katarina1990
17.12.10, 20:41
Witajcie znów

po prostu mam już tego dość wychodzę z siebie kupuje co tylko mogę gotuje rybkę kurczaczka wołowinkę sosiki zupki ale ona 14 miesięcy nic nie chce.
Raz je troszeczkę lepiej a od wczoraj to normalnie mam ochotę wziaść ja i udusić bo już nie wytrzymuje tylko nie nie nie nawet nie spróbuje a już mówi nie np dzisiaj
wstałyśmy o 9:30 to zrobiłam jej jajecznice z kiełbaska to tak może zjadła z pół potem zrobiłam jej mleczny ryz to troszku zjadła no i na jabłko się uparła to zjadła kawałek no to zabrałam ja do sklepu i kupiłam pieczywko świeże i biszkopciki takie z mandarynkami z wierzchu i nawet nie tknęła tylko rzucała tym o podłogę o 12 poszła spać to ugotowałam jej rybkę tilapie ziemniaczki i marchewkę to pogryzła rybkę zaczęła wypluwać i łyżeczkę ziemniaczków z marchewka jak niby jadła była godz 13:30 potem o 16 chciałam by zgłodniała podgrzałam jej nie było mowy by spróbowała wiec wzięłam i usmażyłam jej placuszki z jabłuszkiem których tez nie chciała wykapałam ja to po kąpieli zjadła z pół takiego placuszka no i usypiając ja przy cycusiu jak przysnęła dałam jej butle z mlekiem enfamil to wypiła tylko 100 bo już nie mogła nawet od cycusia się odwracała tak już mi raz zrobiła bo się przejadła no ale wtedy to faktycznie jadła nie to co teraz wiem ze tak nie powinnam robić ale ja już nie wiem co mam robić a i mandarynki z 2 zjadła bo uwielbia no i soczka troszkę bo dziś nawet pic nie chciała wczoraj zjadła więcej bo tam mleczna kanapkę czy soczku wiecej wypiła frupka gryzła biszkopta a to mandarynka a to jabłuszko.Mysle by isc do lekarza bo sie juz boje o nia a z drugiej strony to nie chce isc bo jest zdrowa a tam sa przeciez chore dzieci i niech mi cos złapie nie dziekuje juz dwa razy byłam z nia szpitalu kolejnego nie chce , nie ma oznak by cos było nie tak jest wesoła zęby jej nie idą
Pomocy bo osiwieje może wy mi powiedzcie może to ja nie tak gotuje czy co jest bo już nie daje sobie rady...<płakać mi się chce>
Większość pisze by przeczekać ze dzieci tak maja ale jak ja mam patrzeć na to jak ona nic nie je ja naprawdę staram się nic jej nie podsuwać non stop czy tam czekać by zgłodniała musiała bym czekać chyba od rana do wieczora by pojadła porządnie wieczorem.
a CO BĘDZIE JEŻELI ONA MI TAK ZAWSZE BĘDZIE JEŚĆ....ZACZNIE CHOROWAĆ I WG NIE MOGĘ