musialam siedziec na widku i co i raz podchodzila. Nie spiewala z dziecmi, nie pokazywala, byla bierna, ale siedziala z innymi w kolku czy przy stole. W ciagu trzech godzin tez ciagle musialysmy isc na siusiu, bo chciala wyjsc z sali, az tyle nie siusiala.
      Ale za to w domu potrafila odspiewac razem z pokazywaniem wszystkie piosenki.
      Odwrocila sie sytuacja i musiala isc do zlobko-przedszkola. Tam nagle zaadoptowala sie bardzo szybko bez problemow.
      Obawiam sie, ze twoj synek ma jakies zle skojarzenia i tylko zmiana miejsca pomoze.
    • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 16.12.10, 15:02
      Dziekuje za odpowiedzi! Pozdrawiam!
    • aurora77 Re: Prosze o rade co robić? 17.12.10, 19:00
      Moja corka (teraz 5 lat) jak zaczela chodzic do przedszkola (miala 3 lata) to bylo strasznie. 3 miesiace plakala i narzekala, ze nie chce chodzic bo jej sie nie podoba. juz sie zastanawialam czy nie zabrac jej z tego przedszkola, ze moze nie dojrzala albo cos. bylo naprawde strasznie...placz w nocy, budzenie co chwila i rozpacz, ze jutro musi isc do przedszkola. Uspokajala sie dopiero w piatek bo wiedziala, ze 2 dni wolne. Po 3 miesiacach przestala plakac i sie przyzwyczaila mniej wiecej. Juz nie placze ale nie idzie z checia. Wie, ze musi chodzic to idzie ale bez entuzjazmu. Takie zlo konieczne. Jak pytam to mowi, ze nie lubi przedszkola. A dlaczego?bo tam za duzo dzieci, za glosno, wszystkie dzieci krzycza a ja to meczy. A w domu spokojnie i zabawki ladniejsze i wogole fajnie. Jak ma do wyboru przedszkole czy dom to zawsze wybierze dom. Nie wiem co Ci poradzic...ja bym jeszcze probowala ale moze byc tak jak z moja. Nie pokocha przedszkola tylko sie przyzwyczai. Ja widze, ze mojej przedszkole duzo daje, rozwija sie i uczy rzeczy, ktorych ja bym nie potrafila jej nauczyc. (mieszkamy za granica wiec jezyk musi opanowac) ale i kontakty socjalne z rowiesnikami sa wazne...bedzie latwiej w szkole.
      pozdrawiam
      • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 18.12.10, 08:06
        Wczoraj rozmiawiałam z panią dyrektor z przedszkola. Powiedziała, zeby narazie go nie meczyc dać mu odpocząć, duzo z nim rozmawiac na temat przedszkola i sprobowac za jakis czas zacząć chodzić. Może "dojrzeje"?
        W każdym bądź razie nie robic nic na siłe tym bardziej jak zaczyna sikać na tle nerwowym że ma iść do przedszkola.
        Te zajecia na ktore chodzimy trwają tylko godzine dziennie wyglądają jak "lekcje". Może inaczej by bylo jakby zaczał chodzić do przedszkola tak jak Twoja córka. Nie wykluczone, że tez by plakał i narzekał. A może by bylo inaczej? Nie wiem ciężko mi powiedzieć.
        Jedno wiem na pewno do zwyklego przedszkola sie nie dostanie, nie ma szansy bo ja nie pracuje. Jedynie od wrzesnia 2011 r. moze zacząć chodzic do szkoly podstawowej gdzie są utworzone dwa oddziały przedszkolone dla dzieci od lat 4. I tam dziecko jest pod 5 godzinna opieką.
        Chciałabym żeby mial dobry kontakt z dziecmi i dobrze sie rozwijal bo ja go tez nie naucze tego co by sie nauczyl w przedszkolu.

        Pozdrawiam!
    • judytka01 Re: Prosze o rade co robić? 17.12.10, 19:08
      Polecam "wychowanie bez porażek" Thomasa Gordona, tam można znaleźć bardzo praktyczne sposoby jak rozmawiać z dzieckiem o jego problemach, więc nie będę ci nic radzić, jak chcesz to poczytaj. Powodzenia
      • jaguarka1 Re: Prosze o rade co robić? 18.12.10, 08:07
        Dziekuje! Poszukam tej książki!
    • daga_j Re: Prosze o rade co robić? 18.12.10, 17:38
      Współczuję, ale widocznie jednak mu się nie spodobało. Prawdopodobnie jak podrośnie to będzie bardziej gotowy do przedszkola i chętny do zabaw, np. jak będzie miał 4 latka. Jeśli nie musisz iść jeszcze do pracy to może odpuść mu to przedszkole i poczekaj aż będzie starszy, w tym wieku za kilka miesięcy dziecko może mieć całkiem inne podejście do tych spraw.
Pełna wersja