wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak apet

17.12.10, 20:41
Witajcie znówcrying
po prostu mam już tego dość wychodzę z siebie kupuje co tylko mogę gotuje rybkę kurczaczka wołowinkę sosiki zupki ale ona 14 miesięcy nic nie chce.
Raz je troszeczkę lepiej a od wczoraj to normalnie mam ochotę wziaść ja i udusić bo już nie wytrzymuje tylko nie nie nie nawet nie spróbuje a już mówi nie np dzisiaj
wstałyśmy o 9:30 to zrobiłam jej jajecznice z kiełbaska to tak może zjadła z pół potem zrobiłam jej mleczny ryz to troszku zjadła no i na jabłko się uparła to zjadła kawałek no to zabrałam ja do sklepu i kupiłam pieczywko świeże i biszkopciki takie z mandarynkami z wierzchu i nawet nie tknęła tylko rzucała tym o podłogę o 12 poszła spać to ugotowałam jej rybkę tilapie ziemniaczki i marchewkę to pogryzła rybkę zaczęła wypluwać i łyżeczkę ziemniaczków z marchewka jak niby jadła była godz 13:30 potem o 16 chciałam by zgłodniała podgrzałam jej nie było mowy by spróbowała wiec wzięłam i usmażyłam jej placuszki z jabłuszkiem których tez nie chciała wykapałam ja to po kąpieli zjadła z pół takiego placuszka no i usypiając ja przy cycusiu jak przysnęła dałam jej butle z mlekiem enfamil to wypiła tylko 100 bo już nie mogła nawet od cycusia się odwracała tak już mi raz zrobiła bo się przejadła no ale wtedy to faktycznie jadła nie to co teraz wiem ze tak nie powinnam robić ale ja już nie wiem co mam robić a i mandarynki z 2 zjadła bo uwielbia no i soczka troszkę bo dziś nawet pic nie chciała wczoraj zjadła więcej bo tam mleczna kanapkę czy soczku wiecej wypiła frupka gryzła biszkopta a to mandarynka a to jabłuszko.Mysle by isc do lekarza bo sie juz boje o nia a z drugiej strony to nie chce isc bo jest zdrowa a tam sa przeciez chore dzieci i niech mi cos złapie nie dziekuje juz dwa razy byłam z nia szpitalu kolejnego nie chce , nie ma oznak by cos było nie tak jest wesoła zęby jej nie idą
Pomocy bo osiwieje może wy mi powiedzcie może to ja nie tak gotuje czy co jest bo już nie daje sobie rady...<płakać mi się chce>
Większość pisze by przeczekać ze dzieci tak maja ale jak ja mam patrzeć na to jak ona nic nie je ja naprawdę staram się nic jej nie podsuwać non stop czy tam czekać by zgłodniała musiała bym czekać chyba od rana do wieczora by pojadła porządnie wieczorem.
a CO BĘDZIE JEŻELI ONA MI TAK ZAWSZE BĘDZIE JEŚĆ....ZACZNIE CHOROWAĆ I WG NIE MOGĘ
    • mucha-live Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 21:13
      Mój starszy syn nie je od ponad 6 mscy... tzn je jeszcze mniej niż Twoje dziecię. A jajecznicy czy kiełbaski, to nawet nie powącha...
      Wg mnie - przesadzasz, za bardzo jej dogadzasz, a córcia t widzi i olewa Cię.

      Zrób jej badania i jak wszystko będzie ok, to czekaj - wyrośnie.
      Gorzej jak by była apatyczna, nerwowa, nie bawiła się. U mojego synka poznaje kiedy już mu głód doskwiera - czasami po 3 dniach nie jedzenia!!!- to staje się nerwowy, o wszystko krzyczy i płacze bez powodu. Bywa, że czasami na siłę wkładam mu łyżkę ziemniaków, nie chcę, nie chcę, ale posmakuje i zje cały talerz.

      Mojemu synkowi wyniki wyszły ok, więc lekarka kazała nie naciskać, woda do picia, dużo ruchu, nie dawać słodyczy i czekać aż wyrośnie... ja też byłam niejadkiem.

      I nie pisz, że "chciałam by zgłodniała", bo to bez sensu - dziecko jak nie będzie co chwilę czegoś podjadało, to w końcu zgłodnieje. Nie oznacza to jednak, że zje co mu dasz, bo ma swój "gust smakowy"
      Piszesz, że starasz się jej nie podsuwać, a czytam, że co chwilę coś, to jabłuszko, to jajeczniczka, to mandarynka, to soczek i na obiad miejsca brak

      3maj się!!! zrób badania i nie zamartwiaj - póki jest zdrowa i radosna, to wszystko OK!!!
      • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 21:26
        Ja mialam tak z malym, ze okresowo jadl znacznie mniej. Zauwazylam, ze tak do przeszlo 1,5 zycia srednio co 3 tydzien mial okresy nazwane przezemnie ,,kludniowki" w ktorych bardzo malo jald. Po takim okresie nastepowal po jakims czasie okres ,,wzmozonego apetytu" i wlasnie na ten okres przypadal moment tzw wrostu. Moje dzieko w tamtych czasach nie chorowalo. To jest istotne, bo czesto dzieci jedza mniej wtedy gdy cos im dolega dlatego warto sprawdzic czy np. nie ma chorego gardla i mocz ok. Ja sprawdzalam bo tez balam sie jak ty. Wyniki byly 100% ok, wiec luzowalam. Dodam jeszcez, ze jesli dziecko przestaje przyjmowac plyny to jest problem ewidentny do zmartiwen! Mimo wszystko nie zmuszaj do jedzenia, bo na przyszlosc moze to przyniesc skutek ubooczny. Sprawdz czy ze zdrowiem wzystko ok jesli tak, to nie martw sie tym przejdzie i po tym okresie nastapi okres wiekszego spozycia pokarmow. Pozdrawia
      • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 21:27
        ale to jest trudne by się nie martwic mi się chce płakać to co mam jej nie dawać przez cały dzień jedzenia bo na to by wychodziło jak bym ej nie podtykała to by chyba nic nie zjadła sa momenty ze szeroko otwiera buźkę ale to i tak malutko zje przecież wcześniej więcej jadała to co się takiego stało nie była niejadkiem..
        Może jakieś soczki czy herbatki na poprawę apetytu...???????
        • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:21
          Niemowlaki szybciej rosną to i więcej jedzenia potrzebują. Dzieci powyżej roku aż tak szybko nie rosną. Weź też pod uwagę, że placek, kotlet czy kanapka daje całkiem sporo kalorii. A objętościowo to mało w porównaniu z porcją mleka.
        • mucha-live Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 10:17
          a myślisz, że mi się nie chce płakać? i się nie martwię? Przez kilka miesięcy chodziłam jak struta, denerwowałam się, ciągle coś podtykałam, aż w końcu odpuściłam. Młody je kiedy chce, ograniczam mu słodycze. I też wszystko zaczęło się z dnia na dzień.

          "Jadłospis" wygląda tak:
          - rano kaszka mleczno-ryżowa
          - w przedszkolu czasami je suchy chleb, kotleta, makaron, a bywają dni, że nie zje nic...
          - jak nie jadł w przedszkolu to w domu daje mu ziemniaki (bo tylko to zje), a jak nie chce, to do wieczora nie dostaje nic
          - wieczorem wypija mleko 230ml

          Czyli albo będziesz jej co chwilę podtykała albo poczekasz aż zgłodnieje i zje coś porządnego... nawet jeżeli miałyby być to 2,3 dni

          ja uważam, ze jak jest pogodna, wyniki ma dobre i nie jest bardzo chuda, to nie ma się czym martwić i trzeba czekać, aż zmieni preferencje żywieniowe...wink

          a takie herbatki czy soczki czy nawet syropki między bajki włóż...
    • jamamasynka Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 21:29
      Moj synek w wieku Twojej corki tez jadl marnie, mogl podjadac po troszku ale na obiad zadko mial ochote. Co zrobilam, trzymalam sie z odstepami miedzy posilkami- co 3-4 godziny, przekaski dopiero po obiedzie (czyli cheriosy w misce czy chrupki ryzowe) i przestalam mu wpychac obiady ktore nie lubi ( wedlug mnie ze wzgledu na teksture) a robie mu zupy ze wszystkim,zawsze z czyms innym. Zupami tez marudzil ale zaczelam mu je lekko miksowac-nie na krem tylko leciutko zeby miesko sie rozdrobnilo nieco a i zupa jest wtedy nieco gestsza(dalej sa kawalki). I to byl strzal w dziesiatke--z zebow ma tylko 1 i 2, ciagle mu ida 3 i 4 (popuchniete ma dziasla) a taka zupe zajada ze smakiem 250g. Mielonego podsuwam mu na talerzyku dopiero o 17 przy czytaniu (zajety ksiazeczka lepiej je) a ziemniakow jak nie chce-to nie, do wszystkiego dorosnie smile
      • zjawa1 Posluchaj!! 17.12.10, 21:37
        Jesli matrwisz sie tak, jak ja zreszta tez sie na poczatku wtedy martwilam, to idz do pediatry niech sprawdzi stan zdrowia Twojego dziecka. Raz: sprawdzi czy nie ma czasem chorego gardla, oslucha oskzela itp. wysle skierowanie na badanie moczu. Jesli wszystko bedzie ok, to nie martw sie. Moj mial okres ala ,,Malysz"smile Potrafil rano zjesc jednego banana i pod wieczor kasek malej buleczki mlecznej. Na tym posilek codzienny konczyl sie dla niegosmile Ja Cie rozumiem doskonale. starasz sie, gotujesz specjlne jedzonka dla dziecka a i tak laduje to w koszu. Ja tak mialam okresowo czasami przez bity tydzien!
        • zjawa1 Re: Posluchaj!! 17.12.10, 21:41
          I bardzowazne-czy ona pije plyny tak samo jak wczesniej? Bo jesli nie chce tez pic to moze to byc jakis syf chorobowy. Z reguly u takich dzieci np. zapowiedz rotawirusa.
          • zjawa1 Re: Posluchaj!! 17.12.10, 21:44
            Ja mam o tyle dobrze, ze przychodnia mojego dziecka ma 2 strony : zdrowa i chora. Jesli boisz sie zalapania syfa, to wzwij prywatna wizyte. Badanie moczu z posiewem to ok 7 zl. A masz gwarancjie, ze drgi moczowe sa czyste!
          • katarina1990 Re: Posluchaj!! 17.12.10, 21:46
            zjawa1 napisała:

            > I bardzowazne-czy ona pije plyny tak samo jak wczesniej? Bo jesli nie chce tez
            > pic to moze to byc jakis syf chorobowy. Z reguly u takich dzieci np. zapowiedz
            > rotawirusa.

            ona zawsze nie piła dużo tak butelkę tylko dziś wyjątkowo mało ale chyba jest ok
            pomijając lato gdzie piła hektolitry
            • zjawa1 Re: Posluchaj!! 17.12.10, 21:51
              Hehe, zeby bylo smiesznie, to moj tez nie wiele pil w tym okresiesmile Ale powracajac do tematu. to jesli pije tyle co zwsze, to nie martw sie! Wez sama pobize jej mocz, zanies do laboratorium. Wez do domu pediatre jesli mozesz. I jesli nic nie wyjdzie, to musisz to jakos przetrwacsmile W sumie popatrz, czy Ty zawsze jesz takie same ilosci posilkow? Bo ja np. nie. Czasem tez mam takie dni w ktorych bardzo niewiele jem, a czasem takie w ktorych obzeram sie jak swin...smile
              • katarina1990 Re: Posluchaj!! 17.12.10, 21:57
                no ja tez tak mam ale mysle ze dzieci to powinny jeść zdrowo i normalnie my to stare jesteśmy.wink))
            • mynikitka zmień system 17.12.10, 22:06
              Też tak miałam odkąd odpuściłam i przestałam sie przejmować to się Małemu odmieniło. Pewnego dnia powiedziałam _DOŚĆ!
              i tak:
              Sniadanie- zjadał, jeśli nie-trudno.
              Nie dawałam niczego w zamian-żadnych słodyczy, biszkoptów, chrupek.
              Przed pierwszą drzemką proponowałam zupkę "Jakąśtam"
              po drzemce obiad
              wieczorem kasza
              odkąd stosunek Małego do jedzenia się zmienił proponuję mu między posiłkami owoc albo jogurt. Przestałam się starać i nie stoję non stop nad garnkiem.

              Moja rada jest taka-
              nie dawaj soczków i słodzonych herbatek,
              nie dawaj żadnych przekąsek,
              dziel porcje na pół a jak trzeba to przegłodź- jest pierś, nic jej nie będzie smile


              Dodam tylko że mój Bąbel ma 15 m-cy i też jest na piersi.
    • memphis90 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 21:55
      Jajecznica, ryż, jabłko, ryba, ziemniaki, placki, cycek, mleko z butli, mandarynki, soczek- ile Ty chcesz, żeby dziecko jeszcze zjadło?

      > Pomocy bo osiwieje może wy mi powiedzcie może to ja nie tak gotuje czy co jest
      > bo już nie daje sobie rady...<płakać mi się chce>
      Może zamiast pieczywka, placuszka, biszkopcika, kiełbaski, jabłuszka, cycusia, soczka, ziemniaczka, marcheweczka, rybki, kurczaczka, wołowinki dasz jej normalne jedzenie?

      > a CO BĘDZIE JEŻELI ONA MI TAK ZAWSZE BĘDZIE JEŚĆ....ZACZNIE CHOROWAĆ I WG NIE M
      > OGĘ
      Moja mała marudzi od roku, je znacznie mniej, niż Twoja i ma się świetnie.

      Acha, tilapia to syf jak panga. Daj dziecku dorsza.
      • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 21:59
        No faktycznie, memphis90 ma racje! Daj na luz. Popatrz w jedzeniu nie liczy sie ilosca ale wielkosc spozytych kaloriii. Dla Twojego dziecka ,,pol jajaecznicy" na sniadanie jest ,,paliwem" na pol dnia.
        • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:02
          Moj jak zjadal ,,pol jajecznicy" ok 8 rano to do ok 13 nic nie ruszyl! Nawet biszkopcikasmile A obiadek ok 14( cielecinka, ziemniaczki plus marchewkasmile zjadal kaseksad.
      • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:02
        memphis90 napisała:

        > Jajecznica, ryż, jabłko, ryba, ziemniaki, placki, cycek, mleko z butli, mandary
        > nki, soczek- ile Ty chcesz, żeby dziecko jeszcze zjadło?
        NO TAK TYLKO Z TEGO ZIEMNIAKI ODPADAJA RYBA TEZ W SUMIE BO TO BYŁ GRYZ MARCHEWKA RÓWNIEZ JAJECZNICA PÓŁ JAJA JABŁKA KAWAŁECZEK MLEKO Z BUTLI 100ML NA 250ML JAK BY WSZYSTKO Z TEGO ZJADŁO PO CAŁOSCI TO BY BYŁO OK BO ZAWSZE TYLE ZJADAŁA.
        > > Pomocy bo osiwieje może wy mi powiedzcie może to ja nie tak gotuje czy co
        > jest
        > > bo już nie daje sobie rady...<płakać mi się chce>
        > Może zamiast pieczywka, placuszka, biszkopcika, kiełbaski, jabłuszka, cycusia,
        > soczka, ziemniaczka, marcheweczka, rybki, kurczaczka, wołowinki dasz jej normal
        > ne jedzenie?
        CO MASZ NA MYSLI NORMALNE JEDZENIE??
        > > a CO BĘDZIE JEŻELI ONA MI TAK ZAWSZE BĘDZIE JEŚĆ....ZACZNIE CHOROWAĆ I WG
        > NIE M
        > > OGĘ
        > Moja mała marudzi od roku, je znacznie mniej, niż Twoja i ma się świetnie.
        >
        > Acha, tilapia to syf jak panga. Daj dziecku dorsza.
        OK POSŁUCHAM RADY MYSLAŁAM ZE TO DOBRA RYBA TAK USŁYSZAŁAM.;p
        • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:07
          Wiesz, jak maly moj mial okres w ktorym mniej jadl podtykalam mu owoce. Plasterek kiwi, pomaranczy, banana, plasterek szyneczki, serka itp. W malych ilosciach a czesto. Dostarczalam mu witaminy olalam np. na 3 dni konkretny obiad. Po kilku dniach zjadal prawie wzystkosmile Pamietaj nic na sile! I bron boze zagryski w stylu: paluszki czy biszkopciki. Bo to zapelnia brzuszek, a jest nie jest wratosciowym pokarmem.
          • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:10
            A dużo ci jadło zanim zostało niejadkiem???
            • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:15
              On nigdy nie byl niejadkiem. Ja nie nazwalabym tego w taki spsob. on po prostu mial okresy trwajace nawet do tyg. kiedyjadl znacznie mniej. Powiem Ci tak, jak mowi moj pediatra-zdrowe dziecka nie da sobie zrobic krzywdysmile I jesli nie zapchamy dziecka paluszkami, biszkoptami itp. to je tyle ile potrzebuje. Dlatego ja od poczatu nigdy nie wprowadzalam tzw. ,, zagryski" w postaci biszkopta czy Flipsow. Ja dawalam szyneczke, serek lub jakis owoc. Ewentuaalne ,,uciechy" podniebienia bybly dopiero po obiedzie. Moje dziecko do niecalego 3 roku zycia jadlo absolutnie wszystko....puki nie poszli do przedszkolasad Tam pojawili sie kolezanki, ktore nie jedz,, marchewki bo jest pomaranczowa, mieska bo jest nie dobre i nie zdrowe" itp. Jednak mimo tego, ze terwaz zaczal wybrzydzac to tylko z przekorysmile Hehe dalej uwielbia np. szpinak tak, jak jasmile
            • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:19
              ja naprawdę was podziwiam ze tak spokojnie do tego podchodzicie ja popadam w histerie jakąś krzyczę płacze ostatnio koleżanka mi powiedziała ty cały czas za nią latach z jedzeniem przecież zawsze coś od ciebie skubnie.
              Ja naprawdę są dni ze pisząc z wami mówię ok podaje się niech je ile chce w końcu zacznie ostatnio jak był mąż bo męża non stop w domu nie ma bo wozi ludzi za granice to ostatniego czasu strasznie cieszy się jak tatuś przyjeżdża tatuś ma nosić choć były czasy ze z tatusiem nie chciała zostać ani na chwilkę jak mama poszła sobie na raczki tez nie a ostatnio to do taty do taty tak jak by się chciała nim nacieszyć ostatnio byłam w szoku maż jedząc wziął ja na kolana to wyjadła mu dwie parówy aż byłam w szoku i buźkę otwierała tak jak ostatnio chyba nigdy ja zaczęłam marudzić bez ketchupu i bez takiej delikatnej skórki ale powiedział przestań marudzić a dziecko najedzone z uśmiechem na buzi i z keczupem na nosku
              • analist73 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 08:27
                Dzieci mają różne upodobania smakowe. Moja dzieci uwielbiały np. jajecznicę, ale dodanie do niej kiełbasy czyniło ją niejadalną. Podanie czegokolwiek słodkiego (a były już starsze niż Twoja córka) rano, powodowało że nie były głodne przez cały dzień. Mają dni gdzie nie chcą jeść a potem nadrabiają.
                Biegasz za nią z jedzeniem. Z pozycji niejadka powiem. Byłyśmy z siostrą niejadkami dopóki żywili nas rodzice. Nie gonię dzieci z jedzeniem i oni jedzą raz mniej raz więcej. Ale u dziadków jest dalej a może coś zjesz, chcesz kanapkę, owoc itd.. jak u Ciebie, dogadzanie, gotowanie specjalnie dla nich. I co się dzieje? Zjedzą jeden kęs i już nie chcą, dokładnie robią to co Twoja córka.
                Jeżeli martwi Cię jedzenie córki, to kontroluj wagę i wzrost dziecka. Jeżeli rośnie (wzrost jest ważniejszy) to znaczy że jednak je tyle ile potrzebuje. Nie masz wagi, to podejdź do przychodni (jak są dzieci do szczepienia i poproś o zważenie i zmierzenie pielęgniarkę). U nas nie było z tym problemu. Jeżeli jednak coś Cię niepokoi to warto iść do lekarza.
              • memphis90 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 16:06
                > ja naprawdę was podziwiam ze tak spokojnie do tego podchodzicie
                Jestem wyrodna... Moja mała choruje teraz i apetytu nie ma zupełnie. Jednego dnia zjadła płatki na śniadanie i nic poza tym. Drugiego- trochę zupy i nic poza tym. Wczoraj- rosół z makaronem i kisiel... i nic poza tym. Czekam- na siłę przecież jej nie wcisnę.

                to wyj
                > adła mu dwie parówy aż byłam w szoku i buźkę otwierała tak jak ostatnio chyba n
                > igdy ja zaczęłam marudzić bez ketchupu i bez takiej delikatnej skórki
                Chce parówę z keczupem- to niech je! Kupuj tylko dobre parówki i dobry keczup. Moja ostatnio zeżarła mi dwa de volaill'e, zostawiła mi tylko panierkę- a miałam mieć obiad na dwa dni!
          • zjawa1 aaaaaaaaaa piers!!!!!!! 17.12.10, 22:10
            I jeszcze jedno jesli dziecko jest na piersi( moje tez bylo tak do 1,6 miesiaca) to mimo tego ze pokarm dla takiego malucha jest mniej juz tresciwy niz dla 6 miesiecznego, to i tak dostarcza mu sporo kalorii i co za tym idzie, energiismile Takze nie dziw sie, ze nie zjada wszystkiego. Tak jak mowila, w okresie wzrostu dziecko wiecej je. Widocznie Twoja teraz ma przerwesmile
            • boss285 Re: aaaaaaaaaa piers!!!!!!! 17.12.10, 22:20
              moja córka też niejadek potrafiła przez 1,5tygodnia zjeść 60g kaszki i pół banana wypić w maxie 200ml picia przestałam się przejmować że ma niedowage po licznych wizytach w szpitalach i specjalistów odpuściłam i o dziwo teraz zaczęła sama domagać się jedzenia po roku męczrni nie biegam za nią nie zje śniadania to trudno odstęp ok 3 godziny między posiłkami żadnych chrupek ciastek soków ani słodkich herbatek nie dostaje panga i tilapi to chińskie ryby ze stawów hodowlanych nie dawaj dziecku tego badziewia moja lubi dorsza lub mirunę
            • katarina1990 Re: aaaaaaaaaa piers!!!!!!! 17.12.10, 22:22
              zjawa1 napisała:

              > I jeszcze jedno jesli dziecko jest na piersi( moje tez bylo tak do 1,6 miesiaca
              > ) to mimo tego ze pokarm dla takiego malucha jest mniej juz tresciwy niz dla 6
              > miesiecznego, to i tak dostarcza mu sporo kalorii i co za tym idzie, energiismile
              > Takze nie dziw sie, ze nie zjada wszystkiego. Tak jak mowila, w okresie wzrostu
              > dziecko wiecej je. Widocznie Twoja teraz ma prz
              NO WŁASNIE TO PRZECIEZ PŁYNY TEZ MA A JA SIE DZIWIŁAM CO TAK MAŁO PIŁA JAK WIECEJ CYCUSIA CHCIAŁA..
            • jakw Re: aaaaaaaaaa piers!!!!!!! 17.12.10, 22:29
              Właśnie, jeśli młoda je jeszcze całkiem sporo tej piersi to kalorii, płynów i innych składników odżywczych też trochę w ten sposób uzyskuje. Ja bym w takiej sytuacji chyba nie cudowała z tym enfamilem (i tak pewnie nie będzie lepszy niż mleko mamine) a spróbowała dać coś innego.
              Acha, dzieci czasem też lubią jak im się zrobi małe kolorowe kanapeczki.
        • memphis90 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 16:01
          Ale dziecko ma znacznie mniejszy żołądek. Ja jem np. dwie parówki i dwie kromki chleba i jestem peeeełna- więc nie dziwi mnie, że mojej małej wystarcza jedna parówka. Tu gryz, tam gryz- i dzieciak jest pełen.

          > CO MASZ NA MYSLI NORMALNE JEDZENIE??
          No, pieczywo, plecki, marchew, rybę, kurczaka, biszkopta, jabłko itd...

          > OK POSŁUCHAM RADY MYSLAŁAM ZE TO DOBRA RYBA TAK USŁYSZAŁAM.;p
          Ja zawsze czytam na opakowaniu gdzie hodowane lub gdzie łowione. Hodowane w Chinach (w Mekongu) odpadają od razu, kupuję tylko te łowione w morzach.
    • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:15
      No dobra, to młoda w ciągu dnia zjadła:
      pół jajecznicy z kiełbasą (z 1 czy z 2 jajek?)
      trochę ryżu na mleku
      kawałek jabłka
      łyżkę ziemniaków i marchewki
      pół placka z jabłkami
      trochę mleka z piersi
      100ml enfamila
      i chyba jeszcze
      2 mandarynki
      mleczną kanapkę
      jakiś sok

      Jak na nic to całkiem sporo.Jeśli morfologia ok i waga jako tako przyrasta to raczej niepotrzebnie popadasz w schizy.

      ja naprawdę staram się nic jej nie podsuwać non stop
      Z twojego opisu wynika coś przeciwnego...Zjadła pół jajecznicy to już czychasz z ryżem, a zaraz potem z jabłkiem i po chwili usiłujesz wcisnąć w nią biszkopty;poskubała obiad to smażysz jej placki; pojadła cyca to podstępnie ładujesz jej enfamil
      Zamiast takiej partyzantki nie dawaj jej tych kanapek mlecznych (należy to traktować jak słodycze - po czymś takim może nie mieć chęci na obiad) i przypatrz się ilości wypijanego soku (też słodki)

      Próbowałaś zrobić jakieś spagetti: makaron + sos pomidorowy (albo inny) z dodatkiem mielonego mięsa? Dzieci zwykle lubią. Kotletów/pulpetów mielonych też młoda nie ruszy wogóle? Zupa ogórkowa? Pomidorowa z kluskami? Zwykłego pomidora czy ogórka młoda też nie ruszy?
      Ta tilapia to gotowana czy smażona? Tilapia to wogóle nie jest dobra (ale to moje zdanie). Z moich doświadczeń dzieci wolą paluszki rybne...
      Próbowałaś jak zadziała możliwość podebrania obiadu rodzicielce?
      • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:31


        > pół jajecznicy z kiełbasą (z 1 czy z2jajek?)
        1 jajka

        > mleczną kanapkę
        dzis nie dostała
        > jakiś sok
        >
        > Jak na nic to całkiem sporo.Jeśli morfologia ok i waga jako tako przyras
        > ta to raczej niepotrzebnie popadasz w schizy.
        >
        > ja naprawdę staram się nic jej nie podsuwać non stop
        > Z twojego opisu wynika coś przeciwnego...Zjadła pół jajecznicy to już czychasz
        > z ryżem, a zaraz potem z jabłkiem i po chwili usiłujesz wcisnąć w nią biszkopty
        NIE DAWAŁAM JEJ BISZKOPTÓW
        > ;poskubała obiad to smażysz jej placki;PLACKI SMAZYŁAM 4 GODZ PO NIBY OBIEDZIE
        >
        > Próbowałaś zrobić jakieś spagetti: makaron + sos pomidorowy (albo inny) z dodat
        > kiem mielonego mięsa? Dzieci zwykle lubią. Kotletów/pulpetów mielonych też młod
        > a nie ruszy wogóle? Zupa ogórkowa? Pomidorowa z kluskami? Zwykłego pomidora czy
        > ogórka młoda też nie ruszy?
        > Ta tilapia to gotowana czy smażona? Tilapia to wogóle nie jest dobra (ale to m
        > oje zdanie). Z moich doświadczeń dzieci wolą paluszki rybne...
        > Próbowałaś jak zadziała możliwość podebrania obiadu rodzicielce?

        Nie próbowałam ale spróbuje zupy totalnie odstawiła pomidorowa uwielbiała ale ostatnio nie chce pomidora ostatnio dawałam wyrzucała
        TILAPIA SMAŻONA KUPIE PALUSZKI RYBNE
        TAK JAK PISAŁAM WCZEŚNIEJ LUBI JEŚĆ OSTATNIO Z TATA Z JEDNEGO TALERZA ALE TATA MAŁO W DOMU JEST Z POWODU PRACY
        • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:46
          katarina1990 napisała:

          > > z ryżem, a zaraz potem z jabłkiem i po chwili usiłujesz wcisnąć w nią bis
          > zkopty
          > NIE DAWAŁAM JEJ BISZKOPTÓW
          Wszystko jedno, chodzi mi o to, że poleciałaś z nią do sklepu i coś tam jej usiłowałaś dać - czy to była bułka czy biszkopt to już takiego znaczenia nie ma; chodziło mi o dośc chaotyczną sekwencję twoich działań

          > Nie próbowałam ale spróbuje zupy totalnie odstawiła pomidorowa uwielbiała ale o
          > statnio nie chce pomidora ostatnio dawałam wyrzucała
          Wypróbój ogórki - kiszone i świeże. Dużo kalorii nie mają ale są fajnym urozmaiceniem.


          > TAK JAK PISAŁAM WCZEŚNIEJ LUBI JEŚĆ OSTATNIO Z TATA Z JEDNEGO TALERZA ALE TATA
          > MAŁO W DOMU JEST Z POWODU PRACY
          A może z tobą da się coś zjeść z talerza? Wprawdzie to jedzenie dietetyczne wink ("kradzione nie tuczy ").
          Acha, jakaś wędlina czy żółty ser wchodzi w rachubę? Moja była i jest fanką grzanek: bułka + zółty serek + keczup z mikrofali czy tostera. (Oczywiście będziesz musiała trochę przestudzić i pokroić na małe kawałki). W każdym razie jak ma nie zjeść to mniejsza fatyga niż smażenie placków. No i kwestia jeszcze ile młoda tego cyca je. Moja młodsza w tym wieku też była jeszcze na piersi i jakoś tak strasznie dużo nie jadła.
      • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:33
        Popatrz! Dziewczyny zwracaja tutaj uwage na bardzo istotne kwestie!!!
        Twoja coreczka ma 1 rok i 4 miesiace. ...Jajeczniczka w jadlospisie jest ok pod warunkiem,ze nie podajesz jej codziennie! Faktycznie opisalas, ze mala jest na piersi i podajesz jej jeszcze mleko modyfikowane. Obie te rzeczy, w polaczeniu maja ze soba, maja dosc sporo wartosci odzywczej, kalorycznej i eneregetyczniej! Dziecko jest po czyms takim nasycone. ...Hmmm ja mysle, ze powinnas powoli sporbowac odstawic tego cycusia. Nie piszesz ile razy dziennie go podajesz? Powinnas zaczac wprowadzac stale co do mniej wiecej tej samej pory godz. posilki. Wprowadzac powoli ,,normalny" obiadek zamiast porcji modyfikowanego mleczka, bo to nie jest juz niemowalk...niestetysad A wiec ugotowac kawalek ziemniaczka, marchewki mieska itp. A mleczko modyfikowanie ewentualnie na kolacyjesmile Ja tak tobilam. dziecko ma idelana wage.
        • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 23:03
          Ja bym nie upierała się przy odstawianiu od piersi na rzecz mleka modyfikowanego. Pierś ma tę zaletę, że dziecko, nawet jeśli czegoś nie dojadło, to samo sobie doje wieczorem (czy w nocy) tyle ile trzeba. Bez wpychania na siłę, bo zwykle je 200ml, a dziś raptem 150 (obawiam się, że Katrina1990 ma tendencje do takiego działania). Z tym, że to oczywiście decyzja Katriny. Natomiast ładowanie w dziecko jednego i drugiego , zwłaszcza jeśli młoda jeszcze trochę tej piersi wsuwa, jest zdecydowaną przesadą. I na pewno nie należy w takim przypadku panikować, że dziecko je mało innych rzeczy.
        • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 14:10
          zjawa1 napisała:

          > Popatrz! Dziewczyny zwracaja tutaj uwage na bardzo istotne kwestie!!!
          > Twoja coreczka ma 1 rok i 4 miesiace. ...Jajeczniczka w jadlospisie jest ok pod
          > warunkiem,ze nie podajesz jej codziennie!
          NIE PODAJE CODZIENIE RAZ NA MIESIAC
          Faktycznie opisalas, ze mala jest na
          > piersi i podajesz jej jeszcze mleko modyfikowane.
          MLEKO MODYFIKOWANEDOSTAJE JAK B.MAŁO ZJE.
          DOSTObie te rzeczy, w polaczeniu
          > maja ze soba, maja dosc sporo wartosci odzywczej, kalorycznej i eneregetycznie
          > j! Dziecko jest po czyms takim nasycone. ...Hmmm ja mysle, ze powinnas powoli s
          > porbowac odstawic tego cycusia.
          NIE JEST ŁATWO ODSTAWIC CYCUSIA BO DLA NIEJ CYCUŚ JEST NAJWAZNIEJSZY
          NIE DA RADY JEJ USPAC BEZ CYCUSIA PRUBOWAŁAM NIE MA TAKIEJ OPCJI
          Nie piszesz ile razy dziennie go podajesz?
          CZESTO
          >POWInnas zaczac wprowadzac stale co do mniej wiecej tej samej pory godz. posilki. W
          > prowadzac powoli ,,normalny" obiadek
          JAK PISAŁAM CODZIENNIE GOTUJE JEJ OBIADKI Z DWÓCH DAŃ
          zamiast porcji modyfikowanego mleczka, bo
          > to nie jest juz niemowalk...niestetysadMLEKA MODYFIKOWANEGO NIE DOSTAJE PRZECIEZ CODZIENNIE TYLKO RAZ NA MIESIAC
          A wiec ugotowac kawalek ziemniaczka, mar
          > chewki mieska itp.
          CODZIENIE GOTUJE JEJ OBIADY
          A mleczko modyfikowanie ewentualnie na kolacyjesmile Ja tak to
          > bilam. dziecko ma idelana wage.
          • memphis90 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 16:11
            (MLEKA MODYFIKOWANEGO NIE DOSTAJE PR
            > ZECIEZ CODZIENNIE TYLKO RAZ NA MIESIAC
            To Ci musi strasznie drogo wychodzić- przecież taką otwartą paczkę mleka należy zużyć w przeciągu miesiąca bodajże...
        • memphis90 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 16:10
          Jajeczniczka w jadlospisie jest ok pod
          > warunkiem,ze nie podajesz jej codziennie!
          Hy, hy, moja siostra do 2 rż jadła jajo na miękko na śniadanie i takie samo na kolację smile A było to w erze histerii cholesterolowej (moja ciotka do dziś podaje moim dorosłym już kuzynom samo białko, bo żółtko "jest szkodliwe"). Zdrowa jak koń!
    • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:25
      Ja tu widzę jeden wielki jedzeniowy chaos, podjadanie między posiłkami, co rusz podtykanie innych rzeczy, raz soczek, raz chrupek, raz biszkopcik, nie chce ryby, to placuszek etc.
      Ustal pięć pór posiłków w miarę o stałej godzinie, np.
      9.00 śniadanie (jajecznica, kanapka, mleko z piersi lub z butli)
      11.00 drugie śniadanie (jogurt, serek, owoc - do wyboru)
      14.00 obiad
      16.00 podwieczorek (owoc)
      18.00 kolacja (patrz śniadanie)

      Do picia wodę, soki są bardzo kaloryczne, żadnego podtykania jedzenia między posiłkami i złota zasada: ty decydujesz co i kiedy dziecko je, dziecko decyduje ile zje. Żadnego zmuszania, nerwów, jedzenie ma się kojarzyć z normalną czynnością, a nie z przykrym obowiązkiem. Poza tym w drugim roku dzieci zazwyczaj tracą zainteresowanie posiłkiem, jedzą mniej, jedzą wybiórczo, to co im smakowało dotychczas staje się niejadalne i odwrotnie.
      Takie zachowanie jest normalne.
      Dopiero po trzech, czterech tygodniach dużego braku apetytu (co twojego dziecka moim zdaniem teraz nie dotyczy) należy skonsultować problem z pediatrą, wykonać podstawowe analizy krwi i moczu.
      • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:33
        I jeszcze doczytałam o tej nieszczęsnej mlecznej kanapce: gdybym ja dorosła baba zjadła taki kawał cukrowego ulepu, nie tylko obiadu bym nie zjadła, ale chyba nawet kolacji. Wiesz ile taka kanapka ma kalorii, chyba połowę, albo jedną trzecią dziennego zapotrzebowania twojego dziecka. Poza tym dziecko w tym wieku nie musi tego jeść, nie szkoda ci jej zębów?
        Wodę może pić bez ograniczeń.
        • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:37
          NO W SUMIE OSTATNIO NIE ZASTANAWIAM SIĘ NAD TYM ILE CO MA KALORII TYLKO ILE ZJE POPADAM W PARANOJE CHYBA
          no właśnie wody nie pija bo jej nie lubi jedynie herbatkę..
          • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:46
            To dawaj jej juz ta herbatke, ale stopniowo zmniejszaj ilosc. Kup jej takie kolorowe wody mineralne z dzuibkiem, zeby sie nie zachlysnela. Np. z firmy Nestle sa fajne, moj maly je uwielbia bo stworki sa na nich narysowanesmile Tu juz nie chodzi o kaloriie ale ( w sumie nawet posrednio) o wratosci odzywcze. Wg. mnie Twoje dziecko dostaje ich full wypas. Naprawde zacznij zastanawiac sie nad odejsciem od kaszek, mleka itp. Zacznij wprowadzac okreslone godziny na posilki. Sniadanie, obiad kolacka. Najwazniesze jest sniadanie i obiad. A na kolacje mozesz docisc kaszke, cyca czy mleko modyfikowane. Tak mi sie wydaje.
          • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:47
            Nie ma sensu popadać w paranoje, ogólnie żadnej tragedii nie ma. Ty też jesz zawsze tyle samo? Jak będziesz histeryzować przy jej posiłkach twoje dziecko może stać się prawdziwym niejadkiem, albo w przyszłości wpadnie w anoreksję, albo w bulimię. Wyobraź sobie, że nie jesteś głodna, nie masz na nic ochoty, może cię dziąsła bolą, bo może coś się wyżyna, albo masz takie dni, że ci sie jeść nie chce, a nad tobą zawsze i wszędzie czyha zdenerwowana matka, która nieustannie wtyka ci jedzenie. Miłe wrażenie?

            Jak nie lubi wody, to ją naucz, za każdym razem dosypuj stopniowo mniej herbaty.
            • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:53
              q_fla napisała:

              > Nie ma sensu popadać w paranoje, ogólnie żadnej tragedii nie ma. Ty też jesz za
              > wsze tyle samo? Jak będziesz histeryzować przy jej posiłkach twoje dziecko może
              > stać się prawdziwym niejadkiem, albo w przyszłości wpadnie w anoreksję, albo w
              > bulimię. Wyobraź sobie, że nie jesteś głodna, nie masz na nic ochoty, może cię
              > dziąsła bolą, bo może coś się wyżyna, albo masz takie dni, że ci sie jeść nie
              > chce, a nad tobą zawsze i wszędzie czyha zdenerwowana matka, która nieustannie
              > wtyka ci jedzenie. Miłe wrażenie?
              >
              > Jak nie lubi wody, to ją naucz, za każdym razem dosypuj stopniowo mniej herbaty
              > .
              NO NIE NO FAKTYCZNIE Z TYM LATANIEM I NA CHAMA ZMUSZANIEM GDZIE ONA NON STOP MÓWI NIE I KRECI GŁOWA MASZ RACJE TEZ NIE JEM ZAWSZE TYLE SAMO I JEM B MAŁO CZASAMI PRAWIE NIC JUŻ NIE BĘDĘ TAK ROBIĆ
              ALE UWAŻASZ ZE PÓŁ JAJKA PARĘ ŁYŻEK MLECZNEGO RYŻU GRYZ RYBKI ŁYŻECZKA ZIEMNIAKÓW Z KAWAŁECZKIEM MARCHEWKI I PÓŁ PLACKA TO DUŻO???? A I PRAWIE DWIE MANDARYNKI I KAWAŁEK JABŁKA??
              • zjawa1 katarina1990 17.12.10, 22:56
                Wiesz, dodatkowo dziecko na cycu i mleku modyfikowanym to jest oksmile Wg. mnie codzienna, normalna dawka odzywcza dla normalnego, przecietnego dzieckasmile
                No chyba ze chcesz, zeby jadlo jak dzieciaki w USA i miec za jakis czas spasiona swinke?

                www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                www.youtube.com/watch?v=MI4kyaOulJ0
                • katarina1990 Re: katarina1990 17.12.10, 22:59
                  NO TAK ALE MLEKO MODYFIKOWANE DAŁAM JEJ BY CZYMS JA DOKARMIĆ TO SIĘ ZDARZA RAZ NA MIESIĄC NAWET NIE A MLEKA Z PIERSI TO JA NIE WIEM CZY TO TAKIE SUPER KALORYCZNE
                  • zjawa1 Re: katarina1990 17.12.10, 23:00
                    A ile razy dajesz cyca?
                    • q_fla Re: Katarina, a właśnie 17.12.10, 23:06
                      napisz ile waży i mierzy twoja córka.
                      • katarina1990 Re: Katarina, a właśnie 17.12.10, 23:32
                        no własnie nie wiem bo nie chodze z nia po lekarzach jak jest zdrowa bo u nas jak idziesz do lekarza to juz w recepcjii masz tłum chorych dzieci...
                        • q_fla Re: Katarina, a właśnie 17.12.10, 23:41
                          A nie masz wagi jak masz, to zważ ją jutro i zmierz.
                          • katarina1990 Re: Katarina, a właśnie 18.12.10, 11:48
                            no wlasnie nie mamcrying
                  • jakw Re: katarina1990 18.12.10, 00:20
                    katarina1990 napisała:

                    > NO TAK ALE MLEKO MODYFIKOWANE DAŁAM JEJ BY CZYMS JA DOKARMIĆ TO SIĘ ZDARZA RAZ
                    > NA MIESIĄC NAWET NIE A MLEKA Z PIERSI TO JA NIE WIEM CZY TO TAKIE SUPER KALORYC
                    > ZNE
                    Jest kaloryczne w sam raz - w zależności od tego czy dziecko chce tylko się napić czy coś zjeść. Mleka modyfikowane zasadniczo są wzorowane na ludzkim pod względem zawartości białka, tłuszczu i węglowodanów i innych składników więc wartość kaloryczną też pewnie mają podobną.
                  • memphis90 Re: katarina1990 18.12.10, 16:13
                    O JA NIE WIEM CZY TO TAKIE SUPER KALORYC
                    > ZNE
                    70kcal/100ml bodajże...
              • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 23:01
                Nie wiem czy to jest dużo, ale to nie jest "nic nie je". Bo je. Tym bardziej, że taki stan nie ciągnie się tygodniami. Już pisałam, że takie okresy zmniejszonego apetytu u dzieci w drugim roku życia są normalne.
                Zjadła pół jajka, jajko jest bardzo wartościowe, tzn żółtko. Zrób jej jajecznicę z jednego, albo z dwóch żółtek.
        • zjawa1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:40
          To prawda, ja mlodego od najmlodszych miesiecysmile przyzwyczajalam do czystej wodysmile Nigdy nie podawalam mu zadnych ,,cukrowych" herbatek z cyklu Hipp itp. Do dzis uwielbia wodesmile Choc niestety ,,babula" zaczela podawac mu kubusie, a to jest dosladzanesad i troche sie rozbestwilsad
          • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:54
            Ja w ogóle nie kupuję kubusiów. A młoda wystarczyło kiedyś, że ktoś ją poczęstował od razu dostawała czerwonych plam na rękach. Na żadne owoce nie jest uczulona, może zjeść np pomarańczę, marchew razem i nic jej nie jest.
            Jak babcia czasem poda twojemu dziecku kubusia - tragedii nie ma, ważne jaki ty mu przykład dajesz i czego go uczysz. smile
            • zjawa1 q_fla:) 17.12.10, 22:59
              Taka babcia, to przypadek chyba ekstremalnysmile Taka babcia jak jest u malego to przywozi bonusowo zapas soczkow Kubusia na doslownie 6 dnismile A i tak ciesze sie wtedy, ze akurat danego dnia przywozi soczki a nie pake slodyczy....Maly wie, ze cos podobnego jest w domu i czasami wymusza to zloszczc siesad
              • q_fla Re: q_fla:) 17.12.10, 23:04
                Moja teściowa za to nie potrafi córce okazać uczuć inaczej jak podtykając jej słodycze. uncertain Odpuszczam wtedy, zawsze odpuszczam jak jesteśmy w gościach, zresztą młoda połowy słodyczy nie tknie. Na szczęście młoda z babcią się widzi kilka razy w roku. wink
                • zjawa1 Re: q_fla:) 17.12.10, 23:08
                  No widzisz moj ,,tknie" wszystko co slodkiesad a widzi sie z nia dosc czesto. Ostatnio troche dla na ,,luz" z pakietem bonusowsmile bo pstraszylam ja, ze bakterie rozmnazaja sie przy spozyciu slodyczy w zastraszajacym tempiesmile i malemu wroci zapalenie ucha....no w sumie po czesci sporo w tym prawdysmile
                  • q_fla Re: q_fla:) 17.12.10, 23:15
                    Dokładnie, wszelkie bakterie, grzyby i robale bardzo lubią słodkie klimaty.
                    Ja mam już prawie sześciolatkę, prawie do trzeciego roku nie znała słodyczy. Uważano mnie z tego powodu za wyrodną matkę i pukano się w czoło.
                    Efekt jest taki: połowy słodyczy nie lubi, zwłaszcza tych syfiastych, dostaje codziennie małą porcję tylko po obiedzie. Wyjątek stanowią wszelkie imprezy i jak ją ktoś poczęstuje nie robie afery. Efekt jest taki: mało choruje i ma zęby w idealnym stanie. smile
    • walasia1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 22:50
      Ja mam bardzo podobny egzemplarz. Ciągle na piersi.
      Rano jest pierś, potem koło 10 śniadanie - jakaś kaszka dla dzieci. Kanapki nie wchodzą, jajecznicy nie może, bo uczulenie na białko jaja kurzego.
      Czasem zje cała miskę, czasem ledwie pół. Koło 1-2 zazwyczaj obiad. Nie gotuje jej, parę razy spróbowałam, wszystko poszło w śmietnik, bo nie chciała. Daję jej obiady powyżej roku - mięso zmiksowane, warzywa całe. Też różnie bywa, albo zje cała porcję (250 g), albo ledwie parę łyżeczek. Jak mam na obiad co może jeść to jej daje. Repertuar ubogi. Lubi kurczaka (gotowany, pieczony, nawet KFC - obieram panierkę), makaron, fasola zielona, naleśniki, ostatnio podjadała kalafiorową krem - prawie cała michę i kapuśniak). Jak daje jej nasze jedzenie, to je pare małych kostek kanapek , troch ziemniaka, kawałek mięska ... generalnie lipa. Jak dam jej obiad gotowy, to przynajmniej wiem, że warzywa zje.
      czasem z wieczora zje serek lub jabłko utratę, uwielbia grapefruity, pomelo, kaki, mango.
      Generalnie czasem się zastanawiam, czy nie głodzę mojego dziecka. Ona na prawdę dużo nie je, ale widać jej to wystarcza, to co nie doje w dzień nadrobi w nocy i rano z piersi.
      Jest szczupła, energiczna, cały czas w ruchu. Widać tak ma, może z czasem bardziej polubi nasze jedzenie.
      • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 23:10
        Imo, twoje dziecko je bardzo przyzwoicie i ma bardzo urozmaicony jadłospissmile.
        Fobie dotyczące jedzenia dzieci mieszczą się zazwyczaj w głowach ich matek. wink
        • walasia1 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 23:18
          Dzięki za pocieszenie. Na szczęście mój M ma zdrowe podejście do jedzenia młodej.
          Tylko ile to trwa .. u niej posiłek to godzina,
          • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 17.12.10, 23:40
            Bierz przykład z M, najlepiej nie skupiać się nadmiernie nad jedzeniem dziecka. Dopóki dziecko jest pogodne, prawidłowo się rozwija, rzadko choruje, ma prawidłowe przyrosty - nie ma powodu do paniki. W drugim roku życia zmniejszone zainteresowanie jedzeniem i jedzenie wybiórcze jest normalne. Im więcej paniki i nerwów - tym mniejszy apetyt u dziecka.
    • atrapcia Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 02:11
      O matko... Toż to żarłok straszny w porównaniu do mojej... Moja na śniadanie kanapkę z wędliną, na obiad max pół słoiczka jakiejś papki robionej przeze mnie, na kolację też kanapka, albo pomidor z kawałkiem chleba... A w międzyczasie 1/8 jabłka, albo 1/3 mandarynki, albo 1 cząstka pomelo, jakiś biszkopt, czy ciastko jak uda jej się dorwać... Lubi serki homogenizowane, ale jeszcze ma lekką nietolerancję więc daję małe ilości, czasem coś od nas jeszcze skubnie... W nocy ze 300ml mleka na raty wypija i to by było na tyle... A to i tak najbardziej pozytywny scenariusz. Pierś też dostaje w dzień i nad ranem, ale wiem, że się nie najada bo przed poranną pobudką szarpie się, wierci i marudzi przy tym cycu a po butli śpi jak aniołek, dlatego piersi nie zaliczam do posiłków wink
    • ulik80 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 08:51
      Moja dopóki była karmiona piersią (do roku) jadła śladowe ilości normalnego jedzenia. Bałam się odstawić od piersi , bo myślałam ,że już nic nie będzie jadła. A tu niespodzianka ,dziecko je wszystko co jej dam, żadnego problemu z karmieniem.
      • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 11:53
        ja tak nie mogę jej odstawić bo będzie cyrk ona w ciągu dnia dużo ciągnie i zasypia z cycusiem bez niego nie zaśnie jak narazie jest godz 12 prawie a ona zjadła kawałeczek bułki z serkiem i cycka meczy a ja robię zupkę może jak nie dam jej serka lub kaszki manny to zje ta zupkę.
        • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 12:14
          Rety, i ty się martwisz, że dziecko zagłodzone??? Jak jeszcze je sporo z piersi to możesz sobie darować wpychanie w nią nabiałów, zwłaszcza w postaci zup mlecznych, mlek modyfikowanych czy serków typu danio. Bez dużych ilości mięsa też raczej przeżyje. Skup się na warzywach, owocach, kluskach/kaszach/ziemniakach i niezbyt wielkich ilościach mięsa (choćby w zupie, jeśli dziecię pluje na widok kotleta).
          • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 13:07
            no tak ale co ona ma z tej piersi jak rano chyba z półtorej godz wisiała na piersi <drzemałyśmy>
            to zanim tam się nazbiera to ona ssie pustą pierś.I Ona potrafi tak co pół godz lub co tak godz lub dwie do cycusia na chwile..
            Zjadła MI PRAWIE MISECZKĘ ZUPY NIE WCISKAŁAM JEJ RANO SERKA CZY TAM BUDYNIU ITP TYLKO ZJADŁA TEN KAWAŁEK BUŁECZKI....
            • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 13:18
              Z tego co mówią znawczynie kp (ja nie karmiłam piersią) puste piersi wcale nie oznaczają braku mleka.
              Według mnie twojej córce będą się wyżynały zęby, dziasła bolą i swędzą, a sutek daje ukojenie.

              No widzisz zjadła michę zupy, rano mleko z piersi, całkiem przyzwoity zestaw.
              Lepiej być nie może. smile
              • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 13:42
                no może i tak...
                no tylko ciekawe dziś zje lepiej jutro gorzej zobaczymy..
                z czasem na pewno mi przejdzie ta schiza na punkcie jej jedzenia czasem właśnie zastanawiam się czy za bardzo sobie nie wzięłam słów mojej mamy kiedyś jak maż był w Belgii ja pracowałam po 12h co drugi dzień w ochronie to na ponad miesiąc pojechałam do mamy no u mojej mamy strasznie dużo jadła np 2 kluchy z sosem i mięskiem zupkę jakiegoś naleśniczka jabłuszko całe no i jej sąsiadki mówiły ale ona przytyła u cb tu nie chodzi o to ze ja chce by była gruba bo i tak jest troszczże pyzowata moja koleżanka ma dziecko 17 mies i jest chude jak patyk a je b.dużo .
                po prostu ciężko mi się przestawić z dziecka które jadło z wielkim apetytem teraz na prawie wszystko mówi nie.
                • q_fla Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 14:28
                  jej sąsiadki mówiły al
                  > e ona przytyła u cb tu nie chodzi o to ze ja chce by była gruba bo i tak jest
                  > troszczże pyzowata moja koleżanka ma dziecko 17 mies i jest chude jak patyk a j
                  > e b.dużo .

                  W Polsce, zwłaszcza u starszego pokolenia pokutuje przekonanie grube dziecko = zdrowe dziecko. G...prawda. Zdrowe dziecko jest szczupłe, silne i pogodne.
                  Lepiej, żeby niedojadło, niż jadło za dużo. Lepiej żeby miało niewielka niedowagę, niż niewielką nadwagę.
            • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 13:38
              Przesadzasz, nie trzeba mieć piersi jak balony, żeby dziecko zjadło małe "conieco". Spokojnie możesz założyć, że to co córa (w końcu ma już trochę praktyki) wyciągnie z ciebie stanowi dość istotną pozycję w jej bilansie energetycznym i żywieniowym. Oczywiście w tym wieku nie może już być na samej piersi, ale sama widzisz, że zjadła prawie miseczkę zupy gdy nic jej wcześniej nie wciskałaś. A rano zjadła trochę bułeczki i pewnie całkiem sporo mleka - pamiętaj o tym. Przeczytaj rady z tego wątku, przemyśl, a przede wszystkim przestań się stresować, bo imho nie masz czym.
            • memphis90 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 16:15
              Dziecko potrafi w 5 minut ze 150ml wyciągnąć.
          • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 14:27
            jakw napisała:

            > Rety, i ty się martwisz, że dziecko zagłodzone??? Jak jeszcze je sporo z piersi
            > to możesz sobie darować wpychanie w nią nabiałów, zwłaszcza w postaci zup mlec
            > znych, mlek modyfikowanych czy serków typu danio. Bez dużych ilości mięsa też r
            > aczej przeżyje. Skup się na warzywach, owocach, kluskach/kaszach/ziemniakach i
            > niezbyt wielkich ilościach mięsa (choćby w zupie, jeśli dziecię pluje na widok
            > kotleta).
            ONA UWIELBIA MIESKO^^
            • jakw Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 14:49
              No to masz połowę problemu mniej. smile
              Pokombinuj z warzywami i owocami jeśli jest rzeczywiście problem, by cokolwiek z tego zjadła. Jeśli je cokolwiek z ww (np. zupę) - nie wydziwiaj. Niektóre dzieci są monotematyczne w jedzeniu i żyją. Acha, nie dawaj jej obiadu z 2 dań naraz. Większe szanse na zjedzenie są jeśli oddzielnie dostanie zupę, a w jakiś czas później - 2-gie danie.
              • katarina1990 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 18:55
                No właśnie tak robię jak o 12 dałam jej ta zupę tak o 15:30 dałam jej paluszka rybnego z ziemniakami jadła z koleżanka jej i koleżanka zjadła wszystko jeszcze jej podbierała no i podziobała dosłownie troszkę rybki troszkę ziemniaka i na tym był koniec mama jej koleżanki powiedziała bym jej do 7 nic nie dawała no i przed chwileczka dałam jej miskę znów zupy no i zjadła cała no i teraz cycusia pije bo się napełnił bo mała była zajęta zabawa no to według mnie jeszcze mniej zjadła niż wczoraj po kąpieli chce jej dać jeszcze mandarynkę lub jabłuszko i gratkę
                • atrapcia Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 19.12.10, 03:02
                  Moja córka od wczorajszego wieczoru zjadła:
                  ==========
                  - ze 350ml mleka modyfikowanego (między 20 a 6 rano)
                  - małą kromkę chleba bez skórki, z masłem i łososiem wędzonym (po 12 dopiero ma apetyt)
                  - pociumkała cyca przez 3 minuty
                  - puree warzywne (ziemniak, marchew, kalafior, brukselka. olej rzepakowy, przyprawy-sól, czosnek, bazylia) i kawałeczek mięsa (po 15-16, zależnie od jej humoru)
                  - pierś przez chwilę do zaśnięcia
                  - 1/4 mandarynki (wykradła z lodówki i dobrała się sama do środka), serek homogenizowany (wielkości małego danonka) (po 18-19)
                  ==========
                  - znowu mleko na noc, póki co 220ml więc czeka nas jeszcze jedna mała butla smile


                  I ona tak je od zawsze, choć czasem przez parę dni zjadała 3 razy tyle, a potem nagle się kończyło i nie chciała nic... Tu chodzi zazwyczaj o:
                  a) zęby - dziecko traci apetyt bo przeżuwanie sprawia ból
                  b) okres wzrostu - dzieci często rosną skokowo - najpierw kumulują energię i jedzą ile wlezie a później następuje wzrost u zapotrzebowanie na energię spada na chwilę smile Jak moja córa ma czasem żołądek bez dna, to wiem, że pora niedługo przejrzeć ubranka w szafie wink
        • jamamasynka Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 22:47
          OMG...ja juz sie pogubilam. Jesli cycka caly dzien meczy to znaczy ze je. A jesli ktos nie zalicza mleka z piersi za posilek to jaki jest sens karmienia pierisa??? Albo je caly dzien mleko albo dorosle jedzenie--bo karmisz ja mlekiem jak niemowlaka, ona sie tym mlekiem naje(tyle ile jej potrzeba do najedzenia, a nie Tobie) a Ty jej potem wciskasz ziemniaczki,rybki itp.
          Watek bylby krotszy jakbys wziela sobie do serca pierwsza rade- WYLUZUJ!!
        • ulik80 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 20.12.10, 08:39
          U mnie było tak samo, też bez piersi nie zasypiała. I były na początku cyrki, później w ciągu dnia wystarczyło wyjsc na 15 min na podwórko i zasypiała, wtedy przynosiłam ją do domu i powoli rozbierałam. Teraz kładziemy się do łóżka ,ona szaleje ok 30 min ,aż w końcu zasypia. A wieczorem Małą zaczął usypiać mąż i tak zostało do dziś, a to już ponad 2 miesiące.
    • mamulabartula Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 18.12.10, 18:36
      Ja mam trzylatka, który od początku życia ma różne okresy w apetycie. Latem miał na przykład taki okres, że nie jadł miesiąc. Jedynym konkretnym posiłkiem była zupa w ilości umiarkowanej. Potem nagle, z dnia na dzień dostał apetytu takiego, że nie wyrabiałam z kupowaniem i gotowaniem. Jadł wszystko, w strasznych ilościach i w ciągu następnego miesiąca przytył kilo ( co przy jego 12 kg do tej pory to był duży skok do 13 kg ). Taki apetyt utrzymywał się do listopada, a potem znowu zniżka. Generalnie dopóki je cokolwiek, nie przejmuję się. Zimą daję mu multisanostol i tyle. Zdrowe dziecko nie da się zagłodzić, pamiętaj. Jeśli jest zdrowa, żywa, ma rumianą cerę i zjada jakiś owoc, to dla mnie nie ma problemu. No i pamiętaj, że dzieci w takim wieku mają zmienny smak, jednego dnia uwielbiają marchewkę a drugiego nią wymiotują, więc może ugotuj coś kompletnie nowego ? Mam nadzieję, że niebawem będzie lepiej, a póki co musisz uzbroić się w cierpliwość.
      • zjawa1 Ja mysle, ze..... 18.12.10, 23:44
        podstawowa kwestia jest tutaj karmienie piersia. Piszesz, ze podajesz ja dziecku wiele razy i, ze mala czasem wisi na niej do 1,5 gozdiny. Musisz podjac decyzje czy chcesz, aby dziecko zaczelo zjadac systematyczne posilki: sniadanie, obiadek i kolacja. Czy nadal chcesz je dokarmiac piersia? Nie wiem kiedy chcesz zaprzestac karmienia? Jesli tak do 6 miesiecy to z mojego doswiadczenia powiem Ci, ze musisz zaczac stopniowo ograniczac tego cycusia. Bo im starsze dziecko tym bedzie Ci trudniej. Ja stopniowo ograniczalam ilosc karmien piersia. Zakonczylo sie na cycusiu -kolacji! A potem juz calkowicie zrezygnowalam z karmienia choc bylo ciezko. Karmilam tak do ok. 16-17 miesiaca.
        • myelegans Re: Ja mysle, ze..... 19.12.10, 06:33
          Napisz sobie i powies na lustrze w lazience "zdrowe dziecko nigdy sie nie zaglodzi"

          NIe zmusisz do jedzenia, nad tym kontrole ma dziecko, niepotrzebnie wprowadzasz nerwowa atrmosfere wokol jedzenia i na wstepie jedzenie bedzie jej sie zle kojarzyc. Ze mna zrobiono ten blad, przez to nienawidzilam jesc, bo wokol tego zawsze byly afery. W liceum mialam epizod anorektyczny.

          Przede wszystkim jedzcie posilki razem, nie karm jej, postaw te sniadanie, obiad przed nia, sama tez zrob sobie posilek i jedzcie razem, nie skupiaj sie nad tym ile je, jak nie zje, jedzenie, ze stolu az do nastepnego posilku.

          Mowi to mama 6-latka, ktory jest chudziakiem, zawsze byl, i ktory po raz pierwszy w zyciu wczoraj zjadl jajecznice z 2 jajek, pomidora nigdy w zyciu nie zjadl, ryb nie jada, miesa na wlasne zyczenie nie jadl przez 2 lata, ale.... pije wode, jalbo mleko, ak jest glodny prosi o jablko, albo marchewke, pomiedzy posilkami moze jesc owoce, sa zawsze na wierzchu, biszkopty i inne slodkie buleczki, czy placuszki to jest deser, nie posilek, i zasada jest taka, najpierw jemy cos odzywczego, pozniej mozna zjesc biszkopta. Po zjedzeniu pozywnego, najczesciej na biszkopta nie ma juz miejsca. Slodkich, smakowych kaszek nigdy nie jadl, gotowalam mu owsianke, albo inne kasze i moglam dodac troche syropu klonowego, albo miodu, albo rodzynek, sokow nigdy nie pil, od czasu do czasu wyciskam sok z pomaranczy, albo jablka z marchewka. Raz zostal poczestowany kubusiem i wyplul.

          Przy takim jedzeniu, syn do 4 roku zycia nie byl chory ani raz, a jadl na prawde niewiele, czasami sie dziwilam skad energie ma. Twoje dziecko je tyle ile powinno, nie czepiaj sie jej.

          Powodzenia
          • jamamasynka Re: Ja mysle, ze..... 19.12.10, 10:15
            Ale to dziecko sie nie zagladza!!! Ona umie jesc piers 1,5 godz i je piers przez caly dzien. Ona po prostu nie ma miejsca na nic innego!!
            • katarina1990 Re: Ja mysle, ze..... 19.12.10, 14:10
              no tak ale nie zawsze tak ssie a czasem jak ssie to porostu pusta pierś bo lubi
              a po wczorajszym nie dawaniu jej przekąsek zjadła dziś rano prawie cały kubek kaszki many z truskawkami i nie marudziła zobaczymy dalej może faktycznie nie potrzebnie pakuje w nią te przekąski by cokolwiek zjadła chociaż wcześniej tez zjadała przekąski i zawsze miała miejsce na obiadek itp no ale mówicie ze rośnie i już ma mniejsze zapotrzebowanie może faktycznie poczekamy zobaczymy ,szczerze to jestem już spokojniejsza i nie wciskam jej jak nie chce to nie i nie biegam za nią po całym mieszkaniu z jedzeniemwink teraz śpi a ja gotuje rosołek no i po jakimś czasie zrobię fileta z ziemniaczkami i ogórkiem może zje wink
              • atrapcia Re: Ja mysle, ze..... 20.12.10, 01:46
                Nie ma czegoś takiego jak pusta pierś podczas karmienia piersią. Jeśli dziecko nie wysysa ci boleśnie wnętrzności, to znaczy, że wyciąga z piersi mleczko, choć może się wydawać, że go tam nie ma. Ja nadal trochę karmię, bardzo malutko już, i zastanawiałam się ile może być mleka w takiej już rozleniwionej piersi, więc sprawdziłam tuż po karmieniu... I po odpowiednim ściśnięciu brodawki sikałam mlekiem po całym pokoju, i tak kilkanaście razy. Zresztą zobacz sobie sama czy coś tam masz, gwarantuję, że mleko jest. A jego produkcja odbywa się głównie w trakcie karmienia, na bieżąco - tak jest kiedy laktacja się unormuje. Dlatego twoje dziecko najada się ssąc pierś i nie potrzebuje nic więcej smile
    • mikams75 Re: wiem że przynudzam już ale nie daje rady brak 20.12.10, 08:56
      moja jest starsza od twojej i tyle nie zjada...
      zarowno jajecznica jak i ryz na mleku nawet jesli sa to nieduze porcje (okresl ile dokladnie) to syca na dlugo. Wg mnie twoje dziecko jest najedzone i nie dziwie sie, ze po jajecznicy i ryzu na mleku nie chce obiadu. Po drodze sa jeszcze soki, jakas slodka "kanapka". Jakby doliczyc ile wyciaga do tego z cyca na dobe to wg mnie jest bardzo dobrze odzywiona.
      Jak ci zalezy na obiedzie to po sniadaniu nie dawaj juz nic, zupelnie NIC, najwyzej wode ale tez nie na krotko przed obiadem.
Pełna wersja